6 tajemnic SINGLI

30 Stycznia 2015

Zazwyczaj o ludziach samotnych mówi się ze współczuciem. Niepotrzebnie!

balony

Lęk przed samotnością podobno dotyczy każdego. Wszyscy marzą o tym, by szczęśliwie się zakochać, bo życie w pojedynkę nie ma większego sensu. Jeśli się to nie uda, pozostaje tylko płacz, frustracja i depresja. A może... wcale nie musi tak być? Choć większości z nas trudno w to uwierzyć, bycie singlem wcale nie musi być efektem pecha czy problemów ze sobą. Nie musi być także traumą i powodem do wstydu!

Wielu z nich wiedzie szczęśliwe życie, odnosi sukcesy i wcale nie płacze po nocach. Bez względu na to, czy są sami z przekonania, czy konieczności, potrafią dostrzec w tym pewne zalety. I wbrew pozorom – to wcale nie zaklinanie smutnej rzeczywistości, ale najprawdziwsze fakty. Nie dajmy sobie wmówić, że każdy potrzebuje tego samego. Zamiast oceniać, spróbujmy zrozumieć.

Oto 6 tajemnic, które skrywają współcześni single. Powinnaś je poznać, zanim znowu zaczniesz kogoś na siłę swatać lub rozczulać się nad jego samotnością...

Strony

Komentarze (37)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

sosnowiczanka
(Ocena: 5)
2015-01-31 12:40:22

re: 6 tajemnic SINGLI

nie wiem czemu, ale czytając ten artykuł miałam wrażenie, że każdy singiel jest singlem z przekonania i jest przy tym bardzo szczęśliwy, natomiast osoba w zajęta wstępuje w związek z przymusu, zatraca siebie i nie jest spełniona..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 08:41:32

re: 6 tajemnic SINGLI

Ja nie czuję jakiegoś parcia na związek, rodzina i znajomi też nie widzą problemu w tym, że nikogo nie mam i nie wypytują, może poza jedną babcią, no bo jak to tak, żeby niebrzydka dziewczyna tak sama była i czy nie jestem lesbijką, ale po tym, jak ostatnio się o to wkurzyłam (no bo ile można?!) już jej przeszło. Czasami sobie myślę, że fajnie byłoby z kimś być, głównie wtedy, gdy życie mnie kopie, ale jak sobie próbuję to wyobrazić, to stwierdzam, że bycie w związku byłoby dla mnie strasznie męczące, bo jestem typowym introwertykiem i zbyt długie przebywanie z ludźmi wyciąga ze mnie siły życiowe - chyba że dałoby się spotykać z facetem tylko raz w miesiącu, ale każdy normalny facet dałby sobie spokój i odszedł do innej, więc chyba "singlostwo" jest dla mnie jedyną opcją :P No i jeśli w wieku 25 lat nigdy nie było się nawet w atrapie związku, to już raczej pozostanie się w tej kwestii upośledzonym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 19:37:11

re: 6 tajemnic SINGLI

nic nie poradzę, ze się jeszcze taki nie urodził co by mi dogodził :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 15:37:30

re: 6 tajemnic SINGLI

Być może faktycznie niektórzy tacy są i jest im tak dobrze. Ja jednak jestem bardzo towarzyską osobą, nie znoszę samotności i najzwyczajniej w świecie o wiele lepiej się czuję jak mam świadomość że jest mężczyzna który mnie kocha najbardziej na świecie, dla którego jestem ważna, który może wysłuchać, przytulić, pocałować. Nie znaczy to oczywiście że zadowalam się byle kim byle tylko kogoś mieć.Jestem z natury osobą bardzo emocjonalną i bardzo przywiązującą się do ludzi nie wyobrażam sobie całego życia w samotności. Dla mnie byłoby to najgorsze co mogłoby mi się przytrafić

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 13:38:41

re: 6 tajemnic SINGLI

Ja jestem człowiekiem, który bardzo lubi samotność. W zasadzie to nigdy nie chciałam mieć chłopaka, no może jak byłam nastolatką, wiadomo, w tym wieku ma się najwięcej kompleksów i wiem, że to głupie, ale swoje poczucie wartości( potwierdzenie atrakcyjności fizycznej) utwierdza się poprzez " chodzenie" z kimś. Moi rodzice zaakceptowali fakt, że nikogo nie mam. Dla mnie priorytetm jest samorealizacja, kształcenie się. Wiem, że związek nie przeszkadza w realizacji tego celu, ale ja juz chyba taka jestem z natury pesymistka. Nie wierzę w miłość i uczciwość facetów. Poza tym nie lubię samej siebie. To chyba w dużej mierze zaważa na moim światopoglądzie. Oczywiści, czasami mam takie myśli, co będzie jak rodzice umrą, będę wtedy sama. Nic na siłę, wierzę w przeznaczenie, skoro mnie los naznaczył piętnem bycia starą panną, to ja się z tym godzę. Najważniejsze jest to, że nie czuję potrzeby bycia z kimś, ale nie mówię, że całkowicie przekreślam i wykluczam inną wersję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 17:13:21

Jakbym czytała o sobie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 17:17:29

Jakbym czytała o sobie :))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
qwe
(Ocena: 5)
2015-01-30 19:55:49

ja tak samo. w związkach strasznie się męczę i prędzej czy później nie mam już sił. jako singielka czuję, że mogę wszystko, mogę myśleć tylko o swoich potrzebach i nie zastanawiać się, jak partner odbierze moje zachowanie. uprzedzam zawistne komentarze - imprezowe miłości w toaletach mi się nie zdarzają :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-31 02:49:29

oo wiedziałam ,że są tacy ludzie jak ja, którzy chcą być sami! Jakoś nie potrafię zaufać nikomu. Po prostu, zawsze mam plan w głowie co robić jak ktoś mnie wystawi i jak zostanę sama. A jeszcze gorsze jest dla mnie uwiązanie przy kimś. Nie wyobrażam sobie życia jak moje koleżanki, które proszą swoich chłopaków o wyjście do klubu. Ja nawet nie potrafię myśleć w kategorii "MY" u mnie zawsze jest "JA" . Nie jestem bezwzględnym egoistą bo gdybym miała dziecko to potrafiłabym tak myśleć. Ale to zupełnie inna sytuacja bo dziecko jest twoje, ty je wychowujesz i wpajasz mu jakieś wartości od najmłodszych lat. Z partnerem tak nie jest bo to jest obca osoba, i po prostu nie jestem w stanie zaufać.A po za tym ja potrzebuje dużo prywatności i czsu spędzonego tylko ze sobą ,a jak widzę po ludziach w związkach ,a w szczególności tych młodych nie mają satysfakcjonującej mnie ilości czasu tylko dla siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M.
(Ocena: 5)
2015-01-30 12:27:39

re: 6 tajemnic SINGLI

Byłam singielką przez całe 22 lata - nie dlatego, że nikt by się nie znalazł i cierpiałam na brak zainteresowania ze strony przeciwnej, po prostu związek nie był mi potrzebny i nie chciałam pakować się w pierwszy lepszy, żeby spełniać jakiekolwiek standardy. Czekałam cierpliwie, aż będę na to gotowa i poczuję, że chcę z kimś naprawdę być. I tak się stało. Czy żałuję, że tyle czekałam? Szczerze? W ogóle. Miałam czas, żeby się lepiej poznać, nauczyć się być sama ze sobą (co nie jest wcale tak łatwe), nabrać do siebie jakiegoś dystansu. I teraz kiedy spotkałam (mam nadzieję) tego Jedynego, jestem szczęśliwa, co nie znaczy, że całkiem porzuciłam siebie - zdrowy egoizm jest ok, nawet w związku. Można kochać, być razem, a wciąż być sobą i mieć grono znajomych, przyjaciół, być blisko z rodziną. Tylko chcieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 11:05:01

re: 6 tajemnic SINGLI

Ja jestem singielką, ostatniego chłopaka miałam w wieku 17 lat, czyli 5 lat temu. U mnie na studiach wszystkie koleżanki są w związkach poza mną. I wkurzają mnie te pytania, czy kogoś mam i dlaczego nie. Po prostu nie. Sparzyłam się na pierwszym związku i nie planuję kolejnego. Jak ktoś się pojawi , warty uwagi i zaufania czemu nie ? Ale na razie takiego kogoś nie spotkałam, a bycie z kimś na siłę jest bez sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 10:57:34

re: 6 tajemnic SINGLI

... a po 30 latach singlowania, po pracy wracasz do pustego domu a swoje szczęście dzielisz z kotem miauczącym na komodzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 12:06:34

Ja akurat kocham koty ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 13:54:01

Ja dzielę je z psem i nie mogę wyobrazić sobie lepszego towarzysza w szczęściu czy nie szczęściu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 10:41:56

re: 6 tajemnic SINGLI

Może nie jestem singielką ale też nie jestem w związku. Po prostu zawsze odczuwałam presje czy to rodziny czy to znajomych którzy ciągle się mnie pytali kiedy w końcu będę mieć faceta i kiedy go poznają. A ja jestem typowym ptaszkiem chcącym wolności, uwielbiam robić co chce, spełniać się, uczyć się więcej, zwiedzać świat, czy też móc bez żadnego tłumaczenia się zostawać po godzinach w pracy, czy wyjść z przyjaciółkami i wrócić dopiero na drugi dzień, mam wielkie grono znajomych. Uwielbiam też mieszkanie sama, bo czasami potrzebuje odosobnienia szczególnie gdy mam wolne. Znalazłam więc osobę która ma takie same potrzeby jak ja. Mój przyjaciel towarzyszy mi w podróżach, w dołkach emocjonalnych które chyba towarzyszą każdemu a ja jemu, spędzamy też ze sobą czas kiedy mamy na to ochotę, chodzimy do kina, teatru czy też na imprezy, i co najważniejsze jeździmy do swoich rodzin czasami w wizyty, czy razem pokazujemy się na uroczystościach tj. wesela, chrzciny itd. Rodziny jak na razie to tolerują, nie pytają o datę ślubu bo wiedzą że dla nas to odległy temat. Wcześniej się nie mogli pogodzić że kogoś nie mam a teraz tolerują nasz układ i pewnie po cichu liczą że coś z tego wyjdzie. Nie wiem sama czy kiedyś zapragnę prawdziwego związku na papierku, rodziny, dzieci, psa i kota i wielkiego domu na przedmieściach. Jak na razie nam to wystarcza i jesteśmy szczęśliwi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 11:03:12

Dla nich jesteś w związku..bo ty jesteś w związku tylko nie małżeńskim, po prsotu boisz się tego słowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kita
(Ocena: 5)
2015-01-30 17:22:38

Też jestem w takim układzie i nie, to nie jest związek. Ludzie dzielą ludzi na singli samych jak palec i tych w związkach. Jest też coś pomiędzy, jestem singielką, ale nie jestem samotna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 20:29:21

to czym jest niby takie chodzenie ze sobą? :D Dla mnie to jest związek, albo po prostu przyjaźń

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka.
(Ocena: 5)
2015-01-31 01:01:41

jesli sypiacie tylko ze soba to tak,jest to zwiazek. natomiast jesli jest powiedziane miedzy wami ze mozecie sie umawiac na rozne fajne rzeczy z kim tylko chcecie to o zwiazku nie ma mowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
A
(Ocena: 3)
2015-01-30 10:21:10

re: 6 tajemnic SINGLI

Jestem sama, ale nie jestem samotna. Mam wspaniałych przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, duże grono znajomych, więc nie odczuwam braku "drugiej połówki". Ale nie jestem jakąś zatwardziałą singielką, chciałabym kogoś poznać i być z nim przez dłuższy czas, jednak faceci, których do tej pory spotykałam nie są w stanie zaakceptowac mojej potrzeby wolności, tzn. robienia czegoś sama, czasu na realizacje moich pasji, czy spędzania czasu z moimi przyjaciółmi bez ciągania wszędzie "ogonka" ze sobą. Partner ma być dla mnie uzupełnieniem szczęścia, a nie całym szczęsciem przysłaniającym resztę świata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 10:37:03

Mam podobnie do tego miałam jeszcze tak, że zaczęłam utrzymywać facetów, bo zarabiałam więcej. Nie pozwolę sobie mieć kolejnego utrzymanka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 11:08:02

U mnie jest to samo. Niektórzy nie rozumieją, że bycie razem nie oznacza robienia wszystkiego razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 14:18:02

Niektórzy nie rozumieją że jak się kogoś kocha to też się chce z nim wychodzić a nie traktuje się go jak kule u nogi. Związek nie polega na tym że jesteście parą tylko w dom. Na imprezy też się chce chodzić razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 17:16:02

Nie powiedziałam, że mam WCALE nie wychodzić ze swoim chłopakiem. Owszem, mogę i chcę, ale czasem każdemu przyda się odmiana, tylko że niektórzy nie rozumieją, że np. chcę wyjść gdzieś tylko z koleżankami czy znajomymi ze studiów, których on nie zna i nie ma z nimi wspólnego tematu, więc po co ma tam iść i siedzieć jak kołek, do nikogo się nie odzywając ? Albo, że chcę danego dnia pobyć sama, bo miałam ciężki dzień ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz