Czy ON chce Cię rzucić?

30 Maja 2015

Są sposoby, żeby poznać, czy twój facet chce dać nogę. Sprawdź, czy przypadkiem ukochany nie wysyła ci właśnie takich sygnałów.

miłość

Mężczyźni bywają tchórzliwi. Dlatego bardzo często zamiast zerwać z kobietą, robią wszystko, żeby to ona odeszła. Większość dziewczyn zwykle orientuje się, że w ich związku coś jest nie tak. Uważaj jednak, bo czasem możesz przespać sygnały, które wysyła ci twój partner.

Jeśli będziesz czujna, z całą pewnością zauważysz, że on chce czmychnąć. I choć pewnie żadna z nas nie chciałaby się domyślać, że ich związek się kończy, czasem lepiej pewne sprawy uciąć wcześniej.

Nie chce się kochać

Konfrontacja tego, co było na początku z tym, jak teraz wygląda twój związek, to najlepszy sprawdzian stanu uczuć. Dlatego nie ma zmiłuj – jeśli w pierwszych miesiącach wasz seks był obłędny i dosłownie nie wychodziliście z łóżka, a teraz on odwraca się do ciebie plecami albo zasłania się zmęczeniem, to znak, że coś jest nie tak. Pamiętaj, że życie erotyczne zwykle jest odzwierciedleniem całego związku. Facet, który nie chce się kochać ze swoją kobietą lub – co gorsza – odmawia jej, jest już jedną nogą poza związkiem. Albo ją zdradza. Chcesz mieć pewność, czy on naprawdę czeka na rozstanie? Zaproponuj wprowadzenie do waszej sypialni erotycznych gadżetów albo seks poza domem. Jeżeli się na to nie zgodzi (nieważne z jakiego powodu), lepiej odejdź, zanim on zrobi to pierwszy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (14)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-07 01:49:24

re: Czy ON chce Cię rzucić?

Jeżeli naprawdę było się zakochanym, to nie można tego zapomnieć ot tak. Jedynie czas może pomóc, choć i to nie zawsze. Byłam ze swoim chłopakiem ponad 4 lata więc coś o tym wiem. Było wspaniale, miałam dla kogo żyć, starac się, wracać do domu. Rozstanie przezywałam straszliwie, szukając wszelkich sposobów na Jego powrót. No i i udało się. Wszystko dzięki urokowi miłosnemu ze strony urok-milosny.pl , po 3 miesiącach oczekiwania i huśtawki nastrojów, mój misiek znowu jest mój: )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-31 14:56:37

re: Czy ON chce Cię rzucić?

dokladnie tak bylo... i odszedl. 2 lata bez seksu wykonczyly mnie psychocznie i fizycznie. jesli wspolzycie okresla zwiazek to bmysmy nie miel izwiazku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 10:38:17

re: Czy ON chce Cię rzucić?

przez seks widac wszystko co facet chce przekazac. u nas tez byly problemy, tylko nie chcial mi powiedziec co jest. i nagle przestalismy sie kochac.trwalo to przez jakies 2 miesiace. moja frustracja siegla zenitu. pytalam, plakalam, grozilam. nic to nie dalo. wszytsko ok, jestem zmaczony-to slyszalam. 24 letni facet jest zmeczony pare miseicy, taa. az wkoncu znalalam zawinieta chusteczke pod fotelem. ostatnio sprzatalam to jej tam nie bylo. wiec musiala byc "swieza" od razu wiedzialam o co chodzi. zrobilam mu awanture, ze woli pornoly ode mnie, idzie na latwizne. ogolnie afera na sto dwa. nie zaprzeczyl :) ale podzialalo, zaczelo sie robic lepiej i na szcescie juz wyszlismy z kryzysu sprzed roku. wiem, ze mnie nie zdradzal, bo przetrzepalam mu wszystko wtedy, obserwowalam, a w pracy ma samych facetow. ( gej tez ie, nie mial zawachania egzystencji czy nie jest gejem, bo jak znalazlam pornole w historii na kompie to gejowski to nie byl..napewno.)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
XYZ
(Ocena: 5)
2015-05-30 09:18:02

re: Czy ON chce Cię rzucić?

Dziewczyny proszę Was o radę. Nie umiem obiektywnie ocenić mojej sytuacji. Jestem z chłopakiem już 3 lata, jesteśmy rówieśnikami, mamy 25 lat, każde z nas nadal mieszka z rodzicami. Uważam się za osobę zaradną, dużo pracuję, mam jasno określone cele, skończyłam dobre studia, robię wszystko aby się usamodzielnić. Natomiast mój chłopak ma naprawdę dobry charakter, dba o mnie, wspiera mnie, pomaga w trudnych chwilach. Jednak jest tzw. fajtłapą życiową, od 2,5 roku nie ma pracy, rozsyła CV ale bez skutku, rzucił studia więc nie ma żadnej potrzebnej edukacji, nie ma aspiracji na swój rozwój (typu zrobienie prawa jazdy czy powrót na studia). Oczywiście ma aspirację na dobry zawód, byle co go nie zadowoli i tkwi na bezrobociu od 2,5 roku. Mówię mu, żeby zaczepił się nawet w sklepie to mówi, że nie. Jest mi bardzo bliski, ale coraz bardziej zastanawiam się nad naszą przyszłością, czy to ma sens? Chciałabym wyjechać gdzieś z nim na wakacje, od początku związku nigdy(!) nie byliśmy na wspólnym wyjeździe bo on nie ma pieniędzy, zatem jeżdżę wyłącznie z koleżankami. Mam wrażenie, że on tkwi w martwym punkcie, a ja chcę korzystać z życia, zwiedzać świat. Sądzicie, że jest jakaś nadzieja? Czy może powinnam dać sobie spokój. Nie wiem co robić ponieważ to naprawdę dobry chłopak, ale z życiem ewidentnie sobie nie radzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
(Ocena: 3)
2015-05-30 09:58:32

no wiesz.. może być tak, że on nie znajdzie nadal pracy i w końcu mimo, że go kochasz i dba o Ciebie to zacznie sie kłócić o pieniądze, że Ty was utrzymujesz itd. A od tych kłótni już blisko do rozstania. Dla mnie miłość jest bardzo ważna, ale nie wyobrażam sobie życia z niezaradnym facetem. Ja bym się z nim rozstała na jakiś czas, aż się usamodzielni. Trzeba być realistą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 10:01:20

Byłam kiedyś w bardzo podobnej sytuacji. W pewnym momencie zauważyłam, że idę do przodu, rozwijam się, staram, a mój facet, mimo ogromnych ambicji, stoi w miejscu. Próbowałam go jakoś delikatnie kopnąć w tyłek, zmotywować, ale nic to nie dało. Rozstaliśmy się. Minęło parę lat, za każdym razem jak go spotykam widzę, że nie zmienił się ani trochę. Nie wydoroślał. Cieszę się, że tak się potoczyło, bo życie z takim człowiekiem to tylko strata czasu i wielu okazji do spotkania wielu wspaniałych ludzi, którzy mogą wnieść coś do Twojego życia. Pozdrawiam:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sylwia
(Ocena: 5)
2015-05-30 20:07:01

To Twoje życie i musisz kierować się swoim dobrem. Człowiek musi mieć motywację do zmiany. Jeśli on nie jest zmotywowany do poprawy jakości swojego życia nie będziesz w stanie nic z tym zrobić. W tej chwili Ty jako osoba dorosła świadomie i dobrowolnie godzisz się na taki układ....Zdrowa jednostka inwestuje w swój rozwój,dba o zapewnienie sobie godnego życia... Czy Twój partner inwestuje w siebie? w waszą przyszłość?...To ciężki temat i trudno podjąć decyzję,ale pamiętaj,że życie jest trudne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2015-05-30 21:47:35

Bylam kiedys z takim chlopakiem. Poznalismy sie w liceum i wydawal mi sie idealny - przystojny, zabawny, a przede wszystkim ambitny. Caly czas mowil o swoich ambitnych planach, dostaniu sie na najlepsza uczelnie itd.. Wszystkie problemy zaczely sie po liceum. Podczas gdy ja dostalam sie na dobra uczelnie, rozwijalam sie, robilam staze itd, on zmienial uczelnie jak rekawiczki, bo wszystkie nie byly "wystarczajaco dobre" dla niego, to samo z praktykami.. Bo taka firma go nie interesuje, bo to, bo tamto.. Oczywiscie caly czas mowil o tym, jaka to on bedzie mial dobra prace po studiach, odniesie wiele sukcesow.. A tymczasem im wiecej czasu mijalo, tym bardziej on oddalal sie od swojego celu. Probowalam z nim rozmawiac, zmotywowac go jednak nie udalo mi sie. Zajelo mi okolo 2 lata zeby zrozumiec, ze to jego prawdziwy charakter - on jest jednym z tych chlopakow co jedynie mowi, a malo robi.. Meczylo mnie to, ze z czasem moj chlopak przestal mnie wspierac, gratulowac mi.. Czasami czulam sie wrecz winna za moje sukcesy! Z czasem zaczelismy sie od siebie oddalac i tak pewnego dnia zrozumialam, ze nic nas juz nie laczy. Zrozumalam, ze zakochalam sie w chlopaku, jakim on opowiadal ze jest w liceum.. Czas jednak pokazal ze ten chlopak z opowiesci nie ma nic wspolnego z jego prawdziwym charakterem. Zakonczylam ten zwiazek i choc na poczatku bylo trudno, nie zaluje. Po okolo 1.5 roku poznalam mojego obecnego narzeczonego i jestem bardzo szczesliwa. On mnie wspiera, motywuje do dzialania, razem rozwijamy sie i budujemy przyszlosc. XYZ, jestes pewna, ze Twoj obecny chlopak to nie jest przypadek mojego ex? Ze on jedynie mowi, planuje, jednak nie ma na tyle wytrwalosci zeby dazyc do celow o ktorych opowiada? Moze kochasz wizje swojego chlopaka, tego chlopaka o ktorym on jedynie opowiada, a nim tak naprawde nie jest?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-30 22:26:46

Moim zdaniem to on nie jest fajtłapą tylko zwykłym leniem :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anka00
(Ocena: 5)
2015-05-31 01:37:59

Sorry, ale jak chlopak ktory rzucil studia moze mowic o aspiracjach na dobry zawod? W jego sytuacji to on nie moze stawiac zadnych warunkow, powinien brac co daja. Najlatwiej gadac i wymagac, a nie robic nic. Gdzie on sobie wyobraza, ze go zatrudnia bez studiow? Teraz kazdy je ma. Nawet do beznadziejnej roboty biurowej beda woleli kogos kto ma papier ukonczenia studiow (nawet byle jakich) niz kogos kto ich nie ma. Studia to podstawowe wymaganie do jakiejkolwiek lepszej pracy w dzisiejszych czasach. Nic dziwnego ze jego CV nie przechodzi nawet przez pierwszy etap jakiejkolwiek rekrutacji, jesli nie spelnia podstawowego kryterium. Czas sie obudzic i albo wrocic na studia, albo zgodzic sie na cokolwiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-31 11:05:33

Do Anki00 - jest dobra praca bez studiów, np. mechanik samochodowy, ale trzeba mieć wiedzę, a facet jest leniwy. Jeśli chłopak nie ma żadnego zawodu, poszedł do liceum to logiczne, że powinien iść na studia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-05-31 14:55:49

moj niby nie jest typowa fajtlapa bo skonczyl prawo i zdal aplikacje ale jest totalnym leniem i do wszystkiego musielo go zmuszac rodzice. teraz nie moze znalezc pracy i ja za niego wysylam cv ktore sama mu napisalam. on mysli ze zawsze wszystko bedzie mial podkladane pod nos

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2015-05-31 15:16:35

No to tym bardziej juz wiesz, jak ten zwiazek bedzie wygladal. Jezeli nie chcesz spelniac roli jego rodzicow (tzn zmuszac go do wszystkiego) przez reszte zycia, czas to zakonczyc. Uwazaj rowniez, bo z czasem on moze stac sie sfrustrowany swoimi niepowodzeniami i moze to wyladowywac na Tobie. Z mojego doswiadczenia wiem, ze pary ktore nie maja celow na podobnym poziomie.. predzej czy pozniej sie rozstana. Macie juz 25 lat, chlopak dalej nie pracuje.. Jak wyobrazasz sobie zycie z nim? Jak bedziecie mogli wzisc slub, zalozyc rodzine itd, bedziesz to wszystko sponsorowac? Rozumiem, ze praca w sklepie nie jest jego wymarzona, ale to mu nie przeszkodzi w wysylaniu CV do innych firm, a przynajmniej bedzie chociaz troche zarabial. Ale tak jak powiedzialas - to ty napisalas CV, to ty wysylasz oferty pracy. On jest na niczym dlatego, ze mu sie nie chce i mu nie zalezy. Wedlug mnie powinnas jak najszybciej przestac go wyreczac we wszystkim, nie rozpieszczaj go jak male dziecko. Nie jestes jego matka, ale partnerka. Daj mu czas, zeby wzial sie w garsc i poszedl do jakiejs roboty, a jak nie to zakoncz ta znajomosc i poszukaj kogos na swoim poziomie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz