MĘSKIM OKIEM: Byłem przy porodzie. Żałuję!

27 Grudnia 2016

Młody ojciec wspomina traumatyczne przeżycia z porodówki.

facet na porodówce

Co facet może wiedzieć o porodzie? Kobiety twierdzą, że raczej niewiele. Albo nic. To na ich barkach spoczywa cały ciężar tego wydarzenia i tylko one mogą wypowiedzieć się na temat bólu, strachu czy niepewności. Sporo w tym racji, ale faceci przecież nie żyją w próżni. Coraz częściej towarzyszą swoim partnerkom w czasie rozwiązania, także wyciągają wnioski i mają własne spostrzeżenia. Nie zawsze takie, jakie byście sobie życzyły…

Dziś w „Męskim okiem” gościnny wpis Radka, który zaledwie kilka tygodni temu trafił ze swoją żoną na porodówkę. Wspierał ją w najtrudniejszych momentach, ale z perspektywy czasu ma poważne wątpliwości, czy powinien być naocznym świadkiem cudu narodzin. Teraz szczerze opisuje, co przeżywa wtedy facet.

Koniecznie weź to pod uwagę, kiedy zaczniesz zmuszać do tego swojego partnera. Naprawdę chciałabyś, by przeżywał coś takiego?

Zobacz również: Szokujące zdjęcia Z PORODÓWKI (Na ten widok nie da się psychicznie przygotować)

 

Strony

Komentarze (123)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

helazwesela
(Ocena: 1)
2017-01-17 18:23:56

Napisałam z początku dłuższy komentarz, ale mogę do streścić, by nie taplać się niepotrzebnie w słowach, które obiją się od oczu (uszu) jak groch o ścianę: uczestnictw przy porodzie nie ma zrobić z Ciebie dobrego ojca, tylko dobrego, wspierającego partnera, który jest oparciem w szczególnie tak trudnych chwilach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bella donna
(Ocena: 5)
2017-01-17 17:50:34

W naszym kraju zabronione jest kładzenie się na brzuchu rodzącej w celu "wyciśnięcia" z niej dziecka - takie działanie to błąd lekarski... Reszty "listu" komentować nie będę, bo to indywidualna sprawa każdej pary. Kobieta rodząca przez cesarkę nadal dla mnie jest w 100 kobietą i matką, a mężczyzna, który nie chce brać udziału w porodzie nadal jest w 100 mężczyzną i ojcem. To nie jest konkurs.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-31 07:14:43

Débil.... Nie, nie nadajesz się na ojca ani partnera. Razem splodziliscie to razem rodzicie... U mnie mój był cały czas, miałam cesarke i wszystko widział i się nie brzydzi... Nas to wzmocniło. Kochany jest, najlepszy tatuś dla naszej niuni. We wszystkim pomaga, wstaje w nocy... Itd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ona
(Ocena: 3)
2016-12-30 14:22:42

Kobieta podczas porodu nie widzi swojego krocza więc dlaczego jej facet ma to oglądać?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
WK*RWIONY FACET
(Ocena: 1)
2016-12-30 10:59:25

Nie wiem jakim trzeba być niedojrzałym młotem żeby przeżywać taką traumę. Są miliony normalnych facetów, którzy później są zdrowo wychowującymi rodzicami. Życzę na nowy rok autorowi artykułu żebyś NIGDY nie spłodził z kimkolwiek jakiekolwiek dziecka bo na ojcostwo jeszcze nie dorosłeś. Ludzie walczą o in-vitro latami czekają na te chwile co ty przeżyłeś a ty piszesz jak elektorat obecnej rządzącej partii. Jesteś zwyrodniałym człowiekiem i mam nadzieje, ze twoja żona Ciebie zostawi a córka kiedyś to przeczyta i splunie ci w twarz. Zasługujesz na najgorszy jad i mam nadzieje, że te słowa które czytasz pozostaną w twojej psychice i nigdy nie wyjdą. z absolutnym brakiem szacunku: Ojciec dwójki dzieci z wieloletnim stażem małżeńskim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-30 14:14:16

Ludzie litości... Pytam się- CO MA DO TEGO JAKAKOLWIEK OPCJA POLITYCZNA???!!!! Naprawdę niektórzy muszą wszędzie wcisnąć takie nawiązanie, bo by chyba oszaleli... Przez wieki poród był babską sprawą i jakoś się żyło- teraz "każden jeden" musi tam zaglądać. Mój ojciec też jest facetem z wieloletnim stażem małżeńskim (może nawet dłuższym niż Pan, bo ćwierćwiecznym) i nie był ani przy narodzinach moich, ani mojego brata. Teraz świat staje na głowie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-30 16:06:58

Ja jestem po ślubie ze swoją żoną od 21 lat. Byłem przy narodzinach córki oraz syna i bardzo się z tego cieszę. Zabronisz facetom uczestniczyć w porodzie? Tak się składa, że to sprawa między mężczyzną i jego kobietą czy facet ma uczestniczyć w porodzie i czy przede wszystkim chce tego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-31 07:16:32

Super powiedziane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-29 21:00:06

Mężćzyzna powinien być na porodówce a autor listu jest zwykłą d.. a nie mężczyzną! Dziecko jest obojga rodziców, oboje mają je wychowywać, oboje są przy poczęciu i oboje muszą być przy porodzie. Najlepiejzająć się tylko przyjemnośćią a jak przychodzi pora na widok łez i cierpienia swojej kobiety to nie nie, ja dziekuję, mnie to nie dotyczy !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2016-12-28 23:40:18

Bo podczas porodu miejsce faceta nie jest między nogami kobiety. Tam są położne i lekarz. Facet ma trzymac ją za rękę, zwilżyc jej usta, być po to by upewnić się że wszystko co można zrobić zostało zrobione. Ma wspierać kobietę mentalnie i dbać żeby nie czuła się tam sama opuszczona. Byłem. Przeciąłem pępowine. I płakałam ze szczęścia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-29 09:36:40

To byłeś czy płakałaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
WKIIRW!0NY FACET
(Ocena: 5)
2016-12-30 10:52:11

Do Anonima co odpowiedział: neandertaluuuu zastanów się jakim marnym i beznadziejnym ojcem będziesz. Życzę ci w ten nowy rok abyś nigdy nie miał dzieci a jak masz żeby Ciebie tępiły na starość za bycie taką marną szm4tą. Do Anonima co przecinał pępowinę: BRAWO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lui
(Ocena: 1)
2016-12-28 21:26:41

re

Rodziłam 21 h. Mój mąż był od początku do końca. Znieczulenie nie działało wgl. Męczyłam się strasznie i choć myślałam ,że nie wytrzymam nie krzyczałam. NIe wrzasnęłam ani razu. Kobiety na innych salach wyły. A ja będąc przy mężu a raczej on przy mnie dodawał mi takiej motywacji że dam rade że wytrzymam... Był moment że zaczęłam się poddawac po 17 h bylam tak zmeczona ze juz mowilam nie mogę. Przy fazie bólów partych z jednej str pęklam z drugiej mnie nacieto. Mialam 13 szwow. I kleszczowy porod. A on był do końca. NIe wyobrazam sobie bycia tam samej. Umiał zrobic dziecko wiec musial zobaczyc wszystko. i nie zmuszalam go dla niego to było naturalne ze bedzie przy narodzinach syna. Przecial pepowine plakal. Ciesze sie ze zobaczyl jak to wyglada bo niestety drugi raz juz nie jest nam dany. Pozdrawiam wszystkich odpowiedzialnych tatusiów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-28 19:44:55

"Nawet nie myślę o seksie po tym, co zobaczyłem" więc nie dziwcie się kobietom że nie mają ochoty na seks gdy przeżyły taką masakrę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Dot
(Ocena: 3)
2016-12-28 19:08:35

"Niestety, dane mi było zobaczyć na własne oczy rzeczy, których facet oglądać raczej nie powinien. Pokiereszowane krocze powinno pozostać dla nas tematem tabu." A niby dlaczego? Faceci właśnie powinni być świadomi tego, ile kobieta musi przejść, żeby wydać na świat dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz