Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Związki i seks
  4. >
  5. Miłość
  6. >
  7. Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

2012-07-29

Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

2012-07-29
  • Strona 1 z 6

Jeśli jesteś miłosnym krótkodystansowcem, ten artykuł jest dla ciebie.

Randka na łące

Randka na łące

Jeden partner, drugi, trzeci… A może żadnych związków i tylko przelotne znajomości? Fakt, że zmieniasz mężczyzn jak rękawiczki i ciągle skaczesz z kwiatka na kwiatek, powinien dać ci do myślenia. Doczekało się to już nawet nazwy – związkofobią określa się paniczny lęk przed wejściem w partnerski układ damsko-męski. Jeśli ten problem dotyczy ciebie, postaramy się znaleźć jego źródło. I podsunąć ci sensowne rozwiązanie.

`Zastanawiam się, czy to jest normalne, że boję się zaangażować uczuciowo. Kiedy pojawia się ktoś, z kim teoretycznie mogłabym być, zaczynam się bronić przed tym uczuciem, staję się oziębła i robię wszystko, żeby nic z tego nie wyszło. Zastanawiam się, czy to mi przejdzie. A może powinnam coś z tym zrobić? Boje się samotności. Lata lecą, a jeszcze nigdy nikogo nie miałam` – wyznaje internautka Paulina, która ze swoim problemem nie jest jedyna. Kobiet, które boją się zaangażować, jest znacznie więcej. Pytanie tylko, co powstrzymuje je przed stworzeniem związku.

  • Strona 1 z 6
  1. Strony:
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4
  6. 5
  7. 6

Komentarze (67). Ocena artykułu 5 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. S... (Ocena: 5) 2013-07-07 15:53:47 zgłoś do usunięcia re: Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nie jestem psychologiem, nie potrafie ocenić sama co jest przyczyną mojego braku zaangażowania. Może to uraz z dzieciństwa, albo tego iż moj "eks" odszedł do długonogiej piękności? Poznałam niedawno niesamowitego faceta, ale mam wewnętrzną blokadę i ni w cholere nie potrafię się zaangażować....Gdy się całujemy - On widzi "fajerwerki" , a ja? A ja ....nie czuje nic. Postanowiłam nie zwlekać i go o tym poinformować... Bo Drogie Panie, jeżeli nie czujecie nic do partnera po prostu mu o tym powiedzcie, nie ma sensu dalej brnąć w coś i czekać na cud "a może się jeszcze zaangażuje?" Bo rani się przede wszystkim drugą osobę. A może brak zaangażowania wynika z tego, iż po prostu nie spotkało się jeszcze faceta przy ktorym ma się motyle w brzuchu? Jak mawiała moja ukochana babcia " Wnuczko, gdzieś jest ten odpowiedni....a może jest tuż obok?"

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. Załamana (Ocena: 5) 2013-03-29 16:31:12 zgłoś do usunięcia re: Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój facet jest mozna powiedziec ideałem, dla każdego dla moich rodziców, dzadków, przyjaciół,natomiast dla mnie jest coraz większym ciężarem... Niby wszystko jest ok, jest przystojny, kulturalny, pracuje, zrobi dla mnie to o co w danej chwili poproszę. Fajny układ, prawda? Nie, prawda jest inna, bolesna, cierpię wewnętrznie każdego dnia. Gdy tylko on wspomina o ślubie i wspólnym życiu przechodzą mnie ciarki. Chociaż jesteśmy razem (z jedna przerwą) od roku, max trzy razy próbowaliśmy uprawiac sex...I co? Nic. Nie wiem nawet czy to można nazwac seksem. Dla mnie była to karykatura zbliżenia, ocieranie się i wzdychanie. Nie czułam nic, on pogapił się w sufit po czym przerwał, bo widac że się męczył, ja się ubrałam i wyszłam. Kiedy widzieliśmy się ponownie wszytko było ok. Psychicznie wysiadam,co to ma do cholery byc, ja się pytam. :(:(:(

  4. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  5. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-14 12:47:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    wszystkie problemy znikaja , gdy znajdzie sie odpowiednia osobe. ja tez bylam zawsze niedostepna, zniechecona , nie umialam nikomu zaufac ani tez kogos pokochac przed roznymi obawami. do czasu kiedy nie poznalam najwspanialszego mezczyzne na swiecie. dziewczyny bedziecie mialy tak samo tez mialam problemy kilka lat z uczuciami itd , ale jak poznacie wlasciwego faceta wszystko minie gwarantuje , bo tez mowilam, ze nigdy nie znajde, ze ze mna cos nie tak, ze zostane stara panna itd. wszystko sie zmieni.

  6. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  7. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-12 3:34:58 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam tak samo udaje niedostępną. Nie wiem czemu. Może temu, że nie chcę wyjść na łatwą dziewczynę. Ciągle się mówi, że meżczyźni lubią zdobywać. Też żałuję niewykorzystanych szans. Mam swoje zasady nie pisze do chłopaka pierwsza nie robie tego pierwszego kroku. Nie wydaje mi się, żebym miała jakieś kompleksy czy jestem niesmiala albo w wyniku stesu tak się dzieje. To wynik chyba powrzechnej opinii, że jeżeli mężczyzna dostanie tego czego chcę ucieka.

  8. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-14 11:05:06 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jestem taka sama kropka w kropkę. Nie chcę wyjść na łatwą, udaję niedostępną, w ten sposób straciłam 5 lat temu moją jedyną miłośc, o której myślę codziennie. Chciałabym to zmienić..

  9. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  10. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-10 17:53:23 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    to jak ja... poznałam nie dawno chłopaka strasznie mi zależało żeby coś większego wyszło a gdy próbował mnie pocałować nie wiem czemu uciekłam... a tak strasznie mi na nim zależy ... ;c

  11. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  12. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-06 20:29:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja tak mam ;(((

  13. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  14. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-05 15:31:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Kiedy rozmawiam lub widzę chłopaka który bardzo mi sie podoba automatycznie staje się niedostępna. Zachowuje się zupełnie obojetnie, jak by była to zwykła rozmowa czy przypadkowe spojrzenie, a w rzeczywistosci tak nie jest.. Dopiero potem żałuje wielu niewykorzstanych szans. Wydaję mi się, że ta bariera wynika ze stresu, nieśmiałości bądź kompleksów.

  15. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  16. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 19:56:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    SUPER ARTYKUŁ

  17. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  18. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 0:38:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    masakraten artykul trafil mnie prosto w serce 25 lat mnustwo krotkotrwalych zwiazkow a jezeli juz sie oddalam calkowicie okazywalo sie ze facet ma sekrety z przeszlosci z ktorymi nie potrafie zyc po 3 takich razach kiedy calkowicie oddalam siebie zamknelam sie na nowe milosci:/ jest ktos i teraz ale bedzie ofiara mojej przeszlosci bo na razie nie potrafie nikomu zaufac szkoda:/ ale probowalamnie potrafie tego zmienic z zycia wziety artukol

  19. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  20. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 21:58:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jestem w 'zwiazku' od ponad dwóch lat. On traktuje mnie bardzo poważnie...zależy mu bardzo, w przeciwieństwie do mnie. On chce spędzać każdą wolną chwilę ze mną.. od rana do wieczora dopóki nie zasnę. Męczy mnie to, ja nie potrzebuje mieć go non stop przy sobie, chce od niego czasem odpocząć.. lae nie.. bo wolny czas mam spędzać tylko z NIM. Z koleżankami nw kiedy ostatni raz się widzialam...Muszę to zakonczyc, ale ni iwem jak..Próbowalam wiele razy ale nie moge....... a on doprowadza mnie do szału. Nie cieszy mnie jego obecność, jedynie mnie wnerwia, przez co są kłótnie.. Przestałam się już dawno o niego starać, przestało mi zależeć i prezstalam okazywacmu jakiekolwiek uczucia

  21. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 21:59:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dodam jeszcze, że on wiąże ze mna przyszłość..ale ja nie chce, boje sie tego i chyba już go nawet nie kochamm..

  22. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 23:44:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    mysle ze jak odejdziecie od siebie to wtedy go docenisz i zatęsknisz. zawsze docenia sie cos jak sie to straci. i uwierz mi, malo jest takich facetow jak Twoj. ja bym Ci chetnie oddala mojego.

  23. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 0:16:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ale zostanie z nim tylko ze względu na swoje rozchwianie emocjonalne i strachu przed cierpieniem po rozstaniu. Wiem, bo miałam identyczną sytuacje. Niektórzy uwielbiają mieć nieustanny kontakt ze sobą, wieczne czułości i przytulanie. Ale znam też osoby które potrzebują tego w mniejszym stopniu, więc jak jego zachowania tak Cię irytuje to znaczy że nie dopasowaliście się pod tym względem i czas wyruszyć żeby szukać dalej swojego szczęścia. Marnujecie tylko swój czas i nerwy.

  24. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 9:09:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tak, to wszystko co napisalyście to prawda. Musze zebrać sięna odwage i to definitywnie zakonczyc. Bo w naszym związku stara się tylko on. Jest w stanie zrobić dla mnie wszystko, a ja dla niego NIC. wiem że marnujemy czas..pora to chyba skończyć ;c

  25. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 20:09:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja tak mialam, nie trac czasu. po 4 latach odeszlam, bo juz sie dusilam. nie chcialam z nim spedzac tyle czasu, a im wiecej on chcial ze mna, tym bardziej ja sie odsuwalam. stopniowo sie to poglebialo. od poczatku nie byly "tego czegos". jest dobrym mezczyzna, nawet bardzo, ale widocznie nie dla mnie, koniec koncow bedac z nim zakochalam sie w innym mezczyznie. minelo 8 miesiecy i z tym nadal chce spedzac jak najwiecej czasu, i ciagle za nim tesknie. nigdy wczesniej tak z nikim nie mialam. a bylam w kilku dlugich zwiazkach (mam 26 lat). Wiec ruszaj i nie bedziesz zalowac!!

  26. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  27. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 21:48:29 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nareszcie porządny artykuł ! Gratuluję :) Tylko na prawdę szkoda, że jest pisany do mnie i o mnie, Mam ogromne problemy z zaangażowaniem się. Miałam paru facetów. Cudownych ale wszystko psułam gdy pojawiał się pierwszy pocałunek .. chociażby niewinny. Po prostu boję się. Nie potrafię posunąć się dalej. Niszczę wszystko. Szukam pretekstu by się od nich oddalić... A potem żałuję. Teraz mam właśnie taką sytuację . :(

  28. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  29. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 19:46:55 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    jakby o mnie pisali, ale mam dopiero 20 lat i doszłam do wniosku że po prostu wolę się bawić, a moment na poważne związku z pewnościa jeszcze nadejdzie.

  30. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  31. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 15:24:28 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dobry artykul.poznalam ostatnio faceta.na poczatku w sumie chcialam,zeby sie mna zaintersesowal i kiedy przyszlo co do czego, to odcielam sie od niego,zaczelam go unikac.kompletnie tego nie pojmuje.z jednej strony marze o milosci,o poznaniu fajnego faceta i kiedy w koncu tak sie dzieje(co nie jest zbyt czeste) czuje pustke,kompletnie nic,jakby moje serce bylo z kamienia.i jak tu sie zakochac?

  32. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 19:07:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    mam tak samo jak ty... ciezka sprawa z nami jest.. ale pocieszam sie zawsze tym, ze to moze nie jest ten jedyny ;)

  33. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 19:14:59 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Może najpierw się zaprzyjaźnić? Zawsze mniejsza szansa na wtopę w związku :) Ja tak zrobiłam i nie żałuję ;)

  34. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 0:26:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Miałam tak jak Wy dopóki nie poznałam mojego obecnego ( już narzeczonego) ;) tak szybko się zakochałam że nie miałam czasu na obawy i analizowanie ;p Będzie dobrze dziewczyny ;)

  35. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  36. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 14:08:47 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dr barbara de angelis... chyba dr fizyki, bo psychologii na pewno nie!

  37. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  38. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 14:07:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    coś dla mnie.. nie jestem z tym sama przynajmniej

  39. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  40. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 13:19:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Moja matka jest ofiarą w związku z moim ojcem. Dodam że jest agresywny i moim zdaniem jest złym człowiekiem. Od dziecka marzyłam żeby się rozstali, a moja mama związała z jakimś świetnym facetem. Nigdy się tego nie doczekałam. Chora miłość do mojego ojca była ważniejsza od szczęścia jej i jej dzieci. Uważam że miłość to słabość, a kobiety są na to uczucie zbyt głupie, a udowadniają to na każdym kroku wiążąc się z kretynami, bo "tak podpowiada im serce". Nie znam żadnej kobiety która zachowywałaby się z związku tak jak powinna. Facet jest dla nich ważniejszy niż przyjaciele, a jego świat i jego życie ważniejsze od jej życia. Facet praktycznie nigdy z niczego nie rezygnuje, kobieta staje się dodatkiem do jego świata, a dla kobiety to facet staje się jej całym światem. Głupi, słabi i agresywni ludzie powinni mieć wyłączony obszar w mózgu który za to odpowiada, bo wychodzą z tego same nieszczęścia. Nie chce cierpieć, nie chce być ofiarą, nie chce być słaba i nie chce żeby po kilku latach "wielkiej miłości" mój facet traktował mnie jak swoją starą, brzydką grubą żonę i masturbował się na widok wszystkich młodszych koleżanek z pracy. Takie będą konsekwencje zaangażowania się, więc czy jest coś dziwnego w tym że świadomie unikam cierpienia które tak czy siak nadejdzie?

  41. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 15:52:47 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    wyjęłaś mi to z ust.... znam życie od tej samej strony:(

  42. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 16:41:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jak byś była w mojej głowie! Nie wiem czy moja mama kocha mojego ojca,ale sytuacja jest identyczna! Zawsze chciałam,żeby go nie było i,żeby ona była szczęśliwa.Nawet jeśli nikogo więcej by nie poznała zawsze miała by przy sobie dzieci i resztę rodziny,a ona tkwi w dosłownie toksycznym związku już 30 lat. Gdy patrzę na to z boku zaczynam się zniechęcać do jakiegokolwiek zaangażowania,bo boję się,że gdzieś w przyszłości czeka mnie to samo.To straszne!

  43. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 18:27:01 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    mam dokładnie to samo

  44. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 19:30:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ...nie jestem w takiej sytuacji, ale zaczynam rozumieć psychikę Waszą, Drogie Kobiety. I powiem jeszcze, że dałyście mi o czym myśleć...i całkiem sensowne wytłumaczenie.

  45. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 23:22:01 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja też tak mam, tak samo...

  46. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-14 12:44:17 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja rowniez znam zycie od tej drugiej str i zawsze mialam ten sam problem, ze kiedys spotka mnie to samo co mame itd i nigdy nie umialam kogos pokochac, zaufac facetowi. wszystko sie zmienilo gdy poznalam mojego przyszlego meza , ktory od samego poczatku byl mocno zaangazowany, czuly i dawal mi zawsze wsparcie dal mi wiare w to, ze sa na swiecie faceci dobrzy, kochajacy i traktujacy kobiety z szacunkiem i tak po 3 latach zwiazku zostanie niedlugo moim mezem. dziewczyny wy tez pozbedziecie sie tego leku jak juz znajdziecie odp osobe cierpliwosci!

  47. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  48. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 12:37:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam 19 lat i nigdy nie miałam chłopaka, nawet się nie całowałam. Często podobają mi się faceci, którzy sa już zajęci lub nie zainteresowani moją osobą. Często też bywa, że gdy kogoś poznam i poczuję coś do tej osoby wtedy pojawia się bariera, która mimo wszystko zaczyna mnie wtedy od tej osoby odrzucać. Zaczynam doszukiwać się wad, boję się kolejnego rozczarowania, odrzucenia...

  49. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 13:00:28 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jakiego kolejnego rozczarowania i odrzucenia skoro nikogo nie miałaś do tej pory?

  50. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 14:59:48 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a moze bylo cos na rzeczy, ale nie byli razem i chlopak zrobil jej nadzieje, a pozniej rzucil? mysl troche -.-

  51. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 15:30:52 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    hehe.. nie mógł jej rzucić jak nie byli razem ;P Myśl trochę, albo naucz się wysławiać precyzyjnie ;P

  52. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 15:49:14 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    No fakt, rozczarowanie i odrzucenie to np jak po 5 latach związku i wspólnym planowaniu ślubu nagle facet cię zdradza, a nie jak po pierwszej randce nic z tego nie wychodzi.. W tym drugim przypadku trzeba sobie powiedzieć- "trudno, było - minęło" i nie ma co przeżywać, bo się faktycznie można w depresję wpędzić..

  53. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 15:53:07 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    żebyście kupy nie zrobiły :D

  54. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 16:10:45 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja już rano robiłam- to zdrowo :]

  55. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 19:37:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ...hm...Kobitko na samej górze- rozumiem Twoją konsternacje. Tez bym była troche rozczarowana i zasmucona jeśli bym nie byłą jeszcze nigdy w związku a moje koleżanki już dawno np. po ślubie.( ale to nie do wieku 19 oczywiście ):P Wiesz...powiem to co mówią babki i pradziadki- co jest też szczerą prawdą. MIŁOŚĆ PRZYCHODZI GDY JUŻ SIĘ NIĄ NIE PRZEJMUJEMY. tak samo, spróbuj się odważyć i zagadać do chłopaka który ( no może nie zwraca na Ciebie uwagi, ale wydaje Ciebie tylko nie wiedzieć, a nie ignorować) i wykazać się inicjatywą. Gdyby nie to , nie poznała bym mojego byłego chłopaka i pewno wypominała bym sobie to do końca życia. ŻYCIE JEST TYLKO JEDNO KOCHANA, TRZEBA JE PRZEŻYĆ Z GODNOŚCIĄ I ODWAGĄ ŻYCIOWĄ. PS. oj, ale Ci puściłam gadkę:P

  56. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  57. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 11:10:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    też mam coś takiego, w dodatku podobają mi się sami zajęci panowie

  58. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 16:47:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Takich dziewczyn nie cierpię z całego serca

  59. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 19:39:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a to ich wina, że zajęci? Jeśli nie rozbijają związków, to za co je nienawidzić?

  60. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 20:07:19 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tez tak mam i bylam ostatnio u psychologa, powiedzialam mu, ze nie wiem czemu tak jest a on na to, ze pewnie podswiadomie wiem, ze taki koles (zajety) nigdy nie bedzie dla mnie zbyt blisko i nie bede miala tej blokady i potrzeby uciekania od niego. w sumie brzmi logicznie.

  61. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-30 19:01:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Napisałam, że nie cierpię, a nie "nienawidzę" :) Oczywiście, że nie ich wina, że podobają im się zajęci faceci, co nie zmienia faktu, że mogę mieć alergię na takie dziewczyny. Bo przeważnie nie kończy się to na platonicznym uczuciu, a czynieniu pewnych działań, które skutkują rozbiciem związku, zdradą itp. A to już jest dla mnie nie do przyjęcia. Tak jak koleżanka u góry powiedziała- istnieją psychologiczne wytłumaczenia takiego zachowania i warto zdać sobie z nich sprawę i być może powalczyć z tym.

  62. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-31 19:34:07 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nie chciałabym być z facetem, którego ktoś jest w stanie mi odebrać^ Po tym jak mój facet mnie zdradził miałam tendencję do rozbijania związków. Dawało mi satysfakcje udowadnianie, że faceci nie potrafią być wierni, szczerzy itg. Udawało się w 99%, aż trafiłam na wspaniały związek, gdzie mężczyzna nie widział świata poza swoją dziewczyną, i tej 1 koleś przywrócił mi wiarę w ludzi. Większość z nas będąc z kimś nadal szuka kogoś lepszego, a przynajmniej nie jest obojętna na innych atrakcyjnych ludzi... No ale cuda sie zdarzają podobno.

  63. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  64. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 10:47:43 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    hmmm. nawet jak juz sie zaangazuje to jestem mistrzynią w rozwalaniu swoich zwiazkow. potrafie wszędzie znaleszc problem, tam gdzie go nie ma. po prostu nie ufam facetom. ojciec i brat mnie bii. więc to pewnie dlatego

  65. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 13:46:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja mam tak samo, u każdego chłopaka doszukuję się wad. To dlatego, że mój 1 chłopak zerwał ze mną i ja nie wiedziałam dlaczego. Dowiedziałam się dopiero po 1,5 miesiącu od jego przyjaciela. Od tamtej pory miałam 3 chłopaków i u każdego szukam wad, nie umiem skupić się na zaletach

  66. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  67. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 10:43:01 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    czemu nie umiem sie zaangazowac? bo mialam okropne dziecinstwo, bo strasznie zranil mnie moj pierwszy partner, bo caly czas szukam idealu, ale nikt mi nie odpowiada. moj drugi facet ( w tej chwili juz ex) byl zupelnie z innej bajki, chcialam sie otworzyc i kochac ale jemu widocznie mimo zapewnien ze kocha, nie zalezalo na mnie. wiec odeszlam.

  68. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  69. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 10:27:50 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Też tak miałam. Było mi ciężko. Spotkałam odpowiedniego mężczyznę, bardzo dobrego i czułego. Obiecaliśmy sobie, że nie będziemy się spieszyć aby później nie było żadnych rozczarować z którejś ze stron. Staram się nie patrzeć na niego z góry tylko traktować takim jaki jest. W tym związku myślę że połączyła nas przede wszystkim przyjaźń. Życzę Wam szczęścia i pozdrawiam.

  70. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  71. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 10:04:11 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    U mnie powodów jest chyba kilka... Nie potrzebuje miłości, czułości.. bo po prostu nie lubię. Jak ktoś chce mnie przytulić to to jakiś koszmar. Czuję się wtedy taka osaczona(?). (dodam że w dzieciństwie rodzice okazywali mi uczucia, przytulali itp. także nw skąd ta niechęć do okazywania uczuć. Po prostu jestem królową śniegu...zimna, nieczuła. A co najważniejsze nie chce być przez kogoś ograniczana..

  72. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 10:44:19 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    współczuje

  73. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 12:27:00 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Z okazywaniem uczuć też mam problem. Do tego stopnia, że nie lubię nawet kiedy np. koleżanka, z którą długo się nie widziałam, próbuje wyściskać mnie na przywitanie. Czuję wtedy jak sztywnieje mi całe ciało, jakby chciało wyraźnie zaznaczyć, że potrzebny jest jakiś dystans i jedyne co potrafię zrobić to poklepać nieporadnie po plecach. Nie lubię też wszelkich buziaków przy składaniu życzeń, powitaniach, pożegnaniach. Dla mnie to prawie koszmar.

  74. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-31 14:31:28 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Czyli nie tylko ja tak mam... Mam 21 lat, nigdy nie miałam chłopaka, choć interesują się mną mężczyźni. Nie lubię przytulania, buziaków. Wiele razy wyobrażałam sobie całowanie, ale kiedy przychodzi co do czego.... Jestem pewna, że nigdy z nikim nie będę, choć bardzo bym chciała. Mam tak, że bardzo chce mieć chłopaka, ale gdy on zaczyna się mną interesować, ja doszukuję się w nim wad i koniec.

  75. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  76. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 9:37:57 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jeszcze niedawno byłam przekonana, że tylko ze mnie taki dziwoląg, a tu prosze...Dla mnie faceci mogą w ogóle nie istnieć, nie potrafię się zaangażować w żaden związek nawet, gdy jestem w tej osobie zakochana. Po prostu odczuwam strach i zażenowanie i myślę sobie wtedy ,,Jak to będzie wyglądało, gdy się z tą osobą zwiążę?'' . Nigdy nie miałam chłopaka choć mam prawie 18 lat i boję się, że prędzej mnie zabiją niż będę w związku ;(( Do tego mam jeszcze problem z samoakceptacją...ech...

  77. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 10:06:49 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam tak samo.. i też mam prawie 18 lat i nigdy nie miałam chłopaka..Nawet się nie całowałam szczerze mówiąc. Wiem że mam powodzenie, że jestem ładna. No ale i tak nikogo do siebie nie dopuszczam..Hmm może kiedyś

  78. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 23:25:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    eh. mam tak samo jak wy. identycznie, a już myślałam, że tylko ja mam jakieś dziwne problemy, gdy wszyscy dookoła potrafią się związać...

  79. Gal (Ocena: 5) 2014-04-29 9:10:29 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    A może mniej poważnie podchodź. nie myśl o związku idz do kina, potancz, rozmawiaj. Seksu nie musisz uprawiać do póki nie uznasz ze to ten jedyny. Nie słuchaj tv o tym ze seks lekiem na cale zlo. Uroda przemija i co później zostanie smutna rzeczywistość. Po za tym mi się wydaje że partner musi trochę zrezygnować z egoizmu. Nie tylko ty muisz sie uczyc

  80. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  81. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 8:11:14 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja mam taki problem... nie wiem z czego to wynika. dopóki facet nie jest dla mnie osiągalny, jest dla mnie pociągający i interesujący... Ale kiedy tylko zwróci na mnie uwagę, nagle wszystko zaczyna mnie w nim irytować, widzę jego negatywne cechy i po prostu nie chcę z nim już spędzać czasu. strasznie mnie to męczy, bo mam 20 lat i bym chciała kogoś mieć... co robić??

  82. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 9:44:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    O widze ,że masz dokładnie ten sam problem co ja.

  83. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 14:29:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Też mam ten problem.

  84. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-03 21:08:58 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    I ja.

  85. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  86. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 3:06:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    "Fakt, że zmieniasz mężczyzn jak rękawiczki i ciągle skaczesz z kwiatka na kwiatek, powinien dać ci do myślenia"- no szkoda tylko że jak facet zmienia kobiety jak rękawiczki to nic mu nie musi "dać do myślenia" u nich to sie nazywa "potrzeba wyszalenia się" ale kiedy kobieta chce korzystać z życia i poprostu cieszyć się wolnością to odrazu trzeba wyskoczyć ze związkofobią, emocjonalnym chłodem, trudnym dzieciństwem i nie wiadomo czym jeszcze

  87. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-29 3:46:52 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Normalnie bym się z Tobą zgodziła, ale w tym artykule chodzi akurat o kobiety, które chciałyby się zaangażować uczuciowo, ale nie potrafią.

  88. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  • Komentarze strona 1 z 2