14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

02 Stycznia 2015

Kiedy jesteśmy świadkami takich sytuacji, zbiera nam się na mdłości.

zakochana para

Teoretycznie powinniśmy się cieszyć z cudzego szczęścia. Zwłaszcza, jeśli dotyczy bliskich nam osób. Czasami jednak pozytywne nastawienie i wrodzona życzliwość nie wystarczą. Bywają sytuacje, kiedy niektórych zachowań mamy już serdecznie dosyć. I wcale nie wynika to z naszej złośliwości czy zazdrości. Zbyt mocno skoncentrowane na sobie pary wyprowadzą z równowagi nawet wyjątkowo spokojnego człowieka...

Uzależnienie od siebie, nadmiar czułych słówek, nierozłączność – kiedy jest tego za dużo, nie trudno o mdłości. Brak dystansu do siebie i ukochanej osoby skutecznie obrzydza wszelką aktywność uczuciową. Nawet miłość powinna mieć jakieś granice. Zwłaszcza zdrowego rozsądku.

Oto 14 rzeczy, które szczególnie irytują postronnych obserwatorów. Jeśli nie chcesz stać się obiektem kpin i zniechęcić do siebie wszystkich znajomych – postaraj się je wyeliminować ze swojego związku.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (39)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 1)
2016-07-07 15:42:16

Zakochani zasrani zwykle bydło i tyle co nie wie co to znaczy wychowanie jak by mieli ortodoksyjnych rodziców to by szybko zmądrzeli bydło rozpuszczone.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-07 18:12:04

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Jestem 28 letnią kobietą, która przeżywała wzloty i upadki. Jednak uczucie pustki po tym jak zostawia Cię ukochana osoba jest zdecydowanie gorsze aniżeli utrata pracy czy przyjaciółki. Dla mnie to był jakiś koszmar, masakra, przestało mi zależeć na czymkolwiek. Musiałam go jakoś odzyskać. Z pomoca przyszedł mi rytualista ze strony urok-milosny.pl spróbowałam rytuału na powrót partnera i rzeczywiście powrócił. Jednakże muszę stwierdzić, że pomimo iż widze jak mu zależy, ja już nie jestem tą samą ufną kobietą. Ślad po rozstaniu już na zawsze pozostanie w mojej psychice.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 23:46:36

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

"Mój mąż" "mój chłopak"... Znam pare lasek, których jedynym celem życiowym jest znalezienie męża, więc przez ich ton w jaki wymawiają te słowa przemawia duma i wyższość... nienawidzę tego.... "bo MÓJ mąż" "a MÓJ chłopak"... śni mi sie to w najgorszych koszmarach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-03 00:13:44

Z moimi koleżankami nie ma innego tematu niż ich faceci. Ciągle tylko MÓJ chłopak to, MÓJ chłopak tamto... No ale dla nich jedyny cel to znalezienie faceta i aby mieć czym się pochwalić przed koleżankami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 18:48:25

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Wczoraj była u znajomych i po kilkudziesiątym kochanie, skarbie, kotku powiedziałam im, że brzmi to strasznie sztucznie. z oburzeniem odpowiedzieli, że nie, że cały czas się tak do siebie zwracają itd... co chwile jakieś tulenie, szeptanie, delikatne pocałunki, ludzie litości... Później powiedziałam do męża, że po prostu wychodzę, bo nie mogę dłużej słychać tych kotków i skarbów. Ja rozumiem wszystko, ale jeżeli się zaprasza gości to wypada się jakoś zachować, a nie co chwila wyznawać sobie miłość, tulić się i ch*j wie co jeszcze. Nigdy z mężem tak się nie zachowywaliśmy w towarzystwie dlatego tak bardzo przeszkadza mi to u innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 20:44:39

To zakończ znajomość z tą parą i po sprawie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 21:54:38

A dla mnie to jest naturalne żeby zwracać się do swojego partnera ,,kochanie" a nie np. sztucznie ,,Grzegorzu" (imię zmienione ale mój ma takie że się nie da zdrobnić). Nie rozumiem czemu to komuś przeszkadza. Nie obcałowujemy się cały czas ale jak się pocałujemy raz na godzinę to też chyba nie zbrodnia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
na
(Ocena: 5)
2015-01-03 00:29:18

Jak dla mnie to nawet co godzine (w wieloosobowym gronie) to lekki nietakt. Nie zmuszajcie innych (też samotnych) do oglądania takich rzeczy. Jak bedziecie sami to róbta co chceta ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 17:55:09

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Ja uważam, ze albo albo. Jeśli tacy sa zakochani, to faktycznie niech siedza sami, a nie ze w towarzystwie nie widza nic oprócz siebie. To denerwujące kiedy kolezanka nawet nie odpowiada na zadane pytanie, bo taka jest zajeta swoim misiakiem. Sa jakies granice ludzie. Mam wrazenie, ze takie pary wychodzą z innymi tylko po to żeby pochwalić się swoim partnerem, a nie żeby milo spedzic czas. To może już faktycnie lepiej niech siedza w domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 18:36:17

Zgadzam się !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 17:35:07

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Mnie jedyne co "denerwuję" to jak się ludzie publicznie przesadnie migdalą. Tak jak ktoś tam wcześniej napisał, np. jak się siedzi koło takich ludzi w przedziale pociągu i ma się wrażenie, że zaraz zaczną się "pieprzyć" przy mnie :D Jak się tulą, dają sobie buziaki itd to mi kompletnie nie przeszkadza, to nawet słodkie, że są dla siebie czuli, ale jak np na moich oczach, w małym przedziale zaraz obok mnie facet zaczyna dziewczyne macać po cyckach, tyłku to już "lekka" przesada. Sama jestem w związku, ale tak nie robię, bo takie rzeczy są przyjemne, ale zdaje sobie sprawę, że jak się z boku na to patrzy to już to nie jest tak fajne, tylko niezręczne;-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 16:23:33

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Ja uważam, że osoba pisząca ten artykuł jest przewrażliwiona. Niektóre punkty nie są takie złe jako singielce nigdy mi nie przeszkadzały zakochane pary, fajnie jest widzieć szczęście innych. Jeśli tylko nie przesadzają w miejscach publicznych to niech robią co chcą. Ci wszyscy którzy nie mogą tego znieść niech nie patrzą albo nie spotykają się z takimi ludźmi i po kłopocie. Nigdy nie zajmowałam się życiem innych ludzi i jakoś żyje. Najwięcej mają do powiedzenia ci co do wszystkiego muszą się przyczepić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 15:33:54

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Mnie jeszcze denerwuje wspólne konto na fb.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 15:37:53

a co ci w tym takiego przeszkadza? "od obserwuj" i po sprawie. stwarzacie sobie ludzie sztuczne problemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 15:39:26

nie, sorry, ale to jest wkurzające, wspólne konta... dziecinne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 17:00:47

Bo to często są dorośli ludzie, a zachowują się jak dzieci. Ja rozumiem, że się kochają, ale to że są razem nie oznacza, że są jedną zrośniętą osobą. Każdy np. ma chyba jakiś tylko swoich znajomych i pisząc do takiej osoby nie wiesz do kogo piszesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 17:48:59

No ja ostatnio dostałam dziwne propozycje od takiego "wspólnego konta" na facebooku. Chociaz to raczej jakies lewe konto, bo przeważnie to babka i facet maja dostęp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sara
(Ocena: 5)
2015-01-02 15:20:20

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

"Artykuł" wymyślony przez zazdrosną, samotną i niepewną siebie singielkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2015-01-02 15:36:13

potwierdzam.bardzo to przeżywa, a nie powinno to jej obchodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 15:40:08

ja tam nie jestem singielką, a wkurza mnie to tak samo, więc.. może to wy jesteście przesłodzone?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 21:16:02

albo same się tak migdala przy znajomych :P uderz w stół a nożyce się odezwą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 23:51:37

Też nie jestem singielką od dawna i irytują mnie takie przesłodzone pary. Dla mnie tak zachowują się głównie osoby, które mają jedyny cel w życiu - posiadać męża/żonę. Znam niestety parę lasek, które mają zawód żona (ew. narzeczona) i tak właśnie się zachowują...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 12:20:56

re: 14 rzeczy, które najbardziej denerwują nas w zakochanych parach

Mnie wkurza uzależnianie się jednej osoby od drugiej. Moja koleżanka na przykład nigdzie nie ruszy się bez swojego chłopaka, wszędzie go ze sobą ciąga, nawet na babskie wieczory go przyprowadza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 13:05:25

A jak para nie ma znajomych? To trzeba ich na siłę szukać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 13:25:52

jak można nie mieć znajomych? nikogo? no chyba, że od kiedy jest się w związku, to się ich nie zauważało, bo do szcześcia potrzebny był tylko ukochany/a, a reszta poszła w odstawkę, to teraz się nie ma znajomych. Obyście za szybko nie znudzili się sobą i "kiszeniem we własnym sosie" .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 15:02:52

Można nie mieć znajomych, zanim się z kimś związało. O to mi chodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 16:18:29

No moja kumpela akurat odkąd ma faceta to wszystkich od siebie odtrąca. Nawet z ludźmi ze studiów nie chce nigdzie wychodzić, tylko facet i facet. Wcześniej wychodziła z nami bardzo często, a teraz tylko z chłopem spędza czas. I tak z tego co opowiada to ciągle siedzą w domu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 18:20:11

Ale różnica jest jeśli osoby zanim rozpoczęły związek nie miały znajomych, a zupełnie inaczej jeśli mieli i nagle odsuwają się od nich. Tego nie jestem w stanie pojąć. Natomiast nie wiem co złego w tym, że ktoś nie miał wcześniej znajomych. Ma ich na siłę szukać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 22:05:21

A ja nie rozumiem czemu nie mogę nigdzie zabierać swojego faceta. Jak wychodzę tylko ze znajomymi ze studiów a nie mamy wspólnych znajomych par to czemu nie możemy iść we dwoje? Zawsze jest problem bo albo jego znajomi nie chcą żeby przychodzić w parach albo moi bo wiecznie to komuś przeszkadza. To mam się tylko u siebie w domu z nim widywać? Też bym chciała czasem iść wspólnie na imprezę. To jest poważny związek a nie chodzenie wszędzie oddzielnie jak w gimnazjum. Ludzie to myślą chyba że jak się w parach przyjdzie to się po kątach obściskujesz i na nikogo nie zwracasz uwagi a przecież po to idziemy nanimpreze żeby z innymi poprzebywać też i pogadać. Wiecznie problem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-02 22:08:06

Nie jest to problemem, jak twój facet to osoba towarzyska i umie się z każdym zgrać i dogadać. Ale jak moje koleżanki przyprowadzają facetów, którzy tylko siedzą i się nie oddzywają cały wieczór, a jak coś do nich powiesz to odpowiadają zbywająco to tak - to jest problem. Po co ich w ogóle wtedy ze sobą brać ?>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz