Dlaczego faceci nie przepraszają?

18 Sierpnia 2014

Fakt, że on nigdy (i nie on jeden) nigdy nie mówi „przepraszam”, może budzić twój sprzeciw. Szukamy rozwiązania tej psychologicznej zagadki.

kłótnia w związku

O problemie pisze jedna z Polek na forum dyskusyjnym: „Znowu przyszły ciche dni (…). Poszło o pierdołę – w ostatniej chwili odwołał spotkanie, a ja miałam czelność mieć jakieś wąty, bo był weekend, byłam gotowa do wyjścia i nie miałam ochoty na siedzenie w domu, a on średnio czuł się od rana, więc mógł przewidzieć, a przynajmniej uprzedzić o takiej możliwości, że nie da rady wyjść. Powiedziałam, co na ten temat myślę, on odstawił jakąś szopkę i rzucił słuchawką. A teraz od kilku dni się nie odzywa. Poważnie… O taką bzdurę”.

Internautka zastanawia się, czy facetom naprawdę ciężko jest przeprosić, wyciągnąć rękę na zgodę. „Czy to kobieta zawsze musi być tą mądrzejszą? Czy po raz kolejny to ja mam wyciągnąć rękę i nie usłyszeć przepraszam? A może to problem nieposyłania małych chłopców do przedszkola, gdzie uczy się dzieci magicznych słów? Powiedzcie mi, moi mili, bo chyba za głupia na to jestem. To jest norma czy zwyczajnie za bardzo się dałam na początku i teraz już zawsze będę miała w tej materii pod górkę? Dałam się zrobić czy po prostu kobiety od zarania dziejów same się przepraszają za durnotę swoich partnerów i jakoś świat mimo tego się kreci?”.

Pod lupą naukowców

Pytania, jakie stawia internautka, nie są błahostką, którą można obśmiać. Zwłaszcza że zdaniem niektórych mężczyzn przepraszanie jest jak płakanie – niemęskie. Sprawą zainteresowani się nawet naukowcy. Badania na ten temat przeprowadzono na University of Waterloo w Ontario, a ich wyniki trafiły do specjalistycznego magazynu „Psychological Science”. Badacze potwierdzili, że kobiety przepraszają częściej od mężczyzn. Tylko dlaczego? Wnioski, do jakich doszli kanadyjscy uczeni, są ciekawe. Okazuje się, że panowie przepraszają rzadziej, bo… rzadziej czują, że sytuacja wymaga przeprosin. Po prostu nie zdają sobie sprawy, że kogoś urazili.

Czy to dowód na przekonanie mężczyzn o własnej nieomylności? Niewykluczone. Ale przyczyny, dla których on zapomniał o słowie przepraszam, mogą być jeszcze inne. Pisze o nich John Gray w książce „Marsjanie i Wenusjanki na randce” (Zysk i S-ka, Poznań 2000). „Jednym z powodów, dla których mężczyźni tak często nie przepraszają, jest fakt, że ich przeprosiny nierzadko nie odnoszą pożądanego skutku. Czasem też mężczyźni nie dostrzegają skutków swoich przeprosin”.

Strony

Komentarze (29)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

BELINDA 24 Geuio przecież podoba przecież..
(Ocena: 2)
2016-04-27 07:38:54

re: Dlaczego facewci nie przepraszają?

Napisz komentarz...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-20 22:14:03

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

Coś w tym jest, że nie przepraszają. Niestety...A ch*j im w dupę za przeproszeniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 00:30:59

a żebyś wiedziała. Wiecie co mnie wkurza najbardziej? Że cały czas jest poruszany temat żeby dogodzić facetom. W tym celu: maluj się żeby się podobać, nie nie maluj jednak- wolą naturalne piękno. Ubierz się ładnie, niee wręcz perfekcyjnie- jak nie doceni albo nie przypadnie mu do gustu to życie. Układaj włosy i staraj się aczkolwiek nie przesadzaj bo i tak tego nie zauważy ( nie każdy przypadek oczywiście) i co najlepsze : bądź miła bo faceci lubią dziewczyny które nie są ciągle wredne i wkurzone, ale udawaj też niezależną i samowystarczalną bo to ich najbardziej kręci! No do jasnej kur*** nędzy bo mnie coś trafi. A czy ktoś z płci męskiej może zastanawiał się nad tym jak zachowywać się żeby kobieta była oczarowana? Bo ja też mogłabym ułożyć poradnik dla panów :) Bądź męski , nie podejmuj się wszystkiego o co kobieta prosi ale też bądź w tym wszystkim czuły, troskliwy, opiekunczy. Szalej za nią ale też daj swobodę i "lataj" co 5 minut. Perfum nie używaj czasem tych "gorszych" bo może nie przypaść do gustu- czy coś takiego istnieje? OTÓŻ NIE. Dlaczego? Bo IDEAŁOW NIE MA! Ale panowie chyba myślą że im się cuda na drodze przydarzy natury a fajnej dziewczyny nie doceniają. Może ktoś się nie zgodzi i wtedy zazdroszczę z cąłego serca super faceta ale niestety często tak jest. A to że dziewczyna jest ładna, zgrabna, ma powodzenie, bardzo dobre studia - wszystko co możliwe i tak mają co niektórzy w pompie chociaż sami nic nie posiadają :) Dziękuje bardzo za takiego faceta a raczej ZWYKŁEGO TCHÓRZA. Na pewno nie będę udawać kogoś kim nie jestem i wiecie co dumna jestem z tego jaką jestem osobą a facet który nie docenia niech się wypcha! Tyle ode mnie :D :*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-20 11:25:05

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

u mnie jest dokładnie na odwrót. To mój mężczyzna zawsze przepraszał, nawet jeżeli kłóciliśmy się z mojej winy. Ale przez to nauczył mnie pokory i oboje potrafimy przepraszać za swoje błędy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 23:19:21

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

Ja w zyciu bym nie wyciagnela pierwsza reki do faceta jesli wina lezalaby po jego stronie, no sorry to juz podpada trochę pod desperację, nawet jakby mi sie podobal zacisnelabym zeby i odciela sie od niego, widocznie nie zalezalo mu jesli nie przeprosil..Dodam tak od siebie, ze pary ktore non stop sie schodza i rozchodza przez klotnie i tak na koncu nie sa razem. Ciagnie ich do siebie, a klotnie dodaja pikanterii, ale to nie jest milosc. Klotnie powinny byc w zwiazku od wielkiego dzwonu, nie o byle pierdoły. Z czlowiekiem, ktory nas pociaga i przyciaga, ale bezustannie irytuje mozemy miec romans, ale raczej nie bedzie to milosc po grob.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 20:55:59

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

nie przeprosi PROSTAK, mężczyzna przeprosi!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 21:13:51

dokładnie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 11:49:49

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

ja pie.rdole... i wlasnie cale zycei tak robilam przymyaklam oko calyc zas bo co sie bd przypier.dalac o gowno.. i na tow yszlo , ze te DROBNE bledy weszly mu w krew i kazde powazne tez byly normalne, wiec za co ma przepraszac jak dla mnie nigdy nic sie nie stalo...? i teraz jak jest naprawde za co przeprosic to nie ma problemu dla niego i chu.j...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 12:41:04

doskonale Cię rozumiem. Mój eks miał tak samo, pomimo że mnie poniżył, zostawił itd to kiedy wracaliśmy do siebie przymykałam oko na wszystko bo mu wybaczyłam więc nie będę już wracać do przeszłości, jak spotkania nie było bo coś mu wypadło albo przeciągnęło się o 3 godziny później to też mówiłam ok nic się nie stało, zdarza się. I co? Miał to i tak w czarnej dup.ie bo przywyknął do tego że zawsze mu wybaczę, zawsze będzie ok cokolwiek nie zrobi. W efekcie przestał się starać bo po co zabiegać o taką dziewczynę której wszystko pasi co by nie zrobił, przestał przywiązywać wagę do zachowywania się jak normalny człowiek tylko robił co chciał. A ja próbowałam rozmawiać, niby miał coś zmienić, mówiłam co mi nie pasuje ale bez efektów. W końcu ja zapoczątkowałam to rozstanie bo to już było chore, nie wytrzymałam. A tyle razy dawałam mu szansę jak jakaś właśnie tępa dzida za przeproszeniem. Ogólnie w związkach moich to faceci się starali, ja jestem tą co trzeba zdobywać a przy ostatnim eks byłam zupełnym przeciwieństwem siebie. Także jak facet się nie stara i co gorsza nie szanuje to trzeba spier**** jak najdalej od takiego typa. Prawdziwy facet któremu zależy by docenił że dostał szansę ( kolejną) i udowodnił że na nią zasługuje a niedorozwó.j emocjonalny, w dodtaku mami synek to się zachowuje jak flaki z olejem a nie facet. Tyle w temacie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 22:53:30

a jak ja Ci doskonale rozumiem, tak jakbym czytała o sobie. Mój były z którym zresztą znów mam kontakt jest taki sam, prawie nigdy nie widzi swojej winy, według niego wszystko zawsze jest dobrze, nie raz tłumaczyłam co mi nie pasuję, ale przynosiło to małe efekty. Też tyle razy dawałam szanse, zawsze wracaliśmy do siebie, tyle, że nie wiem sama po co. Także dziewczyny, pamiętajcie, facet się nigdy nie zmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 23:47:50

a możesz mi powiedzieć czy zakończyłaś tę relację na etapie wracania do związku i czy nadal go kochasz? Przepraszam za tak bezpośrednie pytania, ale ja nadal kocham mojego eks pomimo że jest takim dup.kiem i nic dla niego nie znaczę. Wiesz czego się boję? Żeby kolejny raz w to nie wejść. Problem w tym że cholernie mnie pociąga i wiem że dla własnej godności musze się odciąć ale z drugiej strony coś mnie ( nas) ciągnie jak magnes.. Jak Ty masz u siebie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-20 08:36:38

kurde, mam identycznie to samo, jest mi cholernie głupio przed samą sobą, przed znajomymi i w ogóle jak znów po raz kolejny z nim gadam, ale nic nie mogę na to poradzić, że jakoś nie umiem się do końca odciąć, nie wiem sama, czy to już skrajna naiwność czy po prostu za bardzo mnie do niego ciągnie, teraz nie jesteśmy razem ale wróciło to, co było parę miesięcy temu. To jest chore. Ale widzę, że nie tylko ja mam takie problemy :).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-20 11:42:22

ostatni anonimie, miałam taką samą sytuację co Ty. Ale zdałam sobie sprawę że to prowadzi donikąd, w dodatku już nie chodzi o wstyd przed znajomymi i rodziną ale przed nim samym. On potrafił mi wprost powiedzieć że ze mną też jest coś nie tak skoro ciągle do niego wracam i się z nim spotykam, kontaktuje. Za każdym razem odpisywałam mu na smsy bo nie potrafiłam inaczej, gdzieś rozum podpowiadał "nie rób tego" ale serce kazało inaczej. No i jak to się kończyło"? Że prędzej czy później dostawałam kopa w tyłek a on miał mnie za nic :) Otóż taki "związek" czy "relacja" nic nie zdziała a narobi krzywd temu komu zależy. Mój eks najwidoczniej do mnie nic nie czuł także dla niego nie było problemem nasze rozstanie, ja za to przeżywałam i cierpiałam, aż do ponownego zejścia :)Teraz to ja zapoczątkowałam to rozstanie bo już miałam sama dość, zobaczyłam że traktuje mnie jak śmiecia, ma mnie za nic a ja jestem dziewczyną która ma wszystko i nie będę marnować sobie życia. Ale wiem że znowu się odezwie, nie wiem czy przez to że jest po prostu chory czy tak buduje swoje ego- nie mam pojęcia, ale jestem pewna że znowu napisze. Tylko wiesz co ? Tym razem już nie odpisze to mu da najbardziej do myślenia, bo zawsze leciałam za nim w pośpiechu. A facet nie ma paradoskalnie ani dobrej pracy ani dobrych studiów ani specjalnego wyglądu. Ale coś mnie przyciągało do niego i nadal przyciąga, ale lecąc na każde jego zawołanie tracimy i w jego i w naszych oczach. Tym razem już tak nie będzie, przejrzałam i wiem że nie chce takiego zycia :) Mam nadzieje ze Ci sie wszystko rowniez pouklada, nie warto cierpiec ;) Powodzenia P.S wiem że to łupie ale strasznie mam ochotę z nim na bliskość co jest dla mnie żenadą i też się boję bo to już byłoby poniżanie siebie do granic mozliowści

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 10:03:54

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

to albo sie wystarczajaco nie cenisz albo masz ciote w domu a nie mezczyzne :p mmnie zawsze faceci przepraszaja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 11:15:33

to fajnie masz, opowiedz nam o tym...a nie, jednak nas to nie obchodzi :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-08-18 08:00:27

re: Dlaczego faceci nie przepraszają?

Robicie w tym artykule z kobiet tępe dzidy. A jeśli tak jest faktycznie, to nie wiem, czy ja jestem kobietą. Po pierwsze to faceci zawsze mnie przepraszają, nawet jeśli nie jestem obrażona, a żebym była obrażona, to jest naprawdę ciężko, a jeśli na przykład odwołuje spotkanie, to nie robię żadnych fochów, czy histerii, bo każdemu może coś wypaść i mówię po prostu, że "okej, to spotkamy się następnym razem" i przy najbliższej okazji mnie przepraszają i tyle. Zresztą mi wystarczą proste wyjaśnienia (a właściwie to nawet ich nie oczekuję jakoś specjalnie) i nie dorabiam do nich sobie jakiejś ideologii, jak w podanych przykładach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 09:37:19

Wszystkie Cię podziwiamy i zazdrościmy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 11:51:15

no jak sie ma 124u127409174094290 facetow to kur.wa normalne ze kazdy przeprasza bo kazde jego spotkanie moze byc ostatnim.. a jak sie ma faceta 8 lat tego samego w ziwazku to juz nie jest tak hop tepa dzido

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 12:21:24

Współczuję Ci anonimie "11:51:15", że facet ma Cię w dupie i Cię nie szanuje hahahah

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Iza
(Ocena: 5)
2014-08-18 12:35:07

drogi anonimie z 12:21 to ja Tobie współczuje takiego podejścia. Niestety ale faceci nie są jak królewicze na białym koniu, którzy zawsze i wszędzie noszą na rękach wybrankę serca. Oczywiście są wyjątki od reguły ale w większości kolorowo tak to nie ma :) Także nie ubliżaj komuś z tego tytułu bo myślę że więkoszość z nas ma podobnie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 13:16:02

Mnie facet szanuje. Ale zgodzę się, wielu mężczyzn nie szanuje kobiet. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 15:51:07

nie wiem co ma szacunek do meskiej dumy. i powiem ci, ze mialam kiedys faceta, ktyry mnie przepraszal za wszystko jakby sie bal ze go zostawie. i zostawilam bo to jego bieganie za mna bylo po prostu nie do zniesienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 16:25:53

Przecież każdy związek jest inny. Nie można mówić, że każdy facet zdradza, każdy facet ma swoją kobietę w czterech literach. To stereotypowe myślenie osób, które zostały zranione lub mają jakiś uraz do mężczyzn. Ja sama nie mam problemu z moim ukochanym, trafiłam na skarb.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 17:08:36

Boże To właśnie facet dumy musi nie mieć skoro swojej kobiety nie szanuje i się do błędu nie potrafi przyznać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-18 20:57:42

jak ma sie kogoś 8 lat to też powinno się go przepraszać, ale jak chcesz być męczennicą tępa dzido to nie moja wina:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 00:26:56

strasznie mnie denerwuje jak jakaś dziewczyna/kobieta wypowiada się w wulgarny sposób np właśnie " tępa dzido". Nie wiem tylko czy aż tak Cię drogi anonimie poniosły nerwy że facet tej kobiety jej nie przeprasza w związku czy jesteś na tyle nie kulturalna żeby zwracać się w ten sposób do drugiej osoby ;) Otóż obojętnie z jakim jest facetem, jak ją traktuje to JEJ ZWIĄZEK. Skoro Ty masz księcia z bajki bądź takiego co Ciebie szanuje zawsze i wszędzie to dziękuj na kolanach za takiego faceta , bo w dzisiejszych czasach naprawdę choler.nie trudno i takiego , wierz mi ;) Po drugie ta kobieta jest w związku 8 lat więc też nie jest tak prosto wyjść z relacji i to zakończyć. Wiem sama jak ciężko jest zerwać toksyczny związek , taki w którym partner Ciebie nie szanuje. Niestety serce nie sługa i trzeba posłuchać wtedy rozumu ( ja tak na szczęście zrobiłam) ale niestety nie każda z Nas ma na tyle odwagi i siły w sobie żeby zostawić i odciąć się od faceta którego się kocha i ja doskonale je rozumiem. Gdyby każdy facet traktował swoją kobietę jak wybrankę serca i z szacunkiem to życie byłoby piękniejsze. Co nie oznacza że takich nie ma, bo znam takich facetów tylko my kobiety tez często ich nie doceniamy. Niestety prawdą jest też to że ciągnie nas do takich mężczyzn którzy nie są "ciapą" tylko "facetem" a potem wymagamy żeby byli troskliwi, czuli i zabiegali. Niestety życie nie daje wszystkiego aczkolwiek można znaleźć odpowiedniego dla siebie ;) Wystarczyło drogi anonimie napisać w kulturalny sposób że powinna zastanowić sie nad takim związkiem żeby nie zmarnować sobie życia, a tępe dzidy może i są ale na pewno nie nazywa się tak kobiet które tkwią w nie takich relacjach co trzeba, bardzo często to mądre i inteligentne kobiety które po prostu kochają nie tych co powinny. Ty natomiast swoją wypowiedzią skromną dla mnie udowadniasz że nia może jesteś? Tak więc kultury nikomu nie zaszkodzi i nie oceniaj książki po okładce ;) pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 00:36:56

piękne słowa, podpisuję się rękami i nogami:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-19 21:09:54

ale jak jej tak nie oceniać skoro daje się szmacić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2014-08-20 00:05:27

ale powiedz mi wiesz co to oznacza szmacić się? To że jest w związku z facetem który jej nie szanuje np ale go bardzo kocha to naiwność i głupota lecz nie szmacenie się, no przynajmniej ja tak uważam. Szmacić się można jak np zerwie się z takim typem i spotyka z nim tylko na seks z czystej przyjemności chociaż nas poniżał do granic możliwości- ok wtedy się zgodzę. Ale sama byłam w toksycznym związku, facet najpierw czuły, troskliwy itd a potem mnie zostawił. I sukcesywnie do niego wracałam: chociaż za każdym razem dawał mi kopa w tyłek. A ja dawałam mu tak szansę co jakiś czas kiedy chciał wrócić. Byłam najgłupsza na świecie,nie wiem nawet jak i kiedy tak się w niego zaangażowałam że straciłam panowanie nad sytuacją, jakiekolwiek zasady, bariery, przyzwoitość... ale otrząsnęłam się z tego i już z nim nie jestem bo ostatecznie przejrzałam na oczy i dostrzegłam że tak naprawdę mnie nie kocha, nie szanuje, nie zależy mu, nie przeprasza, nie stara się. Ale nie nie szmaciłam się tylko byłam skończoną idiotką że dawałam tyle razy szansę takiemu facetowi, który w dodatku nie ma ani dobrej pracy, ani studiów ani specjalnego wyglądu. Jednkaże warto sobie to uświadomić, dobrze że przynamniej zebrałam się w sobie i podjęłam słuszną decyzję. I co że go kocham? Jakie życie miałabym u jego boku? Żadne. Oczywiście boję się że do nikogo już nic nie poczuje ale najwyżej trudno, jestem młoda kto wie co mi się jeszcze przytrafi, wiem jedno nie będę marnować sobie życia na takiego typa i tyle. A uważam że obrażasz ponownie swoim słownictwem w tym momencie bo mylisz pojęcia ;) Szmacenie się a trwanie w toksycznym i chorym związku to dwie różne sprawy, zastanów się co mówisz :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz