Czego nas uczą związki z eks?

30 Czerwca 2012

Potraktuj rozstanie jako pretekst do wyciągnięcia dla siebie cennych wniosków. Związki z byłymi partnerami mogą nas sporo nauczyć.

Para pocałunek

Gdy związek się kończy, wiele z nas taką relację zaczyna traktować jak stratę czasu. Żałujemy, że uległyśmy, zaufałyśmy, uśpiłyśmy własną czynność. Potem przychodzi czas na rekonwalescencję po złamanym sercu, która niekiedy trwa bardzo długo – czeka nas pięć etapów, które musimy przetrwać. Niejednej z nas trudno od razu stanąć na nogi i definitywnie skreślić ekspartnera ze swojego życia. I choć może trudno ci w to uwierzyć, z poprzednich związków możesz wiele się nauczyć. Czego konkretnie?

Wiesz już, czego chcesz

Wszystkie związki, nawet nieudane, kształtują naszą osobowość i pozwalają nam odkryć własne potrzeby. To właśnie będąc z drugim człowiekiem, odkrywamy u siebie cechy charakteru, których istnienia nawet nie podejrzewałyśmy. I dostrzegamy w sobie znacznie więcej. Dzięki związkom – nieważne, czy zakończyły się klęską – wiesz, czego potrzebujesz w życiu, o jakim związku i partnerze marzysz, a także, jakie są twoje priorytety. A to naprawdę dużo. Takiej wiedzy nie miałabyś, gdyby nie te wszystkie randki, związki i inne damsko-męskie relacje. Z dużym prawdopodobieństwem każdy twój kolejny związek będzie lepszy od poprzedniego. Być może już następnym razem trafisz na mężczyznę, z którym zechcesz spędzić życie?

Strony

Komentarze (38)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-10 17:57:51

re: Czego nas uczą związki z eks?

Kiedy zostawiła mnie narzeczona czułem ból nie do opisania. Na szczęscie pomogła mi rytualistka ze strony urokmilosny24.pl – dziewczyna wróciła, a ja zyje pełnią życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-11 12:23:28

papilot to smietniko reklam; )))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-05 10:29:44

mój eks pokazał mi jaki nie powinien być facet, do końca życia pozostanie dla mnie tajemnicą jak mogłam z nim wytrzymać tak długo.. za to teraz bardziej doceniam mojego faceta, teraz już wiem co to znaczy,że facet zachowuje się jak mężczyzna, a nie jak pipa, a struga pana i władcę. boszzz, eks to chyba mój największy życiowy błąd, pomyłka i nauczka, którą zapamiętam do końca życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-02 14:12:11

Ja z jednej strony tez uważam, że związki z Eks moga nas czegoś nauczyć. Sama widzę po Sobie, że kończąc związek był płacz i lament z mojej strony. Jednak patrząc z perspektywy czasu to widzę rzeczy, których wtedy nie umiałam dostrzec. Wedle zasady co nas nie zabije- to wzmocni. Tylko teraz kolejne rozstanie i kolejny płacz, ale chyba będzie dobrze;/...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 18:53:48

Ironia.. dzisiaj zostawił mnie mój partner. Nie byliśmy długo, ale ja jestem kobietą, która szybko ufa i się angażuje, teraz czuję dwa razy gorzej, bo byłam oszukana. Mieliśmy odmienne charaktery... przeciwieństwa się odpychają! I nie warto ufać na samym początku...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 17:06:29

Ja głównie nauczyłam sie tego, jaka nie powinnam być. Byłam wybuchowa, agresywna, apodyktyczna i zazdrosna. Myśle że mój eks tak długo ze mną wytrzymał, bo kiedy nie ujawniałam swoich najgorszych cech, potrafiłam być naprawdę czuła, opiekuńcza i kochana. Po rozstaniu wyrzuty sumienia prawie mnie zabiły. Teraz choćbym miała wyć z bólu w poduszkę, nigdy nie okaże zazdrości ani agresji, nie pozwolę sobie nawet na jęk niezadowolenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 17:54:30

Jestem taka sama. Potrafię być czuła, kochana i opiekuńcza, ale czasem jak mnie wyprowadzi z równowagi ( często są to kompletne błachostki ) to często wybucham, jestem wredna, agresywna i czuję do niego straszną nienawiść , a za chwilę mi przechodzi i sama na siebie jestem zła, że tak zareagowałam, ale w takim momencie nie umiem nad sobą zapanować. A wiem, że on bardzo mnie kocha, on też nie jest idealny, bo bywa zazdrosny, ale nie jest nawet w 10% tak wybuchowy jak ja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 22:45:08

Tytul jest blednie sformulowany...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 22:02:17

nie przeadzacie z tymi reklamami....?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 16:45:17

Jas myslicie , czy dobrez zrobilam wracajac do swojego chlopaka po raz 3?? czy tai zwiazek ma sens ??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 17:04:26

nie. Takie zwiazki sa bez przyszlosci.. Lepiej szybko z tym skonczyc i zaoszczedzic sobie przykrych wspomnien. Uwierz,znam to :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 17:11:59

Pewna moja koleznka powiedziala , ze to znaczy , ze ejst to prawdziwa miilosc... nie wiem co robic mam :( , bo jak sie roztsalismy to on chodzil na mnie gadal , wyzywal mnie a ja na niego i nie wiem co ja mam robic. wiekszosc znajomych podpowiada mi , zeby go zostawila i dala sobie spokoj , Prosze doradzcie mi..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 18:41:25

Moim zdaniem, powinnaś znaleźć sobie kogoś innego, skoro tyle razy się rozstawaliście tzn że coś między wami nie gra. Wrócisz do niego, ale zawsze będziesz pamiętała wszystkie złe chwile, zawsze będziesz miała do niego żal. to bez sensu, wiem to ze swojego doświadczenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 23:50:42

ja ze swoim chłopakiem wracaliśmy 3 razy. Teraz codziennie nasz dzień kończy się awanturą, irytuje mnie w nim już wszystko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 09:39:57

Ja też wracałam 3 razy do swojego i powiem ,że nie warto było. Na początku zawsze były pozytywne zmiany w nas i super harmonia , ale potem kłótnie i awantury, i problemy były 1000099 intensywniejsze i gorsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 10:17:04

Po ponad 3 letnim związku, który sama skończyłam nauczyłam się wiele. I mam też porównanie, widzę jaki cudowny jest mój nowy partner w porównaniu z ex. Tamten był chimeryczny, nastroje zmieniały mu się co dzień, od depresji do euforii. Każda impreza kończyła się awanturą, bo on po alkoholu stawał się innym człowiekiem, a następnego dnia nic nie pamiętał i nie chciał mi wierzyć. A poza tym kochał mnie tak, że nie mogłam oddychać, męczył mnie i dusił. Teraz mam przy boku cudownego mężczyznę, dla którego jestem całym światem, ale nie pozwala mi wejść sobie na głowę. Po żadnej imprezie nie było awantury, w sumie nigdy jej nie było. Jest męski, opiekuńczy i dzięki mojemu poprzedniemu związkowi wiem, że to właśnie to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 12:21:39

kogo to obchodzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 13:15:04

uprzejmie prosze by kretynki od 'kogo to obchodzi' wzieły wyszły... od tego są komentrze, zeby skomentowac podzielic sie wlasna historia etc. jak cie nie obchodzi to nie komentuj. gimbusiaro zapyziala =p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 16:57:50

Gratuluje :) mam nadzieje ze tez kiedys takiego znajde

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-30 20:17:03

kurcze.. jakbyś opisywała mój teraźniejszy związek ... czyli takich "bluszczy" jest więcej... ale nie potrafię go zostawić...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz