MĘSKIM OKIEM: Jak NIE POWINNAŚ zdrabniać imienia swojego faceta?

15 Listopada 2016

Oni naprawdę tego nie lubią! Czują się mniej męscy...

zdrobnienia imion

Kacper: Ogólnie nie bawi mnie przekształcanie mojego imienia, bo oficjalna wersja brzmi przecież dobrze i jest wystarczająco krótka. Kacperek od biedy może być, chociaż nie wiem po co. Najgorszy jest Kapi albo Kacuś - czy tylko mnie dziewczyna tak nazywa?

Adrian: Zawsze mi się wydawało, że nie ma czego zdrabniać. Proste imię, łatwe do wypowiedzenia i nie ma co kombinować. Przy Adrianku już mnie krew zalewa, ale jeszcze potrafię to znieść. Adi albo Aduś są nie do zaakceptowania.

Grzegorz: Grześ jest całkiem spoko, Greg też. Więcej zdrobnień nie ma? Dobre sobie. Byłem już nazywany Gregorkiem, Gregusiem i Grzesiaczkiem. Nie polecam.

Zobacz również: Zmysłowe imiona wszech czasów

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz