FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

01 Listopada 2013

Tak, czasami boimy się wspólnego życia. I mamy ku temu powody.

sypialnia

Chciałabyś wiedzieć, co tak naprawdę myślą mężczyźni? Kontynuujemy nasz cykl, w którym możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami i problemami z facetem. Dzisiaj kolejny ważny temat, który rozpala Waszą wyobraźnię. Jeśli anonimowo chcesz zapytać o coś Tomka, skontaktuj się z nami, wysyłając maila na adres redakcja(at)papilot.pl.

Chciałabym się dowiedzieć, co naprawdę w Was siedzi. Nie mogę zapytać swojego chłopaka, który zbywa mnie milczeniem, albo wymyśla jakieś niestworzone historie. Teoretycznie wszystko jest w porządku. Jesteśmy razem od 4 lat, dobrze się pomiędzy nami układa, nie kłócimy się, mamy plany na przyszłość i... nic z tego nie wynika. Kiedyś wystarczały mi spotkania kilka razy w tygodniu, ewentualnie wspólne wypady na weekend. Czuję, że to czas na coś poważniejszego, ale mam wrażenie, że on jest przerażony wizją życia ze mną.

Wiadomo, że zamieszkanie razem to trudna decyzja, ale moim zdaniem to bardzo naturalny krok. Możemy sobie na to pozwolić finansowo, więc w czym rzecz? Zaczęłam go do tego przekonywać kilka miesięcy temu. Najpierw usłyszałam, że przyjdzie na to czas. Kiedy? Nie powiedział konkretnie. Później stwierdził, że musimy dać sobie jeszcze chwilę, żeby mieć pewność. Potem kolejne przemyślenia i rozmowy. Ja jestem przekonana, a on dalej od tego ucieka.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-02-04 13:48:51

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

A ka nie chce zamieszkac ze swoim chlopakiem. Sama mysl mnie przeraza!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anapolis
(Ocena: 5)
2016-01-28 12:21:00

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

Gdy zamieszkaliśmy wspólnie z moim facetem, razem też pracowaliśmy w jednym pokoju! Dosłownie 24 na dobe razem. I wciąż po 8 latach jesteśmy razem :) już nie pracujemy razem, ale zawsze dbaliśym o to, aby każde z nas miało swoja przestrzeń życiowa. Ja wychodziłam z przyjaciółką na kawę, on spotykał się sam z kumplami. I tak to świetnie działa. Każdy czasem potrzebuje czasu tylko dla siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-09-24 17:02:02

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

Dziewczyny kopnijcie w tylek tych swoich facetow. Jesli zgadzacie sie na takie traktowanie to nie macie szacunku rowniez do siebie samych. Oczywiscie najpierw przyjrzyjcie sie uczciwie i rzetelnie sobie, czy Wy jestescie w porzadku. Jesli po 7 latach bycia razem facet nie chcialby ze mna zamieszkac powaznie zastanowilabym sie nad kontynuacja naszego zwiazku. Do tej pory mieszkalam z dwoma partnerami. Obecny zostal moim mezem. Z poprzednim bylam 8 lat,z czego dwa lata mieszkania razem. Podczas tych dwoich lat poznalam go lepiej niz przez wszytskie poprzednie lata i zwiazek nie przetrwal. Wydaje mi sie, ze kiedy ludzie sie szczerze kochaja kwestia zamieszkania ze soba i wiekszych zmian zyciowych wychodzi naturalnie z obu stron. Jesli tylko Wy chcecie zmian, a Wasz parner nie- po co Wam taki partner? Ja z pierwszym facetem mieszkalam w wynajmowanym pokoju, z drugim wynajelismy kawalerke i dla niego przeprowadzilam sie do innego miasta,zrezygnowalam z dobrej pracy. Z czasemw szystko dobrze sie ulozylo. Czasem im ciezej tym czlowiek bardziej docenia pewne sprawy. Jak bym patrzyla negatywnie ,nigdy nie zdecydowalabym sie na takie zmiany. Dwoch kochajacych sie ludzi wspiera sie na dobre i na zle, i mimo wszelkich niedogodnosci za nic nie zamienilabym sie na komfortowe mieszkanie z rodzicami i podstawiony pod nos obiad. Moj poprzedni jak i aktualny mezczyzna tez nie. Moze jestem niesprawiedliwa, ale wielu ludzi tkwi w bezsensownych zwiazkach, pracach , roznych zawilych i dziwnych sytuacjach zyciowych zamiast cos zmienic. Zycie masz jedno i jesli cos nie dziala postaraj sie to naprawic, najlepiej zacznij od siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
89gaga
(Ocena: 5)
2015-01-03 18:24:59

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

Nie zgadzam się do końca ze wszystkimi argumentami w artykule. Rozumiem, że mężczyzna boi się braku przestrzeni itd., ale jeśli tak do tego podchodzi tzn.,że nawet po ślubie para będzie mieszkać osobno , bo on boi się braku przestrzeni itd?? No chwila...Przecież o to chodzi we wspólnym zamieszkaniu by ,,się dotrzeć", wypracować wspólnie takie zasady by obydwie strony czuły się ze sobą komfortowo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Pz
(Ocena: 5)
2014-10-07 14:39:52

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

czytając te wszystkie artykuły odnoszę wrażenie, że piszą je osoby o poziomie emocjonalnym ameby...:-/ ile wy lat macie...?! przecież te wszystkie rozważania są na poziomie liceum tudzież 2 roku studiów max...to wszystko nie kręci się w okół, kobieta lubi seriale a facet mecze...i weź pozmywaj...wspólny dom to chyba coś więcej...? trzeba się najpierw kochać tak na powaznie, a potem decydowac na powazne kroki...chcieć tworzyć wspólnotę z drugą osobą...fcuk...stek bzdur

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2014-03-14 12:51:51

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

Ja jestem juz 4 lata z chlopakiem i na temat slub czy zamieszkania razem zawsze odpowiada nie mamuy nie bedzie nas stac przeciez jest dobrze tak jak jest po co kombinowac

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2014-02-16 10:51:12

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

No tak... facet... nigdy nie pomyśli jak to w drugą stronę wygląda. Chca mieć służącą, kucharkę i kochankę... ale żeby coś od siebie dać, to zaraz spierdzielają, wymigują się, wszystkie nefralgiczne tematy są dla nich tabu. Co ona ode mnie chce? jakie sprzątanie, jaki podział obowiązków? Chcą mieszkać, ale mieć wygodny jak w hotelu, nie daj boże jakiś obowiązek, to ich przeraża,,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-04 12:18:31

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

ja mieszkam ze swoim facetem juz 5 lat i mam dosc. Chce to wszystko juz zakonczyc ale nie wiem jak, mam wrazenie ze sie od niego uzaleznilam. Taki toksyczny zwiazek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-01 16:08:33

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

Mieszkać to oni chcą, w końcu mają uprane, posprzątane i wypiety tyłek do zapinania za darmo. Ale najgorsze, że oni żenić się nie chcą, bo i po co, skoro mają wszystko na tacy bez ślubu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-01 17:50:08

dlatego nie mieszkac ze soba przed slubem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-04 11:18:29

Mieszkanie ze sobą a zwłaszcza wspólne zobowiązania finansowe spajają dwoje ludzi dużo bardziej niż tradycyjny w naszej kulturze rytuał. Dużo trudniej rozwiązać kwestię wyprowadzki czy tym bardziej podziału rat za lodówkę niż pojawić się raz czy dwa w sądzie i uwolnić na zawsze od małżeńskiego węzła. Radziłabym nie traktować facetów jak jajka i dzielić z nimi obowiązki oraz walczyć o równą pozycję w związku (w opisanym przez Anonima 16:08 przypadku tego brakuje). Nie będą się do was wprowadzać z wygody a z chęci dzielenia z wami całego życia - zarówno obowiązków jak i przyjemności. Poza tym jak będziecie się pozwalały traktować jak pełnoetatowe służące i kucharki, które do łóżka idą nawet gdy nie mają na to ochoty to będziecie niezadowolone z własnej pozycji w związku niezależnie od tego czy ten związek będzie się nazywał konkubinat czy małżeństwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marta
(Ocena: 5)
2015-02-10 22:20:11

Przed ślubem należy razem zamieszkać choć by na 3 lata bo tylko wtedy dowiesz się z kim tak na prawdę masz doczynienia ;).Czy będzie umiał dzielić się z Tobą obowiązkami i czy jeżeli źle się będziesz czuła bo powiedzmy zachorujesz i na tyle słaba będziesz że z łóżka z barku siły się nie podniesiesz - to czy będzie na tyle odpowiedzialny że będzie umiał się o ciebie zatroszczyć czy raczej z racji braku obiadku którego nie ugotowałaś ucieknie do swojej mamusi zostawiając Cię chorą i głodną w łóżku... Uważam że jest to ważne i należy to przed ślubem sprawdzić ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
annko
(Ocena: 5)
2013-11-01 15:50:18

re: FACET RADZI: Dlaczego on nie chce z Tobą zamieszkać?

Witam. Od kilku miesięcy przyjmuję tabletki antykoncepcyjne Novynette. W poniedziałek 28 października zaczęłam nowe opakowanie, jak zwykle po 7-dniowej przerwie. W poniedziałek, wtorek i środę przyjmowałam tabletki o zwykłej porze, mianowicie o godzinie 20. Wczoraj, w czwartek 31 października zapomniałam o przyjęciu tabletki. Przypomniałam sobie o niej dzisiaj, o godzinie 13 i oczywiście od razu ją wzięłam. W ulotce przeczytałam jednak, że jeśli na przestrzeni 7 dni przed pominięciem tabletki wystąpił stosunek, wówczas jest ryzyko zajścia w ciążę. Stosunek był co prawda w środę, po tabletce, ale.. Coś mnie tknęło i postanowiłam wziąć oprócz tej tabletki, którą przyjęłam o 13 jeszcze 3 tabletki- razem 4 i po 12 godzinach, czyli o 1 w nocy kolejne 4 tabletki, tak dla pewności. Wiem, że Novynette nie jest na liście środków polecanych przy metodzie Yuzpe, ale nie dysponuję w tej chwili innymi środkami. Dziś jest Wszystkich Świetych, wiec nie ma jak dostac sie do ginekologa po pigulke 72 po.. Ale czy nie przesadzilam z tymi hormonami? Czy teraz powinnam przyjmowac dalsze tabletki z opakowania czy zaprzestac ich przyjmowania??? Pomocy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-02 00:09:53

myślę, że powinnaś normalnie przyjmować tabletki i w razie wystąpienia jakichkolwiek objawów w większym niż zwykle nasileniu skontaktować się z lekarzem w trybie natychmiastowym! To NIE BYŁO ROZSĄDNE posunięcie. Wystarczyło wziąć tabletkę jak wzięłaś o 13 (tę kt wzięłaś za późno) + o normalnej porze kolejną i przez 7 dni się zabezpieczać dodatkowo! Bo ryzyko jest niewielkie zwłaszcza, że dalej będziesz brała tabletki - co doprowadzi do braku owulacji. Wiesz co... szkoda słów. Przyjmuj normalnie dalej i NIE BIERZ TYLU TABLETEK NA RAZ! To bardzo niebezpieczne! To nie działa "dla pewności"! Dla pewności możesz sobie układ hormonalny rozregulować i dopiero będziesz miała problem! Przyjmuj normalnie przez 21 dni (tylko musisz mieć tyle tabletek...). O ile nic się nie stanie - będziesz miała szczęście. Najlepiej po weekendzie skontaktuj się z lekarzem. Pozdrawiam zażenowana studentka medycyny ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz