MĘSKIM OKIEM: Jak NIE POWINNAŚ zdrabniać imienia swojego faceta?

15 Listopada 2016

Oni naprawdę tego nie lubią! Czują się mniej męscy...

zdrobnienia imion

Kamil: Nie chodzi o to, że jestem przewrażliwiony na swoim punkcie i uważam się za wielkiego samca. Wydaje mi się tylko, że zmiękczanie męskich imion to całkowicie niepotrzebna zabawa. O Kamilka się nie obrażam. Kamiś czy Kami skutecznie podnosi mi ciśnienie.

Piotr: Lubię tylko jedno zdrobnienie, które nie brzmi jakoś strasznie dziecinnie - Piotrek. Wszystkie inne formy kobiety powinny sobie darować, kiedy się do mnie zwracają. Piotruś, Piotrunio, a kiedyś usłyszałem nawet Piotrula - nie, dziękuję.

Krzysztof: Jak kogoś przerasta pełna forma, to ewentualnie może być Kris. Brzmi normalnie, może nawet światowo. Od biedy Krzysiek. Nigdy Krzyś, bo to dziecięca forma, a ja już dawno wyrosłem.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz