Jak się rozstajemy? 6 różnych SCENARIUSZY ZERWAŃ, ich plusy & minusy
strona 1 z 42011-12-05
- Tagi:
- związki i seks,
- samotność,
- miłość,
- rozstanie,
- jak zakończyć związek,
- jestem samotna,
- chłopak mnie rzucił,
- jak zerwać z chłopakiem,
- rozpad związku,
- koniec związku,
- jak zrywają kobiety,
- jak zrywają faceci,
- stosunki z eks,
- przyjaźń z byłym,
Rozstania nie są prostsze. Nawet jeśli kończymy toksyczny, niedojrzały związek, zwykle do ostatniej chwili mamy wątpliwości i zastanawiamy się, czy dobrze robimy. – Gdy tracimy miłość, nasze życie nagle się zmienia. A rozpoczynając wszystko od nowa, stajemy twarzą w twarz z przyszłością i często nie mamy pojęcia, co robić. Pozbawieni jesteśmy tego, co znaliśmy najlepiej, a równocześnie dysponujemy bardzo nikłą wiedzą o tym, co nastąpi dalej – twierdzi amerykański terapeuta John Gray, autor poradnika „Marsjanie i Wenusjanki rozpoczynają życie od nowa”. Jeśli jednak chodzi o zakończenie związku, sposobów na rozstanie wydaje się być tyle, ile par na całym świecie. Bywamy brutalne, okrutne, bezlitosne, a niekiedy sentymentalne, nieprzekonane, zrozpaczone… A potem musimy przejść przez pięć etapów po rozstaniu. Sprawdź, w jaki sposób się rozstajemy.
Zostańmy przyjaciółmi
Niekiedy związek się kończy, a mimo to partnerzy wciąż mają wobec siebie sporo życzliwości. Wtedy staramy się, aby rozstanie było dla drugiej strony jak najmniej bolesne. Jak się wtedy zachowujemy? – Moim zdaniem w takiej sytuacji trzeba być delikatną, ale i stanowczą. Należy mówić szczerze, podziękować, podzielić się ciepłym słowem. Grunt to postarać się być skuteczną – twierdzi Aleksandra z Krakowa. W takich chwilach wprost uwielbiamy proponować dotychczasowemu wybrankowi przyjaźń – to najczęstsze słowa, jakie wypowiadamy, kiedy chcemy zakończyć związek. W ten sposób sprawiamy jednak, że nasze relacje stają się jeszcze trudniejsze. Proponowanie przyjaźni jest zwykle tylko pustym eufemizmem, którego celem jest złagodzenie okoliczności. Mówi o tym psycholog Anna Chotecka: – Zaproponowanie przyjaźni najczęściej oznacza po prostu rozpad związku, jest jednak łatwiejsze do wypowiedzenia niż prosty komunikat o rozstaniu. Poza tym to zazwyczaj pierwsza rzecz, jaka przychodzi nam do głowy, gdy obwieszczamy koniec związku.
Inne artykuły w tej kategorii:
- Poprzedni: Faceci, którzy nie potrafią kochać
- Nastepny: Ile przetrwa Wasz związek? PSYCHOZABAWA (10 pytań + prognozy na przyszłość)



















Huba Buba śmierć za jutra - Jeżeli to przeczytałeś twoja matka jutro zginie chyba że wkleisz to do 5 innych-ja wpisuję bo się boję
odpowiedz
Nudzi Cię zwykłe miasto ? Ludzie którzy zgrywają kogoś, kim tak naprawdę nie są ? Chcesz wstąpić do unikalnej społeczności ? Nasze miasto Ci na to pozwoli, SexyCity stanie się Tym czego szukasz! Odwiedź nas na www.sexycity.pl/polecam/55
odpowiedz
Byłam z chłopakiem rok czasu. Przez pierwsze 7 miesiecy był wspaniały - gotował, sprzątał, pomagał w nauce w domu, we wszystkim mnie i mojej rodzinie. Razem zwiedzilismy pół Europy, chciał się zaręczyć...aż zaczal sie zmieniac. Stwierdzil ze nie doceniam tego wszystkiego co dla mnie robi. Bardzo sie kłócilismy. Bylam przyzwyczjona do idealnego zwiazku, az nagle musialam akceptowac ze jego mama ciagle dzwoni, on ciagle tam jeździ, nie chce mnie przytulac, wychodzic nigdzie. Mieszkalismy razem, On był pedatem i na tym tle tez czesto sie kłócilismy. Czulam ze nie jestem szczesliwa, zaczela mi przeszkadzac jego ciagla zazdrosc, jezdzenie do mamy, obrazanie mnie. Podczas kłótni zaczal na mnie mówic - idiotka, kretynka...nie moglam tego zniesc. Nigdy tak do Niego nie powiedzialam. Wtedy nie wytrzymałam i spoliczkowalam Go:( zaluje teraz tego, ale nie moglam juz zniesc ze uderzal w moja godność:( Obwinial ciagle mnie o wszystko, ze jestem nieznosna, niedocenialam Go...robie awantury. Ale ja psychicznie nie moglam zniesc tej sytuacji. Próbowałam z nim normalnie rozmawiac to nie chcial... Bylismy na weselu i jak zatanczylam z kolega to obrazony poszedl na spacer. Po powrocie bardzo sie zdenerwowalam i zaczelam prawic "kazanie"..On na to ŻEBYM BYŁA CICHO BO MNIE UDERZY W TWARZ!!! Zamarłam!! Po miesiacu On zerwal ze mna. Nie potrafie sie z tym pogodzic, ze tak mnie potraktowal, rozstanie zwalil na mnie, odrzucil mnie, nic dla niego nie znaczylam...a najbardziej nienawidze siebie ze pozwolilam na to, aby ktos mnie tak traktowal:(:( Mój poprzedni zwiazek trwal 4 lata i nigdy nikt mi nie powiedzial ze jestem niezrównoważona psychicznie...a od ostatnigo chlopaka non stop to slyszalam:(:( Juz sama nie wiem, czy to naprawde ja jestem taka straszna:( Już było ok...ale teraz dowiedzialam sie ze ma juz nowa dziewczyne...i znów nie moge sobie poradzic ze soba:( czuje sie strasznie:(:( prosze o radę....:( co ja mam zrobic:(
odpowiedz
Widać nie było u was zdrowego dialogu, bo nikt z was nie mógł wyrzucić z siebie tego co go tak naprawdę gryzło. Chyba dialog przypomina takie warczenie na siebie o byle pierdołę (toksyczne zachowania). Jednak atak na godność osobistą jest zabiegiem bardzo raniącym. Takie słowa nie powinny padać, nawet jeśli siedzą w głowie! To inteligencja emocjonalna determinuje, czy jesteśmy osobami nerwowymi, czy też nie, bo wtedy dzieją się takie przykre rzeczy. Przypomniało mi się jak moja ex przy swojej rodzina krzyknęła do mnie 'spie..' ;] a później kilka dni udawania, że nic się nie stało, by w końcu z łaski przyjechać i swoje 'pseudo przeprosiny' zacząć od słów: 'Słuchaj mnie uważnie bo nie będę powtarzać. Powiem to co mam do powiedzenia i wracam do domu' ;] Ehh... Nawet wtedy nie obraziłem jej, bo darzyłem ją TYM uczuciem. Wydusiłem jedynie z siebie, że to zachowanie nie jest normalne.. Było tego o wiele więcej, ale w końcu powiedziałem dość. W końcu, życie jest piękne i Przede wszystkim głowa do góry, zdarza się nawet najlepszym. nie zrujnowałaś sobie życia z nieodpowiednią osobą! Zastanów się, czy jesteś osobą toksyczną, czy kontrolujesz swojego faceta, czy mu ufasz etc., bo żaden facet tego nie lubi bycia kontrolowanym (notorycznie). Czasem wrto przymknąć oko, pod warunkiem, że będzie dialog! Zastanów się czego chcesz od życia, jakich cech szukasz u partnera i znajdź takiego. Tylko go nie próbuj zmieniać za wszelką cenę :P
Zgadzam się, że to jak zachowuje się mężczyzna , czy kobieta po zerwaniu zależy od charakteru. Bo zdarza się czasami .że to chłopak jest bardziej wrażliwy niż dziewczyna.
odpowiedz
Kobiety ryczą, rozpaczają itp. a facet? Ma to w dupie i idzie dalej przez życie. Tylko my takie głupie jesteśmy....
odpowiedz
Nie zgadzam się, w moim związku jest raczej odwrotnie. Zależy od charakteru.
czasem kochane dupki
odpowiedz
faceci to dupki
odpowiedz
ja zerwałam przez sms hahaha co sie bd tlumaczyć;d
odpowiedz
żałosne
faceci to świnie i tyle na ten temat...
odpowiedz
Mój zerwał ze mną 2 razy w tym roku i za każdym razem pozwalałam wrócić. Wczoraj zerwał mówiąc, że uczucie już wygasło i to już od roku.... Tylko po co gadał, że kocha, kupował prezenty i spędzał ze mną czas???? DUPEK i tyle!
odpowiedz
moj w przeciagu 2 tygodniu zostawil mnie juz trzeci raz ...
Dziewczyny myslicie, że facet zdradzający swoją partnerkę (3 lata razem) ze swoją byłą może kochać tę obecną? Mam taką systuację i pytam, choć znam odpowiedź :(
Pokaż wszystkie odpowiedzi(5) odpowiedz
Może ją kochać, ale co z tego? Skoro zdradza to Cie nie szanuje, a jego niby uczucie to może nawet nie miłość, a przyzwyczajenie. Szanuj się i przemyśl dobrze moje słowa. Pozdrawiam :)
Ja myślę, ze nie i im szybciej sobie to przetłumaczysz tym lepiej. Trzymaj się
To straszne, że można tak kogoś ranić.
Nie trać czasu na niego. A jeśli naprawdę go kochasz, to lepiej będzie jak go zostawisz (być może zda sobie sprawę, że to ciebie kocha i nie będzie już myślał o tamtej), ale jeśli będziesz udawała, że tego nie widzisz, albo stale mu wybaczała, on straci do ciebie szacunek i tu już raczej nikłe prawdopodobieństwo na odbudowanie związku. Pozdrawiam i życzę szczęścia w miłości! :)
Ja mam podobną sytuację tyle, że jestem ta drugą. Ja i mój były chłopak, z którym byłam prawie 6 lat regularnie sie spotykamy, rozmawiamy, dzwonimy do siebie, ale od 2 lat mamy swoje życie u boku nowych partnerów. Razem nie umielismy żyć, bez siebie też nie umiemy:(
jak zerwał znajomośc? nie odzywając się ani słowem. sms? nic. dzwonienie? nic. nawet głupia wiadomośc na facebooku? nic. cham. dupek. tęsknię za nim.
odpowiedz
Devoted Eau De Toilette Spray to najśliczniejsze perfumy! ale dostepne tylko w sklepach internetowych i pewnie alegro
odpowiedz
No właśnie nie doiłam, ani grosza... Stwierdził, że teraz jego priorytetem jest zarabianie pieniędzy...
odpowiedz
A mój zrywając powiedział, że chce zarabiać pieniądze niż być ze mną...
odpowiedz
widocznie doilas od niego kase...
Zwieńczeniem rozstania jest wielka milosc. ZAWSZE.
odpowiedz
czyli miłość nie wystarcza? kiepska teoria..
Ideologia rozstania jest banalnie prosta. Rozstajemy sie by byc z kims lepszym. Rozstania są potrzebne by czlowiek znalazl swoja druga polowke. Nie ma czego zalowac, ludzie ktorzy beda zyc ze soba przez cale zycie w dobrym zwiazku sie nie rozstaja i nie maja takiej przeszlosci oraz doswiadczen ze swoimi obecnymi partnerami. Rozstajemy sie bo nie pasujemy do siebie i nie umiemy razem zyc. proste.
odpowiedz
mój były powiedział mi kiedyś 'zasługujesz na kogoś lepszego ode mnie', zeby miec więcej czasu dla kumpli, a jak znalazłam sobie tego kogoś lepszego od niego to błagał żebym do niego wróciła. baran.
odpowiedz
O proszę. Mam podobnie tylko że nie mam jeszcze faceta xd Dwa miechy cierpiałam, bo zerwał ale jest już ok - w dużym stopniu mi przeszło. Jak widać teroria zazdrości jest na serio skuteczna :)
Ja mam lepszy pomysł. Znaleźć nowego faceta. Klina klinem, jak to się potocznie mawia. Gdy się zakochasz w nowym mężczyźnie, zapominasz o byłym. Gdyby nie mój nowy facet, pewnie nie odeszłabym od męża i dalej bym tkwiła kolejne lata w tym toksycznym związku z alkoholikiem. Łatwiej odejść w takiej sytuacji bo nie jestem sama.
odpowiedz
a nie macie dzieci?
Słowem - kobiety wykazują się delikatnością, mężczyźni kręcą jak mogą...
odpowiedz