ALCHEMIA MIŁOŚCI, CZĘŚĆ 2: Co się dzieje, kiedy kochasz?

05 Lipca 2011

Miłość działa jak narkotyk. Sprawia, że ogarnia nas namiętność, ogień pożądania i niespotykana euforia.

alchemia miłości

CZĘŚĆ PIERWSZA ARTYKUŁU

Laboratorium miłości

Gdy między dwojgiem ludzi zaiskrzy, w ich mózgu dochodzi do swoistej chemicznej burzy. Zaczyna się produkcja hormonów odpowiadających za przekazywanie sygnałów między komórkami nerwowymi. Niektórych z nich nasz mózg nie wytwarzał nigdy wcześniej, inne produkował, ale na przykład w mniejszej ilości. To swoiste przestrojenie hormonalne wprowadza nas na coraz wyższe piętro miłosnych uniesień i sprawia, że często zachowujemy się, jak opętani.

Warto więc nieco bliżej przyjrzeć się sprawcom tego zamętu...

Siła adrenaliny

Postępujący stan zauroczenia sprawia, że w organizmie zakochanych zaczyna wytwarzać się adrenalina. Wydawałoby się, że hormon ten pojawia się w zupełnie innych sytuacjach, szczególnie wtedy, gdy znajdujemy się w jakiejś stresującej sytuacji. Jednak czyż miłość nie jest właśnie takim uczuciem, które wywołuje w naszym organizmie olbrzymią burzę i zawirowanie, wprowadza stan wyjątkowy, niczym trudna życiowa sytuacja, dopinguje do określonego działania? Adrenalina wprowadza zakochanych w niezwykły stan euforii, dodając mnóstwa energii. Sprawia, że czujemy się jak na lekkim rauszu. To dzięki niej jesteśmy również w stanie zapamiętać nawet najdrobniejsze szczegóły ze wspólnych chwil spędzonych z ukochanym, przywołać w pamięci jego poszczególne gesty, słowa i zachowanie.

Narkotykowe odurzenie

Jednak miłość to sprawka nie tylko adrenaliny. Według naukowców dwojgiem zakochanych sterują także inne hormony. Jednym z nich jest dopamina. To właśnie ona sprawia, że nie możemy od ukochanej osoby oderwać myśli. A gdy nie ma jej przy nas, czujemy olbrzymią tęsknotę. Hormon ten sprawia również, że na naszą miłość patrzymy zupełnie bezkrytycznie, a wszystkie wady partnera wydają się po prostu urocze. Co ciekawe, podwyższone stężenie dopaminy w mózgu działa na nasz organizm podobnie jak amfetamina.

 

Strony

Komentarze (31)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-03 11:25:56

vfrAtx bzmyzeiakbtd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-30 10:12:30

BZYkTf zgnuxprzdceo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-30 00:52:50

My hat is off to your astute cmmonad over this topic-bravo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-07 13:02:05

P L A G I A T ! Żywcem ściągnięte z Interii (dział FACET). Żałosne. To już było, tylko w innym miejscu i dużo wcześniej. Papilocie! Za to grożą sankcje prawne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-06 23:22:15

ja jestem z moim facetem 4,5 roku 7 miesięcy po ślubie mamy dziecko i nie zgodzę się z nie którymi komentarzami ciągle tak samo odczuwamy wszystko tak jak na początku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-06 09:11:06

ja tez tak miałam, najpierw wielka milość, a później niewiadomo kiedy zupełnie przestało mi na nim zależeć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-06 12:37:00

ile z nim byłaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-06 12:52:01

prawie dwa lata

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-06 00:34:57

podczas zakochania poziom testosteronu u facetów MALEJE a u kobiet ROŚNIE przez co łatwiej im sie dogadać. Taka uwaga dla ścisłości!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-05 21:49:54

hmmm faktycznie podwyższone stężenie dopaminy, może działać podobnie jak amfa w szczególności że blokuje ona receptory dopaminy w związku z czym stężenie dopaminy wzrasta w synapsach i nie jest możliwe jej usunięcie... czasami trzeba trochę poczytać zanim napisze się nie tyle glupotę, co coś oznaczającego jedno i to samo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-05 17:59:16

eee?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-07 13:02:52

P L A G I A T ! Żywcem ściągnięte z Interii (dział FACET). Żałosne. To już było, tylko w innym miejscu i dużo wcześniej. Papilocie! Za to grożą sankcje prawne.Usuwanie komentarzy nic wam nie da, to uszutwo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-05 15:46:16

wiem,ze moze trosze odbiegne od tematu, ale co moze Wy doradzicie mi co mam zrobic. Nie mam sie kogo poradzic, bo wyszloby na jaw. Od ponad dwoch lat jestem z chlopakiem. Na poczatku bylo pieknie jak w tym artykule, czulam prawdziwa milosc, ktora teraz zamienila sie w zwyczajne przywiazanie. Juz nie czekam na jego sms-y (no,chyba ze sie klocimy) nie czekam juz na niego z wyczekiwaniem, mam wrazenie, ze przestało mi zalezec... Kiedy pare razy probowalam sie z nim rozstac on zawsze mowil, ze bedzie inaczej itd a tu wcale nie o to chodzi , zeby on sie zmienial tylko po prostu mam wrazenie, ze do siebie nie pasujemy. Wkurza mnie jego zachowanie, to ze nie potrafi zrobic czegos sam jak mu palcem nie pokaze, denerwuje mnie w najmniejszych detalach i on o tym doskonale wie, tylko zawsze odpowie mi cos takiego, ze nie wiem co dalej. Nie wiem ,czy mam sie z nim rozstac? czy to milosc? przyzwyczajenie ? co robic? :( nie chce go krzywdzic, ale sama tez nie chce sie meczyc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-05 15:48:34

dodatkowo snia mi sie obcy mezczyzni.. nawet kiedy jestem z nim np. na jakies imprezie to sprawia mi radosc to, ze tancze z innymi i ze inni zwracaja na mnie uwage... nie wiem, czy to normalne? czy zakochana kobieta zwracalaby uwage na innych? a poza tym, on nie lubi tanczyc, no chyba, ze wipije, a wtedy to juz nawet nie chce mi sie z nim gadac. Kazdy nasz dzien wyglada praktycznie tak samo..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-05 20:54:58

NIE MECZ JEGO , NIE MECZ SIEBIE!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz