6 kroków do serca teściowej

21 Lutego 2016

Jak zdobyć serce teściowej? To nie takie trudne!

relacje z teściową

Zdobycie względów wymarzonego faceta to dopiero pierwszy krok do szczęścia. Drugim jest utrzymanie uczucia, a trzecim, nie mniej ważnym – przekonanie do siebie matki mężczyzny. Utarło się przekonanie, że synowa i teściowa muszą się nienawidzić. Zapewne dlatego, że matkę i syna prawie zawsze łączy bardzo silna więź uczuciowa. Synek mamusi i córeczka tatusia – tak mawiamy o niektórych znajomych. 

Nie znaczy to jednak, że z góry musisz nastawić się wojowniczo i walczyć z nią o człowieka, którego obie bardzo kochacie. Chociaż rzadko, zdarzają się relacje, w których synowa i teściowa nie tylko żyją w zgodzie i harmonii, ale przyjaźnią się i spędzają razem mnóstwo czasu. Aby było to możliwe, potrzebna jest nić sympatii (niektórych ludzi nie lubimy już od pierwszego wrażenia i nie ma ku temu wyraźnej przyczyny) i wysiłek. Dużo można wypracować. Oczywiście to, jak wypadniesz podczas spotkania zapoznawczego, jest bardzo istotne, ale o jej względy i tak będziesz musiała zawalczyć. Dzięki tym zasadom osiągniesz cel, a przynajmniej zmiękczysz jej serce.

Strony

Komentarze (21)
ocena
4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

inferno
(Ocena: 5)
2016-02-22 12:42:29

re: 6 kroków do serca teściowej

Ja myślę, że kompletnie bez sensu jest się zmuszać do czegokolwiek. Jeśli kogoś nie lubimy/ten ktoś nas nie lubi, to po co w ogóle ciągnąć taką relację? Ja mojej (przyszłej) teściowej może nie tyle co nie lubię, lecz po prostu nie rozumiem, to kompletnie nie jest mój świat i nie chcę z nią ciągnąć żadnych udawanych relacji. Zresztą wiem, że i ona nie tak wyobrażała sobie partnerkę swojego syna... Więc w takiej sytuacji po prostu nie mam z nią kontaktu. Widziałyśmy się kilka razy i starczy. Ani mi się śniło, żeby iść do niej kiedykolwiek na obiad czy jakiś inny dziwny spęd. A jeśli ktoś musi mieszkać z teściami to naprawdę współczuję, bo to nigdy nie jest dobry układ. Młodzi powinni mieszkać sami.. Choćby w ciasnej kawalerce, jak ktoś poniżej już napisał. No chyba, że rodzice mają ogromną chałupę i można sobie zrobić np. piętro z osobnym wejściem. Ale inaczej? Straszne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-22 16:27:43

W pełni popieram - nic na siłę, a mieszkanie z teściami to proszenie się o kłopoty, chyba, że ma się naprawdę przyjacielską relację, bo sporadycznie co prawda, ale bywa że takie się zdarzają. Jeśli zaś takowe nie występują nawet wielka chałupa i osobne wejście nie uchronią od tarć i konfliktów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 23:53:45

re: 6 kroków do serca teściowej

Mnie moja tesciowa paralizuje, jest spoko wiem że każdy by tak powiedział ale ja ogolnie boje sie ludzi i boje sie z nimi rozmawiać, musze byc z kimś bardzo blisko abym mogła być przy nim sobą, przez to ludzie uwazają że jestem jakims odludkiem. Nienawidze siebie za to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-22 09:55:59

Mam dokładnie tak samo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ANNA
(Ocena: 1)
2016-02-21 15:25:54

re: 6 kroków do serca teściowej

Normalnie jak artykuł w bravo...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 15:03:23

re: 6 kroków do serca teściowej

Gówno prawda...jestem 20 lat po ślubie i teściowa robi wszystko aby mnie z życia syna usunać.Przez pierwszelata robiłam wszystko aby jej się przypodobać. Ale ile można? Nie jestem świnią której się pluje w twarz a ona powie że deszcz pada. W twarz mi powiedziała że żadna ze mnie matka i zona. Ona wszystko wie najlepiej, ona wszystko robi najlepiej. We wszystko się wtrąca i o wszystkim chce decydować. A nie daj boże syn postapi inaczej. Będzie do tej pory drązyć temat aż bedzie po jej mysli. Najgorsze że obecnie czeka nas mieszkanie z nią. Nie wiem kto się prędzej wykończy. Ona bo ja się stawiam , czy ja bo ona się wcina. Potrafiła ukraść pieniądze który były dla naszej córki na zabieg, i uważała że jej się należą. Nie uważam się za święta broń boże, swoje za uszami mam. Jestem pyskata i znam swojąwartość. Nie pozwalam sobie wchodzić na głowę i otwarcie mówię jak coś mi się nie podoba. To własnie te cechy jej się nie podobają...cóż^^

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 16:56:53

Nie znam Cię i nie wiem po czyjej stronie jest wina i nie chce mi się tego oceniać, ale radzę Ci zrobić wszystko byście razem nie mieszkały, to bardzo głupi pomysł. Szczerze, wolałabym mieszkać w kawalerce na zadupiu świata niż w lepszych warunkach z teściową, która mnie nie znosi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 18:15:56

To bardzo skomplikowana sprawa^^ Że tak powiem mamy nóż na gardle :( Długo by tłumaczyć. Jak mówiłam ja też bez winy nie jestem ale ja w przeciwieństwie do niej potrafię przyznać się do błędu i przeprosić. Teściowa? niekoniecznie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Monika
(Ocena: 5)
2016-02-21 14:13:10

re: 6 kroków do serca teściowej

Anonim 11:38 Lepiej bym tego nie ujęła, uderzyłaś w samo sedno. To prawda, wszystko zalezy od tego jakie teściowa ma nastawienie do pojawienia sie jakiejkolwiek dziewczyny w życiu syna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 11:38:08

re: 6 kroków do serca teściowej

Niestety wszystkie te rady są o kant d... rozbić, co więcej większość wręcz uwłacza godności kobiety. Skromnie wyglądać? Nauczyć się gotować ulubioną potrawę? Wchodzić w tyłek? Sympatii teściowej nie da się takimi zabiegami kupić, bo jeśli cię nie akceptuje to nie za to jaka jesteś, tylko za to że w ogóle jesteś. Większość złych relacji na lini teściowa-synowa to tak naprawdę nieprzepracowana relacja na linii matka-syn i niemożność pogodzenia się matki z faktem, że syn dorósł i pojawiła się jakaś inna równie ważna kobieta w jego życiu. Jeśli matka będzie czuła o nią zazdrość i będzie miała żal do syna nic tu nie pomoże uprzejmość, wygląd, skromność itd. Bo to nie chodzi o tę konkretną osobę. W każdym można doszukać się wad i jeśli teściowa nie akceptuje kobiety w życiu syna nic tu nie pomogą jakieś sztuczne zabiegi. To ona musi to przepracować. Oczywiście uprzejmość, szacunek i elementarne zasady dobrego zachowania (w tym ubiór czy nielecenie w tzw. ślimaka) to powinien być standard, ale jakieś umizgi i sztuczne zabiegi raczej się nie sprawdzą bo to zawikłane kwestie psychologiczne stoją zazwyczaj za niechęcią teściowej a zły wzór na sukience, który dostrzega, to wyraz jej frustracji, a nie faktyczne uchybienie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 11:43:51

Ps. Moja ocena artykułu to 2+. 5 było zaznaczone opcjonalnie, czego nie zauważyłam. Zaproponowane rady oczywiście nie zaszkodzą a kwestie takie jak ubiór czy odpowiednie zachowanie to podstawa etykiety, nie tylko jeśli chodzi o teściową, ale jeśli ta jest cięta z powodu zazdrości i żalu o inną kobietę drogi do serca też nie wydepczą. Teściowa niechybnie znajdzie inne kwestie które można skrytykować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-21 14:09:54

Bardzo trafnie to ujęłaś, serce rośnie jak wreszcie czyta się komentarze na poziomie ;) Widzę, że jesteś w temacie to może mnie też doradzisz? Bo ja z kolei mam problem z teściową, która prawie kompletnie mnie IGNORUJE. Jesteśmy razem już 2,5 roku, od ponad roku razem mieszkamy, teściów poznałam po około 6 miesiącach bycia razem. I od tej pory teściowa oprócz "dzień dobry" i "do widzenia" powiedziała do mnie może 3 zdania... Nie jest niemiła, ani nigdy nie powiedziała mojemu chłopakowi, że mnie nie lubi ani nic w tym stylu, jednak kompletnie nie w niej woli nawiązania ze mną kontaktu. Nie rozumiem tego i jest mi przykro, bo obwiniam za to siebie, że może ja powinnam się bardziej wysilić, ale jak skoro ona ewidentnie nie ma ochoty?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 14:48:05

Moze ona po prostu jest małomówna? Może w Twoim chłopakiem też ma takie relacje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 15:15:51

No jest małomówna, z moim chłopakiem też jakoś szczególnie dużo nie gadają, ale gadają normalnie, a do mnie ona nie potrafi wydusić żadnego zdania... Ja rozumiem małomówność, nie chcę z nią gadać o całym świecie, ale miło by było gdyby chociaż czasem zapytała co słychać... A tak to nadal jestem obca w ich domu, jakbym za każdym razem przychodziła pierwszy raz, a na miłość boską, jesteśmy w związku 2,5 roku. Czy ktoś może miał podobnie? Bardzo bym chciała z kimś o tym porozmawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 15:59:36

od 20 lat mam podobnie^^

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 17:48:43

I nic sie przez te lata nie zmieniło?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-21 18:16:32

Niestety nie. Ale każdy człowiek jest inny więc może z czasem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim z 11:38
(Ocena: 5)
2016-02-22 09:46:55

Bardzo możliwe, że twoja teściowa to introwertyczny typ osobowości i to co bierzesz za ignorancję to zwyczajne zamknięcie w sobie. Są ludzie, którzy odzywają się sporadycznie i nie zdają sobie sprawy, że ktoś może poczytać to za nieuprzejmość czy celowe ignorowanie. Oczywiście możesz starać się jakoś delikatnie to wybadać i na przykład częściej ją zagadywać. Może wówczas ujawni się, czy to niechęć czy po prostu taki charakter. Jest też opcja, że teściowa zwyczajnie nie wie jak się zachować, jest osobą skromną, nienarzucającą się i po prostu trzyma dystans, bo uważa, że tak jest lepiej, by pokazać, że się nie wtrąca w wasze sprawy. Z własnego doświadczenia wiem, że lepszy taki uprzejmy dystans tudzież neutralność niż jawne krytykanctwo, ciągłe ocenianie, dawanie jedynych słusznych rad i wścibstwo, z którymi ja się spotykam. Uwierz, że choć Twoja sytuacja nie jest może komfortowa i tęskno Ci do normalnych, przyjaznych relacji, lepsze takie coś, niż to, z czym musi borykać się większość kobiet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-22 19:49:16

Bardzo dziękuję za tą ostatnią odpowiedź ;) rozmawiałam już z kilkoma osobami na ten temat i nikt nie miał pojęcia co mi w ogóle powiedzieć... Myślę, że masz sporo racji i muszę to przemyśleć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-02-22 21:51:34

PS. Jesteś może psychologiem?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim z 11.38
(Ocena: 5)
2016-02-23 16:39:02

A nie, choć kończyłam pokrewny do psychologii kierunek studiów i wiele na tematy psychologiczne czytuję hobbystycznie do dziś. Cieszę się, że zwróciłam Twoją uwagę na aspekt osobowościowy. O ile teściowa nie okazuje jawnej niechęci i nie wyczuwasz wrogości, bardzo możliwe, że "ten typ tak ma". Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz