Czemu on mnie rzucił?

10 Stycznia 2016

Zapowiadało się dobrze, a skończyło jak zawsze. Dlaczego kolejny raz przechodzisz przez rozstanie?

przyczyny rozstań

Kolejny związek i kolejne rozstanie? Wiele kobiet zna to z autopsji. Wśród nich 26-letnia Magda. – Koleżanki wychodzą za mąż, rodzą dzieci, a ja tkwię w miejscu. Niedawno zakończył się mój ostatni związek, który trwał ponad dwa lata. Nawet razem mieszkaliśmy. No ale niestety, różnica priorytetów. Trzeba było się rozstać. Mam już za sobą cztery poważne rozstania. Zastanawiam się, czy coś ze mną nie tak. Dlaczego nie potrafię zatrzymać przy sobie faceta? Wszystkie moje związki się rozpadły.

Jeśli to, co przeżywa Magda, brzmi znajomo, warto się zastanowić, gdzie może leżeć przyczyna. Nieważne, kto pierwszy kończy związek: ty czy twój partner – jeżeli masz za sobą co najmniej kilka nieudanych relacji, ten artykuł jest dla ciebie.

Polecamy: Jak mężczyzna cierpi po rozstaniu?

Zbyt często słuchasz koleżanek

Przyjaciółki to skarb, szczególnie jeśli wasza znajomość przetrwała gorsze momenty i wyszła z nich obronną ręką. To naturalne, że w chwilach kryzysu, szczególnie gdy ten dotyczy mężczyzn, zwracasz się po radę do najlepszej koleżanki. Bo do kogo innego, prawda? Uważaj jednak – wciąganie przyjaciółki w wasze sprawy i sugerowanie się jej opinią przy każdej możliwej okazji to błąd. Tylko ty wiesz, jakie relacje są między tobą a twoim partnerem. Znasz wasz związek od podszewki. Koleżanka, owszem, może czasem dostrzec rzeczy, których nie widzimy, ale traktuj jej opinie jedynie jako podpowiedzi. W przeciwnym wypadku może się okazać, że to właśnie z powodu charyzmatycznej koleżanki rozpadają się twoje związki.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (22)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Warszawka
(Ocena: 5)
2016-01-11 20:44:39

re: Czemu on mnie rzucił?

Ja ostatnio sama zakończyłam relację. Poznałam 3 miesiące temu przystojnego i naprawdę fajnego faceta. Ciekawy, dobrze zarabiający, blondyn niebieskooki (szaleje za takimi), wysoki, może nie bardzo umięśniony ale sylwetkę miał super. Mądry towarzyski i po prostu super facet z fajnym autem. Było super. Aż do Nowego Roku. Gdyby nie przyjaciółka nadal byśmy się spotykali. Wpadła na pomysł jak on poszedł się kąpać aby poszperać jego telefon. Ja nie chciałam więc sama to zrobiła. I dowiedziałam się, że za przeproszeniem ruch* również inną dziewczynę.. Przed Świętami dałam mu prezent a on dopiero właśnie 1 stycznia. Gdy dał mi ten prezent i odwiózł do domu napisałam następnego dnia, że życzę mu szczęścia z tamtą a on odpisał "ok"... Od tamtego momentu nazywam go kuta*onem. Bo snuł ze mną jakieś plany, nie chodziło o związek ale, że pojedziemy to tu, to tam... I co? Gów*o. Szkoda mi siebie. Poprzedni związek zakończył eks. Teraz to ja już nie wierzę w mężczyzn...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 20:55:22

Ja staram się wierzyć, bo ostatnio poznałam kogoś fajnego. Na razie to kontakt jedynie internetowy, ale dobrze nam się gada i zobaczymy co wyjdzie. Za to mój były... Odezwał się po 5 latach braku kontaktu. Najpierw chciał się przyjaźnić, potem po jednym spotkaniu raptem nie może przestać o mnie myśleć i chce czegoś więcej... ale się boi. Bo może mnie zranić, bo jest skurwielem i tak dalej... Już kilkakrotnie mnie pocałował, przytulił, a ja durna się dawałam. Potem mówi, by przystopować, bo on się boi w cokolwiek wchodzić. Teraz jak z nim rozmawiam to się dziwnie czuję... Wieje chłodem i to ostro. Żałuję tylko, że dałam się całować i przytulać, bo widzę, że chciał chyba tylko mnie przelecieć... Na szczęscie się nie dałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Warszawka
(Ocena: 5)
2016-01-11 23:15:52

Słuchaj, daj spokój z dziadem. Odezwał się bo chce Cię właśnie tylko przelecieć. Zresztą skoro wieje chłodem to bez sensu taką znajomość przeciągać. Trzeba poznać kogoś fajnego. Ciężko jest wierzyć, że znajdzie się kogoś normalnego po tym jak eks po związku powiedział, że "mam wymienić cały charakter" i że mam tylko trzy zalety. Jestem dobra w łóżku, umiem gotować i jestem atrakcyjna. To było coś okropnego. I mówił wiele innych rzeczy. A ten zdradzał. Gdzie Ci prawdziwi mężczyźni? Którzy mają jakąś moralność i są fair wobec siebie i partnerki? Gdzie takich szukać? Albo inaczej zapytam bo ktoś napisze, że wszędzie może się ktoś taki znaleźć. Gdzie jest większe prawdopodobieństwo spotkania fajnego chłopaka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-12 08:35:02

Wiem. I każdy z kim o tym rozmawiam mówi mi, że chodzi mu tylko o seks. Sama zaczynam to zauważać. Znaczy czułam to od samego początku, ale chciałam wierzyć, że może jest inaczej. W końcu tyle lat nawet nie gadaliśmy to ludzie się zmieniają. Ale widzę, że tacy jak on nigdy się nie zmienią. Najgorsze jest to, że obiecałam sobie, że więcej nie będę przez niego cierpieć, a teraz... nie to, że boli, ale po prostu wkurza mnie, że sama chciałam wierzyć, że może on się zmienił. Jestem naiwna jak dziecko. Zresztą wiem, że jakby mu serio zależało to by się nie zastanawiał i nie bał tego związku, a brnął w to dalej. I robił coś, by mi pokazać, że zależy, a tak nic. W piątek mam urodziny. Durna się łudziłam, że może chociaż się wtedy spotkamy. Wczoraj mi oświadczył, że idzie na imprezę do znajomych, ale gdyby mogł, to by wpadł do mnie. Jasne... Swojego olej, bo widać, że szuka smaku w d... Sam nie wie, czego chce. Jak będzie miał takie wymagania to zostanie w końcu sam. Ja poznałam ostatnio kogoś fajnego w internecie i mamy niebawem się spotkać. Chciałabym by coś z tego wyszło, jak nie miłość to przyjaźń. Jest konkretny, wie czego chce, a to najbardziej cenię u facetów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 18:54:40

re: Czemu on mnie rzucił?

to ja z nim niedawno zerwalam ... ani chwili o mnie nie walczyl :( a wszystko przez moja zazdrosc,podejrzenia o inna-nie wytrzymal i po prostu pozwolil mi odejsc:( Nie takiego zachowania sie spodziewalam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 09:05:32

re: Czemu on mnie rzucił?

Ja mam taki problem, ze niedawno odnowilam kontakty z bylym. On 5 miesiecy temu rozstal sie z dziewczyna, z ktora byl prawie 6 lat. Jakis czas temu sie spotkalismy na piwo i jakis tydzien po tym spotkaniu wyznal mi, ze nie moze przestac o mnie myslec i chcialby wejsc glebiej w nasze relacje, ale sie boi, ze mnie zrani, bo taki ma charakter i z tamta dziewczyna mial skok w bok. Poza tym boi sie, ze latem bedzie musial wyjechac za granice do pracy na dluzej. Jakies 2 tygodnie temu sie spotkalismy, gdzie zaczal mnie przytulac i calowac. Na drugi dzien powiedzial, ze powinnismy troche przystopowac, bo boi sie jeszcze nowego zwiazku. Potem bylismy razem na sylwestrze, gdzie pijany kleil sie do mnie, spalismy w jednym lozku, ale do niczego wiecej nie doszlo. Od tamtej pory sie nie widzielismy. Czasem gadamy na fb, ale to taka gadka szmatka o niczym. Nie wiem o co mu chodzi i juz mam dosyc tej sytuacji. Dziewczyny poradzcie cos.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 10:03:12

olej go, zdradził byłą to zdradzi i Ciebie, skoro sam mówi że "taki ma charakter" to nie miej wątpliwości, pozdrawiam:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 16:04:04

On chce cię przelecieć bez zobowiązań - oto co powinnaś o tym myśleć. Najpierw gadka żeby cię zmiękczyć, potem 1000 powodów, dla których on nie chce/nie może się teraz związać, ale przytulanki/macanki jak najbardziej. Klasyczny przykład. Daj sobie z nim spokój dziewczyno!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 20:02:43

Anonim(Ocena: 5)2016-01-11 16:04:04 dokładnie, przeszłam to

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kaska
(Ocena: 5)
2016-01-10 18:55:34

re: Czemu on mnie rzucił?

Spotykalam się z chlopakiem(22 lata ja 23 on) ponad miesiac, bylo super, dogadywalismy, bylismy bardzo podobni do siebie, ciagle do mnie pisal, chcial sie widziec, w sumie to on wykazywał ciagla inicjatywe. W swieta powiedzial mi, ze chce ze mna być, ze wie, ze moze to troche szybko, ale bardzo chce, ale poczeka, az bede gotowa. Tydzien temu, gdy sie spotkalismy powiedzial, ze nie ma sensu tego ciagnac bo za 3 miesiace bedzie w zupelnie innym miejscu (taka praca). Wiedzialam, ze moze sie tak stac, ale myslalam, ze moze zostanie gdzie jest. Powiedzialam mu tylko Ok, rozumiem zycze powodzenia w zyciu. Nie pokazalam, ze jest mi smutno, ale sama nie moge sie pozbierac do teraz....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 10:48:34

zwiazki na odległość też są i jakoś sobie ludzie radzą jak im zależy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 12:25:30

Jak komuś naprawdę zależy to odległość nie jest przeszkodą. Oczywiście, jest to trudniejsze, ale da się wytrzymać, jeśli ludzie się kochają. Ja się z kimś spotykałam, ale powiedział, że boi się w cokolwiek wchodzić, bo być może wiosną będzie musiał wyjechać za granicę do pracy. I choć jakaś część mnie go rozumie, to i tak uważam, że jakby mu naprawdę zależalo na byciu ze mną to by się nie zastanawiał i z odległością byśmy sobie poradzili.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-10 18:19:36

re: Czemu on mnie rzucił?

a ja sie zalamalam.... dzisiaj zrobilam najwiekszy zyciowy blad. Przed 3 lata zylam w celibacie i dzisiaj na trzeciej randce z facetem ulegalam mu i sie z nim przespalam. Nie kocham go, nigdy z nim nie bede ale byla chemia miedzy nami i mnie pociagal. Bede tego zalowac do konca zycia. Byl moim drugim partnerem... ech nie mam do siebie slow :( Zawsze uwazalam ze musze sie zakochac zeby sie z kims przespac a tu odwalilam taki numer. Czuje do siebie wstet za to i mam mega wyrzuty sumienia :( Dziewczyny pomozcie bo sie zadrecze!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
jaija
(Ocena: 5)
2016-01-10 18:50:09

przestań, większość z nam ma czasem ochotę po prostu przespać się z facetem, który nam się podoba. Nie ma w tym nic złego, w dzisiejszych czasach seks rzadko wiąże się z miłością, faceci mamią, kłamią i oszukują na każdym kroku, że tak strasznie im na nas zależy a chcą nas jedynie przelecieć. Też masz prawo się zabawić a miłość jeszcze przyjdzie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
p
(Ocena: 5)
2016-01-10 22:58:27

Anonimie, nie powinnaś czuć do siebie wstrętu! :) W żadnym wypadku. Niedawno miałam podobną sytuację... Z tym że facet pisał, mówił że jestem dla niego kimś ważnym, że jestem słodka, seksowna, zabawna... Całował w czoło, zasypialiśmy wtuleni w siebie... Na 3,4,5 (nie pamiętam dokładnie) spotkaniu doszło do seksu. I co? Od razu potem rozmowa, że on nie szuka dziewczyny. A ja oczywiście już się przywiązałam. "Jaija" masz racje, faceci to dranie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
p
(Ocena: 5)
2016-01-10 23:08:22

mało tego, powiedziałam, że z takim układem i dobrze. Ale od tego czasu... on się już nie odezwał. I zrozum tu faceta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2016-01-10 23:18:53

U mnie nie bylo sexu, najpierw mowil jak bardzo chce, ze mna byc po czym po tyg ze on nie chce sie wiazac...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 01:33:37

on mnie kusil, ja mu odmawialam, po czym doszlo do zblizenia wbrew mojej woli i obiecal sie odezwac i co ? milczy.... a ja nie moge przez to spac :( zeszmacilam sie :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 12:30:07

A ja mam 22 lata i jestem dziewicą. Niedawno zaczęłam spotykać się z moją dawną milością jeszcze z czasów gimnazjum. On wie, że jeszcze tego nie robiłam i powiedział, że to szanuje i zaczeka, ile będzie trzeba. Nie jesteśmy razem jeszcze z tym, że on ciągle jednak naciska na seks. Mówi, że czasem warto zrobić coś spontanicznie, a pierwszy raz nigdy nie jest idealny. Z tym, że ja serio chcę poczekać, bo nie wiem co z nami dalej będzie. On być może po Wielkanocy będzie musiał wyjechać na dłużej za granicę. Czasem wydaje mi się, że spotyka się ze mną tylko dlatego, że chce mnie zaciągnąć do łóżka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
p
(Ocena: 5)
2016-01-11 16:34:00

Jak to doszło do zbliżenia wbrew Twojej woli? To podchodzi pod gwałt. Chyba, że masz na myśli niegotowość psychiczną, którą ukrywałaś przed nim. Sama czasem źle się z tym czuję, że w moim przypadku doszło do seksu tak szybko (4 czy tam 5 spotkanie), ale wcześniej trochę pisaliśmy, dobrze nam się rozmawialo, była chemia i niby wszystko tak jak trzeba. Wiecie co jest najgorsze? Że po takich doświadczeniach stajemy się tak nieufne w stosunku do facetów, że jak trafimy na tego naprawdę w porządku nie będziemy mogły mu zaufać. Przynajmniej ja to już widzę po sobie.... :((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 18:13:35

wykorzystal mnie a ja sie dalam... od poczatku postawilam sprawe jasno, ze tego nie chce i ma do niczego nie dosc. W takcie na niego wrzeszczalam ze co on robi, ze ja tego nie chce, ze mnie wykorzystuje... Nie chcialam sie z nim przespac dlatego ze to wbrew moim zasadom. 3 lata zylam w celibacie i potrzebowalam seksu ale nie z pierwszym lepszym. To bylo straszne. Umowilam sie do psychiatry bo nie potrafie soboe z tym poradzic.... Nczego przed nim nie ukrywalam, mowilam mu od samego poczatku ze nie zycze sobie seksu. Do tego wszystkiego mnie to bolalo.... Masz racje p teraz ciezko uwierzyc w mezczyzn. Boje sie ze kolejni beda chcieli mnie wykorzystac. Pojawil sie w moim zyciu ktos, kto moglby je odmienic, ale boje sie, ze bedzie to samo. Przestalam ufac facetom. Chyba zaczne chodzic w burce zebym nie wzbudzala w facetach pozadania

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-01-11 19:52:14

Idź koniecznie do psychiatry, wygadaj się. To podchodzi pod gwałt i na Twoim miejscu zgłosiłabym to odpowiednim organom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz