MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

27 Stycznia 2015

Religijna partnerka może być wielkim błogosławieństwem. Albo koszmarem.

miłość

Mówi się, że wiara to indywidualna i prywatna sprawa człowieka. Każdy może wyznawać religię, jaką chce i nikomu nic do tego. Postulat słuszny, ale jakże naiwny... Światopogląd nie jest oderwany od rzeczywistości i rzutuje bezpośrednio na nasze zachowanie, wartości, styl życia, czasami nawet na wygląd. Nie oszukujmy się, że to nie ma większego znaczenia. Bo ma i to ogromne!

Pod każdą szerokością geograficzną, niezależnie od wyznawanej wiary, wygląda to mniej więcej podobnie. Każda religia narzuca pewien wzorzec postępowania – mniej lub bardziej, ale jednak konserwatywny. Dokładnie w ten sam sposób działa wszechobecny w Polsce katolicyzm, który w taki czy inny sposób wpływa na swoich wiernych. A zwłaszcza wierne. Czy to źle? Zależy, kto ocenia, bo są wśród nas mężczyźni zainteresowani wyłącznie wyzwolonymi kobietami, a niektórym marzy się bliska relacja z cnotką.

Spróbujmy zrozumieć jednych i drugich. Oto niewątpliwe zalety i możliwe niebezpieczeństwa związku z głęboko wierzącą kobietą...

 

Strony

Komentarze (34)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-06-30 19:19:26

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

ciekawe ile ten facet będzie się cieszyc z tej dziewicy kara za naiwność dwa razy dziennie msza

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marzena
(Ocena: 1)
2015-02-10 15:52:48

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

Powiem tak, Poziom artykułów na owym portalu jest co najmniej niski. Czytając je mam wrażenie że ludzi traktuje się bardzo powierzchownie i z założonego z góry poglądu na dany temat. Generalizacja wszystkich ludzi w jedno "pudełko" jak dziewczyna z zasadami to od razu dziewica, katoliczka itp. jest bardzo dużo ludzi niewierzących ,natomiast mających zasady i potrzebę bycia z drugą osobą już do końca życia. A to oznacza że większość dziewczyn (czy też facetów ) nie chce być z każdym facetem (każdą kobietą) po kolei, aby mieć tzw.doświadczenie w sferze seksualnej. Człowiek jest istotą stworzoną do bycia z drugą osobą i z to z osobą którą sobie skrzętnie dobiera patrząc poprzez wszystkie aspekty życia..Podsumowując ,apeluję do redakcji oraz autorów artykułów o szersze zapoznanie się z tematami i oparcie swoich tekstów na prawdzie płynącej z życia realnego, a nie z wyssanych z palca teorii. Pozdrawiam!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aleksandra
(Ocena: 2)
2015-01-31 16:22:38

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

Rozbawił mnie ten artykuł :) Jestem praktykującą katoliczką, ale nawet nie poczułam się ani urażona ani zirytowana, ponieważ tego artykułu nie da się po prostu traktować na serio. Cóż za trywialna generalizacja Papilocie. PS. Nikt nigdy z powodu mojej wiary nie spojrzał na mnie z politowaniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-28 23:38:53

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

oj ludzie, gdybyscie chociaz przeczytali Biblie to wiedzielibyscie o czym rozprawiacie. Jest cos takiego jak protestantyzm, ktory doskonale pokazuje prawde zawarta w Biblii. Uczepiliscie sie tego katolicyzmu jakbyscie tylko jego znali. W kazdym panstwie powstaja nowe koscioly protestanckie, w kazdym miescie w Polsce takze sa, ale nie sa rozpowszechnione, bo ludzie sie boja, ze nie beda mogli byc HIPOKRYTAMI. Dlatego siedza w tym katolicyzmie, ale to nie o to chodzi. Tam gdzie jest Pan Jezus tam jest milosc. Po prostu. Dopoki nie dowiecie sie o co chodzi to nie macie o czym rozmawiac, bo powielacie glupoty zaslyszane od jakiegos fanatyka. Dla osoby, ktora kocha przykazania NIE SA UCIAZLIWE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
SAURON
(Ocena: 5)
2015-01-28 20:32:41

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

szukam pierścionka, ktoś pomoże?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
gall
(Ocena: 5)
2015-01-28 20:29:38

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

gowno gowno gowno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ksiądz
(Ocena: 5)
2015-01-28 20:30:31

PRAWDA!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-27 23:03:59

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

Znałam kilka takich dziewczyn, ale dwie najbardziej utkwiły mi w pamięci. Z jedną chodziłam do liceum. Drugą spotkałam na studiach. Ta z liceum to nawet w tygodniu latala do kościoła. Zamiast uczyć się do sprawdzianu wolała iść do kościoła, a potem płakała, że dostała jedynkę z tego właśnie sprawdzianu. Oburzona była gdy dowiedziała się, że ktoś nie poszedł do kościoła w niedziele, na roraty, czy inne gorzkie żale- gdyby mogła to wzrokiem spaliła by na stosie. Nie zapomnę jak się zbulwersowala jak w kilka dziewczyn rozmawialiśmy o serialu Magda M. Jak się dowiedziała, że chłopak Magdy Piotr jest ro zwiedziony i że z pierwszą żoną nie miał ślubu kościelnego, jaką ona minę wtedy zrobiła. Podejrzewam, że gdyby kogoś takiego spotkała naprawdę, to chyba by go ukamieniowala i spaliła na stosie. Ta druga dziewczyna ze studiów- z niej to była fanatyczka. Co dzień do kościoła. W niedziele to cały dzień tam przesiadać. Raz za jej namową poszłam z nią na mszę. Ona zachowywała się tam jakby była w jakiejś sekcie- unosił ręce do góry, zamykala oczy, kiwala się jak w transie. Wszystkiego się czepiala, a to, że ubieram się nieskromnie, po co się maluję- bo to grzech. W rozmowie potrafiła nagle wtrącić pamiętaj Jezus cię kocha i to bardzo. Chciała, żebym z nią chodziła na te różne mszę i nie pomagały tłumaczenia, że muszę się uczyć bo mam zaliczenie, albo praktyki. Ona zaraz do mnie, że ja w Boga nie wierzę i to z krzykiem. Jak zauważyłam, że jej zachowanie jest chore to zaczęłam jej unikać. Nie odbieralam telefonów od niej. Jak ją spotkałam na uczelni to mówiłam, że się spieszę itd. Kilka lat temu gdy zmarła moja mama czułam się rozbita, nic mi się nie chciało, na nic nie miałam ochoty, poszłam do psychologa. Na początku całkiem spoko babka. Coś mówiła, że jest wierząca chodzi regularnie do kościoła- ok to jej sprawa. Był taki czas, że zaczęłam mieć problemy z babcią chorą na Alzheimera. To wtedy psycholog powiedziała mi no wie pani każdy ma swoje problemy, inne dziewczyny w pani wieku to są już matkami, mają nawet po troje dzieci. Ja wtedy miałam 23 24 lata. Jeszcze parę razy usłyszałam ten tekst i więcej do niej nie poszłam. Żeby kobieta wykształcona, dojrzała, psycholog i żeby takie poglądy miała mieszczansko- klerykalne i stosowała je w swojej praktyce zawodowej. Powinna do zakonu iść, a nie na psychologię. Takie osoby- fanatycy religijni nie mają własnego zdania tylko powtarzają to co usłyszą od księdza. Żyją w świecie oderwany od rzeczywistości i zachowują się tak jakby uciekli z szpitala psychiatrycznego. To właśnie przez takie osoby przestałam wierzyć w kościół, katolicyzm. A co do Boga to jestem agnostyczka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-28 01:23:42

Zgadzam się z Tobą. Sama miałam styczność z fanatyczką na studiach. Przyszedł do mnie kolega po notatki, zapropoowałam mu herbatę, poszliśmy do mnie do pokoju, tłumaczyłam mu co było na zajęciach, przekazałam terminy zaliczeń. Moja kochana wspóllokatorka(fanatyczka) zadzwoniła do swoich a potem do moich rodziców ze jestem dzi*ką bo przyszedł do mnie chłopak a drzwi są zamknięte!! ....nawet do mnie nie zapukała, nie powiedziała że coś jej nie pasuje...Masakra!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-27 22:55:57

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

Mam dość tych artykułów związanych z religijnością na papilocie, to nie jest strona ktora powinna poruszac takie tematy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-28 01:24:16

a ja uważam że trzeba rozmawiać o wszystkim

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-30 00:50:21

eeee nie, na pewno nie o wszystkim, nie tu. Tym bardziej nie o religii. Brakuje tu większości wiedzy, dojrzałości i kultury. Tak więc, zdecydowane NIE

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lalala
(Ocena: 5)
2015-01-27 18:54:26

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

Nie do końca się ze wszystkim tutaj zgadzam. Dlaczego pocałunek miałby być jakiś zły? Dlaczego religia miałaby ograniczać spontaniczność i okazywanie uczuć? Tak, czystość raczej powinna być zachowana, ale bez przesady. Zamknięcie w sobie? Nie sądzę, aby to było wynikiem wiary. Bardziej wychowania i wszystkiego, co spotyka się w życiu. Znam wiele głęboko wierzących osób, które są towarzyskie, śmiałe i otwarte. I nie, nie wieje od nich nudą, wręcz przeciwnie. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-01-27 17:51:00

re: MĘSKIM OKIEM: Dlaczego (nie) marzę o głęboko wierzącej dziewczynie?

Moim zdaniem najważniejsze jest to aby być dobrym człowiekiem, nie ważne czy wierzącym czy nie. Odnośnie artykuły to uważam że każda kobieta ma się szanować, bo jeśli sama się nie będzie szanować inni też jej nie będą. Jeśli jest katoliczką i seks tylko po ślubie to okej, ale nie widzę nic złego w seksie z osobami między którymi jest jakaś więź emocjonalna, rzecz jasna wykluczam tu przygodny seks.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz