Dr Google - ulubiony lekarz Polek

27 Marca 2013

Najpierw rozmowa na temat choroby w sieci, a potem zakupy w internetowej aptece albo… serwisie z ogłoszeniami. Przybywa osób chorych na cyberchondrię.

leczą się przez internet

Kolejki u lekarza, wyższe ceny leków, błędnie postawiona diagnoza – trudno się dziwić, że coraz więcej Polaków szerokim łukiem omija przychodnie i gabinety lekarskie. Wolimy leczyć się na własną rękę. Każdego roku średnio 70 proc. Polaków choć raz kuruje się bez fachowej konsultacji. A informacji na temat zdrowia rzadko szukamy w książkach. Zastąpił nam je internet – w naszym mniemaniu to nieocenione źródło wiedzy na temat chorób i sposobów ich leczenia.

Dr Google

Fora dyskusyjne zasypane są wpisami osób, które opisują swoje dolegliwości i szukają pomocy – wśród innych internautów rzecz jasna. Polki są pod tym względem szczere do bólu. Potrafią opisać ze szczegółami dosłownie wszystko: dotkliwe bóle menstruacyjne, niepokojące zmiany w okolicach intymnych, dziwną reakcję skórną, zaburzenia psychiczne. „Już nie daję rady, lekarze nie poznali się na mojej chorobie. Jestem bezsilna, co mi jest?” – pyta wiele z nich. „Proszę pomóżcie, co to za choroba?” – dorzucają inne. Nie brakuje wśród nich kobiet, które przyznają, że ze swoimi dolegliwościami wstydzą się odwiedzić lekarza.

Strony

Komentarze (41)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-29 22:05:14

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

Mnie bolała głowa w jednym miejscu w zasadzie dzień w dzień, do tego niemiłosiernie bolała kość. Jeden lekarz leczył mnie na kręgosłup szyjny co się okazało zupełną bzdurą a w internecie wychodziło na to, że mam na 90% raka (dosłownie prawie wszystkie symptomy na to wskazywały), więc psychika mi siadała, gdy myślałam o tym a żaden lekarz nie chciał dać mi skeirowania nawet na eeg. Biegałam 3lata po lekarzach, w końcu jeden prywatny lekarz pokierował mnie na badania i wszystko się wyjaśniło w 2tygodnie... okazało się, że to ani rak, ani kręgosłup szyjny, no ale kość zdążyła się nieźle zniszczyć. Po prostu trzeba biegać po lekarzach,aż w końcu trafi się na dobrego, najlepiej prywatnych, bo ci z nfz nic nie wiedzą i żałują skierowań a google potrafi naprawdę nieźle nastraszyć... z historii google to jeszcze nie raz wszystko wskazywało na to, że jestem w ciąży (co ludzie piszą w tych tematach to jest chore) a do tej pory jakoś dziecka nie mam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Madzik
(Ocena: 5)
2013-03-28 12:35:19

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

Internet po części uratował życie mojej babci- nieudolna lekarka pierwszego kontaktu robiła jej morfologie która już na pierwszy rzut oka wychodziła tragicznie a ona "leczyła" ją na lekką anemie i zbijała cholerterol który i tak był nie za wysoki. Babcia gineła w oczach i w końcu wściekłam się i zrobiłam prywatnie wyniki bo oczywiści genialna pani doktor poprzednie wyniki zostawiała u siebie więc nie miałam do nich wglądu. Kiedy zobaczyłam wyniki babci zdębiałam - zni jednego parametru w normie- najgorzej było z białymi krwinkami których było 8 ktornie za dużo!! Wtedy w internecie znalazłam interpretacje wyników i wyszło że prawdopodobnie to białaczka. Szybka wizyta u Pani hematolog zresztą też prywatnie i następnego dnia babcia była już na jej odziale w szpitalu. Zdiagnozowano ostrą białaczke IV stadium - podano chemie i wdrożono leczenie. Po tej całej sytuacji byłam u genialnej pani dokrot która doprowadziła babcie do takiego stano i zarządałam poprzednich wyników bo przecież ta choroba się nie rozwija w ciągu tygodnia tylko miesiącami albo i latami. Po ciężkich bojach otrzymałam poprzednie wyniki babci z których wynikało że źle było już ponad rok temu a ona to zbagatelizowała. Wcześniejsze wyniki przepadły jakimś dziwnym trafem. Po prostu wspaniale. Aktualnie walczymy o zdrowie babci i jednocześnie o zakaz wykonywania zawodu przez genialną panią doktor. Gdybym w internecie nie znalazła podpowiedzi co robić pewnie już bym nie miała babci więc nie ma się co dziwić że ludzie szukają ratunku w google.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 21:16:54

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

Ludzie zastanowcie sie skad macie pewnosc,ze w necie sa sprawdzone informacje? Teraz kazdy moze pisac co chce i gdzie chce..jesli chodzi o sluzbe zdrowia to nawet nie komentuje,jest zle ale zastanowcie sie na kogo glosowaliscie i macie odpowiedz. Owszem sa lekarze,ktorzy lekarzami byc nie powinni ale tak jest w kazdym zawodzie nawet w tych ktore niosa za soba ogromna odpowiedzialnosc np.sluzby czy nawet ksieza- w naszym kraju gdzie sie nie spojrzy patologia. Naszczescie sa wyjatki od reguly i zycze wam,zebyscie tylko na te wyjatki trafiali. Miłego wieczoru!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 20:31:06

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

a najsmieszniejsze jest to, ze my placimy nasze je*ane podatki na ten cholerny NFZ jestesmy ubezpieczeni a na pomoc musimy czekac latami albo jej w ogole nie otrzymujemy "bo nie ma juz miejsc". w ogole pozdro ah no jeszcze niech PO nam wiecej kaze placic.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
nana
(Ocena: 5)
2013-03-27 16:58:05

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

dopiero mowiono o tym w dzien dobry tvn - wczoraj, ale suchar...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 20:59:44

Ja na przykład chodzę do szkoły i nie oglądam dzień dobry tvn :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 16:45:42

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

Gdybynie lekRze ludzie y poumierali,wiec sie zastanowcie,pozdro.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 20:23:59

sa lekarze i przez ich zaniedbania ludzie tez umieraja. nawet dzieci, na pewno słyszeliscie o przypadku dwoch 2 latek, lekarz dal antybiotki i nara do domku dziecko ma lezec. i tak lezalo, ze juz nie wstało. bo miały rota powazne albo sepse jak to najczesciej maluchy. lekarzowi najlatwiej zwalic na grype albo biegunke. a jak dzieciak ma rota to nie wystarczy smecta do picia bo maluchy sie szybko odwadniaja i moga umrzec od tego. lekarze to ignoranci. biora kase za nic. połowa z nich ściagala na studiach i teraz na nas sie to odbija. wyobrazcie sobie, ja jestem na architekturze i co tez mam sciagac na wytrzymalosci i matmie? fajnie tylko pozniej sie komus dach na glowe spie*doli bedzie jak z hala w katowicach. jak sie ma odpowiedzialny zawod trzeba MYSLEC. bo nierzadko zycie ludzkie od tego zalezy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kiki
(Ocena: 5)
2013-03-27 15:43:31

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

w innych krajach typu Holandia, Belgia, Wielka Brytania ludzie nie biegną do lekarza po pierwszym kichnięciu! Prawda jest taka, że polacy to hipochondrycy. Polecam artykuł na wiatrak . nl pt. "Polskie bolączki u holenderskiego lekarza"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 14:40:09

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

ja to nie ważne z czym idę do mojego lekarza, wysypka, przeziebienie, biegunka i tak zawsze slysze jedno - isla do ssania. hahhahahahaha nie wiem moze jemu placa za reklame tego cudownego srodka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 16:47:22

ja ssalam taka z wodorostami czy innym jakims porostem -ogolnie na sama mysl juz mi nie dobrze sie roi ale pomoglo na gardlo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 19:45:03

to juz lepsza jest o smaku nie wiem czego taka fioletowa jakies jagody czy cos, nie wiem po anigielski to jest berry xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 14:38:10

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

ja się leczę u doktora Oetkera :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Justyna
(Ocena: 5)
2013-03-27 23:20:21

O matko, ale się uśmiałam :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-03-27 14:02:27

re: Dr Google - ulubiony lekarz Polek

mnie to nie dziwi. ile zgonów rocznie spowodowanych jest przez niedouczenie i zaniedbania personelu medycznego? tysiące. jak Ci do lekarza trafia człowiek z ewidentnymi podrecznikowymi objawami sepsy a pan doktor daje leki na grype i odyla do domu zamiast zlecic badania i zatrzymac w szpitalu. to wracasz do domu bo tak mowi pan doktor a za chwile masz juz wybroczyny na całym ciele i stan agonalny. wtedy juz tylko dzwonic do zakladu pogrzebowego...no to jest jak dla mnie straszne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz