Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

29 Maja 2014

Pewne kwestie lepiej przemilczeć. Chyba że chcesz się z nim rozstać.

para

Słowa mają wielką wartość, potrafią nie tylko uszczęśliwić, ale także zranić drugiego człowieka. A przecież będąc w związku, szczególnie powinniśmy dbać o dobro i samopoczucie naszego partnera. Dlatego przygotowałyśmy dla ciebie listę rzeczy, których nigdy nie powinnaś mówić swojemu facetowi. Te zdania naprawdę mogą bardzo go zranić!

1. Za mało zarabiasz

Zarobki stanowią czuły punkt każdego mężczyzny. Dlatego ilekroć wyrazisz niezadowolenie w stosunku do wysokości dochodów twojego mężczyzny, możesz być pewna, że go zranisz. Być może tego nie okaże, ale na pewno nie będzie czuł się jak wartościowy facet.

Jeśli chcesz, aby on stał się bardziej ambitny, zachęcaj go do podejmowania nowych wyzwań i powtarzaj mu, że może osiągnąć więcej. 

Strony

Komentarze (30)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-12 20:44:01

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

Nie ma nic tragiczniejszego niż to że mężczyzna którego kochasz mówi Ci po 4 latach wspólnego mieszkania że już nie chce z Tobą być. I to wszystko z dnia na dzień. A robiłam dla niego wszystko, sprzątałam, gotowałam i wspierałam go jak tylko mogłam. Świat mi się zawalił. Mimo wszystko czułam że muszę go mieć. Zamówiłam rytuał ze strony urok-milosny.pl i na całe szczęscie udało się. Znowu mieszkamy razem a ja jestem przeszczęśliwa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kaja
(Ocena: 5)
2014-06-02 23:28:33

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

Nie cierpie matki mojego męża. To prawdziwa czarownica, ciągle jakieś zabobony i obrzędy odprawia. Bez przerwy gada (jeśli nikt nie słucha, to do siebie). Wiecznie mnie krytykuje, szczególnie jeśli chodzi o dzieci. Przy mnie porównuje mnie do jego byłej. Nigdy nie kryłam niechęci do niej. Mój mąż to wszystko także widzi i rozumie mnie, zawsze staje po mojej stronie. Koszmarna baba jaga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-30 14:28:14

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

Nie rozumiem czemu nie mozna robić uwag na temat wagi? Jeżeli przybrało mu się kilka kg tu i ówdzie to ok, ale jeśli koleś już zrobił się paskudnie opasły i żadne delikatne sugestie nie działają to sorry, ale powiem po prostu, że jest gruby i żeby wziął się za siebie. Mój chłopak po kilku takich tekstach dopiero wziął się za siebie. Niestety delikatne sugestie i zachęty do ćwiczeń nie działały. Doszło już do takiej sytuacji że waży grubo ponad 100 kg i same teraz sobie dziewczyny odpowiedzcie: czy chciałybyście być z kimś kto tak się zapuścił? Wiem, że nie jest to mile do "wysłuchiwania", dla mnie również nie była to miła sytuacja wypominać mu wygląd i wagę. Ale szczerze: ani to ładne, ani przede wszystkim zdrowe. Skoro ktoś dopuścił do takiej sytuacji w wieku 20-kilku lat to jak będzie wyglądał za 20 lat?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 23:02:39

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

A moim zdaniem to wszystkie te teksty co sa tu wymienione to mozna spokojnie powiedziec:D no moze oprocz przedostatniego :D ale jest wiele innych rzeczy ktorych za zadne skarby nigdy facetowi nie powiemy:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Olka
(Ocena: 5)
2014-05-29 21:31:05

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

U mnie jest ten problem, że mój chłopak jest genielany, kocham go. Jest świetny z charaktery, super się dogadujemy, ubiera się na prawde na wysokim poziomie i jest przystojny.. a jego koledzy? Jacyś dresiarze, nienormalni ludzie. A on często organizuje wspólne sopotkania :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 15:02:46

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

Ja nie lubię matki mojego męża, ale traktuję ją z kulturą podczas bardzo rzadkich spotkań. Jest agresywną, bezrobotną i roszczeniową pijaczką. Trudno mieć do niej szacunek. Mój mąż wie, że nigdy jej rodzinnie nie pokocham, ale nie widzi w tym problemu, bo doskonale zdaje sobie sprawę z charakteru swojej matki. Z drugiej strony, nie mam potrzeby powtarzania mu, że ona jest "be", po co mówić o oczywistościach w kółko? Kiedy kolejny raz zachowuje się źle albo mówi coś złego milczę, kiedy próbuje mnie prowokować odpowiadam: "nie chcę się mieszać w pani sprawy". Ktoś musi być kulturalny. Co do reszty, nie mówię mojemu, że musi więcej zarabiać, bo to byłaby bezczelność skoro ja zarabiam mniej :) On mi też nie mówi, żebym zarabiała więcej. Raczej powtarza, że dąży do dnia, kiedy ja pracować nie będe musiała wcale. Ja się do tego nie garnę, lubię pracować, szczególnie w kreatywnych zawodach. Nie lubię jego kolegów (kilku, oczywiście nie wszystkich), też tego nie kryję. Powiedzenie, że się kogoś nie lubi nie jest jednoznaczne z kazaniem mu wybierać! Jesteśmy dorośli, nie będę mężowi mówiła z kim może, a z kim nie może spędzać swojego czasu. Ostatecznie sama nie muszę iść na spotkanie, na którym towarzystwo mi nie odpowiada. Pewna doza niezależności i czasu spędzonego osobno jest bardzo zdrowa :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2014-05-29 14:54:35

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

Ja nie znoszę matki swojego faceta z wielu powodów, on o tym wie i jakoś nasz związek na tym nie ucierpiał. Ja wyraziłam się jasno, że np nie chcę tej kobiety widzieć w naszym mieszkaniu, na naszym przyszłym ślubie, chrzcinach ewentualnych dzieci i podobnych tego typu uroczystościach, i w ogóle nie chcę w żaden sposób odczuć, że ta kobieta będzie częścią mojej rodziny. Wiem, że dla niego nie jest to łatwe, ale ja nie mam zamiaru użerać się z tą babą do końca życia i udawać, że wszystko jest ok. Dlatego nie zgadzam się z trzecim punktem tego artykułu. To, że jest to matka naszego ukochanego, nie znaczy, że musimy okazywać jej szacunek, jeśli na niego nie zasługuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 15:33:01

a cóż takiego ona zrobiła?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 20:07:51

Biedny chłopak. Predzej czy później ucieknie spod Twojej dyktatury

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
(Ocena: 5)
2014-05-29 22:46:30

no widzisz ja mam podobnie, bo również nie lubię matki swojego faceta. Kiedyś wydawała mi się miłą osobą ale niestety czas pokazał swoje i zobaczyłam jej "drugie oblicze". Nie lubię jej przez pryzmat doświadczeń ale wiem, że dla mojego faceta jest bardzo ważną kobietą w życiu. Dlaczego ? bo to jego matka. To ona go wychowywała , karmiła, troszczyła się , ona k=go kocha jak nikogo innego i jakim prawem miałabym ograniczyć mu spotkania z Nią? To , że ja jej nie toleruje to jest jedno, ale szacunek chociażby ze względu na faceta którego się kocha to drugie. Więc trzeba czasami zachować się w sposób dyplomatyczny, "zacisnąć zęby" i utrzymywać chociażby poprawne relacje dla swojego ukochanego. Nie można kazać wybierać Ja albo Twoja matka- bo to są na pewno dwie najważniejsze kobiety w jego życiu, które kocha różną miłością ale darzy nią każdą z nich i nie można dać takiego ultimatum. To tak jakby facet powiedział albo ja albo Twój rodzic. Może w okresie fascynacji powiedziałabyś ok, ale w gruncie rzeczy kochasz swoich rodziców i nie wyobrażasz sobie zniknąć z ich życia bo Ci facet karze. Dlatego nie bardzo rozumiem Twoją postawę , nie chce oceniać ale dla mnie jest to bardzo egoistyczne podejście bo patrzysz tylko na siebie, a w miłości nie o to chodzi. Moja mama również nie lubi swojej teściowej lekko mówiąc :) ale toleruje ją na uroczystościach rodzinnych czy rodzinnych spotkaniach bo to matka jej męża, więc dla poprawnych relacji robi dobrą minę do złej gry. Nikt nie karze nam się lubić z teściami, ale szacunek się należy nawet jeśliby zatruwali nam życie. Dziwi mnie że Twój facet na to przystaje bo ja nie pozwoliłabym na jego miejscu na taki Twój odzew i warunek bo to nie jest ani z miłości ani ze zrozumienia tylko ja ja ja... Troszeczkę empatii, bo nie wiem czy kiedyś Twojemu mężczyźnie wystarczy sił a jeśli nie to Cię zostawi bo stwierdzi że poszuka sobie kobiety która zaakcpetuje jego jak i jego rodzinę. Pamiętaj on kocha swoją matkę obojętnie jaką nie byłaby kobietą a Ty swoim zachowaniem w końcu możesz doprowadzić do "wybuchu" nawet u najbardziej posłusznego faceta, bo to się w człowieku zbiera , aż do czasu ;) Nie można mieć aż tak trudnego charakteru bo ciężko potem właśnie żyć, a życie to nie tylko to co się chce mieć ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2014-05-30 15:02:45

To wcale nie jest moja dyktatura, i jestem pewna, że chłopak z tego powodu ode mnie nie ucieknie, bo sam zdaje sobie sprawę z tego, jaka ona jest. A cóż takiego zrobiła? Dużo by opowiadać. Przede wszystkim jest zapijaczoną meliniarą, która potrafi okraść własną matkę, byleby tylko nachlać się ze swoim mężulkiem, nigdy w życiu nie zajmowała się moim chłopakiem ani jego siostrą, tylko robili to ich dziadkowie, a teraz chce pozwać swoje własne dzieci o alimenty, bo nie ma pieniędzy (choć jest zdolna do pracy). O swoich dzieciach potrafiła mi wprost powiedzieć, że ich nie chciała i że są oni "niewypałami", pomimo tego, że obydwoje normalnie układają sobie życie, o swojej córce z nieznanych nikomu powodów mówi wprost, że ta jest dla niej dzi*ką. Gdy zamieszkałam ze swoim chłopakiem, byłam w połowie klasy maturalnej, a on zaproponował, że będzie mnie utrzymywać przez mój szkolny czas. Jego matka potrafiła wparować do moich rodziców i zrobić im awanturę o to, że ja i jej syn jesteśmy właśnie poza domem, a ona nie wie, gdzie, a właśnie potrzebowała pożyczyć drobne na jabola, że ja jestem nierobem pier*olonym (o, hipokryzjo!). Moi rodzice też nie chcą znać przyszłych swatów i wcale im się nie dziwię przez te wszystkie awantury, które tamci im zrobili. Wstyd mi jest, kiedy spotkamy "teściów" na ulicy, zachlanych, brudnych i śmierdzących. Moi rodzice interesują się bardziej moim chłopakiem niż jego właśni. Niedobrze mi się robi, gdy przyłażą do nas na klatkę (bo do mieszkania mają zakaz wstępu) i dopominają się o fajki czy pieniądze, opowiadają swoje gorzkie żale, jak to policja przyczepiła się do nich niewinnych, gdy szli slalomem przez miasto z darciem mordy. Ciągle łażą na obdukcje poobijani, bo jakieś łebki przyczepiają się do nich, gdy ci są pijani. Dużo by można jeszcze pisać. Nie mam za co okazywać im szacunku, bo oni nie okazują go nikomu, tylko narzekają, jak to alkoholicy, jaki ten świat jest zły. Mój chłopak też się za nich wstydzi i rozumie to, że nie chcę mieć z tymi ludźmi nic do czynienia. I na pewno nie znajdzie sobie kobiety, która zaakceptuje jego rodziców, bo ich nawet społeczeństwo nie akceptuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Asia
(Ocena: 5)
2014-05-31 10:52:57

no to skrajny przypadek Ci się akurat trafił, myślałam, że po prostu jest normalną kobietą tylko denerwuje Cię przez pryzmat swoich zachowań. To wiele tłumaczy, dlaczego nie chcesz jej widywać ale moja droga ona cierpi na poważną i nieuleczalną chorobę - alkoholizm. To on sprawił, że zeszła na samo dno i nie może się teraz z tego podźwignąć. Jej wybredne komentarze na temat swoich dzieci czy otoczenia, jej zachowanie oraz postawy również swoje źródło mają u tej choroby. Jest to mimo wszystko jedno z najcięższych uzależnień i nie możesz jej traktować jak każdego innego bo ona sama boryka się z tym każdego dnia. I uwierz mi, że na pewno wcale łatwo jej nie jest nawet jeśli to tak nie wygląda bo żadna osoba chora nie jest szczęśliwa ani spełniona. Matka Twojego faceta sięgła już niestety dna i moim zdaniem zamiast się na niej wyżywać to powinniście kobiecie pomóc. Bo zostawienie jej samej sobie spowoduje że przegra swoje życie. Kiedyś na pewno była normalną kobietą ale może życie spowodowało że się podłamała i upadła. Nie chce jej bronić , wiem, że nie jest to łatwe kiedy chodzi po mieście jak menel ale to jest biedna osoba i potrzebująca pomocy od zaraz, sama widzisz że już sobie z tym nie poradzi. Jakby na to nie patrzeć to jest matka Twojego faceta i uwierz mi obojętnie jakim by nie była człowiekiem to on ją kocha nad życie. Bo matki nigdy nie przestaje się kochać. Może być zły, rozgoryczony, zwiedziony ale i tak ją kocha. Pewnie sam się już w tym pogubił i nie wie co ma zrobić żeby było lepiej ale to i tak jego matka. To, że Twoi rodzice nie chcą się z nią poznać to rozumiem bo na samą myśl pewnie im się odechciewa ale mówię jej stosunek do Twojego faceta czy córki jest spowodowany alkoholizmem. Uważam że nie do końca powinno zostawić się ją samą sobie, nie mówię że nie wiem co trzeba robić ale przynajmniej spróbować kobiecie pomóc nawet jeśli się nie odwdzięcza a tego robić nie będzie nigdy bo jest pijaczką brzydko mówiąc. Niestety nie wyleczy się z tego nigdy i to jest najsmutniejsze ale na pewno ten człowiek potrzebuje pomocy i wsparcia jak nikt inny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2014-05-31 12:04:32

Tylko właśnie problem polega na tym, że ona uważa, że wszystko jest w porządku, a ona jest najnormalniejszym w świecie człowiekiem. Ona nie rozumie tego, że ma problem, i to bardzo poważny. Dzieci próbowały jej pomóc, jej rodzice i otoczenie również. Ale gdy tylko padała wzmianka o leczeniu bądź zmiany trybu życia, ta reagowała agresją, nie przebierając w słowach i czynach. Ta kobieta potrafiła nawet uderzyć swoją matkę. Sama chciałabym, żeby ona wyszła na ludzi i żeby nie trzeba było się za nią wstydzić. Gdy widzę, jak fajnie mój chłopak żyje z moimi rodzicami, w pewnym sensie mu zazdroszczę, bo też chciałabym móc w każdej chwili pójść do przyszłej teściowej na kawę, obiad czy plotki. Kilka razy w ciągu trzech lat zdarzyło mi się spotkać ją w miarę trzeźwą, i była wtedy dosyć miłą i fajną kobietą, ale niestety takie sytuacje zdarzają się bardzo rzadko. Wolę więc od razu ograniczyć kontakt do minimum (choć broń Boże nie nakazuję tego swojemu chłopakowi). Ta kobieta rozwaliła małżeństwo swojej córki, jej zięć nie wytrzymał w końcu tego, co ona wyczyniała i odszedł od żony. Próbowała wtrącać się też między swojego syna a mnie, lecz nie uszło jej to płazem. Chłopak nie pozwolił na delikatne odsuwanie nas od siebie, dlatego też rozumie to, że nie chcę się szczypać z jego matką, bo nie chcę, żeby zniszczyła nam życie, które sobie wspólnie układamy. Nie potrafię sobie wyobrazić tego, jak ta pijana mogłaby bluzgać na każdego np na naszym weselu (swojej córce zniszczyła wesele), nie pozwoliłabym nigdy, żeby ona brała na ręce nasze przyszłe dzieci (syna swojej córki potrafiła zabierać do jakichś pijackich melin, bez wiedzy i zgody córki). Jej własna córka nawet nie chce jej powiedzieć, gdzie mieszka, żeby ta nie próbowała jej rozwalić kolejnego związku. Sytuacja nie jest miła dla nas wszystkich, a pomóc tej kobiecie się nie da, bo ona wyraźnie sobie tego nie życzy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 12:40:39

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

trzeba znaleźć złoty środek - mieć swoje zdanie ale również szacunek do drugiej osoby....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 12:38:55

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

ja powiedziałam mojemu, żeby wziął się za siebie i zaczął ćwiczyć. Ruszył tyłek. Powiedziałam mu, że nie znoszę jego znajomych konkretnie 2 koleżków, którzy inteligencją nie grzeszą, jeden lubi sobie przyćpać, drugi rzuca się do wszystkich wielki cwaniak. Nie ukrywałam przed nimi, że ich nie trawię. Oczywiście ja wygrałam, a oni poszli w odstawkę. Od innych normalnych kolegów go nie odciągałam, ale od tych frajerów musiałam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 13:43:23

i bardzo dobrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-29 12:36:07

re: Czego NIGDY nie powinnaś mówić swojemu mężczyźnie?

moim zdaniem dogryzanie komuś jest nie na miejscu bo rzeczywiście może sprawić komuś przykrość, np. dziewczyna spotyka się z chłopakiem i każe mu schudnąć - to jest chamskie bo oznacza ze ona chciałaby go dostosować do swojego wyobrażenia mężczyzny, a sorry ale niby dlaczego ktoś ma się dla nas zmieniać? albo kogoś akceptujemy albo nie. Podobnie niektórzy faceci komentują wygląd swojej laski, to jest dla mnie brak szacunku i jest nie do przyjęcia. Jednak zachęcanie do rozwoju nie jest złe, dobrze gdy facet jest ambitny i trzeba go delikatnie nakłaniać żeby się rozwijał, ale DELIKATNIE a nie chamsko i z pretensjami. Wkońcu każdy widzi z kim się spotyka i nie da się kogoś zmienić na siłę. Czasami lepiej poszukać po prostu kogoś kto spełni nasze oczekiwania, bo wiadomo że z zaradnym facetem kobiecie jest lepiej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz