Nie pal i nie tyj

26 Lipca 2008

Rzucanie palenia łatwe nie jest. Największą obawą wielu kobiet jest wzrost wagi. Przedstawiamy kilka propozycji, jak nie utyć w niepaleniu.

Nie pal i nie tyj

Palenie papierosów stoi w totalnej sprzeczności ze wszystkim, co zdrowe. Nie ma dość słów, aby omówić spustoszenia, jakich dokonuje ten, zdawałoby się, niewinny nawyk. Siedem razy więcej ludzi umiera z powodu palenia papierosów, niż ginie w wypadkach samochodowych. Na świecie jest to liczba 2.000.000 - 2.500.000 osób rocznie, czyli 6000 dziennie. Według danych przytaczanych przez dyrektora National Institute of Drug Abuse (Narodowy Instytut Narkotyków), doktora Wiliama Polandra, w USA są 54 miliony palaczy. Określa on nałóg palenia jako znacznie szkodliwszy społecznie od alkoholu i zażywania heroiny razem wziętych.

Niestety, dużo gorzej przedstawia się statystyka palenia, jeśli chodzi o nasz kraj. Regularnie pali co trzeci mieszkaniec Polski, czyli 47% mężczyzn i 23% kobiet. Większość regularnie palących, ok. 69%, próbowała zerwać z nałogiem. Najczęściej udawało im się nie palić przez tydzień. Co czwarty przetrwał okres nie dłuższy niż 3 miesiące. Na szczęście, zaczyna znikać moda na palenie wśród młodzieży - obecnie 92% nie pali. W porównaniu do 1994 roku odsetek niepalących w wieku 16 - 19 lat wzrósł o 11%. Oby tak dalej!

Najważniejsza w rzucaniu palenia jest psychika. To w niej się wszystko odbywa i bez niej nic się nie uda. Nie czekaj, aż pojawią się dodatkowe kilogramy. Od samego początku nastaw się na to, aby nie przytyć. Brzmi banalnie, ale jakże pomaga! Następnie pomyśl o przyszłości. Jak powszechnie wiadomo, rezygnacja z palenia to okres dość mozolny, a ryzyko przytycia trwa jeszcze dłużej. Miną miesiące, zanim staniesz się wolną od nałogu kobietą, ale moment „wolności" od palenia zapamiętasz do końca życia.

Kolejnym ważnym elementem rzucania palenia jest trzymanie pod ręką gum do żucia, landrynek bez cukru bądź innych cukierków niezawierających zbyt wiele kalorii. Ta metoda powinna trwać ok. kilku tygodni, skutecznie zwalcza ataki głodu. Co do posiłków, zmień zasady gotowania. Nie odmawiaj sobie dań, do których jesteś przyzwyczajona. Zwróć szczególną uwagę, aby potrawy były jak najmniej tłuste. To mało inwazyjna i skuteczna metoda. Niech każda palaczka sprawdzi na swoim przykładzie :). Życzymy powodzenia!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (83)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-21 11:57:00

na cholere w ogole te papierosy sa glupota totalna zdrowie sie nieszczy kasa sie traci lepiej sobie jedzenie kupic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-21 11:54:00

Obrzydliwe śmierdzące papierochy nigdy bym nie wziął laski która pali do końca życia musiałbym wdychać te smrody i całe mieszkanie i wszystkie ubrania by śmierdziały o moim zdrowiu nie wspomnę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-10 23:00:00

Tabex pomaga. Nie paliłam 3 miesiące... mam silną wolę - robi ze mną co chce. Niestety. Znowu pale i nie mysle o rzuceniu - i tak narazie mi sie to nie uda. Może kiedyś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-19 12:12:00

Paliłam przez 5 lat czyli od 15-go roku a teraz nie pale 78 dni i czuję się świetnie,chociaż czasami mnie ciągnie by zapalić ale szkoda mi tych dni które wytrzymałam bez papieroska, życzę powodzenia tym którzy próbują rzucić :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-14 11:43:00

ja lubie sobie strzelić mentola xD może kiedyś rzuce ;D narazie jakoś nie mam weny... mój dziadek zmarł na raka płuc..a nienawidził papierosów i nigdy nie palił.. więc różnie bywa... powodzenia w rzucaniu papilotki! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-11 00:32:00

[quote="Gosc"]Mam 18 lat. Popalam sobie od 11 roku życia, ale nałogowcem zostałam 2 lata temu. Przebywanie z wredną kuzynką jakoś mnie do tego skłoniło. Zawsze mówiłam że to obrzydliwe, że nigdy nie bede palić. Ale jak to sie mówi "nigdy nie mów nigdy"... Przebywałam z kuzynką która paliła. "Weź sobie machnij 3 sety"(tak mawia moja kuzynka:)), słyszałam to za każdym razem. Byłam głupia bo myślałam sobie "e tam 3 razy pociągne nic mi nie będzie". No niestety później doszło do tego że sama się domagałam "3 setów". W końcu kupiłam swoją własną paczke.. Później kolejną.. Myślałam sobie że jak będę chciała to rzuce... niestety.. później nie było pieniędzy to ciągnełam fajki od znajomych. Przez palenie zerwał ze mną chłopak po 2 latach związku. Nie mógł już tego wytrzymać. Kłóciliśmy sie przez mój nałóg. Powiedział że wróci jak przestane. Wybrałam nałóg. Teraz tego żałuje. Moja mama też bo jakimś czasie zauważyła że palę. Sama paliła 16 lat. Po tych 16 latach rzuciła. Jest juz pare lat bez nałogu i wierzę że skoro jej się udało mi też się uda. Nadal z tym walczę. Specjalnie wydaję pieniądze na słodycze żeby nie kupić kolejnej paczki. Jednak znajomi palą.. Wytrzymam tak godzine, dwie i mnie ciągnie. Nie paliłam 6 dni, ale niestety dłużej nie mogłam. Staram sie ograniczać, ale ciężko jest. Palenie jest obrzydliwe. Truje, śmierdzi od palaczy dymem, pocałunki smakują jakby się całowało z popielniczką. No i kasa. Ceny poszły w góre jak szalone. Mimo to zawsze znajduje sposób żeby zapalić.. Po raz kolejny próbuję rzucić. Może tym razem się uda? Życze wszystk8im palącym żeby rzucili z powodzeniem ten nałóg :) Więcej kasy zostanie na inne, miłe rzeczy i będziemy zdrowsi ;)[/quote] Najgorzej jest jak właśnie znajomi palą, jak nie ma się w chociaż jednej osobie oparcia. Ja mam to samo. Nie chcę palić i idę z takim nastawieniem, ale gdy siedzę sobie ze znajomymi i wszyscy palą, to mnie tak strasznie korci, że i tak w końcu sobie zapalę... Straszne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-11 00:29:00

To jakieś pierdoły o tym paleniu! mam 16 lat i u mnie w mieście pali większość nastolatków...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-06 09:37:00

Hmm... mam 19 lat. Pale od jakis 4... ;/ Moj chlopak nie palil, ale czasem sobie zaciaga... martwi mnie, bo juz kilka razy: a nie bede palic. kiedy chce sie napic piwa albo cos to mnie dopada.... ostatnie 3 fajni w paczce... kupic nie kupic... :P wiem ze korzystniej byloby to rzucic... ale kiedy mam slaba wole :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-06 09:01:00

tabex jest najlepszy..ja i moj chłopak palilismy wiele lat...nie palimy prawie 5 miesięcy...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-05 16:39:00

Witam!!! mam 21 lat - paliłam 7 lat - nie pale 2 miesiące:) pomógł Tabex :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz