Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

27 Maja 2014

Tak łatwo się skompromitować...

miłość

Każda damsko-męska znajomość podzielona jest na kilka etapów. Każdy z nich wiąże się z innymi emocjami, ale wszystkie są równie ważne. Efektem końcowym może być udany związek. Za najważniejszy można uznać ten pierwszy, kiedy dwoje ludzi zaczyna patrzeć na siebie przychylnym okiem i lepiej się poznawać. Dużą rolę odgrywa nie tylko Twoja postawa, ale także wszystko to, co Cię otacza. Podobno każdy jest kowalem swojego losu, ale dobre wrażenie to suma drobnych szczegółów.

Kiedy zaczyna się robić poważnie, wtedy drobnymi krokami wprowadzasz wybranka do swojego świata. Poznaje Twoje zainteresowania, znajomych, odwiedza Twój dom, spotyka najbliższych. Jeśli wszystko jest w porządku, wtedy możecie zacząć myśleć poważniej o przyszłości. Jeśli jednak znajomi są do niego wrogo nastawieni, nie znajdujecie wspólnych tematów, w domu panuje chaos, a rodzice patrzą na ukochanego z pogardą, wtedy szanse na powodzenie drastycznie spadają.

Pomijając reakcję Twojego otoczenia, warto skupić się na detalach. Wcale nie musisz być Perfekcyjną Panią Domu. Wystarczy, że schowasz głęboko do szuflady niektóre kompromitujące przedmioty, które mogłyby postawić Cię w złym świetle. I nie jest to wyłącznie mój wymysł, ale efekty małej sondy przeprowadzonej wśród znanych mi przedstawicieli płci brzydszej.

 

Strony

Komentarze (98)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 13:56:19

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

i vice versa! gole baby na scianach sa passe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-23 17:38:43

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

Dla mnie też troche to zabawne "och nie bede z nia bo ma duzo kosmetyków albo leków' załosne....ja jakos mam duzo kosmetyków na wierzchu i mój facet jakoś na to nie narzeka a czasami to nawet wychodze bez makijazu bo mam takie dni że mi sie nie chce po prostu malować. Co mam schować antyperspirant bo powie " o Boże co ona ma...śmierdzi jej z pach czy co,duzo sie poci,nie bede z nią' artykułna prawde żałosny,gratuluje głupoty...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
alicia
(Ocena: 5)
2014-06-10 15:58:07

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

co za szowinistyczny, durny artykuł. Koleś którego zniechęca że: kobeita ma duzo kosmtyków, łyka tabletki, nie urodzila sie dokładnie tak jak wyglada teraz, nie jest wykształcona eurdytką sam jak jak rozumiem jest: wymuskanym, przystojnym wybitnie inteligentnym Apollem ktory nawe kupe robi pachnaca różami! ŻAŁOSNE REDAKCJO, ŻĄŁOSNE. A moze napiszecie aryykul dla facetow: co zrobić zeby Ona w ogóle chciała cie do domu zaprosić?????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 11:09:26

To były historie różnych ludzi... Każdego odrzuca coś innego. Nie zachowuj się, jakby Ciebie nic, co znajdziesz u faceta w pokoju, nie mogło do niego zniechęcić! Teraz wystarczy cokolwiek skrytykować i już się jest szowinistą. Śmiech na sali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-10-10 21:02:39

... uważasz, że to normalne, że kogoś zniechęcają zdjęcia partnerki z dzieciństwa? Mnie na przykład zniechęcałaby masa pornosów albo obsikanych gaci na środku pokoju, reszta to nie moja sprawa. Jak dla Ciebie to normalne, co pisze autor - polecam lekarza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-30 20:11:46

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

To co, oni żyją w przekonaniu, że dla nich powyrzucamy zdjęcia z komunii, ukochane płyty i może jeszcze wstrzymamy okres, żeby nie musieli patrzeć na pudełko z podpaskami? Kur.wa. Na szczęście Ernest jest chyba jakiś nienormalny, bo nie przeszkadzają mu ani przeładowane kosmetyczki, ani podpaski w łazience, ani moje zdjęcia,płyty, plakaty z Nirvaną ani święte obrazki, ani lekki nieporządek u mnie w domu. Ani to, że moje ciuchy wystają z szafy. Bo nie wyobrażam sobie, żebym dla swojego faceta wyrzuciła płyty z Nirvaną, na które zbierałam pieniądze będąc małą dziewczynką, a które mam do tej pory. Wolne żarty. Faceci są ważni w życiu, ale sorry, ja nie rzygam serduszkami i podczas okresu nie leci mi płynna tęcza, i raczej tego nie zmienię, bo im się tak podoba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 11:17:21

Tu nie chodzi o to, że dziewczyna ma się zmieniać dla faceta, ale jeśli już kogoś zapraszamy do domu, to okażmy mu chociaż trochę szacunku, przyjmując go w czystym pomieszczeniu. Nie trzeba na początku relacji prezentować ukochanemu całej apteczki ze specyfikami na różne dolegliwości (maść na grzybicę pochwy...), pokój dorosłej kobiety przypominający pokój dziecka też o niej świadczy i nie dziwię się, że facetów to płoszy. Jeśli Wasze gusta muzyczne się jakoś drastycznie różnią, to może być dla niektórych powód do wycofania się ze związku - dla mnie by nie był, ale różni ludzie, różnie patrzą na kwestie muzyczne. Miejsce podpasek i kosmetyków i leków jest w łazience (ewentualnie kosmetyczce i apteczce). Faceci opowiadali, że na oparciach krzeseł walały się brudne ubrania, że randka zaczynała się od pokazania plastrów na depilację wąsa i tak dalej. Naprawdę się im tak dziwicie? Oceny może i nie mówią o mądrości życiowej, ale świadczą o jakimś tam poziomie wiedzy i zaangażowania w edukację. Dla niektórych to ważne. W artykule opisano historie kilku chłopaków, jednych zniechęci coś jednego, inni na to nawet uwagi nie zwrócą. Tak samo jest z nami, nie bądźmy już takimi skończonymi hipokrytkami! Wyobraź sobie, że wchodzisz do pokoju faceta pierwszy raz, a tak na ścianie plakaty z gołymi babami (90% zawartości to plastik), na półce płyty z muzyką, której nie lubisz, na biurku maść na grzybicę jąder (nie wiem czy jest coś takiego, załóżmy, że tak), po podłodze walają się brudne skarpetki, a w ramkach stoją zdjęcia przedstawiające go w zupełnie innej odsłonie niż ta, którą widzisz. Ani trochę Cię to nie zniechęca? Nie wierzę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-28 14:39:15

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

Tak, dzisiaj musi byc wszystko idealne jak z reklamy.Jesteśmy robotami bez defektów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 11:21:00

Idealne być nie musimy, ale jak już kogoś zapraszamy, to chociaż nie do syfu i smrodu... Jak taka królewna, tudzież feministka posprząta, to jej korona, tudzież pas cnoty antyszowinistycznej nie spadnie. Nie mówiąc o tym, że nie musimy na początku od razu wyznawać ukochanemu, że leczymy grzybicę pochwy, depilujemy wąsa co 2-3 dni i tak dalej. Zrozummy też, że nasze manifestowanie wiary (zdjęcia z komunii, pielgrzymek, obrazki ze "świętymi"), mogą kogoś zniechęcić. W końcu jak ktoś jest tak związany z wiarą katolicką, to często ma na świat pewne poglądy, których druga osoba nie musi popierać. Bądźmy sobie nieidealne, ale nie oczekujmy, że każdy pokocha nas dokładnie takimi, jakie jesteśmy. Lepiej, że facet się wycofa, jeśli od razu wie, że nie ma nam nic do zaoferowania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-28 13:16:31

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

Przecież tabletki anty, nie każda kobieta ma żeby uprawiać seks bez zabezpieczenia. Na inne rzeczy się też je dostaje, jak problemy z miesiączką -.-

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-28 11:54:30

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

Jakby mi typ zaglądał do teczki, to by to był koniec. I co za problemem są święte obrazki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-28 12:53:56

wiesz wydaje mi się, że jak jest jeden czy dwa święte obrazki to ok, ale panna mogła mieć ich kilkanaście, a to już z deczka przesada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2014-05-28 14:12:51

dla mnie byłyby problemem, jestem niewierząca, generalnie nie mam problemu z wierzącymi (możemy się przyjaźnić, i mogą sobie nawet całe mieszkanie wytapetować religijnymi obrazkami, nie moja sprawa) , ale nie umówiłabym się z kimś takim na randkę, nie mówiąc już o związku...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-01 09:05:12

No to mamy tak samo, tylko że w drugą stronę. Dla mnie może ktoś nie wierzyć, nawracać go nie będę, kumplować się możemy, ale na randkę bym się nie umówiła, nie mówiąc już o związku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 11:22:55

No i dziewczyny, właśnie o to chodzi. Pewne rzeczy nas zniechęcają. Może to i lepiej, przynajmniej jak facet się wycofa od razu po zobaczeniu pewnych dekoracji naszego pokoju, to nie wpakujemy się w związek bez przyszłości i nie stracimy czasu. Dla mnie też "święte obrazki", to dyskwalifikacja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-28 10:40:28

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

biedni panowie odkryli, ze kobieta jest... czlowiekiem. brawo! Zaprzestanie brania tabletek anty tylko dlatego, ze nie ma sie partnera czesto mija sie z celem zwlaszcza jak bierze sie je na problemy z bolacymi miesiaczkami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ada
(Ocena: 1)
2014-05-28 08:00:42

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

plastry do depilacji wąsika niekoniecznie do tego służą. a nawet jeśli konkretnie do tego sa używane to chyba dobrze że sobie ciemniejsze włoski wyrywa. dajcie spokój. nawet dziewczyny które nie mają "wąsików" i tak je wyrywają przez takich typów jak wy. może brudaskom taki artykuł pomoże ale i tak jak znajdzie taka laska faceta to też podobnego sobie. boże po co ja to wgl czytam? zaręczona jestem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Angela
(Ocena: 5)
2014-05-27 23:48:29

re: Co powinnaś schować głęboko do szuflady, zanim zaprosisz do siebie faceta?

yyyyy ja mam wyj*bane czy sie cos mu nie spodoba nawet podpaski mam na stole.. jak z tego wzgledu niechce byc ze mna to niemusze z nim byc..zeby jakiemus facetowi potporzadkowywac sie he

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-05-28 00:41:06

A teraz do książek, nieuku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-06-17 11:26:17

Na szczęście takie dziewczyny jak Ty nie są konkurencją dla kobiet z klasą. Ja już jestem zajęta, ale żadna z moich wolnych koleżanek nie walczyłaby z Tobą o chłopaka, bo jeśli ktoś interesuje się dziewczątkiem, które tak się wypowiada, to automatycznie przestaje być interesujący. Z kolei poważny, inteligentny, zadbany i elegancki mężczyzna nie zainteresuje się taką prostacką chłopką. Twoje szczęście, że masz na to "wyj*bane" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz