Zdiagnozuj swoją MIŁOŚĆ: Oto 10 kategorii (potencjalnie) nieudanych związków!
strona 1 z 52012-01-09
- Tagi:
- związki i seks,
- miłość,
- związki,
- związki seksualne,
- rozstanie,
- rozpad związku,
- zerwanie,
- zerwanie z chłopakiem,
- nieudane związki,
- kategorie nieudanych związków,
- rozczarowanie partnerem,
- rozpad związku przyczyny,
Ileż to nieudanych relacji mamy za sobą? Zakochujemy się, marząc o prawdziwej miłości, najczęściej jednak musimy przełknąć gorzką pigułkę. Gdy nasze wyobrażenia o związku dotkliwie ścierają się z rzeczywistością, trudno zachować optymizm. A mimo to dalej szukamy, wypatrujemy drugiej połowy i pragniemy szczęścia u jej boku. Możesz zaoszczędzić sobie przykrości i rozczarowania, nie angażując się w pewne typy relacji, które nie mają prawa się powieść. Są kategorie związków, które niemal od razu kończą się niepowodzeniem.
Oto lista damsko-męskich relacji, których powinnaś unikać:
1. Bardziej zależy ci na partnerze niż jemu na tobie
– Klasyczne cechy takiej sytuacji to ciągła niepewność co do uczuć partnera i wyraźne różnice w nastawieniu obu stron, zarówno do siebie nawzajem, jak i do samego związku – podkreśla w książce „Czy będzie z nas dobrana para?” dr Barbara De Angelis, amerykańska konsultantka ds. związków, wykładowca i autorka poradników. Zdaniem specjalistki taki związek nie uda się. Nie ma w nim bowiem równowagi uczuciowej, dlatego trudno wypatrywać perspektyw na dobre funkcjonowanie takiej relacji. Sygnały, że zanosi się na taki związek, widoczne są już od początku. Nie ulegaj zatem złudzeniom.
2. Partnerowi bardziej zależy na tobie
To sytuacja analogiczna do poprzedniej, która sprowadza się do jednego – braku równowagi uczuciowej. Jeśli kiedykolwiek byłaś w takim związku, znane ci są pewnie określone reakcje: postawa obronna, gdy partner zarzuca ci, że go nie kochasz; poczucie przyparcia do muru i ograniczenia wolności; poirytowanie i klaustrofobia. – W takim związku nie można uniknąć zranienia. W dodatku te ciągłe wyrzuty sumienia z powodu partnera, który za swoją miłość tak mało otrzymuje w zamian. Nie sądzę, by ktokolwiek mógł to nazwać szczęściem – podsumowuje dr Barbara De Angelis.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Czy warto do siebie wracać?
- Nastepny: PROBLEM: Toksyczni teściowie



















ja mam problem z 10. on jest nieosiągalny nie dla tego, że jest zajęty, ale tak jakby nie chciał a jednak chciał... nie potrafię go rozgryść i to w zasadzie mnie ciągnie do niego. bez sensowna relacja;/
odpowiedz
Zawsze zaskakiwały mnie takie dziewczyny, które potrafią pokochać mężczyzne będącego już w związku (10). Jest to dość niecodzienne, masochistyczne zagranie i straszna łatwowierność, wynikająca z głębokiej wiary w swoją wyjątkowość."Syndrom bycia tą jedyną". A facet, lubi się bawić i wcale mu się nie dziwie, też bym się takimi chłopcami bawiła. Chociaż to świństwo, wykorzystywanie.
odpowiedz
9 - to nie do końca tak :) widzicie, mój obecny partner jest reakcją na poprzedniego. Tak się składa, że z tamtym obleśnym, niechlujnym, leniwym, rozpieszczonym... burakiem (mogłabym wyklinać bez końca!) zmarnowałam półtora roku życia... a teraz? voila! mam wspaniałego, pełnego chęci życia, nieco szalonego i absolutnie kochanego mężczyznę. a na liczniku już prawie rok razem ;)
odpowiedz
10...cały czas czekam boję się, że będzie bardzo bolało:(
odpowiedz
Same zobaczcie ! ! ! www.youtube.com/watch?v=REjPB7sbCEY&feature=fvsr
odpowiedz
(To KOMENTARZ jednej z osób która przeczytała książkę MIŁOŚĆ MĘŻCZYZNY). Od zawsze byłam szarą myszką, nie zauważaną przez nikogo. Odkąd kupiłam książkę MIŁOŚĆ MĘŻCZYZNY wiele się zmieniło w moim życiu. Wprowadziłam w życie zawarte w książce porady i efekt jest nadzwyczajny. Faceci zupełnie inaczej mnie odbierają . Aż mi się płakać chce ze szczęścia. ////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////|serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce||serce|
odpowiedz
2.. mhm
odpowiedz
10 ;( Liczyłam że to się zmieni... I owszem zmieniło się... Na moją niekorzyść :(((
odpowiedz
Zapraszam: carlaila-fashion.blogspot.com
odpowiedz
kolejna nudna szafiarka bleeeeeeeee
nuda.. blee.. zgadzam się!
To na czym powinien opierać się prawidłowy związek? Jest jakaś definicja miłości?
odpowiedz
naukowcy jeszcze jej nie opracowali
na szczerości, zaufaniu i wspólnej akceptacji :)
www.lovelifefashionmusic.blogspot.com/ zapraszam na mojego nowego bloga. O modzie milosci i zyciu:)
odpowiedz
FUC* YOU
dlaczego zwiazek nr 5 jest taki zly? jesli jedna osoba jest madrzejsza i starsza od drugiej, to ta mlodsza moze wiele sie nauczyc i wyniesc z takiego zwiazku... a starsza ma taka korzysc, ze moze sie dzieki temu w pewien sposob odmlodzic, przypomniec co bylo kiedys, poczuc sie lepiej. nie mowie rzecz jasna o roznicy wieku 20 lat, ale zwiazku na przyklad dziewczyny 20 i faceta 25. przynajmniej ja odnosze takie wrazenie, na swoim przykladzie;)
odpowiedz
Ja mam chłopaka od 3 lat. Pracuje za granicą. Kochałam go bardzo. Jednak z czasem uczucie zaczęło gasnąć. Teraz nie wiem co do niego czuję. Taki związek "na odległość" dobrze mi nie robi. Ciągle jestem przygnębiona, zastanawiam się nad przyszłością.A lata młodości szybko miną. Chociaż wiem, że to dobry chłopak i byłoby nam razem dobrze, nie wiem czy warto się tak poświęcać. Ostatnio nawet pojawił się ktoś inny. Skoro zaczynam dostrzegać innych, to chyba nie jest dobry znak... Co mam zrobic?
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
nie chcesz do niego pojechac? ktos inny przez to, ze jest na miejscu, wcale nie musi byc lepszy od tamtego. pomysl o swoim przywiazaniu, o wspolnych zainteresowaniach, o uczuciu, ktore was laczy! ja widuje mojego chlopaka tylko 2-3 dni w tygodniu, mam podobne mysli jak ty, kiedy jestesmy osobno, ale jak juz sie zobaczymy, to wszystko mi mija;)
a ja go widuje 2-3 dni w miesiącu. i wszystko mija. ale przez cały miesiąc jestem przzygnębiona. chociaż już coraz mniej. A nie pojade do niego, bo studiuję, a w pobliżu jego miejsca zamieszkania nie ma podobnych uczelni, żebym mogła pojechać
ja swojego chłopaka też widuję tylko praktycznie w weekendy...mieszka w innym mieście, tyle że on obiecuje tu wrócić, ale wiadomo jak to z pracą... i również często zastanawiam się nad przyszłością i nad tym czy nie marnuję młodości, bo tez jestem z nim już 3 lata...a ja do niego nie mogę pojechać, błędne koło.. jednak kocham go bardzo i nie wyobrażam sobie życia z kimś innym eh :(
nie do końca zgadzam sie z tym co tu jest napisane, a szczegolnie z kategoria nr 7. Nie oszukujmy sie ale czesto podstawą do głębszego uczucia, sa wlasnie np takie rzeczy jak wspolne zaineteresowania. Ja uwazam, ze to jest jedna z najlepszych podstaw do stworzenia udanego związku Czy nie jest czyms piekym kiedy dwojka ludzi poznaje sie, zaczynaja rozmawiac, okazuje sie ze sluchaja np takiej samej muzyki, i to sprawia ze staja sie dla siebie kims wyjatkowym? sądze, ze to wspaniałe kiedy 2 bratnie dusze odnajduja sie i zakochują w sobie. ;)
odpowiedz
U mnie niby na początku było 9 w mysl zasady "klin klinem", ale potem wyszedl z tego niesamowicie udany związek, okazalo się że moj obecny partner oprocz swietnego faceta jest moim najlepszym przyjacielem, sluzy ramieniem do wyplakania, potrafi o 4 nad ranem leciec i szukać sklepu nocnego jak mam ochote na lody w nocy... Jestesmy 3 lata razem i codzien mnie zaskakuje :)
odpowiedz
gratuluje :)
a u mnie przeplatanka 1 z 2. Raz mi zależy jak ch*lera a jemu nie bardzo, raz mi wszystko jedno a chłop ze skóry wychodzi. Porażka, nie mogę znaleźć jakiejś równowagi.
odpowiedz
mam to samo:(
ja też;/ co tu robić? wcześniej starał się jak tylko mógł, a ja miałam olewające nastawienie, a teraz ja zabiegam o niego jak głupia a on jak by trochę odpuścił, twierdzi, że takie jego nastawienie lepiej wpływa na nasz związek, a jesteśmy ze sobą już 5 lat.. pisząc lepiej mam na myśli to, że jeżeli on mniej się o mnie stara, ja nie rozglądam się na boki tylko skupiam się na tym, żeby wzbudzić jego zainteresowanie itd..
zaden opis związku nie pasuję do nas :) my po prostu jestesmy dla siebie :) oby bo się kochamy, chociaz wiadomo czasami są zgrzyty :* KUBA :*
odpowiedz
Kuba...
?
10 :)
odpowiedz
Ja zawsze pakuje się w związki z nr 9 :( i oczywiście po pewnym czasie jest kiszka.
odpowiedz
Znalazłam swój związek na pierwszej stronie. Czy jest jakis sposób, żeby sie przekonać, że partnerowi zalezy tak bardzo jak mi ??
odpowiedz
tak, jest. obserwuj jego zachowanie. ale skoro sama masz wątpliwości, co do wzajemności z jego strony, to chyba przesądza sprawę, nie sądzisz?
Co wchodzę na tą stronę to cały czas tylko o nieudanych związkach, zerwaniach, zdradach, dlaczego nie warto do siebie wracać, itp. No ile można????
odpowiedz
ŻYCIE, a co, myślisz że zawsze jest sielanka? nie ma idealnych związków nie znam ani jednego, mam na myśli te na dłuższą metę. nawet te z pozoru doskonałe są podszyte zdradami albo innymi oszustwami. generalnie stały partner/partnerka na całe życie to stan wbrew poligamicznej naturze niektórych ludzi i tacy ludzie NIGDY nie powinni sie wiązać na stałe, bo krzywdzą innych, ale przede wszystkim siebie, bo żyjąc niezgodnie ze swą naturą są nieszczęśliwi.
Zgadzam sie z przedprzemówczynią. Po co pisać o takich sielankach skoro mało kogo to obchodzi ?
5...
odpowiedz
niestety mojej kategorii tu nie ma a powinna byc bo też taki układ nie wyjdzie... nieszcezrość drugiego partnera
odpowiedz
nasza kategoria związku to 3... wszystko pasuje. jestesmy raczej w toksycznym zwiazku, kocham go, jednak wiem, ze dlugo nie pociagniemy... boję się, bo wiem, ze juz nikogo nie pokocham tak mocno, jak jego..
Pokaż wszystkie odpowiedzi(4) odpowiedz
mam identycznie, jesli chcialabys pogadac to daj znac.
no jasne, podasz jakieś namiary na siebie?
ja tez tak mam :(
...me too.