MĘSKIM OKIEM: Dlaczego faceci nie znoszą dziewczyn, które bojkotują Dzień Zakochanych?

14 Lutego 2017

Narzekanie na walentynki to szczyt frustracji - twierdzi Grzegorz.

walentynki

14 lutego - dla jednych celebracja miłości, dla innych dzień jak każdy inny, a nie brakuje również takich, którzy postrzegają to święto jako komercyjny wymysł pozbawiony jakiegokolwiek sensu. Ci ostatni nie tylko bojkotuję tę okazję, ale robią także wszystko, by ją ośmieszyć. Czy to przejaw zdrowego rozsądku? A może jednak efekt frustracji zdesperowanych singli? Zanim stwierdzisz głośno, że nienawidzisz walentynek - pomyśl, czy tylko się tym nie ośmieszysz.

Istnieje przynajmniej kilka powodów, dlaczego temat lepiej przemilczeć, niż zaciekle z nim walczyć. Zanim zaczniesz głosić, że pluszowe serduszka, czerwone róże i walentynkowe kolacje są bez sensu, a wszyscy, którzy ulegli tej propagandzie są zwyczajnie głupi i zmanipulowani - zastanów się, jaki komunikat wysyłasz w ten sposób światu. Bo naprawdę nie ma się czym chwalić…

Efekt może być jeden: za rok znowu usłyszymy od Ciebie to samo. Śmiem twierdzić, że stosunek do 14 lutego najlepiej świadczy o Twoim nastawieniu do siebie i płci przeciwnej.

Zobacz również: WALENTYNKI: Obchodzić czy nie?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 13:06:47

Ja nie nienawidzę walentynek, ja nienawidzę wszystkich par, wy mnie pewnie nie zrozumiecie ja sam do końca tego nie rozumiem po prostu podświadomie czuję że to coś złego, wychowywałem się w bardzo pruderyjnym i konserwatywnym domu gdzie seks był tematem tabu to chyba dlatego.Nie mogę zaakceptować się jako istoty seksualnej miałem poczucie winny że zaczynam odczuwać popęd seksualny itp. ciężko o tym pisać nie wiem co mi jest ale czuję nienawiść do par, jestem sfrustrowany seksualnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 12:38:39

W takim razie PO CO OBCHODZICIE URODZINY? Przecież dalej żyjecie więc po co raz w roku wielkie wow ? :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 19:02:15

spoko że nie widzisz różnic między rocznica dnia w którym człowiek zaczyna życie a tym że ktoś wpadł na pomysł że 14 luty nie wiadomo czemu będzie dniem zakochanych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 12:58:02

kiedyś ex dał mi kartkę na walentynki i zaprosił do knajpy. Kartkę gdzieś wrzuciłam bezmyślnie, w knajpie było pełno ludzi a po drodze mijałam tandetne witryny sklepowe. Nigdy więcej nie dam sobie ''umilić czasu'' tym dniem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anapolis
(Ocena: 2)
2017-02-14 12:00:17

Powiedzieć, że nienawidzę to za dużo, ale śmieszy mnie to "święto". Jak sie kochamy to możemy sobie kupować prezenty i chodzić do restauracji czy kawiarni każdego dnia, nie tylko 14-go lutego. Moim zdaniem to tylko kolejne święto komercji i tandetnych czerwonych serduszek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 12:25:40

nie widze nic wyjatkowego w tym dniu. Wrecz wole nigdzie wtedy nie wychodzic bo wszedzie pelno ludzi, a kwiatka czy kartki tez wole nie dostawac, bo to takie banalne... no ale biznes sie kreci :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 18:02:28

Oczywiście, że możecie. Ale co jest złego też w pójściu na kolację czy cokolwiek tego 14stego lutego? Ludzie na siłę chcą zgrywać "innych". Jak dla mnie każde pozytywne święto jest fajne, lubię patrzeć na szczęśliwych ludzi. Walentynki są kiczowate, ale wole patrzeć na te zakochane pary niż zgorzkniałych, sfrustrowanych, złośliwych ludzi którym nic nie pasuje bo przecież jak ktoś coś zrobi 14nastego to robi "pokazówe". Kocha się na co dzień, ale przecież nie wszyscy mają czas i możliwość by codziennie miło spędzić dzień ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 22:19:33

idąc tym tokiem myślenia po co obchodzić świeta kościelne, jak wierzymy to każdego dnia xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 23:30:52

bo wtedy sie swietuje konkretne wydarzenie, a nie dzień kogośtam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 10:58:22

Po co dzień matki, ojca, babci, dziadka, dziecka,chłopaka, kobiet... przecież też powinno się im pokazywać miłość na co dzień. Ludzie krytykują to "święto" dlatego, że albo nie mają drugiej połówki i najzwyczajniej w świecie zazdroszczą, albo są życiowymi malkontentami którym nic nie pasuje, lub na siłę chcą zgrywać "innych od ciemnej masy". Przecież nikt nikomu nie każe chodzić 14nastego ubranym na czerwono, kupować miliona serduszek i robić słodkich wypieków, ale nie rozumiem jak można krytykować POZYTYWNE rzeczy. Bo walentynki tak jak i dzień kobiet i wiele innych świąt to przecież pozytywna rzecz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-15 18:56:16

ja nie wiem po co są te wszystkie dni, dla mnie to bez sensu. Żadna różnica czy pójdę sobie na randkę 14 lutego czy w inny dzień (chociaż sorry jest różnica, w walentynki wszędzie są tłumy).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 11:02:20

ja nigdy nie zrozumiem, jak dla kogos te serduszka, kolacyjki i tlumy ludzi moga byc romantyczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2017-02-14 10:48:35

Jeszcze wczoraj czytałam Twój starszy artykuł o tym, że walentynki to drugi dzień kobiet i jest bez sensu, że kiedyś ludzie radzili sobie bez, że to głupia moda z zachodu a tu takie coś... Zdecyduj sie Grzesiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 09:33:37

Cudowne uczucie wiedzieć, że mój facet nie jest takim gamoniem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 08:40:38

Grzegorz, Ty tak na powaznie??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 08:37:39

Jak dla mnie to komercha, ale jakąś drobnostkę zawsze daje partnerowi, żeby Mu przykro nie było, bo On lubi to święto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-02-14 06:38:31

Walentynki to wspaniała okazja, by pokazać swojej drugiej, lub jak to mówią Brytyjczycy, lepszej połówce, że wam na niej zależy. Nie rozumiecie, że to jeden z najbardziej romantycznych momentów w roku. Zamawiasz stolik, który kosztuje o połowę więcej niż zazwyczaj, jedzenie które kosztuje o połowę więcej niż zazwyczaj, a potem zamawiasz taksówkę i jedziecie do teatru. Macie miejsce na antersoli z doskonałym widokiem. Patrzycie ukradkiem, jak wasz aniołek jest zachwycony przedstawieniem i jak się świecą jej malutkie, niewinne oczka. Ty też się uśmiechasz, bo jeśli ona jest zadowolona, to i ty. Zależy ci wyłącznie na tym, by była ta szczególna atmosfera, na niczym innym. Czujesz, że ją znasz i że to właśnie ta jedyna. Za rok w Walentynki jej się oświadczysz, już to wiesz. Po spektaklu znowu zamawiasz taksówkę i jedziecie do Ciebie. W międzyczasie kupiłeś jej bukiecik czerwonych róż, Nie ważne, że już ma jeden, musisz pokazać swoje zaangażowanie. Po przyjściu na mieszkanie, w lekko oświetlonym pokoju puszczasz romantyczną piosenkę. Coś unikalnego, może tą z Dirty dancing? Podchodzisz do niej i bierzesz ją do tańca. Ona mówi, że jest zmęczona i musi ochłonąć po takim wieczorze doznań. Nie spodziewała się tego. Poza tym musi iść spać, bo jutro na 9:00 do pracy, więc musisz też spać w drugim pokoju, żeby się zregenerowała. Patrzysz na zegarek, jest 20:00. Mówisz, oczywiście kochanie. Jesteś z siebie dumny, bo sprawiłeś jej przyjemność. Idziesz spać, ciesząc się jak to swojej myszce zagwarantowałeś wyjątkowy dzień. Rano, kiedy przynosisz jej własnoręcznie przygotowane śmiadanie, okazuje się, że ona nie śpi sama tylko z Dżejsonem. Pytasz co się stało? A ona wyjaśnia, że to taki jej najlepszy przyjaciel. "Miś przecież nie powinieneś mieć żadnych powodów aby nie ufać swojej myszce, przecież powinieneś jej ufać bez względu na wszystko!" Rzeczywiście, Dżejson przyszedł do niej chwilę później, bo miał jej coś przynieść z pracy. A że była już 20:45 to przenocowała go w pokoju, bo jak on biedny wróci do domu? Jest nawet tak wspaniała, że pozwoliła mu spać obok siebie na wąskim tapczanie. Ale Wy nigdy nie będziecie z dziewczyną o tak złotym i wrażliwym sercu. O nie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 10:29:58

Masz calkowita racje. Ja czekalam na ten dzien bardzo dlugo bo jest to idealna okazja aby moj ukochany poraz pierwszy wykaal sie tym,ze mu naprawde na mnie zalezy.Wczoraj natomiast podczas rozmowy telefonicznej dowiedzialam sie,ze on ten dzien ma gleboko gdzies i nie ma zamiaru go swietowac ze mna. Wiec wychodzi na to,ze spedze walentynki sama w domu.Co ja mam o tym myslec? odpowiedz jest chyba jasna. Moj facet ktorego kocham nad zycie,ma mnie i moje uczucia gleboko w dupie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-14 22:23:10

czytałaś całość czy pierwsze zdanie xD hahahaha... nie dziwne, że twój facet ma cie gdzieś w taki dzień, głupia babaa i głupie pomysły ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do 22:23:10
(Ocena: 1)
2017-02-15 21:28:05

Brawo. Choć jedna osoba załapała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz