FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

17 Października 2013

Jeśli nie daje z siebie wszystkiego, albo mu się nie chce, albo jeszcze o tym nie wie. Zmień to!

miłość

Chciałabyś wiedzieć, co tak naprawdę myślą mężczyźni? Kontynuujemy nasz cykl, w którym możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami i problemami z facetem. Dzisiaj kolejny ważny temat, który rozpala Waszą wyobraźnię. Jeśli anonimowo chcesz zapytać o coś Tomka, skontaktuj się z nami, wysyłając maila na adres redakcja(at)papilot.pl.

Może jestem dziwna, ale uważam, że seks to sprawa mocno przereklamowana. Ze wszystkich stron dowiadujemy się, jak to będzie wspaniale, że partner zawsze da radę i będzie nam tak dobrze, że nie będziemy chcieli wychodzić z łóżka. I tak to sobie wyobrażałam, kiedy jeszcze nie miałam żadnego doświadczenia w tym temacie. A nawet po kilku pierwszych razach. Nie miało to zbyt wspólnego z przyjemnością, ale wierzyłam plotkom, że później będzie tylko lepiej. Wcale tak nie jest i zastanawiam się, w czym problem.

Mój chłopak jest moim pierwszym poważnym partnerem i jedynym, z którym jestem tak blisko. Razem wchodziliśmy do świata dorosłych i nie znamy jego innych odmian. On miał tylko mnie, ja jego i tak na razie pozostaje. Chciałabym, żeby to się nie zmieniło, ale jeśli on w najbliższym czasie nie zmieni swojego zachowania, to chyba sama dam sobie z nim spokój. Chcę wreszcie poczuć przyjemność i nie zasypiać przy nim z nudów.

Strony

Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-22 20:45:03

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

Jak się związałam z moim to kiepsko u niego z doświadczeniem było. Ledwie kilka razy robił to z kimś przede mną. Też nie byłam zachwycona, jedna nudna pozycja "na misjonarza" i tyle w temacie. Ale to ja przejęłam inicjatywę, zaczęłam go czasami rozbierać, ja byłam na górze i chociaż z początku nadal nie było fajerwerków to powoli zaczęło być lepiej. On zobaczył że seks to nie tylko jedna pozycja i zaczęłam też opowiadać o swoich fantazjach aż on w końcu też się otworzył i teraz jest super :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja91
(Ocena: 5)
2013-11-09 23:29:26

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

ja dalej czekam na księcia z bajki... mimo to, że mój mówi mi, że nie jestem księżniczką :( 3 lata udaje i tak mi się to znudziło... jak myśle o seksie to dosłownie mnie mdli i frustruje :| niech mi los ześle jakiegoś prawdziwego mężczyznę... bo oszaleje... mam 22 lata a mój 35 ;] ledwo wytrzymuje 5 minut...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 22:40:26

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

Czytałam ten list z wrażeniem, jakbym sama go napisała ;) byłam ze swoim 2 lata, również byliśmy swoimi pierwszymi. Była miłość, była czułość, były różowe okulary. Ale sex... TRAGEDIA. Zawsze mnie ciągnęło do tych rzeczy, odkąd tylko pamiętam. Jakoś tak czułam w kościach, że jest to coś niesamowitego, niepowtarzalnego, oszałamiającego... Niestety, nie udało mi się tego potwierdzić z moim ex, bo jak mówię- było kiepsko. ZERO namiętności, Z-E-R-O, jakby w momencie przechodzenia do rzeczy całe nasze uczucie gdzieś ulatywało... brzmi niedorzecznie, ale tak było. Tym bardziej szkoda, bo wyposażony był na prawdę hojnie. Tak trochę jak z niedoświadczonym jeźdźcem, który nie wie, co ze swoim wielkim ogierem zrobić ;) rozstaliśmy się z jego winy (nie chodziło o sex ;)), 3 miesiące później chciał do mnie wrócić, ale się nie zgodziłam- sex był jednym z powodów. Wiedziałam, że w końcu trafię na takiego, który sprosta moim oczekiwaniom i sprawi, że zbliżenia będą właśnie takie jak na filmach. I udało się ;D powiem więcej- to co się teraz dzieje przechodzi moje najśmielsze oczekiwania. Jest BOSKO. Chłopak wie co, gdzie i jak... ale najlepsza jest chyba cała oprawka- to jak na mnie patrzy, co do mnie mówi... i ta zadziorna pewność siebie, przyprawiająca mnie o dreszcze... ahhh dziewczyny, uwierzcie mi- to może tak wyglądać. Także radzę się nie poddawać i szukać! Jak to się mawia- szukajcie, a znajdziecie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 13:34:17

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

moj jest ciagle niewyzyty przez co wlasciwie zero gry wstepnej i jest dziki jak zwierze wypuszczone z klatki ;s masakra :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewe
(Ocena: 5)
2013-10-17 11:27:25

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

ja mam teraz nowego faceta , i seks z nim jest rozny wazne jest z mezcyzzna rozmawiac jak lubie byc pieszczona co robi dobrze a co nie delikatnie nawet po zakonczeniu glaskc go dotykac albo moze raz samej w lozku rozpoczac gre wstepna rozpalic go niz lezec jak kłoda czekac az mezczyzna nas zacznie rozpalać ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 10:56:40

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

Mój chłopak się stara ale mu nie wychodzi. W łóżku zawsze jest tak samo :/ Ciągle ten sam schemat. Sama sobie lepiej dogodze :) ale jest niedoswiadczony. Z poprzednim partnerem miałam mega seks! Ale tamten miał chyba z milion lasek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 13:20:24

moj mial chyba z milion lasek i lipa :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 18:56:12

a mój nie chce ze mną rozmawiać bo twierdzi że narzekam ciągle mimo że jak zacznym temat seksu raz na ruski rok( bo nie lubi o tym gadać, woli robić), naucyłam go jak mi sprawiać przyemość oczywiście nie na milion sosobów bo nie che mu sie mnie suchać, ale mimo że mogło by być lepiej to on ma to gdzieś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2013-10-17 10:11:30

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

Mój facet jest kreatywny, najchętniej robiłby to min. 3 razy dziennie albo dużo, dużo częściej... Problem w tym, że nie dba o moją przyjemność. Kiedyś myślałam, że to ze mną coś nie tak, że po prostu nie potrafię jej przeżywać, ale to nieprawda. Wystarczy, że podczas gry wstępnej poświęciłby na to 2-4 minuty. Ale nie, bo jemu nie jest wygodnie tak palców wyginać, tak ich ustawiać... Łechtaczkowy mam zawsze-o to zadba, ale pochwowy, który wcale nie jest dla mnie nieosiągalny-kilka razy w ciągu kilku lat ; / . Za każdym razem "po" czuję niedosyt. Zwłaszcza, że często niewiele brakuje, a gdyby wcześniej poświęcił te 2 minuty to nie byłoby problemu. Ale nie, bo jemu nie jest wygodnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
fiolkaaa
(Ocena: 5)
2013-10-17 15:04:21

znam to :/ jego cholerna niecierpliwość i oczekiwanie, że dojdę niemal w chwili, gdy tylko wejdzie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 18:58:16

i lenistwo...zamiast sie troche wysilić i odnieść z łóżka żeby zrobić dobrze to woli leżeć wygodnie na boczku i pomacać po cyku i dupci...taak to dopiero gra wsepna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-21 01:40:56

mój były facet był istnym BOGIEM SEXU - dokładnie tak jak mówię... on po prostu wiedział co zrobić, żeby nam razem było przyjemnie... wiadomo, że czasami zdarzało nam się rutynowo robić któryś raz to samo, ale mimo wszystko każdy z tych "razów" miał swój urok... i tak przez 2,5 roku a potem odszedł... co bardzo przeżyłam nie dlatego, że sex był taki cudowny, ale dlatego, że przez bardzo długi czas był bardzo troskliwy itd. Teraz mam chłopaka, który owszem - jest troskliwy, ale za to natura nie obdarzyła go zbyt hojnie i dodatkowo średnio wie jak się za to wszystko zabrać, wytrzymuje najwyżej 10 minut i więcej nie daje rady... to fajny facet, nie chce go oceniać przez pryzmat łóżka, no bo ja też bym nie chciała, żeby mnie ktoś tak oceniał... A mimo wszystko jestem nieco sfrustrowana ;/ staram się mu coś mówić, pokazać, rozmawiać., ale wiadomo, że on od razu zaczyna myśleć, że jest beznadziejny...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-08 21:41:57

moj nawet nie wytrzymuje 5 minut ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-10-17 08:50:36

re: FACET RADZI: Jak dać mu do zrozumienia, że nie daje sobie rady w łóżku?

piotr 30 lat - witam artykuł przynajmniej na początku mnie zaciekawil dlatego sam zastanawiam się nad własną druga połówa bo mimo 6 lat bycia razem to ten cały sex nie jest taki jak bym oczekiwał że strony kobiety. Zastanawiam się czy sam swoją postawą niezniechecilem ją do tego. Może najpier to co ją lubie; dla mnie sex nie jest sportem ale kochałem się już że swoją w tak ekstremalnych miejscach jak plaża windą klatka schodowa prysznic samochód, lubie sex długi a nie dwa ruchy i wór suchy, kupiłem dilda wiatry nasz sex jest w/g mnie urozmaicony moja zawsze ma po nim orgazm (może to ją zraza jest typem kobiety która dochodzi i trzeba mieć pod ręką zawsze ręcznik mnie to nie przeszkadza a nawet uważam się za szczęściaza że na nią trafiłem ale dla niej seks idealny to krótki nie chętnie że zmianą pozycji a wibracje zabawki to po jednym stosowaniu zrezygnowała z nich....więc moje pytanie skąd u niektórych kobiet brak ochoty na sex po mimo tego że ona ma dopiero 24 lata

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dark Angel _ 29
(Ocena: 5)
2013-10-17 09:11:57

Może właśnie dlatego, że ma DOPIERO 24 lata, a z popędem seksualnym jest inaczej u mężczyzn i u kobiet. Wy macie duże potrzeby odkąd zaczynacie dojrzewać i Wasze popędy spadają pomału między 30-40 rokiem życia, a kobiety za młodu nie są tak popędliwe (nie mówię tu o małolatach dających w dyskotekach, bo to nie popęd, lecz styl życia) nasze potrzeby rosną w miarę upływu lat, tak więc najwięcej chęci mają kobiety po 30. Takie są statystyki, ale każdy przypadek jest indywidualny. Ze swojego doświadczenia mogę Ci doradzić jedno, może sęk tkwi w zbyt wielu urozmaiceniach? Ja z moim też przerabiałam, seks wszędzie, przebieranki erotyczne, zabawy gadżetami i wiesz co? Zatraciło mnie w tym wszystkim, bo czasem brakuje mi tego "czystego" namiętnego pożycia, bez udziwnień, zwykłego przytulenia, delikatnych pieszczot, rozbudzania, czułych szeptów (teraz dzięki rozmowie, mam coraz częściej to co lubię i jest coraz lepiej). Po prostu wydaje się, że im więcej wydziwiania tym seks będzie fajniejszy, a to wcale nie musi być prawda. Poza tym, zapytaj Jej co o tym myśli, porozmawiajcie czego oczekujecie i jak osiągnąć kompromis, bo rozmowa to podstawa. Powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz