Jak być kobietą 10/10?

12 Kwietnia 2016

Ideały istnieją. Wystarczy spełnić te oczekiwania mężczyzn.

idealna kobieta

Ładna była? Dziewiątka! Jak ci się podoba? Maksymalnie sześć i pół. Coś z tego będzie? Nie wiem, czy mam szanse u ósemki - jeśli kiedykolwiek usłyszysz podobną wymianę zdań pomiędzy mężczyznami, to nie powinnaś mieć wątpliwości, o co chodzi. Taka krótka liczbowa ocena oznacza więcej, niż tysiąc słów i jest najbardziej konkretną recenzją drugiej osoby, jaką można sobie wyobrazić.

Zastanawiasz się, jaka jest różnica między skromną czwórką a dziewiątką? Nie twierdzę, że każdy facet potrafi to szybko i obiektywnie obliczyć, ale istnieją ramy, których większość z nas się trzyma. Pod uwagę bierzemy oczywiście wygląd zewnętrzny, ale także kwestie charakterologiczne i osobowościowe. To ocena niezwykle subiektywna, ale też ostra i jednoznaczna.

Kto wie, może na podstawie tej ściągawki uda Ci się określić swoją magiczną cyfrę?

Zobacz również: Tak wygląda IDEALNE kobiece ciało. Jak daleko Ci do perfekcji?

 

 

Strony

Komentarze (14)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-14 13:09:17

re: Jak być kobietą 10/10?

Fajny artykuł. Widzę oburzenie w komentarzach, ale zrozumcie, że to opis ideału 10 na 10. Większość z nas to 6 czasami 7 dla facetów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-13 00:47:09

re: Jak być kobietą 10/10?

Typowa 10 to dziunia z naturalnym makeupem, długimi gęstymi lśniącymi włosami, z biustem średnim/dużym, odstającym tyłkiem i płaskim brzuchem oraz zgrabnymi, w miarę długimi nogami. z twarzy ładna, duże oczy, ładne usta, zadbana cera. Ja tak nie wyglądam do końca, ale i tak mam powodzenie. a jak koleś ocenia laski tylko na podstawie biustu to jest nic niewartym cwelem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-04-12 22:48:46

re: Jak być kobietą 10/10?

No raczej na uklad twarzy, wzrost czy cechy charakteru nikt nie ma wplywu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-14 01:25:20

a rozmiar biustu? zmiany skórne? Jak ktoś ma np łuszczyce to nie jest jego wina. Jedyne nad czym można pracować to styl ubierania, wykształcenie, i brak nadwagi (chociaż w niektórych przypadkach jest to chorobowe) i higiena. Rodziny tez nikt sobie nie wybiera.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonymus
(Ocena: 5)
2016-04-12 22:36:46

re: Jak być kobietą 10/10?

Jak dla mnie to są zupełnie normalne oczekiwania. Poczucie humoru? No raczej! Chyba fajnie, jak w związku jest wesoło. Styl ubierania się? Nie jest najważniejszy, ale niektóre dziewczyny potrafią się tak ubrać, że innym dziewczynom jest ciężko patrzeć, a co dopiero facetowi. Higiena? No raczej oczywiste! Figura? Nie ma tu mowy, że ma mieć ciało Chodakowskiej czy innej gwiazdy fitnessu. Nie przeszkadza kilka dodatkowych kilogramów. Ale to kilka, nie kilkadziesiąt. Facet nie pies, na kości nie leci, ale też nie sikorka, żeby słoninę zajadać! Twarz? Nie ma opisu co i jak ma być dokładnie, nie ma też nic, że jak masz np. garbaty nos to jesteś spisana na straty. Opisuje swój ideał. I to działa w dwie strony. Nie uwierzę, że nie patrzycie u faceta na twarz, budowę ciała, poczucie humoru... Tu nie ma nic nad wyrost. Nikt nie każe być 10/10, bo nie na wszystko mamy wpływ, ale to nie są wygórowane oczekiwania, tylko oczywiście oczywiste i my tego samego szukamy u idealnego faceta.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 22:08:26

re: Jak być kobietą 10/10?

Ja jebe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ulu
(Ocena: 5)
2016-04-12 21:29:57

re: Jak być kobietą 10/10?

Jeśli takie są oczekiwania "prawdziwego" faceta, to ja dziękuję za takich mężczyzn :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anapolis
(Ocena: 3)
2016-04-12 15:38:15

re: Jak być kobietą 10/10?

Ile osób, tyle oczekiwań. Artykuł jest pisany tylko z jednego punktu widzenia. Nawet jeśli 80% mężczyzn tak myśli, to zawsze jest jeszcze to 20%...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 12:57:14

re: Jak być kobietą 10/10?

Z ta rodzina to beton jak cholera, osoba ktora pisala ten artykul powinna sie leczyc bo rodziny sie nie wybiera. Jesli ja pochodze z rodziny patologicznej a moj ojciec jest alkoholikiem to co mam zrobic?? Na wyglad jeszcze moge jako tako wplynac cwiczyc itd ale rodzina?? Co za bzdury!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 21:42:58

Znowu oburzanie się bez sensu. Autor pisze o swoim ideale, takiej właśnie dyszce, która jest według niego wszystkim i ma wszystko. Przecież to zawsze jest subiektywna ocena, dla jednego środowisko, z jakiego wywodzi się dziewczyna będzie miało zerowe znaczenie, dla innego kluczowe. Nie ma się co oburzać. Są tacy, co Cię skreślą przez Twojego ojca. Krzywdzące, ale prawdziwe, oceniamy innych, każdy sam sobie wybiera kryrteium oceny. Ty pewnie też masz pewne wymagania, z których nie chciałabyś rezygnować, a na które mężczyzna nie ma bezpośredniego wpływu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-04-12 21:45:22

przecież nic nie wspomniał o tego typu patologiach. chodziło mu raczej o to, że jak np. rodzice są przewrażliwieni/nadopiekuńczy, to prawdopodobnie dziewczyna jest mocno niezaradna i będzie oczekiwać od faceta niańczenia, w dodatku jej rodzice będą się wiecznie wtrącać w ich związek. z kolei jeśli się nią specjalnie nie interesują, to rośnie prawdopodobieństwo, że dziewczyna jest chłodna i zagubiona (emocjonalnie, moralnie, życiowo). to tak w uproszczeniu, bo wiadomo, że każde dziecko sobie inaczej radzi z tym co wynosi z domu, nierzadko dzieciaki wyrastają na mądrzejsze i sensowniejsze od swoich rodziców. enyłej, pewnie, że rodziny się nie wybiera. też pochodzę z patologicznej rodziny i na to nie mam wpływu. ale wiem z doświadczenia jak trudne dzieciństwo ryje psychę i siłą rzeczy później tę psychiczną patologię łatwo wprowadzić w swoje związki. ja np. uczciwie przyznaję, że nie nadaję się do związku, zwłaszcza że oprócz złych doświadczeń w domu, mam na koncie całą masę przykrych związków (zdrady, uzależnienia, przemoc itp) i zwyczajnie mnie to doszczętnie pokruszyło. nie potrafię już zaufać, zrobiłam się nieznośna, pełna smutku i lęków, a jak poznaję kolesia słabszego ode mnie to wylewam na niego wszystkie swoje frustracje. dlatego już dawno przestałam marzyć o szczęśliwym związku - po pierwsze przsyciągam samych nieodpowiednich, po drugie ja też jestem nieodpowiednia. już się z tym pogodziłam i powoli robię plany na resztę swojego samotnego życia ;) ale jest wiele osób, którym udało się to całe bagno pokonać i wyjść na ludzi, więc jak ktoś ma szansę i siłę to może sobie jeszcze wywalczyć normalne życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2016-10-08 13:16:34

kup sobie przytulankę,bedzie ci latwiej.napewno,zobaczysz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz