Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

29 Lipca 2012

Jeśli jesteś miłosnym krótkodystansowcem, ten artykuł jest dla ciebie.

Randka na łące

Jeden partner, drugi, trzeci… A może żadnych związków i tylko przelotne znajomości? Fakt, że zmieniasz mężczyzn jak rękawiczki i ciągle skaczesz z kwiatka na kwiatek, powinien dać ci do myślenia. Doczekało się to już nawet nazwy – związkofobią określa się paniczny lęk przed wejściem w partnerski układ damsko-męski. Jeśli ten problem dotyczy ciebie, postaramy się znaleźć jego źródło. I podsunąć ci sensowne rozwiązanie.

`Zastanawiam się, czy to jest normalne, że boję się zaangażować uczuciowo. Kiedy pojawia się ktoś, z kim teoretycznie mogłabym być, zaczynam się bronić przed tym uczuciem, staję się oziębła i robię wszystko, żeby nic z tego nie wyszło. Zastanawiam się, czy to mi przejdzie. A może powinnam coś z tym zrobić? Boje się samotności. Lata lecą, a jeszcze nigdy nikogo nie miałam` – wyznaje internautka Paulina, która ze swoim problemem nie jest jedyna. Kobiet, które boją się zaangażować, jest znacznie więcej. Pytanie tylko, co powstrzymuje je przed stworzeniem związku.

Strony

Komentarze (68)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-03 18:38:28

re: Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

Mówią że czas goi rany, ale w moim przypadku tak nie było. Przez kilka miesięcy tylko egzystowałam. Nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu, ten czas to był koszmar. Musiałam z nim znowu być, ponieważ bez niego nie widziałam swojego życia. Brakowało mi jego głosu, dotyku, dosłownie wszystkiego. Postanowiłam spróbować rytuału miłosnego ze strony urok-milosny.pl , czekałam, odliczalam dni do jego powrotu, w pewnym momencie już traciłam nadzieję. Ale jednak wrócił. A moje życie odzyskało dawny blask : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
S...
(Ocena: 5)
2013-07-07 15:53:47

re: Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

Nie jestem psychologiem, nie potrafie ocenić sama co jest przyczyną mojego braku zaangażowania. Może to uraz z dzieciństwa, albo tego iż moj "eks" odszedł do długonogiej piękności? Poznałam niedawno niesamowitego faceta, ale mam wewnętrzną blokadę i ni w cholere nie potrafię się zaangażować....Gdy się całujemy - On widzi "fajerwerki" , a ja? A ja ....nie czuje nic. Postanowiłam nie zwlekać i go o tym poinformować... Bo Drogie Panie, jeżeli nie czujecie nic do partnera po prostu mu o tym powiedzcie, nie ma sensu dalej brnąć w coś i czekać na cud "a może się jeszcze zaangażuje?" Bo rani się przede wszystkim drugą osobę. A może brak zaangażowania wynika z tego, iż po prostu nie spotkało się jeszcze faceta przy ktorym ma się motyle w brzuchu? Jak mawiała moja ukochana babcia " Wnuczko, gdzieś jest ten odpowiedni....a może jest tuż obok?"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Załamana
(Ocena: 5)
2013-03-29 16:31:12

re: Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

Mój facet jest mozna powiedziec ideałem, dla każdego dla moich rodziców, dzadków, przyjaciół,natomiast dla mnie jest coraz większym ciężarem... Niby wszystko jest ok, jest przystojny, kulturalny, pracuje, zrobi dla mnie to o co w danej chwili poproszę. Fajny układ, prawda? Nie, prawda jest inna, bolesna, cierpię wewnętrznie każdego dnia. Gdy tylko on wspomina o ślubie i wspólnym życiu przechodzą mnie ciarki. Chociaż jesteśmy razem (z jedna przerwą) od roku, max trzy razy próbowaliśmy uprawiac sex...I co? Nic. Nie wiem nawet czy to można nazwac seksem. Dla mnie była to karykatura zbliżenia, ocieranie się i wzdychanie. Nie czułam nic, on pogapił się w sufit po czym przerwał, bo widac że się męczył, ja się ubrałam i wyszłam. Kiedy widzieliśmy się ponownie wszytko było ok. Psychicznie wysiadam,co to ma do cholery byc, ja się pytam. :(:(:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-14 12:47:31

wszystkie problemy znikaja , gdy znajdzie sie odpowiednia osobe. ja tez bylam zawsze niedostepna, zniechecona , nie umialam nikomu zaufac ani tez kogos pokochac przed roznymi obawami. do czasu kiedy nie poznalam najwspanialszego mezczyzne na swiecie. dziewczyny bedziecie mialy tak samo tez mialam problemy kilka lat z uczuciami itd , ale jak poznacie wlasciwego faceta wszystko minie gwarantuje , bo tez mowilam, ze nigdy nie znajde, ze ze mna cos nie tak, ze zostane stara panna itd. wszystko sie zmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-12 03:34:58

Mam tak samo udaje niedostępną. Nie wiem czemu. Może temu, że nie chcę wyjść na łatwą dziewczynę. Ciągle się mówi, że meżczyźni lubią zdobywać. Też żałuję niewykorzystanych szans. Mam swoje zasady nie pisze do chłopaka pierwsza nie robie tego pierwszego kroku. Nie wydaje mi się, żebym miała jakieś kompleksy czy jestem niesmiala albo w wyniku stesu tak się dzieje. To wynik chyba powrzechnej opinii, że jeżeli mężczyzna dostanie tego czego chcę ucieka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-14 11:05:06

Jestem taka sama kropka w kropkę. Nie chcę wyjść na łatwą, udaję niedostępną, w ten sposób straciłam 5 lat temu moją jedyną miłośc, o której myślę codziennie. Chciałabym to zmienić..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-10 17:53:23

to jak ja... poznałam nie dawno chłopaka strasznie mi zależało żeby coś większego wyszło a gdy próbował mnie pocałować nie wiem czemu uciekłam... a tak strasznie mi na nim zależy ... ;c

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-06 20:29:38

ja tak mam ;(((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-05 15:31:33

Kiedy rozmawiam lub widzę chłopaka który bardzo mi sie podoba automatycznie staje się niedostępna. Zachowuje się zupełnie obojetnie, jak by była to zwykła rozmowa czy przypadkowe spojrzenie, a w rzeczywistosci tak nie jest.. Dopiero potem żałuje wielu niewykorzstanych szans. Wydaję mi się, że ta bariera wynika ze stresu, nieśmiałości bądź kompleksów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-30 19:56:15

SUPER ARTYKUŁ

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-30 00:38:32

masakraten artykul trafil mnie prosto w serce 25 lat mnustwo krotkotrwalych zwiazkow a jezeli juz sie oddalam calkowicie okazywalo sie ze facet ma sekrety z przeszlosci z ktorymi nie potrafie zyc po 3 takich razach kiedy calkowicie oddalam siebie zamknelam sie na nowe milosci:/ jest ktos i teraz ale bedzie ofiara mojej przeszlosci bo na razie nie potrafie nikomu zaufac szkoda:/ ale probowalamnie potrafie tego zmienic z zycia wziety artukol

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz