Mądre kobiety, niemądre decyzje
strona 1 z 32011-12-28
- Tagi:
- związki i seks,
- partner,
- miłość,
- związki,
- związki partnerskie,
- związki seksualne,
- rozstanie,
- partnerstwo,
- idealny związek,
- zerwanie,
- idealny partner,
- słodki drań,
- kocham drania,
- nowy związek,
Być może zdarzyło ci się kiedyś zastanowić, czemu niektóre atrakcyjne, inteligentne, przebojowe i pewne siebie kobiety wciąż pakują się w nieodpowiednie związki albo przeciwnie – cały czas są same. Jest oczywiste, że nie może być to dziełem przypadku. Gdzie zatem leży przyczyna? Na to pytanie postanowili odpowiedzieć uznani psycholodzy kliniczni dr Connell Cowan i dr Melvyn Kinder, którzy po latach pracy jako psychoterapeuci mieli dosyć wniosków, aby wspólnie napisać książkę „Mądre kobiety, głupie postępowanie”. Co z tego wyszło?
Szkodliwe decyzje
Zdaniem specjalistów najczęstszym błędem popełnianym przez ambitne, śmiałe kobiety jest… czekanie na księcia. – Kobietom, ot tak po prostu, nie trafiają się mężczyźni, którzy są dla nich nieodpowiedni. Związki początkowo obiecujące nie psują się pod wpływem jakichś niejasnych sił. To raczej kobiety, które się na to skarżą, wybierają głupie postępowanie – twierdzą dr Cowan i Kinder. Ich zdaniem, im kobieta inteligentniejsza i bardziej wyrafinowana, tym bardziej dla niej samej szkodliwe decyzje podejmuje przy wyborze mężczyzny i postępując z partnerem. – Nasze obserwacje wskazują, że mądre kobiety wciąż mają nadzieję znaleźć idealnego mężczyznę i po prostu szukają księcia – zaznaczają dr Connell Cowan i dr Melvyn Kinder. Właśnie dlatego tak wiele kobiet jest singielkami.
Możesz sprawdzić, czy zachowujesz się właśnie w ten sposób. Oto, co najczęściej mówią idealne kobiety czekające na idealnych mężczyzn:
- „Zawsze trafiam na nieodpowiednich partnerów”
- „Poznaję tylko nudziarzy albo podrywaczy”
- „Każda moja miłość zaczyna się wspaniale, a potem wszystko nagle się kończy”.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Jak zbudować trwały związek?
- Nastepny: Czy warto do siebie wracać?
Dodaj komentarz do Mądre kobiety, niemądre decyzje:
Komentarze do Mądre kobiety, niemądre decyzje (60):
- Strony:
- 1
- 2
- następne »



















Zgadzam sie , bardzo dobry artykuł . Pierw trzeba mieć szacunek do siebie, a dopiero później wymagać go od innych. Nie doszukując się ideału, bo sami nim nie jesteśmy .. Tylko osoby które rozumiemy i one potrafia Nas zrozumieć , zaufać. Potrafia nas naprawde uszczęśliwić . Podstawa dobrego zwiazku jest zaufanie i traktowanie , partnera\ki jako osobę godną zaufania , jak przyjaciela ; ) Sporo jest Mądrych kobiet ,ale tez i cwanych . Jednak zawsze zanim pochopnie podejmniemy jakas decyzje powinnismy pierw sami ją przemyśleć ,jakbysmy sami byli w takiej sytuacji ,wtedy podejmowanie decyzji jest łatwiejsze,niby . Bo wiemy jak czuje sie druga osoba. Mądra i cwana przez całe życie idzie sama .. taka ładna, lecz sama .. nie kochana, nie chciana .. Każdy jest wyjądkowy na swój sposób i ma w sobie to coś ;)
odpowiedz
Twój facet zachowuje się jak debil? Wpisz w google "faceci to kretyni"
odpowiedz
ciekawsze pod względem leksykalnym i dość zabawne byłoby zakończenie poszukaj sobie porządnego i pożądanego mężczyzny.
odpowiedz
tak a ja trafiam na pracowników biedronki.
odpowiedz
naprawdę dobry artykuł.
odpowiedz
Niestety mam podobnie, pociągają mnie twardzi, zdecydowani faceci. Mój ojciec był takim typem i chyba nie mogę się uwolnić od jego wpływu. Teraz jestem z 28-letnim facetem, dobrym, kochanym (ja mam 23). Nigdy na mnie nie krzyczy, nie złości się. Moje dobro przedkłada nad wszystko, jestem dla niego najważniejsza na świecie. Ma swoje wady, nieraz czasem bardzo denerwujące, ale najgorsze w nim jest właśnie to, że jest taki usłużny, grzeczniutki, trochę takie ciepłe kluchy ;/ Mimo tego zostawienie go byłoby chyba światową głupotą. No ale... nawet nie czuję do końca, czy go kocham?
odpowiedz
Masz tak ponieważ właśnie, jak mówisz takie "ciepłe kluchy" . Ale nie rób pochopnych decyzji, he to trochę dziwne ale mam bardzo podobny problem jak Ty i mi samej jest ciężko na to odpowiedzieć. Ale jego dużą wadą jest wzrost (taki sam jak mój) :( mi samej jest trudno bo widzę, że ludzie nie akceptują nas. Twierdzą, ze mogłabym mieć nie jednego i przystojniejszego... w święta nikt z rodziny nie życzył mi szczęścia z nim, tak jakby omijali temat że mam kogoś. Tylko inna sprawa bo jestem o wiele młodsza od Ciebie prawie 18 lat, może traktują mnie jak dziecko które jeszcze nie trafiło na swoja miłość? ...
TO NIE JEST SPAM! A propos tematu, mam pewien problem, jak dla mnie nie do rozwiązania, bez wyjścia :( Postanowiłam podzielić się nim z internautami. Masz chwilę czasu? Przeczytaj, napisz coś. Za każdy komentarz będę wdzięczna. Ja już nie widzę sensu :( www.dwie-zle-drogi.blog.onet.pl/
odpowiedz
warto szukać kogoś blisko ideału, szczególnie gdy mamy do około 35 lat, nie ma sensu użerać sie z jakims palantem
odpowiedz
Bez palanta jest lepiej !
Kilka rzeczy się zgadza mówią mi, że jestem ładna inteligentna itd itp no i ciągle sama.... Poznaję samych dziwnych kolesi, nieudaczników i nudziarzy...Moje związki kończą się zanim w ogóle się zaczną...Znajomi pytają mnie jak to możliwe że jestem sama a co ja mam im powiedzieć? Normalni faceci mnie nie chcą?Przez to mam bardzo niska samoocenę, bo mimo że często słyszę komplementy to jak mam w nie uwierzyć skoro faceci nie chcą się ze mną umawiać, a ci co chcą to jacyś totalni desperaci;/ Nie wymagam zbyt wiele... nie szukam księcia z bajki, ale najważniejsze muszę się przecież w nim zakochać a to przychodzi mi bardzo trudno...
Pokaż wszystkie odpowiedzi(7) odpowiedz
Oooj, jakbym czytała o sobie. Doskonale Cie rozumiem. To wcale nie jest jakaś kwestia mojego nastawienia, nie mam się za idealną, jestem świadoma swoich wad, tylko po prostu staram się skupiać na zaletach. tez często słyszę, że młoda, że ładna, że mam prawo wymagać - a ja chce tylko pełnego zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa i wsparcia. Nigdy tego nie zaznałam - kolesie, na których trafiam to totalni egoiści, mający o sobie ogromne mniemanie, a tak naprawdę nic ciekawego sobą nie reprezentują, zwykle to ciamajdy życiowe z problemami nastolatki, albo tacy, którzy sami nie wiedzą, czego chcą od życia. facet, to niech będzie facet, zdecydowany, MĘSKI, a nie takie coś... Szukam dalej, do skutku!
Mam bardzo podobną sytuację. Uchodzę za ładną, miłą i fajną dziewczynę, ale kompletnie nie mogę trafić na odpowiedniego faceta... Nie mam jakiś nieziemskich wymagań, po prostu chciałabym kogoś przy kim czułabym się dobrze, kogoś kto ma jakieś wartości, jest szczery, dobry, a tym czasem "podbijają" do mnie faceci którym po prostu się podobam, często w ogóle nie zważając na to jaka jestem i to wcale nie jest fajne, bo jestem już w takim wieku ( 20lat ), że chciałabym być traktowana serio, a nie jak "laska do towarzystwa".
o matkooooooooo napisalabym to samo kropka w kropke. ze wszytskim trafilas w dziesiatke. sramat
może wcale nie jestescie takie piekne madre cudone jak wam sie wydaje ;p;p;p
Ale kto tu mówi, że my się mamy za nie wiadomo jak piękne i cudowne? Nie widzę, żeby którakolwiek z nas tak napisała. A, że jestem ładna.. oczywiście, że wszystko jest kwestią gustu, ja się nie obnoszę z tym jaka to ja jestem cudna, ale na brak powodzenia nigdy nie narzekałam, zazwyczaj to ja byłam "tą pierwszą" podrywaną w gronie koleżanek, wielokrotnie słyszałam, że jestem bardzo ładna, nawet od obcych mężczyzn, ale co z tego skoro odpowiedniego mężczyzny i tak znaleźć nie mogę, bo większość chce mnie poznać/poderwać tylko dlatego, że "jestem w ich guście" - na dłuższą metę to wcale nie jest takie fajne, bo każdy chciałby mieć kogoś bliskiego, tą "bratnią duszę" a nie wielu adoratorów z którym nie można liczyć na żaden poważny związek.
*wielu adoratorów z których z żadnym nie można liczyć na poważny związek
zgadzam się, a jak się zaangażujesz to Cię oleje :( masakra
z tego co czytam to jestem szczesciara, mam faceta porzadnego :) chyba jako nieliczna.
odpowiedz
a moj jest taki sobie :) ale lepszy rydz niz nic sama do starosci byc nie chce.
odpowiedz
a mój facet jest kochany, miły i inteligentny , dowcipny i zakochany po uszy;)
odpowiedz
widze ze tu sciana placzu dla nieszszesliwie zakochanych kobiet.........
odpowiedz
Może mnie zjedziecie, ale nie zgadzam się z tym artykułem w żadnym askepcie. Moim zdaniem nic się nie zgadza. Beznadzieja.
odpowiedz
Chodzilam z chlopakiem inteligentym bardzo, rozsadnym i poukadanym, dogadywalismy sie prawie idealnie, ale nie pociagal mnie... Meczylam sie w tym zwiazku i zakonczylismy go. Teraz spotykam sie z chloapkiem takze inteligentnym, ale nie az tak jak tamten, mniej rozsadny itd. Totalny facet, widzi jakas laske i szaleje... niby dla mnei sie zmienil i wszyscy uwazaja, ze inne go nei obchodza tylko ja, ale pociaga mnie i sama nie wiem co robic...czesto mnie denerwuje jego zachowanie itd. Inna sprawa jest to, ze oboje sa wrazliwi i czasem o byle co placza (oczywiscie w samotnosci), co zupelnie mi nei pasuje, bo potrzebuje faceta silnego. Mam nadzieje ze wiecie o co chodzi. Mysle, ze to ze mna jest cos nie tak i faktycznie szukam ideala...
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
Mam praktycznie tak samo jak ty :):)
Rozumiem Cię, jestem z facetem pół roku, wcześniejszy 3,5 roczny związek nie udał mi się, facet za spokojny, za "grzeczny", nigdy się ze mną nie kłócił, zazdrości nie okazywał aż tak, tak samo jak pożądania. Z tym obecnym niby jest okej, ale znowu jego zazdrość (nasilona przez to, że został zdradzony) jest chora, roi sobie od groma wszystkiego, czepia się o byle co...Nie wiem co robić. Jestem głupia;bo kiedyś obiecywałąm sobie, że nie pozwolę sobie na takie traktowanie, ubliżanie, psychiczne wykańczanie... Ale tak go kocham, że mimo wszystko wybaczam mu te nieuzasadnione wybuchy gniewu, słowa, jakie rzuca pod moim adresem. On ma 27 lat, ja 23. Sądziłam, że to ja jestem impulsywna - myliłam się, on jest bardziej. W ogóle nad sobą nie panuje. Nie mam pojęcia, co robić. Jutro mam przeprowadzać się do niego... Wcześniej mega ekscytacja... Teraz strach, że po dwóch tygodniach wróce do domu... Wiem, co rzekniecie. "Rzuć go"... Ale jak się kogoś kocha tak cholernie mocno? Patrzę na niego, i wciąż się zachwycam tym, jaki jest przystojny, jego piękny uśmiech, zmysłowy głos, którym zawsze mnie mami, obiecując poprawę... On wciąż obiecuje poprawę.... Nie wiem, zupełnie nie wiem co robić? Zaryzykować i zamieszkać z nim? Czekam na Wasze porady. Jeśli macie chęć.
nie oczekuj od niego ze sie zmieni, bo tak naprawde kazdy z nas sie malo zmienia-dzieki silnym przezyciom, albo przez dlugie miesiace i lata. wiem co czujesz bo mialam podobnie, mysle ze w takiej sytuacji nie powinnas sie przeprowadzac, jesli nie wiesz czy bedzie ci z nim dobrze. nie patrz na jego wyglad zewnetrzy bo co 2 na ulicy jest meeega przystojny, patrz na to jaki on jest w srodku. czasami w zyciu trzeba byc egoista i to jest jedna z takich sytuacji. jesli on przez pol roku sie nie zmienil(a mysle ze od poczatku byl taki zazdrosny itp) to przez kolejne pol roku dalej sie nie zmieni, a jesli juz to malo.. oczywiscie mozesz zaryzykowac, ale mysle ze z dnia na dzien bedzie coraz gorzej ci sie z nim rozstac, bo bedziesz myslala "aj on sie zmieni" jest tak cudownie jak razem mieszkamy... tylko pozniej bajka sie skonczy a on bedzie ci robil wyrzuty ze popatrzylas na jakiegos goscia na ulicy. takie jest zycie sama przez to przeszlam wiec wiem co oznacza zazdrosny facet.
tak, skąd ja to znam. artykuł niczym wyciągnięty z mojego życiorysu... wczoraj znów to samo. wystawiona przez kolejnego pieprzonego nieodpowiedniego szkodnika :/
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
haha nie Ty jedna... masakra =(
i nie ostatnia :(
Lepiej teraz niż później, jak się człowiek bardziej zaangażuje :)
artykuł świetny, dotyczący całej mnie....szkoda że nie potrafię się zmienić i zaufać ;-(((((
odpowiedz
a ja myślę, że ja po prostu jestem tylko przyzwyczajona do mojego związku...
odpowiedz
Muszę przyznać, że mój chłopak znacznie różni sie od innych, nie pali, nie pije, nie klnie. Ma całkiem inne zdanie na temat wielu spraw, nie przeszkadza mi to zupełnie, ponieważ jesteśmy do siebie pod tym względem bardzo podobni. To mój pierwszy chłopak, czasem tylko się boję żeby nie stracił w sobie takiej odwagi i stanowczości. Mimo wszystkiego jestem z nim szczęśliwa. Pro po dziewczyn to coraz mniej znam takie które są "porządne".
odpowiedz
dokladnie, jestem typem takiej kobiety
odpowiedz
a co jest zlego w nieposiadaniu faceta? Czy kobieta samotna nie ma prawa byc szczesliwa? Mamy porzucac marzenia o ksieciu tylko po to, zeby jakis wiesniak z nami do lozka mogl chodzic? Zwiazek jest dla obojga partnerow, nie tylko dla potrzeb mezczyzny. Jak sie kobieta zle w zwiazku czuje, to po co ma sie zmuszac?
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
a kto powiedział że jest coś złego? nie ma, ale każdy człowiek naturalnie dąży do znalezienia partnera, tak jest i tyle
Dokładnie. Po przeczytaniu tego artykułu, odniosłam wrażenie, że mądre kobiety nie mają prawa mieć oczekiwań, co do facetów i jakichś wyobrażeń o partnerze, tylko wiązać się z pierwszymi lepszymi.
święta racja, gdy byłam sama nie ubolewałam nad tym że nie miałam faceta tylko skupiłam sie na sobie, dieta, ćwiczenia, zaczełam kilka kursów, zdałam prawo jazdy, cieszyłam sie z bycia z soba a teraz gdy mam faceta czuje straszne ograniczenie co wcale mnie nie cieszy
facet daje zawsze ograniczenie to przez to że jest zazdrosny i chce mieć Ciebie tylko dla siebie. Mam bardzo podobnie, ale ja nie narzekam. Musicie same wiedzieć czego chcecie, bo mi sie wydaje że wam w głowie jeszcze zabawa i szaleństwo.
podoba mi sie stwierdzenie nie moge szukac ksiecia tylko po to bo jakis wiesniak bendzie chcial isc ze mna do lozka;D
i brawo dla papilota za artykul ;)
odpowiedz
wszyscy porządni faceci sa zajeci!
Pokaż wszystkie odpowiedzi(3) odpowiedz
Dokładnie! A jak jest zajęty to przynajmniej dla mnie jest bardziej pociągający i koło się zamyka.
zgadzam sie... jak nie zonaty to w zwiazku nieformalnym... ale oni są bardzo pociągający i niestety przez nich sie cierpi... :(
młodsi niedojrzali, rówieśnicy i starsi przebrani...
latajcie za macho, a potem płaczcie...
odpowiedz
Ja nigdy nie latałam za macho, nigdy mi się tacy nie podobali, wybierałam w miarę przeciętnych facetów, ale każdy z nich okazał się po prostu nieodpowiedzialny! Dwukrotnie trafiłam na pracoholików, co się ujawniało dopiero po kilku miesiącach znajomości, tak skrzętnie to potrafili ukrywać.
Niestety, ale ten artykuł jest właśnie o mnie. Mogę być z odpowiedzialnym i porządnym mężczyzną, który zawsze dotrzymuje słowa, ale on mnie nie pociąga, nie zachwyca, nie inspiruje, po prostu nudzi. Za to gonię za kimś kto łaskawie odzywa się do mnie raz na dwa tygodnie, większości rozmów nie pamięta. Ot taki imprezowy drań, dla którego koledzy są wyrocznią. Tak tak, wiem głupie i ja sama tego nie rozumiem i wiem,że nie będę z żadnym z nich.
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
prawda :) mam podobnie
dokładnie! a potem jak ten porządny znajdzie dziewczynę i gdy widzę ich razem i gdy jest już za późno bo on wydaje się szczęśliwy przy jej boku to .... on zaczyna się wydawać pociągający. i zostaję bez nikogo. imprezowicz znajduje następne, porządny jest szczęśliwy z inną :P
niestety też tak mam... i prawie 20 na karku a dalej singielka, mimo że mam powodzenie u płci przeciwnej ;p
skad ja to znam hehe... nawet ostatnio poznalam super faceta i chyba nic z tego nie bedzie bo wlasnie taki imprezowy drań...
"Mogę być z odpowiedzialnym i porządnym mężczyzną, który zawsze dotrzymuje słowa, ale on mnie nie pociąga, nie zachwyca, nie inspiruje, po prostu nudzi. " Jestem z takim facetem...już ok. 3 lat, często wydaje mi się, że to już tylko przyzwyczajenie... Ale gdy bym miała pomyśleć, żeby z nim zerwać to bardzo się waham, nie chciałabym. Chyba jestem nie normalna. On natomiast strasznie mnie adoruje.