MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

17 Czerwca 2014

Grzegorz ma kilka rad dla przestraszonych plażowiczek.

blake lively

To zaledwie kwestia dni. Już niedługo polskie plaże i przydomowe trawniki zapełnią się niekompletnie ubranymi kobietami. Jak mówi popularny internetowy mem, wtedy okaże się, kto podjadał w nocy. Nie będę ukrywał, że nam facetom, jest to na rękę. Jak na wzrokowców przystało, lubimy sobie popatrzeć. Zwłaszcza wtedy, kiedy rzeczywiście jest na czym i na kim zawiesić oko. Żeby jednak paradowanie w bikini nie było dla Was (i dla nas) traumą, powinnaś zrozumieć, że nie wszystko wszystkim wypada.

Strój plażowy bezlitośnie Cię obnaża. Im w gorszej kondycji jest Twoje ciało, tym bardziej próbujesz je zakryć. Im bardziej próbujesz się ukryć, tym większe wzbudzasz zainteresowanie. A wtedy rozmiar Twojej miseczki lub talia, której być może nie ma, stają się tematem publicznej debaty wakacyjnych współtowarzyszy. Musisz wziąć przykład z nas – zdecydowana mniejszość facetów może się pochwalić imponującym i gibkim ciałem, a jednak większość nie ma problemu z tym, by paradować w skąpych slipkach. To bezkrytyczne spojrzenie na siebie sprawia, że wytrącamy argument z ręki wszystkim, którzy chcieliby się nas czepiać.

Nie oznacza to oczywiście, że powinnaś zapomnieć o tym, czego jest za dużo, czego za mało, co masz apetycznego, a co wręcz przeciwnie. Grunt to zachować zdrowy rozsądek i wziąć pod uwagę sugestie obiektywnego obserwatora. Nie znam się na strojach kąpielowych, nigdy nie miałem na sobie (i mam nadzieję, że nigdy nie będę miał) bikini, ale... mam oczy. O czym powinnaś pamiętać, wystawiając swoje ciało na działanie promieni słonecznych i spojrzenia płci przeciwnej?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (75)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-29 21:08:04

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

strona 4. Zawsze chodzę w 2 częściowych i nie wstydzę się siebie, ale jednoczęściówki są dużo wygodniejsze i praktyczniejsze. Nie jestem blada, ale nienawidzę leżeć na słońcu się smażyć.. Jak tak można!? Poza tym jak chce się z kimś pościgać to się boję że mi góa czy dół spadnie, że coś się odsłoni.. w oddatku stanik strasznie hamuje, no ale nie wyjdę przecież w czarnej jednoczęściówce speedo na plażę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 00:06:38

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

Kiedyś siedząc z koleżanką na plaży obczajałyśmy inne babki. Szła pewna mama po 30tce. Normalnej postury, z cellulitem i wystającym brzuszkiem i dzieciakiem przy boku. Apetycznie opalona. Oraz jej koleżanka blada jak ściana, o figurze mniejszej o 2 rozmiary którą pewnie nie jedna z nas by pozazdrościła. I efekt był taki że opalona mamusia wyglądała znacznie atrakcyjniej niż jej blada koleżanka na której mimo pięknej figury było widać małe niedostatki figury typu pajączki, siniaki, niezbyt jędrny brzuch czy pupa. Na opalonej skórze to wszystko znika, nawet kobieta z wałeczkami na plecach staje się apetycznym kąskiem. Nie mówie tu o solarycznych skwarkach a zdrowej opaleniźnie:) Pamiętajcie o tym kobietki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 20:51:59

Mam naturalnie jasną karnację, bardzo cięzko się opalam i zazwyczaj spalam, nawet gdy uważam na słońce,nie lubię leżeć 5 godzin na plaży, bo wolę pływać po za tym nie podoba mi się opalenizna, abstrachując już od tego, jak tragiczny ma ona wpływ na skórę. Rozumiem, że jestem stracona?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 23:12:34

Myślę, że nie o to chodziło autorce poprzedniego komentarza. Dla wyrównania kolorytu skóry można użyć np. samoopalacza, balsamu brązującego lub olejku z rozświetlającymi drobinkami;) Mam podobnie jak Ty i u mnie ten patent się sprawdza. Nie jest to tandetna opalenizna, tylko delikatna, rozświetlona skóra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Michalina
(Ocena: 5)
2014-06-17 23:19:54

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

co za głupi artykuł... ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 21:28:21

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

"im w gorszej kondycji" please dziennikarzu, popraw....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kejt
(Ocena: 5)
2014-06-17 20:35:24

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

Panie Grzegorzu jak zawsze trafny i dowcipny artykuł (czemu brak więcej jemu podobnych na tej stronie?). Uszanowanie. Jak co roku na plażę wybieram się w dwuczęściowym stroju, zwykłym, nie żadne bikini bo większe piersi wyglądają w takim nieapetycznie. Od jesieni codziennie spędzałam czas na siłowni więc w tym roku powinnam zupełnie się wyluzować i nie pozostaje nic innego jak cieszyć się latem ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2014-06-17 17:46:35

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

jeny, na tej stronie wszystkie porady dotyczą tego jak zadowolić faceta.. oni nie lubią tego, to lubą, a no to patrzą tak a nie inaczej, no bez przesady, owszem są sytuacje kiedy chcemy być atrakcyjne właśnie dla płci przeciwnej, ale nie wstaję codziennie rano z myślą, że muszę ubrać coś odpowiedniego dla faceta

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 23:03:45

calkowita racja! juz niedobrze sie robi, kazdy artykul robiony pod faceta, czyzbysmy wracaly do patriarchalnych czasow gdzie kazda grzeczna suczka ma i slucha swego pana? sam cykl artykulow pana grzegorza zupelnie mi sie nie podoba. jeszcze tu jestem, ale wzorem wielu innych bylych czytelniczek bede zegnac sie z tym portalem. nie chce wiecznie czytac co mam robic zeby faceta zadowolic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 12:23:06

Bo to jest taka strona... Jakby było "miejsce faceta w sieci", to pewnie byłoby tam pełno porad jak poderwać kobietę, jak jej się przypodobać, jak pachnieć, ruszać się i golić wąsy :) Trochę wyluzujcie, a jak Wam się artykuły nie podobają, to przecież nikt nie każe czytać. Jakoś nie czuję się obrażona żadnym z dotychczasowo przeczytanych tekstów. Nie mam wrażenia, że są tylko dla kobiet, które wstają rano z myślą, że muszą zadowolić swojego ukochanego. Swoją drogą, ja lubię podobać się swojemu mężowi, lubię robić dla niego miłe rzeczy i lubię sprawiać mu małe przyjemności. Czy to powrót do czasów patriarchalnych? Nie sądzę, ostatecznie on robi to samo dla mnie :) To jest równouprawnienie, a nie, że kobieta nic nie mus, nie musi o siebie dbać, nie musi się podobać, nie musi gotować, nie musi sprzątać - za to facet wszystko musi, bo inaczej jest szowinistą :) U mnie podział obowiązków jest jasny - razem gotujemy, sprzątamy, robimy zakupy. Tak samo w sferach uczuciowej i estetycznej, chcemy, żeby drugie było zadowolone.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-19 00:18:44

Anonim nade mną - owszem, ale na żadnym męskim portalu nie ma tekstów kobiety krytykujących mężczyzn.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-19 00:20:50

*krytykującej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-19 12:30:19

Nie będę udawała, że przekopałam się przez wszystkie portale, ale w ciemno mogłabym się założyć, ze na męskich stronach są teksty kobiet, pisane w podobnym tonie do tych, które tutaj pisze Grzegorz. Może jest ich mniej, ale to dlatego, że z reguły kobiety mają większą ochotę poczytać sobie na portalach plotkarskich, co tam do powiedzenia mają inni. Z reguły, nie mówię, że zawsze, ale jednak to częściej kobiety są odbiorcami plotkarskich szmatławców. Poza tym, nie poczułam się jeszcze nigdy osobiście dotknięta żadnym z artykułów. Uważam, że są zabawne, pisane z przymrużeniem oka. Jakieś małe przytyki są zazwyczaj w formie żartów. Jeśli pojawia się jakiś konkretny zarzut, to poparty logicznymi argumentami. Moim zdaniem kobiety można krytykować, tak samo jak mężczyzn i dzieci. Nie widzę w tym nic złego, nie jesteśmy świętymi krowami. Czasem mam wrażenie, że się kobiety zachowują, jakby były pępkami świata. Wszystko biorą do siebie za bardzo. Przejmują się, denerwują, martwią, a później robią im się zmarszczki, co sprawia, że jeszcze bardziej się przejmują, denerwują i martwią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 17:26:35

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

a jeśli mam w dupie to co podoba się facetom mam własny mózg i wyjebane na nich?>

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-18 12:08:52

to masz cholerną racje...i podpisuję sie pod tym obiema rękami :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-19 12:32:31

Ach ci faceci, tacy źli, niedobrzy, okropni, mamy na nich wyjebane, nie chcemy im się przecież podobać! Co za brednie. Nie znam ani pół kobiety, która by się męskim zdaniem nie przejmowała. Znam za to stado nastolatek, które na wszystko mają "wyjebane". Często używają tego słowa, bo nie znają wielu więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2014-06-17 16:00:41

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

ja nie jestem jakimś okropnym tłuściochem, ale mam trochę za dużo tu i tam... ale nie przejmuję się tym, wciągam brzuch, cyc do przodu i patrzę przed siebie, a nie rozglądam się czy przypadkiem nikt na mnie nie patrzy.. trochę dystansu, poza tym idziemy na plażę dla siebie, odpoczać i dobrze się bawić, a nie być atrakcją dla miejscowych bałwanow :p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 15:26:01

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

ja nie cierpie paradowac nawet w typowym stroju jednoczesciowym. Mam nadzieje, ze spotkam model wzorujacy sie na dwudziestoleciu miedzywojennym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 15:28:31

Taki z nogawkami? Też bym taki chciała, bo mam paskudne uda :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 16:35:51

Są takie - profesjonalne pływackie, np. Diana :D Wiem, bo sama w takim popylałam jak jeszcze trenowałam :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 14:29:36

re: MĘSKIM OKIEM: Przeczytaj, zanim pokażesz się w bikini!

dziewczyny ja mam inny problem! KROSTKI na POŚLADKACH! :/ nie wiedzieć czemu mam te krostki, jak kończy się pośladek a zaczyna udo, mam tego czasem mnóstwo. używam peelingów czaem jakiś maści z antybiotykiem ale to nic nie pomaga, i co nie mogę paradować w bikini :/ mimo że nie mam cellulitu to te krostki są odrażajace

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Melli
(Ocena: 5)
2014-06-17 14:54:43

Miałam to samo moja kochana :) to jest rogowacenie okołomieszkowe. Zawsze wydawało mi się, że to zwykłe krostki. Tego nie da się wyleczyć :< mi pomógł peeling kawowy domowej roboty. Co dwa dni stosuje i po 3 miesiącach nogi mi się znacznie poprawiły ;) polecam spróbować. Te ze sklepu mi nie pomagały

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 15:34:21

Mam to samo! Przez to wstydzę się kochać z moim facetem od tyłu!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 17:08:28

Polecam retinoidy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz