Urodziła się z gigantycznym guzem wątroby – po porodzie była napuchnięta jak balon!

02 Maja 2012

Na szczęście ta dramatyczna historia ma pomyślny finał.

Poppy Longcake

Trzymanie w ramionach maleńkiego dziecka jest prawdopodobnie jednym z najpiękniejszych przeżyć, jakie może doświadczyć w swoim życiu świeżo upieczona matka. Niestety, Sophie Longcake z Kendal w Wielkiej Brytanii, nie było dane nacieszyć się tym magicznym momentem.

- Moja córeczka przyszła na świat całkowicie żółta i napuchnięta jak balon – mówi ze łzami w oczach 28-latka. – Okazało się, że ma gigantycznego guza wątroby, który ważył prawie kilogram i stanowił jedną trzecią masy ciała Poppy. Nowotwór w ogóle nie został wykryty przez lekarzy w czasie trwania ciąży – dodaje.

Strony

Komentarze (9)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-03 18:58:40

i to jest właśnie służba zdrowia w Uk. Ładny chłopczyk,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-03 16:58:55

tuż po narodzinach!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 21:07:30

Piękna mama

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 15:26:13

To dlatego, ze oni w UK lekkomyslnie podchodza do ciezarnych, pierwsze usg dopiero w 13 tyg, zadnego badania ginekologicznego i tak samo przed 13 tyg nie daja nic na podtrzymanie ciazy jezeli plamisz lub zaczynasz ronic...jak tylko zobaczylam ten obrazek to od razu wiedzialam ze to w UK...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 12:49:00

Dobrze,że jest juz bezpieczna:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 12:13:20

ale pięknego mają synka;) mały przystojniaczek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 07:10:37

co jak co, ale tytuły do bani. to nie jest taka błahostka więc...nie powinna się tak robić. a co do artykułu, dobrze, że się tak skończyło :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 10:33:39

przecież sama matka porównała swoje dziecko do balona. Stąd ten tytuł. Nie ma się co burzyć. A dzieciaczka rzeczywiście szkoda i fajnie, że jest juz zdrowy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1