Czy jesteście na to gotowi? Zaręczyny, ślub, dziecko - po czym poznać, że to właściwy moment?

07 Stycznia 2013

Zastanawiasz się, czy jesteście gotowi na wspólne mieszkanie, zaręczyny, ślub albo dziecko? Oto niezawodne sygnały, których nie możecie przegapić.

kobieta za kierownicą

Zdaniem psychologów ewolucyjnych każda miłość rozwija się w schematyczny sposób – najpierw jest pożądanie i wybuch namiętności, potem partnerski związek, a po wielu latach schyłek uczucia i zaangażowania – więcej na ten temat tutaj.

Dlatego w każdej relacji po pewnym czasie przychodzi moment, kiedy warto przenieść ją na wyższy poziom. Być może również ty zastanawiasz się, czy jesteście gotowi, aby zrobić kolejny krok. Poniższe sygnały utwierdzą cię w tym przekonaniu.

Strony

Komentarze (23)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-28 19:04:11

To zależy ile mamy lat i jak dobrze się znamy. Czy się kochamy. I czy planujemy spędzić ze sobą resztę życia. Ja ze swoim obecnym mężem zaręczyliśmy się po 5 latach bycia razem. W sumie to ciężko powiedzieć kiedy jest dobry czas na zaręczyny. To zależy tylko i wyłącznie od dwójki ludzi. To oni muszą wiedzieć, że są już gotowi na następny krok i muszą czuć że to już czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-08 00:58:01

wg. prawa dziecko przejmuje dlugi rodzicow! nie mozna sie ich zrzec!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
zuza
(Ocena: 5)
2013-01-07 19:06:28

Ehh.. ja jestem z facetem ponad 2,5 roku od 7 m-cy mieszkamy razem i jedyne czego jestem pewna to to, że czas się rozstać. Jest egoistą i maminsynkiem, na co się wcześniej nie zanosiło, natomiast wspólne zamieszkanie odkryło tę smutną prawdę. Plus znieść już nie mogę jego mamy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 19:38:18

kochana dobrze, ze to widzisz teraz , a nie po slubie. moj nie chce przed slubem zebysmy mieszkali razem, a co wyjdzie po to nikt nie wie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
arielka
(Ocena: 5)
2013-01-07 20:42:01

mój związek też zakończył się po zamieszkaniu razem... ex także okazał się leniwym mamisynkiem. Uciekaj od typa jak najdalej ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
monia
(Ocena: 5)
2013-01-08 14:20:29

Właśnie dlatego każdej parze doradzam zamieszkanie razem. Można się spotykać 90 % czasu i będzie wszystko ok. Ale jak dopiero zamieszkasz to widzisz co Cię zaczyna wkurzać tak naprawdę. Pozdrawiam :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
iga
(Ocena: 5)
2013-01-08 23:00:12

mój też się zakończy.. fakt już wcześniej cięzko było go znieść (rok temu urodziło nam się martwe dziecko), ale od zamieszkania razem jest tragicznie:( nie chcę skończyć jako zapyziała kura domowa w szerokim swetrze... kocham go, ale wiem, że muszę odejć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Joanna
(Ocena: 5)
2013-02-24 21:07:52

Mam podobną sytuację, tyle że jestem po ślubie...i po miesiącu od ślubu okazało się jak mąż widzi tylko czubek własnego nosa, martwi się o swoją rodzinkę, mamusię i broni jej że słowa nie można powiedzieć...A ja jestem ta zła i ciągle słyszę jaką złą decyzję podjął..najsmutniejsze jest to, że ja go kocham, walczę o ten związek, ale brakuje mi sił....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 17:37:04

zyje z facetem pod jednym dachem od 7 lat i jakos nie myslimy o slubie, dzieciach... a jesdnak chcemy byc ze soba do konca... czy w tym zacofanym kraju w ogole ktos potrafi to zrozumiec? coraz cvzesciej mam wrazenie, ze kazdy traktuje nasz zwiazek jak jakas fanaberie a nie powazny uklad tylko dlatego, ze nie mamy papierka. a kazdy z tych przytoczonych dylematow juz dawno mamy za soba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 23:39:57

to weź ślub cywilny i po sprawie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2013-01-08 17:05:23

No właśnie w naszym zacofanym kraju papierek jest niezbędny, żeby para była traktowana poważnie. Zdajesz sobie sprawę z tego, że gdyby któreś z was wylądowało w szpitalu, to drugie nie będzie nawet mogło dowiedzieć się o jego stanie zdrowia? Nie mówiąc już o dziedziczeniu i innych pierdołach. W "poważnym układzie" myśli się o takich sprawach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pinnia
(Ocena: 5)
2013-01-07 17:03:00

Jesteśmy zaręczeni od kilku miesięcy, w sierpniu ślub, a dziecko... ja na razie na pewno nie mam ochoty :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 12:56:58

Mój facet ostatnio powiedział mi, że mógłby wziąć ślub ze mną nawet jutro. Wiem też, że bardzo chciałby mi się oświadczyć i chce to zrobić w tym roku, jednak mówił, że nie wie czy da radę przez aktualnie ciężką sytuację finansową spowodowaną długami rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 15:13:29

no i?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 16:59:37

wzruszające.............................

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 17:27:03

oj dziewczyna sie chciala wygadac , a wy od razu takie teksty. dlugi rodzicow nie sa jego dlugami dziewczyno. pomoc ok, ale nie zeby przez to marnowac swoje zycie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 17:44:15

Długi jego rodziców mogą przejść na niego .... Poza tym każdy człowiek chce jak najlepiej dla swoich rodziców i stara się im pomóc ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 19:40:53

a umiesz czytac? co napisalam? napisalam, ze pomoc ok., ale nie zeby marnowac swoje zycie. slub, a rodzicom mozna potem pomoc splacac te dlugi. nic na niego nie przejdzie co ty chrzanisz. co mu w spadku daja dlugi? zrzeknie sie wszystkiego i ok.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-07 19:40:56

No chyba, że rodzice wciąż go utrzymują ;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz