Jak spać, żeby się wyspać?

27 Sierpnia 2009

Myślałaś kiedyś o tym, jak wyglądasz, gdy śpisz? Wyglądasz dobrze. Pod kilkoma warunkami. Przed snem: dokładnie zmyj makijaż, weź kąpiel albo prysznic, wywietrz pokój, nie zasypiaj zdenerwowana – zrelaksuj się.

Jak spać, żeby się wyspać?

Myślałaś kiedyś o tym, jak wyglądasz, gdy śpisz? Wyglądasz dobrze. Pod kilkoma warunkami. Przed snem: dokładnie zmyj makijaż, weź kąpiel albo prysznic, wywietrz pokój, nie zasypiaj zdenerwowana – zrelaksuj się. Budząc się rano nie zrywaj się od razu z łóżka,  tylko trochę poprzeciągaj. I pamiętaj: szanuj swoje zdrowie – wysypiając się!

O tym, że sen jest bardzo ważny nie trzeba nikomu przypominać. W końcu dobrze znasz niemiłe skutki nieprzespanej nocy: podkrążone oczy, blada twarz, ból głowy, zmęczenie, rozdrażnienie... Nieprzyjemne, co? Mimo to sen traktujemy po macoszemu. Przecież doba jest za krótka, a do załatwienia tyle spraw, tyle rzeczy do zrobienia. Impreza, kino, randka, praca po godzinach, albo co gorsza zabieranie pracy do domu – i to wszystko w nocy! Mówisz: „wyśpię się na emeryturze”, „zdążę się wyspać”, „muszę napisać ten raport dla szefa na jutro”, „nie mam czasu”. Jak nie masz?! Skończył ci się?!

Dobry sen to taki, po którym budzisz się wypoczęta. Twoje ciało wie, ile potrzebuje odpoczynku. Jeżeli będziesz spała w zgodzie ze swoim naturalnym rytmem – zachowasz zdrowie na długie lata. Jak poznać, że sen był wartościowy? Budzisz się sama bez żadnych zewnętrznych ingerencji, np. budzika. Czujesz się wyspana i gotowa na nowy dzień. Ale powiedzmy sobie szczerze: w dzisiejszych czasach, gdzie większość z nas zaczyna pracę od 8.00, trudno byłoby się obudzić bez tego upiornego dźwięku zegara rano. Dlatego całą noc przeznacz na zbawienny, spokojny sen. Daj swojemu organizmowi odpocząć. Unikaj tabletek nasennych. Sztuczny sen jest dużo gorszej jakości niż naturalny. Powiesz, że musisz łykać pigułki, bo masz problemy z zasypianiem. A przyznaj się jak to robisz? Kładziesz się do łóżka o 2 w nocy i nie możesz usnąć. Łykasz pigułkę. O 6.00 bezlitośnie budzi cię budzik. Zrywasz się na nogi, patrzysz w lustro, a tam upiór. Jesteś ledwo żywa, co odbija się na twojej kondycji psychicznej i fizycznej przez cały dzień. Nie warto. Chyba, że chcesz podzielić los Kasi, account managera w agencji pr:

„Awansowałam. To był upragniony i wyczekany sukces. Żeby pokazać szefowi, że na niego zasłużyłam - harowałam. Dosłownie. Robiłam więcej niż musiałam. Zabierałam pracę do domu. W nocy godzinami potrafiłam poprawiać i ulepszać prezentacje, siedzieć w papierach. Chciałam być najlepsza. A sen? Tłumaczyłam sobie, że odpocznę na urlopie. A urlop przesuwałam z roku na rok. Zmęczenie zagłuszałam muzyką, wlewałam w siebie hektolitry mocnej kawy i napojów energetycznych. Aż którejś nocy, gdy w końcu na chwilę położyłam się do łóżka – nie mogłam zasnąć. Łyknęłam tabletkę i nic. I tak samo w ciągu następnych nocy. Poszłam do lekarza. Tabletki jedne, drugie i nic. Nie mogłam spać. Zasypiałam na chwilę. Spałam płytko. Po godzinie budziłam się. Kolejny lekarz postawił diagnozę: bezsenność długotrwała! Męczyłam się tak około roku. Miałam kiedyś czarne grube włosy, teraz mam pięć na krzyż. Przekrwione oczy, szara cera... Schudłam 10 kg, wpadłam w anemię. Dodatkowo dostałam syndromu „suchego oka”. W końcu zaczynam wychodzić z choroby. Ale jest ciężko. Od pół roku jestem na zwolnieniu lekarskim. Wypadłam z obiegu zawodowego...”      

Dobranoc.

Karolina Jarosz

Zobacz także:

Co zrobić, gdy nie możesz zasnąć?

Bezsenność to choroba cywilizacyjna XXI wieku. Jeśli codziennie wieczorem przeżywasz ten koszmar, koniecznie zobacz, jak z nim skutecznie walczyć!

Wspólne spanie szkodzi zdrowiu

Noc spędzona razem z partnerem wydaje się bardzo romantyczna. Niestety, zdaniem lekarzy nie służy naszemu zdrowiu. Dlatego coraz więcej par decyduje się na osobne sypialnie.

 

 

 

Strony

Komentarze (176)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-08-16 16:12:22

Ja przeważnie bardzo mało śpię- wystarczają mi około 5, 6 godzin dziennie. Pilnuje , by zimą kiedy jest suche powietrze włączać nawilżacz powietrza ( świetnie sprawdzają się też mokre ręczniki na kaloryferach ) . Od roku mam nowe łóżko, wybrałam je tak, by można w nim było zmieniać materac( warto go co jakiś czas zmienić). Czytałam pozytywne opinie o specjalnych poduszkach - można je zobaczyć na ortopedycznepoduszki.pl , wydaje mi się, że mogą one podnieść komfort snu ( np poprzez prawidłowe ułożenie kręgów)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-12 23:36:35

a moj z 2012 ;D haha , tez niestety bardzo malo spie :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-11 18:10:19

ja sypiam po 5 godzin w dni robocze.. :|

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-07 23:44:50

komentarze z 2009 roku? cóż to? jakies stare artykuły wygrzebujecie? ok ok, ja nic do tego nie mam. Lubie cie papilocie i fajny ten artykuł. Ja na sen nie mam czasu, ale ten przykład Kasi o anemi dał mi do myślenia. Wielki plus za artykuł! i mam też podobny problem do mojej przedmówczyni. Ale nie damy się, sen to taka piękna rzecz ; p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-06 19:16:21

Ja nie mam czasu na sen, dzień mi ucieka za dniem, ale sama nie wiem na co tracę tyle czasu. Nie mam problemów z zasypianiem, jestem typowym śpiochem, sypiam regularnie na lekcjach, zdarzyło mi się pare razy na przerwach, w aucie śpie zawsze, jeśli podróż trwa chociaż 20 min. Jeśli jestem na prawdę zmęczona zasypiam nawet w ekstremalnych warunkach (np na stojąco w tramwaju, jakiś czas temu pojechałam do berlina z kumpelą, a w nocy spałam około 3h, w zatłoczonym tramwaju oparłam sie o poręcz i zasnęłam!). Niestety gorzej ze wstawaniem... budziki wyłączam przez sen, kiedyś pomagała zostawianie telefonu daleko od łóżka, ale od dłuższego czasu po prostu lunatykuję, wyłączam telefon i wracam do łóżka, notorycznie spóźniam się na lekcje. Nie pamiętam kiedy po raz ostatni się wyspałam, zawsze budzi mnie coś lub ktoś, najczęściej budzik, bo tak to bym spałą do oporu, raz mi się zdarzyło spać od 24 do 15 bez przerw i chodziłam jak ćma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-10 23:42:54

no to ja idę w takim razie spać.. jest już w końcu 23:43 :) Dobranoc wszystkim :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-10 21:40:20

Myślałaś kiedyś o tym, jak wyglądasz, gdy śpisz? Wyglądasz dobrze. Pod kilkoma warunkami. Przed snem: dokładnie zmyj makijaż, weź kąpiel albo prysznic, wywietrz pokój, nie zasypiaj zdenerwowana – zrelaksuj się. Budząc się rano nie zrywaj się od razu z łóżka, tylko trochę poprzeciągaj. I pamiętaj: szanuj swoje zdrowie – wysypiając się! O tym, że sen jest bardzo ważny nie trzeba nikomu przypominać. W końcu dobrze znasz niemiłe skutki nieprzespanej nocy: podkrążone oczy, blada twarz, ból głowy, zmęczenie, rozdrażnienie... Nieprzyjemne, co? Mimo to sen traktujemy po macoszemu. Przecież doba jest za krótka, a do załatwienia tyle spraw, tyle rzeczy do zrobienia. Impreza, kino, randka, praca po godzinach, albo co gorsza zabieranie pracy do domu – i to wszystko w nocy! Mówisz: „wyśpię się na emeryturze”, „zdążę się wyspać”, „muszę napisać ten raport dla szefa na jutro”, „nie mam czasu”. Jak nie masz?! Skończył ci się?! Dobry sen to taki, po którym budzisz się wypoczęta. Twoje ciało wie, ile potrzebuje odpoczynku. Jeżeli będziesz spała w zgodzie ze swoim naturalnym rytmem – zachowasz zdrowie na długie lata. Jak poznać, że sen był wartościowy? Budzisz się sama bez żadnych zewnętrznych ingerencji, np. budzika. Czujesz się wyspana i gotowa na nowy dzień. Ale powiedzmy sobie szczerze: w dzisiejszych czasach, gdzie większość z nas zaczyna pracę od 8.00, trudno byłoby się obudzić bez tego upiornego dźwięku zegara rano. Dlatego całą noc przeznacz na zbawienny, spokojny sen. Daj swojemu organizmowi odpocząć. Unikaj tabletek nasennych. Sztuczny sen jest dużo gorszej jakości niż naturalny. Powiesz, że musisz łykać pigułki, bo masz problemy z zasypianiem. A przyznaj się jak to robisz? Kładziesz się do łóżka o 2 w nocy i nie możesz usnąć. Łykasz pigułkę. O 6.00 bezlitośnie budzi cię budzik. Zrywasz się na nogi, patrzysz w lustro, a tam upiór. Jesteś ledwo żywa, co odbija się na twojej kondycji psychicznej i fizycznej przez cały dzień. Nie warto. Chyba, że chcesz podzielić los Kasi, account managera w agencji pr: „Awansowałam. To był upragniony i wyczekany sukces. Żeby pokazać szefowi, że na niego zasłużyłam - harowałam. Dosłownie. Robiłam więcej niż musiałam. Zabierałam pracę do domu. W nocy godzinami potrafiłam poprawiać i ulepszać prezentacje, siedzieć w papierach. Chciałam być najlepsza. A sen? Tłumaczyłam sobie, że odpocznę na urlopie. A urlop przesuwałam z roku na rok. Zmęczenie zagłuszałam muzyką, wlewałam w siebie hektolitry mocnej kawy i napojów energetycznych. Aż którejś nocy, gdy w końcu na chwilę położyłam się do łóżka – nie mogłam zasnąć. Łyknęłam tabletkę i nic. I tak samo w ciągu następnych nocy. Poszłam do lekarza. Tabletki jedne, drugie i nic. Nie mogłam spać. Zasypiałam na chwilę. Spałam płytko. Po godzinie budziłam się. Kolejny lekarz postawił diagnozę: bezsenność długotrwała! Męczyłam się tak około roku. Miałam kiedyś czarne grube włosy, teraz mam pięć na krzyż. Przekrwione oczy, szara cera... Schudłam 10 kg, wpadłam w anemię. Dodatkowo dostałam syndromu „suchego oka”. W końcu zaczynam wychodzić z choroby. Ale jest ciężko. Od pół roku jestem na zwolnieniu lekarskim. Wypadłam z obiegu zawodowego...” Dobranoc.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-05 14:26:05

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-05 13:49:21

Ja także... I ja moge zasnąć wszędzie.. Wystarczy miłe ciepełko i już ,,zzz,, xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-23 11:07:51

to masz dobrze:) bo mi tylko ciepełko nie wystarcza zeby odrazu zasnac, musze sie powiercic z godzine.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-09-03 15:06:48

NAGRODY ZA zarejestrowanie sie!!! http://prywatnezdrowie.pl/uzytkownicy/rejestracja/?from=2499b5ed7b Każdy kto sie zarejestruje i zaprosi tylko jedna osobę, otrzymuje nagrody:) polecam! na prawdę warto spróbować:) nic cie to nie kosztuje a możesz wygrać fajne nagrody:) co ja z tego mam?! Więcej punktów:) po prostu - nawet jeśli nie chcesz wygrać zarejestruj się aby mi pomóc uzbierać na jakąs nagrodę:) pozdrawiam i dziękuję:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz