PROBLEM: Toksyczni teściowie
strona 1 z 62012-01-14
- Tagi:
- związki i seks,
- miłość,
- Susan Forward,
- toksyczni teściowie,
- rodzice mojego męża,
- nie mogę znieść teściowej,
Rodzice twojego męża – bardziej wam pomagają czy szkodzą? Wyniki ankiety dotyczącej stosunków rodzinnych opublikowane w szwajcarskim tygodniku „Facts” nie pozostawiają złudzeń: relacja synowa-teściowa zajęła w niej ostatnie miejsce! Co trzecia młoda kobieta skarżyła się na poważne problemy z matkami swoich małżonków (przebijanie opon w samochodach, oskarżenia, wyzwiska), a 7 proc. respondentek wskazało teściową jako bezpośrednią przyczynę rozwodu. To dobitnie pokazuje, jak wielki wpływ na małżeństwo mogą mieć toksyczni teściowie.
Amerykańska psychoterapeutka i autorka bestsellerowych książek Susan Forward w swoim poradniku o toksycznych teściach zwraca uwagę, że problemy z rodzicami męża nie tylko są źródłem przygnębienia, ale osłabiają również podwaliny twojego związku z partnerem. Dlatego – jak podkreśla specjalistka – im dłużej bronimy się przed ich wyartykułowaniem i im dłużej pozwalamy, by te kłopoty narastały, tym bardziej nas zniszczą.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Zdiagnozuj swoją MIŁOŚĆ: Oto 10 kategorii (potencjalnie) nieudanych związków!
- Nastepny: Rozpoznać Tego Jedynego



















33RFsS pkyoqzgehuot
odpowiedz
mrI7bm pznbukrslgun
odpowiedz
Witaj:)skoro pracujesz na scalbonazh to masz 2 wyjścia1. robisz szkielet zbliżony to kształtu tipsa ale od razu na szablonie robisz bardziej na kształt trapezu2. po zrobieniu szkieletu używasz zaciskarki, i zaciskasz tunel łatwiejsze jest to przy akrylua jak gruba warstwa żelu?no to tak z 1 milimetr, a nawet i niecały milimetr, to na wyczuciea linia włosa powinna mieć max grubość trzech wizytf3weki oczywiście przy odpowiedniej krzywej C będzie Ci łatwiej uzyskać pożądaną grubość linii włosa (można powiedzieć że intuicyjnie ci wyjdzie)
odpowiedz
mam 35 lat . mieszkałam 6 lat z teściami. to było najgorszych 6 lat mojego życia . zabili we mnie wiarę w ludzi . przyszłam do nich jak do rodziców a oni potraktowali mnie jak szmatę. nie wyobrażam sobie przyjąć obce dziecko pod swój dach i tak je sponiewierać. mam nadzieję że nie będę taką teściową. dodam tylko że mój mąż wogóle się nie sprawdził w tej sytuacji.
odpowiedz
Ja mieszkalam z tesciami ponad rok w ich domu i to byl najgorszy rok mojego zycia!! O maly wlos nie rozwiodlam sie z mezem przez tesciowa!!! teraz mieszkamy w kawalece z dzieckiem i jest 100 razy lepiej niz w jej "apartamentach"!!! w zyiu bym tam nie wrocila!!!!
odpowiedz
Jak już jej współczujesz to ja ci coś napiszę:P Uważaj tylko żeby synowa nie była gorsza od Ciebie!! haha:) Nie tylko tesciowa może być okropna...
odpowiedz
Nie strasz mnie. :D To bylby istny sajgon. :D
Z moja tesciowa mozna dogadac sie bez problemu, jednak JA wspolczuje mojej przyszlej synowej... Bede okropna tesciowa. :P
odpowiedz
masz sie czym chwalic .
Ja sie martwie.:P
kocham Cię, ty wiesz. A.T
odpowiedz
ja chce tych ze zdjecia ...
odpowiedz
Mama mojej mamy, czyli moja babcia jest chyba najgorszą teściową jaką można mieć... Wścibska, lubi kontrolować, mieszać, rządzić, podglądać, podsłuchiwac rozmowy telefoniczne (zawsze!). Do tego zawsze nastawiała nas (wnuki) przeciwko tacie wymyślając jakieś bzdury. Jeżeli tata akurat pracuje i dzwoni do domu, mówi, że nikogo nie ma w domu... Jeżeli mama lub ktoś inny kupi coś dla taty - wpada w furię. Na nieszczęście mieszkamy razem i nic nie da się z tym zrobić. Przez 15 lat rodzice mieszkali u niej w domu, potem wybudowali swój i ona też się przeprowadziła z nami, bo nie może mieszkać sama i piekiełko trwa...
odpowiedz
a ja uwielbiam moich teściów :) od czasu, gdy ja i mój obecnie już mąż zaczęliśmy związek 'na poważnie', zaprzyjaźnili się z moimi rodzicami. jestem szczęśliwa, że tak fajnie trafiłam, bo nie raz wysłuchiwałam od koleżanek (od kolegów z resztą także), że ich teściowie potrafią nieźle uprzykrzyć życie.
odpowiedz
Ja mam raczej dobrych teściów. Tylko trochę się boję, jak to będzie za parę lat. Bo oni są bardzo wierzący, ja i mój facet nie. Starają się go nawracać itp, boję się, że za rok/dwa dojdą do wniosku, że to moja wina. Szczególnie, że nie będziemy mieli ślubu kościelnego (nawet nie mam bierzmowania), ochrzczonych dzieci itp. No cóż, jeśli tego nie uszanują, to będzie wojna.... A możliwe, że nie uszanują, bo mają tylko jedno dziecko i to ich oczko w głowie. No nic, życie pokaże
odpowiedz
dobry artykuł. jak widać wiele kobiet ma problem ze swoja teściową ;/ miejmy tylko nadzieje, ze my jako teściowe nie będziemy takie same... broń boze ;P
odpowiedz
oj wspolczuje tesciow moi sa w porzadku,tesc we wszystkim pomaga jak trzeba zalatwi co trzeba tesciowa troche schorowana nie przychodzi wogle do nas,lubi miec swoje zdnie ale tez wie ze ja rowniez ,jak mam racje to mi ja przyznaje, i co wazne uwaza ze bardzo dobrze wychowuje naszego synka a jej wnuka:)moi rodzice tez sa spoko tesciami,nie wtracaja sie maz nie narzeka na nich zawsze sa u nas mile widziani.
odpowiedz
Moja teściowa jest beznadziejna. Zawsze uważa, że wszystko wie najlepiej i jest najmądrzejsza. Skończyła jakąś zawodówkę, ja jestem po studiach, ale i tak nie uznaje, że może nie mieć racji. Oprócz tego jest wielką miłośniczką ufo, klątw. Wierzy, że we wnętrzu Ziemi żyją ludzie-jaszczurki i to oni kontrolują świat wysyłając na niego swoich ludzi. Ona wierzy w każdą bzdurę, którą wyczyta w internecie... Poza tym wszystkich próbuje truć tajemnymi środkami medycznymi. Pije nawet roztwór chloru, który niby zwalcza zarodniki raka (którego oczywiście nie ma, ale profilaktyka przede wszystkim). Ostatnio wierzyła, że raka zwalcza olej z papryką chilli i próbowała to wciskać w mojego narzeczonego. Oszaleć z nią idzie. W dodatku siedzi na tyłku w domu i nie pracuje. Nawet nie sprząta, a jak coś ugotuje, aż strach zaglądać do garnka. Wkurza mnie jeszcze to, jak traktuje ludzi. Odstraszyła już 2 budowlańców, którzy robili jej w domu remont. Chodziła za nimi z lampą i świeciła żeby usuwali nawet milimetrowe nierówności. W łazience nawymyślala jakieś szyby, których i tak nikt nie wstawi (a ona i tak by ich nie myła). Koniec końców remont u niej trwa już dobre 3 lata. A do mnie przychodzi i wypomina, że dywan krzywo leży :/
odpowiedz
uciekaj zanim jestescie jeszcze tylko narzeczonymi !
a ja mam super teściów i mój mąż też:) współczuję tym, którzy maja inaczej.
odpowiedz
Moja Teściowa od początku ustawiała mojego meża po swojemu kiedy sie postawiłam obraziła sie , póxniej było gorzej , zaszłam w ciąże to poleciała do sądu złozyć pozew o zaprzeczenie ojcostwa który mój maż wycofał , ale i tak skończyło się na testach na ojcostwo9 które jednoznacznie wykazały ze to on jest ojcem i od tego momentu słysze tylko ze jestem psychiczna że Maz ma mnie tresować ile wlezie itd
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
współczuje, ja bym nie wytrzymała... zmieniłabym numer, miejsce zamieszkania i tyle by nas widzieli... wydaje mi się, że teściowie tracą coś dla nich cennego, tracą osobę, którą żyli (swego syna, córkę), tracą kontrolę i później dlatego się w każdą waszą prywatną kwestię pchają, bo nie mają swojego ży
masakra weź postaw mu sie i powiedz albo mamusia albo ja i tyle bo inaczej do końca życia będzie nie za fajnie...w ogóle faceci to maminsynkowie, masakra, jak facet jest za mamusią a nie za swoją żoną to bardzo źle, nigdy w życiu bym nie chciała takiego faceta...
jeżeli dziecko urodzi się kiedy już para jest po ślubie to nie ma możliwości zeby jakaś tam mamusia mogła namieszać w sprawie ojcostwa. Zgodnie z prawem nie mogła niczego takiego złożyć.
Dokładnie, jak teściowa mogła złozyć pozew o zaprzeczenie ojcostwa? Przecież ona nie ma legitymacji! Chyba ktoś tu koloryzuje...
JAK ona moze powiedziec mezowi : " albo ja albo mamusia ! " No chyba ci sie cos w glowie namieszalo ! Przeciez to jego 2 najwazniejsze kobiety w zyciu, obojetnie jakie by nie byly obie ! ... Pogadaj z mezem na spokojnie i przekonaj ją do siebie.
Ja chce z moimi teściami spotykać się tylko raz w roku, przyjechać na 1 dzień świąt, pouśmiechać się do siebie, pogadać o pogodzie i heja spowrotem. Dopilnuje żeby mój mąż miał taki sam kontakt z moimi rodzicami, bo wiem że też czasami potrafią się wtrącać i są upierdliwi.
odpowiedz
Ja też mam super teściów! Teściowa sie ze mną od zawsze dogaduje i jest po mojej stronie w każdej sytuacji ;)
odpowiedz
no to ci zazdroszcze...
a ja będę miała fajnych teściów, na których zawsze mogę liczyć :) oby było tak zawsze.
odpowiedz
masakra, przechlapane.. całe szczęście, ze mojego chłopaka rodzice to spokojni, łagodni rodzice :) fantastycznie by było, gdyby zostali teściowymi :)
odpowiedz
No tak, gdy moj maz byl ''tylko'' moim chlopakiem to tesciowie tez byli mili i spokojni. Potem sie zaczelo, wszystko wiedza najlepiej. Mieszkamy w jednym domu, my na gorze, oni na dole, juz wiele razy zdarzylo sie, ze wlazila nam do pokoju i ''kontrolowala''. Teraz zamykam nasza sypialnie na klucz. Naszego synka rozpuszcza do granic mozliwosci, chociaz zwracalam jej juz na to uwage. Uwaza. ze kobieta po urodzeniu dziecka nie powinna wracac do pracy, powinna raczej byc gospodynia domowa. Jej maz nie zrobi nic w domu, wszystko trzeba podac na tacy! Ciagle wypomina mi, ze po poltorej roku siedzenia w domu z dzieckiem, wrocilam do pracy na pol etatu, wciaz tylko slysze: To po co bylo robic sobie dziecko, teraz je odpychacie. Pracuje od 8 do 12, nie ma mnie przy moim synku tylko 4 godziny, potem sie nim zajmuje, mysle, ze jestem dobra matka, a ze wrocilam do pracy to naprawde taki wielki grzech?
ja mojej tesciowej nigdy nie powiem ,,mama'' bo na to nie zasluguje....zreszta nigdy juz mnie nie odwiedzi ani ja jej bo ona jest juz bardzo stara i w podroze dalekie sie nie wybierze....no i bardzo dobrze.Po ostatniej wizycie u nas(mieszkamy na innym kontynencie)mam jej serdecznie dosc.
odpowiedz