Jak się pozbyć jego byłej?

28 Listopada 2013

Jeśli on nie potrafi między Wami wybrać, musisz mu to ułatwić.

kobiety

Chciałabyś wiedzieć, co tak naprawdę myślą mężczyźni? Kontynuujemy nasz cykl, w którym możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami i problemami z facetem. Dzisiaj kolejny ważny temat, który rozpala Waszą wyobraźnię. Jeśli anonimowo chcesz zapytać o coś Tomka, skontaktuj się z nami, wysyłając maila na adres redakcja(at)papilot.pl.

Bardzo proszę o radę, bo sama nie potrafię wymyślić niczego sensownego. Kubę poznałam zupełnie przypadkiem w klubie kilka miesięcy temu. Nie należał do moich znajomych, nic o nim nie wiedziałam, ale od razu wpadł mi w oko. Ja jemu też. Nie twierdzę, że to miłość od pierwszego wejrzenia, ale zauroczenie na pewno. Spędziliśmy miły wieczór, potem on odważył się do mnie zadzwonić, kilka razy się spotkaliśmy i byłam przekonana, że to fajny chłopak, z którym wiele mnie łączy.

To nie jest tak, że ja go zobaczyłam i nie dawałam mu spokoju. On o mnie zabiegał i bardzo się starał. Myślałam więc, że zależy mu tylko na mnie i nie będzie działał na kilku frontach. Później okazało się, że chwilę wcześniej rozstał się z inną dziewczyną. Ale tak się rozstał, że nawet nie byli na siebie specjalnie obrażeni. Nadal utrzymują kontakt i bardzo mnie to niepokoi. Jestem zazdrosna, bo chyba mam o co...

 

Strony

Komentarze (39)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

tralala
(Ocena: 5)
2016-11-07 10:23:07

mój rozstał się z dziewczyną po 13 latach ze sobą jesteśmy 3 miesiące ona ciągle jest obecna w jego, naszym życiu . mało tego próbuje Go nastawić przeciwko inwigiluje mnie i zdobyła mój numer telefonu nie wiem skąd. mój uważa, że nie może tak po chamsku jej powiedzieć , że ma spadać bo tak nie wypada. mnie szlak trafia jak do niego dzwoni mimo próśb żeby w końcu przestał odbierać telefony od niej i tak nadal to robi. ja rozumiem 13 lat związku ale są pewne granice a ja nie jestem dłużej tego znieść . Ja byłam w związku 9 lat i jakoś potrafię postawić duża grubą kreskę i nie mamy kontaktu z byłym. nie wiem co z tym dalej zrobić jak to się nie skończy i dalej będą utrzymywać kontakt a ona będzie na kawki przyjeżdżać to powiem:" dziękuję za wszystko z nami koniec wróć do niej " nikt nie jest w stanie tego wytrzymać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-29 16:22:53

re: Jak się pozbyć jego byłej?

ja rozstalm sie w zgodzie byl taki czas ze przestalismy sie dogadywac. moj facet byl z jakas tam 3 miesiace i przez ten caly czas mielismy ze soba kontakt. potem rzucil ja i wrocilismy do siebie jestesmy juz 4 lata ze soba i jest lepiej niz na poczatku. z tymi miekkimi rozstaniami to prawda jest/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sasanka
(Ocena: 5)
2013-11-29 16:00:52

re: Jak się pozbyć jego byłej?

byla dziewczyna mojego chlopaka tez chciala utrzymywac z nim kontakt, on nie bardzo. Ona nalegala na spotkania, na piwo, i juz kiedy sie zareczylismy przyslala mu mejla ze bardzo zaluje ze zerwali, ze ogladala ich wspolne zdjecia, plakala, i prosila o spotkanie, na szczescie moj Andrzejek nie odpisal jej nic :) i ona jeszcze probowala sie z nim skontaktowac, ale on nigdy nie odbieral tel i nie odpisywal na wiadomosci, NIGDY nie pozwolilabym mu na wyjscie ze swoja byla, NIGDY NIGDY!!!!! chociaz mu ufam, to nie ufam innym dzieczynom i wole reke trzymac na pulsie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-29 08:41:21

re: Jak się pozbyć jego byłej?

trzeba ufać facetowi, nawet jeśli utrzymuje kontakt z byłą. jeśli nie ufamy sobie wzajemnie, nie ma sensu być ze sobą. ja tak uważam. choć należy zachować zdrowy rozsądek. jeśli ona na siłę i non stop wbija z butami w nasze obecne życie to należy jej to delikatnie "wyperswadować"...jak nie podziała to po buźce :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 23:01:31

re: Jak się pozbyć jego byłej?

Gruba przesada. Nie lubię takich histeryczek, które myślą, że świat kręci się wokół nich. Sama nie utrzymuję regularnego kontaktu z byłymi, ale lubimy się i miło wspominamy wspólnie spędzony czas. Składamy sobie życzenia urodzinowe i świąteczne, cieszymy się, że drugiej osobie się układa w nowych związkach itp. Nawet z takim facetem, z którym rozstałam się w atmosferze bólu i dramatu pogodziłam się, jak tylko emocje opadły. Wymieniliśmy typowe "co u nas" i na pewno nie wyszlibyśmy z imprezy widząc się nawzajem. Z drugiej strony, mój mąż utrzymuje kontakt z jedną byłą. Raz na kilka miesięcy odwiedza ją, piszą czasem do siebie. Nie sprawdzam go i nie widzę nic złego w ich spotkaniach. Nie wyobrażam sobie,żeby ich szpiegować, albo wymuszać spotkania w mojej obecności. Nie jesteśmy dziećmi. Jeśli dwoje ludzi przyjaźni się przed związkiem, nie ma nic złego w przyjaźni po nim. Oczywiście są pewne granice przyzwoitości. W końcu z prawie żadnym przyjacielem nie rozmawia się/ pisze/ spotyka codziennie, ale raz na jakiś czas - to normalne i zdrowe. Stawianie jakichś dziwnych warunków świadczy o braku zaufania i niedojrzałości. Pocałunek w policzek też nie jest niczym strasznym. Jeden z moich byłych całuje mnie w czoło przy każdym spotkaniu. Taka maniera, bardziej to opiekuńcze niż zmysłowe. Dajmy sobie trochę luzu, jesteśmy zwierzętami stadnymi. Nie bez powodu byliśmy w pewnych związkach, po prostu z niektórymi osobami lubimy rozmawiać, co nie musi oznaczać, że chcielibyśmy spędzić z nimi życie lub budować erotyczną relację. Zazdrosna o byłe, to byłam w gimnazjum.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-29 11:30:05

Skąd wiesz,że z nią nie sypia?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ONA
(Ocena: 5)
2013-11-29 15:11:27

Dziwne to jeżdżenie do niej, pewnie jeszcze bez ciebie. Ja mam wrażenie, że w tym poście to bardziej niż nam chcesz udowodnić sobie, że to normalne. Ja się cieszę, że mój nie chce kontaktu z była, jest to mu niepotrzebne, mam oddanego faceta, a ty się gódź na co chcesz lub też musisz(?)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-29 17:07:10

dokładnie, świat jest pełen ludzi i nie widzę sensu przyjaźni akurat z byłym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-30 14:04:43

pewnie już cie zrobił z tą byłą na boku nie raz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 22:37:41

re: Jak się pozbyć jego byłej?

mam podobny problem. Mój facet musiał sie rozstać z dziewczyną mimo, że ją bardzo kochał. Niestety, a może stety po 3 miesiącach od zerwania poznał mnie i jesteśmy parą już 1,5 roku. Nadal ma kontakt ze swoją byłą. Raczej to ona ciągle dzwoni. On o tym nie wie że ja o tym wiem. Wydzwania do jego mamy i się pyta czy jesteśmy razem. Ona jest od niego o 6 lat i jest milionerką... Jestem zazdrosna każda na moim miejscu by była... Wystarczy jedno słowo z jego strony a ona przyleci helikopterem lub przyjedzie limuzyną... Jeździli razem na hawaje itp... dodatkowo czuje że mi nie ufa bo nie wiem nic o jego tacie. Nie wiem o co chodzi. Wiem że umarł ale dlaczego nie che mi powiedzieć czegoś więcej? Nie wywieram na nim presji. CZekam aż sam powie i chyba się nigdy nie doczekam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 22:55:03

Sorry, ale lepiej traktuje swoją byłą niż Ciebie ;) Ja bym nie potrafiła być z takim facetem. A Ty biedna wiecznie będziesz taka cierpliwa i ufna... Dla mnie kobieta też ma do powiedzenia coś w związku i ja kategorycznie kazałabym zerwać kontakty z byłą tym bardziej, że nadal ją kochał, kiedy się rozchodzili ;) I nie udawała, że nic nie wiem... Jak można być w takiej niepewności i tajemnicach, tego nie umiem zrozumieć ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sialala
(Ocena: 5)
2013-11-28 14:21:58

re: Jak się pozbyć jego byłej?

Dziewczyny, jesteście żałosne. Chcecie kontrolować swojego faceta i ustalać mu z kim może a z kim nie i jak mają wyglądać jego kontakty. Jakbyście były pewne, że Was kocha i jest z Wami szczęśliwy, to Jessica Alba by Was nie martwiła. Zastanówcie się: partnerka, to nie tylko ukochana, ale też przyjaciółka. Spędzili ze sobą jakiś czas, kochali się, szanowali, przyjaźnili. To, że związek się kończy, nie zawsze oznacza, że przestaje się być przyjaciółmi. Więc z jednej strony super duży gest, rezygnuje z przyjaźni dla Was, ale z drugiej..no właśnie...jak to o nim świadczy, jeżeli wypina się tyłkiem na przyjaciół, bo ktoś ma z tą relacją problem. Co innego, jeśli laska dalej się w Waszym chłopaku podkochuje albo jest taką fałszywą przyjaciółką i próbuje psuć Wasze relacje, bo chce go dla siebie-wtedy możecie się wściekać, zakazywać i te zakazy egzekwować. Ale wyobraźcie sobie, że ludzie po rozstaniu naprawdę potrafią się po prostu przyjaźnić. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Rozstaliśmy się, było trochę łez i dramatów, ale ogólnie nie było to paskudne rozstanie. Ale zależało nam na utrzymywaniu kontaktów, w końcu koniec związku nie musi oznaczać końca przyjaźni. Więc właściwie od rozstania utrzymywaliśmy kontakt. Było ciężko na początku, wiadomo, ale nigdy nie chcieliśmy do siebie wracać. Rozmawiamy często, wypłakuję mu się na ramieniu, czasami się spotykamy, dbamy o siebie i szanujemy, jak przyjaciele. I trwa to już ponad dwa lata. Uczucie się wypaliło i nie wyobrażam sobie żebyśmy kiedykolwiek mieli do siebie wrócić, już nie jesteśmy tymi samymi ludźmi, co wtedy. On jest w związku, ja też, jesteśmy szczęśliwi ze swoimi partnerami i jesteśmy szczęśliwi, że naszej przyjaźni udało się przetrwać. I dlatego nigdy bym nie zrobiła nic żeby stanąć między nim a jego kobietą, tak samo między mną a moim facetem. Oczywiście, nasi partnerzy mieli mega problem z naszą przyjaźnią, ale trudno, musieli to zaakceptować. Wiadomo, poszliśmy na jakieś kompromisy, nie gadamy codziennie, nie piszemy głupich smsów itd. Ale wciąż rozmawiamy, widujemy się, imprezujemy. Ba, imprezujemy całą czwórką :) Można? Można. Tylko trzeba dojrzeć do pewnych spraw a nie się wściekać, jak dziecko, że w życiu mojego faceta jest jego eks. No i co z tego? Zapewniam Was, że jeżeli to jest prawdziwa przyjaźń, to przestaje się myśleć o tej drugiej osobie, jako o byłym partnerze a myśli jako o przyjacielu. Ja swojego eks nie mogłabym nawet pocałować ani nic, kompletnie już się nie pociągamy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
sialala
(Ocena: 5)
2013-11-28 14:30:46

A i jeszcze jedno: wiadomo, że zdarzają się przypadki, kiedy z takiej zażyłości rozwija się uczucie. Tak może być w przypadku utrzymywania kontaktów z eks, z koleżankami i nowymi koleżankami. Nie łudźcie się, że eliminując eks, możecie spać spokojnie. Nawet kontrolując i ograniczając swojego faceta, jak będzie chciał, to zdradzi, a nawet jak nie będzie chciał, to zawsze nadarza się okazja na poznanie nowej osoby czy obudzenia romantycznych uczuć. Jedyne, na co możecie liczyć, to lojalność partnera, który natychmiastowo wycofałby się z relacji, która przestaje być czysto przyjacielska/ koleżeńska. Zamiast pilnować swojego faceta i eliminować dziewczyny z jego towarzystwa, musicie ZAUFAĆ, że was kocha i chce z Wami być i będzie trzymał inne kobiety na dystans. A jak się zdarzy, że serduszko mu drgnie przy innej, to ucieknie od niej jak najdalej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 15:05:12

Może i jestem żałosna, że się przejmowałam jego byłą. Nie kontrolowałam, ufałam. Mówił, że nigdy nic, że jest beznadziejna itd. Rozstaliśmy się. Po miesiącu są "w związku" :]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 16:41:18

dokladnie, czasem uczucie dalej jest lub moze sie ozywic po jakims czasie wiec prosze pani niech pani nie nazywa nikogo zalosnym na podstawie jednego zyciowego doswiadczenia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 17:06:00

czytajcie ze zrozumieniem. Przecież pisze też o tym, że uczucie może sie pojawić, ale to od mężczyzny zależy czy pozwoli sobie na te uczucie, czy się wycofa. Takie sytuacje też się zdarzają, jeżeli mężczyzna utrzymuje kontakt z byłą, pomimo ze coś do niej czuje albo zaczyna czuć, to świadczy O NIM. Proste i logiczne. Jak kocha i chce być z wami, to będzie, a jak nie, to pozwoli sobie na uczucia czy romanse. A jak sobie pozwoli, to chyba dobrze dla was, że wyszło szydło z worka :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2013-11-28 17:19:14

To już nie kwestia zaufania a kuszenia losu, większe prawdopodobieństwo, że zejdzie się z kimś z kim już był i przeżył część życia, czuł coś i ma sentymenty, niż z koleżanką z którą zna się kopę lat a nigdy z nią nie był, bo ona może zwyczajnie nie być w jego typie i duża na to szansa zważywszy na to, że jakby się mięli zejść to zrobiliby to wcześniej, więc jest różnica. Ja na szczęście jak już pisałam niżej, nie mam tego problemu, bo mój definitywnie pokazał byłej gdzie jej miejsce :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 18:17:05

sama nie wiem. Z jednej strony, racja-bliskie kontakty z inna dziewczyna moga sie skonczyc zbytnim zblizeniem. Ale z drugiej, faktycznie, to od faceta zalezy czy bedzie trzymal dystans czy nie. Mozna sie przyjaznic czy kumplowac bez podtekstow. Nie znam ani jednej pary, ktora by do siebie wrocila po dluugim czasie od rozlaki, za to znam sporo, w ktorych uczucie rozwinelo sie po dlugim czasie kolezenstwa. Moze wlasnie przez to, ze sie rozeszli i dobrze znaja swoje wady, to wiedza, ze nie chca byc razem juz nigdy. W koncu z jakiegos powodu sie rozstali. Znam pare, gdzie dziewczyna nawet sie przyjazni z byla swojego chlopaka. Ufa jemu i jej i wie, ze czas sprawil, ze sa jedynie przyjaciolmi, bez fizycznosci i sentymentow. Mozna swojego partnera ograniczac, zakazywac mu zeby nie kusic losu, ale czy o to chodzi? Czy nie lepiej miec kogos, kto jest uczciwy i kocha i nie dopuscil by do nieodpowiednich sytuacji? Nie mam swojego partnera za idiote i wierze, ze w kontaktach z innymi kobietami wie jak sie zachowac. A jesli nie wie, to niech spada. Nie jestem matka, nie bede patrzec swojemu partnerowi na rece, zeby go pilnowac. Sam powinien sie pilnowac. Naprawde tak ciezko wam uwierzyc, ze przy odpowiednich warunkach po zwiazku ludzie moga sie tylko przyjaznic? Takie przyjaznie sie zdarzaja. Nie zawsze, ale nie sa niemozliwe. Ja bym nigdy nie zabronila kontaktow z byla dziewczyna, chyba ze bym wiedziala ze on cos do niej albo ona do niego. Jesli nie, jestem sklonna uwierzyc, ze to tylko kolezanka/ przyjaciolka. Nie chcialabym tez zeby ktos mi mowil z kim mam sie zadawac, mam swoj rozum, szanuje zwiazek,w ktorym jestem i partnera i nalezy mi sie zaufanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 21:56:21

Z żadnym z moich byłych nie przyjaźniłam się zanim zdecydowaliśmy się być związku i dlatego nie widzę powodu dlaczego miałabym przyjaźnić się z nimi po rozstaniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 14:18:56

re: Jak się pozbyć jego byłej?

Czegoś tu nie rozumiem. Byłam w kilku związkach i nie wiem jaki jest sens nadal utrzymywać kontakt z byłym? Chłopak, z którym jestem też miał kogoś przede mną i nie utrzymuje z nią żadnego kontaktu. Co było, już nie wróci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaea
(Ocena: 5)
2013-11-28 14:15:12

re: Jak się pozbyć jego byłej?

Ja rowniez nie wierze w przyjaznie mesko - dasmkie , bylam w takim ukladzie i zawsze konczylo sie glupim romansem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2013-11-28 13:28:07

re: Jak się pozbyć jego byłej?

Ja swojego nie musiałam prosić o zerwanie kontaktu z była, sam uznał że tak powinno być i po tylu latach nawet nie wie czy ona żyje ( na szczęście mieszka daleko). Ja też z byłymi nie utrzymuje kontaktu. Jak komuś zależy na aktualnym związku, to postępuje tak jak trzeba...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-28 13:34:31

polac jej!! bardzo dobrze zrobil twoj chlopak, gdyby tylko wszyscy tacy byli... ja ze swoim becnym spotykalam sie rok zanim zaczelismy byc razem ale w tym czasie pisal do tej szczrzycy :D i kasowal rozmowy a ta miala nadzieje na powrot, gdy sie dowiedziala o mnie zaczela sie z nim spotykac ale nie dlugo to potrwalo, teraz czasem go szpieguje i nie widze zeby z nia pisal juz od dawna bo minelo juz 2 lata. Juz sie tym nie martwie choc sporo nerwow stracilam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2013-11-28 17:13:18

Hah, mojego byłej też się włączył pies ogrodnika, jak on mnie poznał i zaczęła kombinować, ale spotkała się z totalnym oporem, a mój zmienił numer, także po to, żeby mieć w tej sieci co ja i taniej, a wszystkim zabronił podawać go jej - poskutkowało. Co jak co, takich przyjaźni nie ma co trzymać i najbardziej cieszy mnie fakt rozsądku ze strony mojego i braku konieczności jakiegokolwiek przymusu :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz