Czy jesteś gotowa na związek?

16 Kwietnia 2012

Marzysz o związku? Uważaj – to jeszcze nie oznacza, że jesteś na niego gotowa.

Stara miłość nie rdzewieje

To naturalne, że jeśli od dłuższego czasu jesteś singielką, chciałabyś w końcu spotkać odpowiedniego mężczyznę i stworzyć z nim udany związek partnerski. Ale skąd pewność, że jesteś gotowa? Odpowiedź na to pytanie wymaga obserwacji samej siebie, swojego zachowania, postawy czy światopoglądu. Bądź ze sobą szczera. Związek to przecież nie tylko wsparcie, zrozumienie czy namiętność. To również sprzeczki, kompromisy, wyrzeczenia. Zwykle nie wiemy, czy jesteśmy gotowe na związek, dopóki go nie rozpoczniemy. Przeanalizuj poniższe sygnały i sprawdź, czy to dobry moment na trwałą relację. Może się okazać, że będziesz musiała jeszcze nad sobą popracować, zanim rozpoczniesz związek partnerski.

Potrzebujesz faceta, żeby czuć się szczęśliwa

Takich kobiet jest, niestety, całkiem sporo – czują się nieszczęśliwe i niespełnione, dopóki nie rozpoczną związku z mężczyzną. Sprawa wygląda tak: znajomi zapraszają cię na imprezę albo spotkanie, ale ty odmawiasz, ponieważ nie masz partnera, którego mogłabyś zabrać ze sobą. A potem siedzisz w domu, umartwiając się nad sobą, że jesteś taka samotna... W internecie wyszukujesz najlepszych miejsc, gdzie można spotkać faceta i czytasz teksty o tym, czego szukają w kobietach, zamiast robić coś, co naprawdę cię interesuje. Dlatego nawet gdybyś teraz spotkała idealnego mężczyznę, trzymałabyś się go kurczowo, co i tak doprowadziłoby do rozpadu związku. Musisz wiedzieć, co cię uszczęśliwia, zanim wejdziesz w bliższą relację z mężczyzną. Dopiero wtedy poszukaj kogoś, z kim będziesz mogła dzielić tę radość.

Strony

Komentarze (52)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Azbest
(Ocena: 5)
2017-01-29 21:49:24

Tylko przy mężczyźnie czujesz się spełniona Starasz się dopasować do wymagań mężczyzny. To pachnie na kilometr desperacją i nawet nierozgarnięty facet to wyczuje instynktownie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-12-03 19:00:52

re: Czy jesteś gotowa na związek?

Mówią że czas goi rany, ale w moim przypadku tak nie było. Przez kilka miesięcy tylko egzystowałam. Nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu, ten czas to był koszmar. Musiałam z nim znowu być, ponieważ bez niego nie widziałam swojego życia. Brakowało mi jego głosu, dotyku, dosłownie wszystkiego. Postanowiłam spróbować rytuału miłosnego ze strony urok-milosny.pl , czekałam, odliczalam dni do jego powrotu, w pewnym momencie już traciłam nadzieję. Ale jednak wrócił. A moje życie odzyskało dawny blask : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-20 21:19:44

re: Czy jesteś gotowa na związek?

Kiedy jestem ciekawa swoich spraw uczuciowych kontaktuję się z wróżbitą Paulusem (wrozbitapaulus.pl), jak dotychczas wszystkie jego wróżby w stosunku do mnie się sprawdzały.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-25 21:55:28

nieszczęśliwa i niespełniona :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 18:18:45

ja miałam chlopaka zawsze, wiecznie zakochana, tylko wciąż w kimś innym. Po ostatnim długim związku, który potwornie przeżywałam postanowiłam cieszyć się swoim życiem w samotności. Wyjechałam 600km od domu, znalałam świetną pracę, poznałam zajebistych ludzi. Przez pół roku byłam singielką, której wszyscy zazdrościli idealnie bezstresowego życia. Nieszukając idealnego faceta na siłę, właśnie takiego spotkałam. Chyba widział, że nie potrzebuję i nie tęsknie za obecnością mężczyzny i to go we mnie zaintrygowało. Mój wniosek- trzeba czerpać radochę ze swojego życia, nie uzależniać swojego szczęścia od drugiej osoby. Mężczyzna powinien uzupełniać nasze życie a nie być jego podstawą. i koniec i kropka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 17:52:36

Ostatnio myślałąm nad swoim życiem i doszłam do wniuosku że jestem jakaś zjebana i to dosłownie. Mam 18 lat nigdy nie miałam chłopaka, ani się z żadnym nie umawiałam itd.. Koleżanki mi mówią że mam jeszcze czas, noo ale to chyba nie jest normalne żeby być tak obojętną. ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 19:20:11

feel the same way a te wasze co niektóre porady są nie na miejscu. To, że ktoś jest nieśmiały czy to że czuje się przybity znaczy że nie zasługuje na odrobinę szczęścia ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 19:57:49

Nie przejmuj się. też mam 18 lat i nigdy nie miałam faceta. Owszem, mogę się czuć dobrze, ale przecież każdy potrzebuje miłości. Myslę, że kiedy kobieta jest wystarczająca sama dla siebie i dobrze się tak czuje, to podświadomie zaczyna odtrącać mężczyzn.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 12:09:21

Już dawno nie było tak sensownego artykułu na Papilocie;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 06:40:28

Ja też nie wiem co mam robic jestem kompletnie zagubiona zakochalam sie w chlopaku ktory mieszka ode mnie z 60km wszystko jest fajnie ale on nie chce zwiazku na odleglosc czasem przyjezdza ale pomiedzy nami tak iskrzy tylko go zobacze i nie moge wytrzymac spie z nim choc wiem ze nic z tego nie bd ja mam 19 lat on 21 . A teraz spotylam sie z takim 27latkiem ktory mieszka niedaleko i z nim tez sypiam wiem ze to zle ale nie potrafie odmowic ani jednemu ani drugiemu bo cos do nich czuje:(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 11:46:33

to dawaj wszystkim !skoro nikomu nie umiesz odmówic latawico!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-16 23:35:40

hej dziewczyny :) od jakiegoś czasu zaczęłam zastanawiać się nad sobą i swoim życiem uczuciowym. Mam wrazenie, że miłość to po prostu jest coś co nie ejst mi pisane. Pewnie to głupie, bo mam dopiero 20 lat ale nigdy nie czułam "tego czegoś". Jasne umawiałam się z kilkoma facetami ale zazwyczaj kończyło się praktycznie natychmiast bo nie moglam sie przelamac albo wmawialm sobie ze cos czuje czym jeszcze bardziej sie krzywdzilam i druga osobe. Niby ejstem mloda ale jak tu nie mysec w ten sposob gdy wokolo otaczaja cie ludzie w wiekszosci po wiecej niz jednym zwiazku , ye wszystkie filmy, piosenki w wiekszosci o tym pieknym i niezastapionym uczuciu. Zaczynam naprawde zastanawiac sie czy z ena jest cos nie tak. Oczywiscie niektorzy faceci naprawde mi sie podobali fizycznie, jednak tez nigdy nie moglam z zadnym pojsc do lozka. Czuje obrzydzenie na sama mysle o tym ze mialabym przespac sie z facetem ktory nic dla mnie nie znaczy lub ja dla niego. Boje sie ze ja po prostu nie nadaje sie do trwalego zwiazku, a z kolei wydaje mi sie ze ejstem zbyt wrazliwa na to zeby pojsc do lozka z kims nie angazujac sie, sama juz nie wiem co mam myslec

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-17 00:50:10

Jestem w identycznej sytuacji, też 20 lat, nigdy nie miałam faceta na poważnie- owszem randkowanie, imprezowanie itp, ale nigdy w życiu nie zdarzyło mi się poważne uczucie. Bardzo żałuję, bo z każdej strony widzę zakochane pary, ale kiedy mam szansę na coś więcej, troche mnie to przerasta, bo bardzo cenię swoją niezależnośc i wolność, to już chyba jest jakaś obsesja albo choroba psychiczna... Też mam z tym duży problem, niby kiedy jestem sama wszystko jest w porządku, a jednak czegoś mi brakuje, chciałabym wreszci poczuć te "motylki w brzuchu"... no cóż, pewnie to nadejdzie z czasem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-19 12:32:30

czytam te dwie wypowiedzi i widzę siebie! autentycznie! widzę ze jest nad więcej, nie jestem sama;) może faktycznie to przyjdzie z czasem, oby ;) pozdrawiam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-26 12:05:25

No to nie jestem sama ! Tez mam ten problem nigdy nie umawiałam się z zadnych facetem,nie miałam chłopaka, ale stwierdziłam że za byle jakiego się nie wezme bo niechce żeby nazywało się "mam status w związku" to nie dla mnie. A teraz ost. jakiś mną się zainteresował niby wszystko jest fajnie, ale mam wrazenie że nie to nie ten. Nie żeby było brzydki, jest fajny, miły , fajnie było na paru spotkaniach, ale nie czuje nic, kompletnie! niechce robić mu przykrości. Zamiast cieszyć się że jakiś się mną zainteresował i nalega na spotkania, mnie to przytłacza, może chciałabym być z kimś, ale wydaje mi się że na pewno tą osobą nie jest on. Mówią mi że z czasem przyjdzie miłość, że czemu nie ryzykować, ale ja sama siebie oszukuje, że spróbuje. Niewiem jak wy oceniacie moją sytuacje,..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-16 20:46:19

Dziewczyny, wiem, że moje myślenie, to myślenie typowej małolaty, ale boję się, że zostanę sama już zawsze. Mam 17 lat, ale kiedy myślę o związkach ogarnia mnie lęk, bo przeczuwam, że moje życie, to życie w samotności. Ostatnio ktoś mi powiedział, że jeżeli zakładam coś z góry, to tak się stanie. Wiem, jeżeli chce kogoś poznać, to muszę poszukać, ale powiedzcie mi, kto pokocha nudną dziewczynę bez osobowości i przeciętnej urody? Ech.. Wybaczcie za ten bełkot. Musiałam to powiedzieć. ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-16 21:45:47

nie mozna mowic o sobie,ze nie ma sie osobowosci i urody.trzeba nabrac pewnosci siebie,czuc sie atrakcyjna i nie uzalac sie,zaden facet nas nie zechce jak bedziemy ciagle marudzic,trzeba sie wziac do roboty,zaakceptowac siebie taka jak sie jest,albo popracowac nad swoimi "mankamentami" i byc przy tym soba, nic na sile,nie wolno szukac,bo milosc sama nadejdzie,zawsze w nieodpowiednim dla nas momencie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-16 22:18:52

Lepiej daj sobie spokój z facetami bo jeszcze się zakochasz, zaufasz jak nikomu na świecie a on okłamie i zdradzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-18 15:21:17

A ja mam odwrotną sytuację do Ciebie, na dodatek jestem już sporo starsza. Mam wiele pasji, zajęć, jestem bardzo towarzyska, mieszkam sama i jestem niezależna. Moje życie wypełnione jest po brzegi i uważam, że mam całkiem wyrazistą osobowość. Jestem pewna siebie i prę prosto do przodu, spełniam swoje marzenia. Jednak żaden z mężczyzn nigdy nie zagrzewa przy mnie długo miejsca - byłam w trzech związkach, dwa razy to ja odeszłam (dwa razy zdradzona choć się zarzekali że nigdy więcej tego nie zrobią), raz to facet mnie zostawił. Uważam, że z moją urodą jest wszystko ok, dbam o siebie, uprawiam sporty i mam wrażenie, że faceci się mnie boją... Kręci się ich wielu przy mnie, ale żaden nie dąży do związku, poza tym ja mam niezłego fizia na punkcie niezależności (nie chcę faceta, który nie ma życia oprócz mnie). Mam też wymagania co do faceta, bo i od siebie sporo wymagam. Przechodząc do konkretu, kiedy zaurocze się w kimś to robię się patologicznie nieśmiała, kolana mi miękną, język się plącze - facet pewnie w takiej sytuacji, w połączeniu z tym wszystkim co widzi (towarzyskość, niezależność) uważa że mnie nie interesuje i tak sobie singluję już od dwóch lat a prawda jest taka, że brakuje mi kogoś z kim mogłabym te swoje marzenia spełniać :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz