Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Medycyna
  6. >
  7. Jak żyć z chorym na schizofrenię?

2009-12-20

Jak żyć z chorym na schizofrenię?

2009-12-20

Życie z bliskim, który cierpi z powodu choroby psychicznej, to bardzo trudne zadanie. Przeczytaj, jak się z nim zmierzyć.

Jak żyć z chorym na schizofrenię?

Jak żyć z chorym na schizofrenię?

Choroba psychiczna do jedna z największych tragedii, która może dotknąć człowieka. Jakiś czasu temu w Papilocie mogłyście poznać historię Weroniki, która cierpi na schizofrenię. Diagnoza kompletnie zmieniła jej życie. Ludzie się od niej odsunęli, a ona została sama ze swoją wyniszczającą chorobą – chorobą duszy, jak wiele osób ją nazywa. Bo jest ona szalenie ciężka. I jest trudna nie tylko dla osoby, której dotyczy. Cierpią również – a nierzadko nawet bardziej – osoby z najbliższego otoczenia. Życie z osobą chorą na schizofrenię to być może najtrudniejsze zadanie, jakie można sobie wyobrazić. Zadanie, z którym możemy sobie poradzić. 

Żeby ułatwić sobie i osobie cierpiącej życie z tą chorobą, trzeba najpierw poznać samą schizofrenię. Czym ona jest? Jak podaje ogólnopolski serwis medyczny medserwis.pl, dotyka ona ok. 1 proc. populacji krajów wysoko rozwiniętych i najczęściej ujawnia się w okresie dojrzewania. Osoba cierpiąca ma halucynacje, paranoje, urojenia, omamy słuchowe, cierpi na zaburzenia mowy i myślenia, traci kontakt z rzeczywistością. Wyróżnia się pięć rodzajów schizofrenii. Są to: 

1. Schizofrenia paranoidalna – występują zwidy i urojenia przy jednoczesnym braku zorganizowanego zachowania, myślenia czy braku kontroli nad emocjami.

2. Schizofrenia katatoniczna –  występuje zaburzona motoryka, czyli stany pobudzenia, euforii na przemian ze znieruchomieniem. Towarzyszy jej opór przed wykonaniem jakichkolwiek poleceń.

3. Schizofrenia zdezorganizowana –  następuje spłycenie poszczególnych funkcji psychicznych (zaburzenia myślenia czy emocjonalności wyższej). 

4. Schizofrenia rezydualna –  to przewlekły etap zaburzeń psychicznych. Raczej rzadko występują omamy, jednak dla tego typu choroby charakterystyczne są: dziwaczność oraz ekscentryczność zachowania i wypowiedzi.

5. Schizofrenia niezróżnicowana –  mieszane objawy powyższych typów. 

Znając te typy schizofrenii, na pewno o wiele łatwiej będzie ci ułożyć sobie życie z chorą osobą. Nieważne, czy to twój mąż, dziecko, rodzic, siostra czy brat. A może przyjaciel? Jeżeli żyjesz na co dzień z osobą chorą psychicznie, poznanie tej dolegliwości to bardzo istotny krok w kierunku ułożenia sobie życia, gdy taka historia będzie miała miejsce w twoim życiu. Więcej na temat schizofrenii dowiesz się w encyklopediach zdrowia, książkach u specjalistów czy w Internecie. W sieci znajdziesz całą masę tekstów na ten temat. Staraj się jednak, żeby były to strony specjalistyczne jak np. portal schizofrenia.pl

Musisz wiedzieć, że choć  schizofrenia nie jest chorobą nieuleczalną, zdarza się,  że pacjenci z niej nie wychodzą. Mimo to nie powinnaś się  załamywać – bywa, że na efekty trzeba czekać naprawdę długo, ale w końcu chory wychodzi z tej choroby. Dlatego tak ważne jest wsparcie bliskich, a więc i ciebie. Nawet jeśli wydaje ci się, że do chorego na dobrą sprawę nic nie dociera, pamiętaj, że twoja obecność i sposób, w jaki traktujesz cierpiącego ma kluczowe znaczenie. 

W czasie leczenia chory robi postępy, ale może się zdarzyć, że będą pojawiały się  okresy powrotu do poprzednich stanów (tak jakby chwilowe uwstecznienie). Bądź na to przygotowana. To nie tak, że twój cały wysiłek i starania poszły na marne. Pamiętaj, że jest to Choroba, której leczenie trwa często długie lata. Takie okresy absolutnie nie mogą popchnąć cię do obwiniania się o cierpienie bliskiej osoby. To nie ty ani nikt inny jesteście winni. Nie staraj się szukać przyczyn zachorowania. Postaraj się pomóc choremu wyzdrowieć. Musisz wiedzieć, że zachowanie rodziny stanowi ważny element terapii. Dlatego musisz bacznie obserwować chorego. Po jakimś czasie jego pewne zachowania staną się dla ciebie przewidywalne, a ty będziesz wiedziała, czego spodziewać się np. w nocy.

Większość dziwnych zachowań z czasem stanie się powtarzalnych, dlatego dobrze jest umieć sobie z nimi radzić. Jeżeli np. chory nie może spać w nocy i siedzi, patrząc się w okno, prawidłowym odruchem będzie położenie go do łóżka i zmuszenie do pozostania w takiej pozycji. Wymaga to od osoby zdrowej poświęcenia i mrówczej pracy, ale takie działania to drobne kroczki w stronę zakończenia choroby. 

Przebywając z chorą psychicznie osobą liczy się konsekwencja. Jeśli za jakiś czyn cierpiący zostanie skarcony – gdy zrobi to ponownie, twoja reakcja powinna być taka sama. Oczywiście w przypadku odruchów, które mogły być przez chorego skontrolowane. Gdy zdecydujesz się na długie rozmowy z chorym, trzymaj się tego. Nagła zmiana z twojej strony może zasiać duże spustoszenie w psychice schizofrenika. I, choć może być to najtrudniejsze, postaraj się nie płakać i nie okazywać bezradności przy osobie cierpiącej. Nawet jeśli wydaje ci się, że ona tego nie widzi lub nie interpretuje właściwie, tak naprawdę nie wiemy, co dzieje się w głowie chorego. 

Przy leczeniu schizofrenii stosuje się farmakologię połączoną z psychoterapią. Podaje się środki neuroleptyczne oraz czasem przeciwdepresyjne. Niezwykle ważne są również wizyty u specjalisty. Bądź obecna w czasie tych sesji, o ile lekarz nie zaleci inaczej. Pozwolą ci zobaczyć postępy w leczeniu chorego, a także sprawią, że lepiej poznasz jego dolegliwość. 

Schizofrenia to bardzo ciężka, wyniszczająca i męcząca Choroba. Jednak przy zaangażowaniu bliskich chory może wyzdrowieć – i to szybko. Najważniejsze jest wsparcie i wiara, że się uda. A wtedy po chorobie psychicznej pozostanie tylko smutne wspomnienie. 

Ewa Podsiadły   

Zobacz także: 

Amputują stopy zamiast leczyć! 

Brak pieniędzy zmusza lekarzy do ucinania stóp chorych zamiast rozpocząć kosztowne terapie. 

Kiedy chandra zmienia się w depresję... 

Jest bardzo cienka linia między chandrą  a depresją. Jej przekroczenie może być szalenie niebezpieczne dla zdrowia. 

Komentarze (160). Ocena artykułu 4,9 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. Ewa (Ocena: 5) 2016-05-14 19:46:27 zgłoś do usunięcia jak żyć z chorym psychicznie

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Witam .Ja mam córkę ktora ma 23 lata cierpi na zaburzenia psychiczne od małego sa dni kiedy jest grzeczna a sa jak teraz ze nie daje mi spokoju krzyczy kopie wydaje z siebie dziwne krzyki nie wiem jak mam jej pomóc bo jak bym cokolwiek chciałbym zrobić to mnie wyzywa jest bardzo agresywna mam jeszcze 2 córki i męża i jesteśmy zmęczeni juz wszyscy współczuję wszystkim tym którzy poświęcają swoje życie dla chorych to jest walka ja osobiście przez te wszystkie lata mam juz dość brakuje mi chwili spokoju ciszy chciałbym odpocząć jestem zmęczona mam nadzieję ze ta udręka się skończy kiedyś .

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. Akt30 (Ocena: 5) 2016-05-13 14:04:31 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja mieszkam ze schizorfenikiem juz 7 lat i rózne rzeczy juz widzialem..Np.Wstawi zupe na gazie i pojdzie spac,cokolwiek zaczyna gotowac zapomina o tym itd ale nie poddaj ja sie i on mam nadzieje ze bedzie lepiej...

  4. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  5. Rena (Ocena: 5) 2016-04-16 3:20:21 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Moja matka jest chora na schizofrenię, opiekowała sie nią jej siostra, bo ja mieszkam daleko, ale nie wytrzymała, robiła mi awantury, że jako córka mam się nią zajmowac. Moja siostra wykupiła jej mieszkanie, sprzedała i wzięła matkę do siebie, ale matka niestety nie wytrzymała, bo niby była źle traktowana. Wziełam ją do siebie, po dwóch latach sie wyprowadza do rodziców, bo ja ją też źle traktowałam. Tyle tylko,że rodzice to starzy ludzie, sami wymagają opieki, do tego strasznie na mnie cięci, zamiast nas wspierać, buntuja przeciw mnie. Mama wymyśliła,że zamieszka u nich, ale oni jej nie chcą, wymyśliła,że pojedzie do innej siostry, to samo, zero wsparcia z jej strony i pretensje do mnie,ze ją strasznie traktuje, ale nie mogę na wszystko pozwalać, na bałagan, brak higieny, kompletne "nicnierobienie", żadnych zainteresowań, każde zwykłe zajecie domowe jest dla niej nie do wykonania, czasem boje sie ,że wybuchnie butla z gazem...Nie wiem co robić, jutro wiozę ja do rodziców na pare dni, co potem?? Jej siostry i jej rodzice traktują mnie jak najgorszą, ja psychicznie wysiadam... Pomóżcie.....U mnie i u mojej siostry, (mieszkamy daleko od siebie) ma pokój, może z którąś z nas mieszkać, ale ona nie chce, bo jesteśmy dla niej okropne, ona chce mieszkać z rodzicami lub swoja siostrą, z tym,ze oni jej nie chcą...sytuacja bez wyjścia....Co robić?? Jej matka i siostra straszy mnie sądami, mam niby jej kupić osobne mieszkanie, ale za co, poza tym ona nie nadaje sie do samozdielnego miezskania.... Oszaleję...

  6. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  7. Czy tak być dalej powinno? (Ocena: 5) 2016-04-02 1:22:56 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ma Pani rację. Sama dobra wola nie wystarczy. Zainteresowanie instytucji zobligowanych do wsparcia opiekunów czy krewnych chorego na schizofrenię mieszkających wspólnie jest na zerowym poziome. Chory tak traumatycznie daje swoim krewnym w "kość.", że często zapominają jak się nazywają...Jest oporny na zachęty do brania leków... A dlaczego (oprócz lekarza) ) nie ma zainteresowania ze strony MOPSu, który pełniłby rolę ASYSTENTA w pomocy dla rodziny chorego i tudzież jego samego? PYTAM SIĘ? Czas na zainteresowanie się tym- jakże bardzo trudnym do zniesienia problemem dla tych osób...

  8. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  9. dobreserce (Ocena: 5) 2016-03-27 22:39:39 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ludzie! Modlitwa do Boga czyni cuda! Jeśli jest Ci ciężko, poproś Go pomoc, módl się i czekaj. Nie korzystaj z żadnych mocy oczyszczenia, bo to jeszcze bardziej pogorszy Twoją sytuacje w przyszłości. Pomódl się, poproś, zaufaj Panu. :)

  10. Mama (Ocena: 5) 2016-03-31 3:41:54 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jestem za tym ja równierz mam ufność w Bogu on mi pomaga w codziennym zmaganiu z chorą córką jak niemogę sobie poradzic proszę Boga o pomoc i dobrą radę i mam ufność

  11. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  12. Agata (Ocena: 5) 2015-11-28 23:49:58 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Schizofrenia wraca jak bumerang. Lepszy okres, czasem naet bardzo długi, a potem znowu. Artykuł mi sie nie podobał, bo autor nie pisze skąd osoby mające w rodzinie schizofrenika mają mieć na to wszystko siły i środki. Sama dobra wola nie wystarczy.

  13. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  14. Aga (Ocena: 5) 2015-11-17 21:31:00 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Moja historia.... Koszmar. Córka, niepełnosprawna (nieslyszaca przez lekarzy) w wieku 13 lat próba gwałtu w szkole. I zaczęło się. Po 16 latach walki z tym jestem wykończona. A pani "dr" psychiatra rzuca tekst "jak głucha to nie powinna być pierd....eta". Córka jest agresywna, leków nie chce brać czasem, poza tym błyskawicznie się uodparnia na leki. Jestem wykończona, mam poczucie winy. Nawę ie mam jak odpocząć.

  15. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  16. Anonim (Ocena: 5) 2015-11-17 19:36:25 komentarz zgłoszono do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Cały czas chodziłam przygnębiona, wszystko mnie denerwowało. Nie potrafiłam się kompletnie odnaleźć na świecie. Moje życie było zwykłą egzystencją, czasem nie chciało mi się nawet wstawać z łóżka. Szukałam dla siebie pomocy, ale nie chciałam faszerowac się lekami. Zamówiłam oczyszczanie energetyczne na stronie moc-energii.pl - i naprawdę mi to pomogło. Teraz przez większość dnia mam całkiem dobry humor, umiem docenić to co mam, a obowiązki przestały mnie przerastać. Czuję się jakbym wstała z kolan.

  17. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  18. Anonim (Ocena: 5) 2015-11-13 23:55:43 komentarz zgłoszono do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Miewałam duże huśtawki nastrojów. Czasem nawet w ciagu jednego dnia potrafiłam poczuć się świetnie, a potem tragicznie. Nie wiedziałam kompletnie czym to jest spowodowane. Szukając sposobów na rozwiązanie tego problemu trafiłam na stronę moc-energii .pl gdzie zamówiłam oczyszczanie energetyczne. Już kilka dni po rytuale zaczęło być lepiej. Teraz czuję się dobrze przez większość czasu, zauważyłam że trudniej niż kiedyś jest mnie zdenerwować. Tak więc czasem nasze problemy tkwią w psychice, negatywnej energii która płynie przez nasze ciało i nie daje nam cieszyć się życiem.

  19. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  20. Łukasz (Ocena: 5) 2015-09-05 1:02:12 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Witam moja żona jest chora na schizofrenie paranoidalną III stopnia połączoną z dwubiegunowością. Chorobę zdiagnozowano u niej 2 lata temu, mamy teraz 5 letnie dziecko. Pewnego razu podczas nawrotu wzięła nóż i powiedziała że mnie zabije, ja jej odpowiedziałem to dźgnij k**** i nie dźgnęła. W pokoju obok było nasze dziecko które wszystko słyszało ta sytuacja ostro zryła mi banie. Teraz bierze leki nowej generacji i jest lepiej w tym sensie że nie lata już z nożem tylko ogranicza się do plucia na mnie i wyzywania od najgorszych, brak kontroli nad emocjami sprawia że jest ciągle spięta nie potrafi się rozluźnić. Kiedy brała źle dopasowane leki miała omamy wzrokowe oraz słuchowe, kiedyś przewidziało się jej że wbija cyrkiel w oko naszemu dziecku, wystraszyła się i powiedziała żebym zabrał ją do szpitala. Nie potrafię po tym wszystkim jej namiętnie pocałować i powiedzieć że ją kocham. Nie mam żadnego wsparcia ani od jej rodziny ani od mojej, jej matka i ojciec pracują w Niemczech i tłumaczą że swoje dzieci już odchowali, moi rodzice czują do niej mieszane uczucia ponieważ nie byli na naszym ślubie bo ich nie zaprosiła a mi zryła łeb i ja też ich nie zaprosiłem. oczywiście jej rodzice byli. Już nie daje rady czasami jak jej się pogarsza to musimy jechać do Lichenia badz Częstochowy odwiedzić jakiegoś egzorcystę bo twierdzi że siedzi w niej diabeł pod postacią jej zmarłego wujka. Obecnie uroiła sobie że ją zdradziłem i obdzwoniła całą rodzinkę, ale mam teraz dobry plan, kupiłem mieszkanie w miejscowości skąd pochodzi i tam ma dwie siostry, które może się nią zaopiekują bo na jej matkę nie liczę. Kiedyś przyjechała pomóc na 3 tygodnie i ścisnęła 1500

  21. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  22. Anonim (Ocena: 5) 2015-08-28 22:55:03 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    życie ze schizofrenikiem to koszmar.Nie ma tu pocieszenia.

  23. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  24. kobieta (Ocena: 5) 2015-08-19 15:19:21 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Witam.. mam bardzo powazny problem,a mianowicie przez 6 miesięcy leczono mnie na depresje, faktycznie mialam depresje... Ale cos jest nie tak leki niedzialaly czulam sie coraz gorzej myslalam, ze jest to spowodowane tym ze jestem całkowicie sama i niewychodzilam z domu.. Koszmar sie zaczol gdy poszlam do pracy caly czas slyszalam glosy na mój temat ze jestem chora ze powinnam sie leczyc... Calkowicie sie zalamalam i lyklam wszystkie tabletki jakie przepisal mi lekarz... Siostra mnie uratowala.. Teraz dużo czytam i jestem pewna,ze mam schizofrenie boje sie wyjscia z domu, boje sie nawet spojzec na czlowieka. Nie mam juz sily i nie wiem co robić, również boje sie isc do lekarza. Czy jest tu jakas osoba z dobrym sercem,, ktora mi powie co mam robić... BLAGAM!!!

  25. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  26. Sara (Ocena: 5) 2015-06-28 20:50:05 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam schizofrenie jestem piękna kobietą kazdy sie ode mnie odsunał i odwracają głowy jakie to przykre i to katolicy.Na szczescie chorobe mam w małym stopniu i jakos sobie radze ale biore leki systematycznie.Lepiej by sie zyło jakby ludzie lepiej traktowali takie osoby.Jest to bardzo smutne brak tolerancji i wspołczucia.Ale z takimi podlymi ludzmi nie chce miec nic doczynienia jesli sie smieja z tak ciezkiej choroby.W polsce ciezko zyc mo sie nas wysmiewa i ponisza i jest takich wielu u mnie prawie wszyscy.Ale ja jestem silna i wiem ze kiedys bede szczesliwa bo jestem wyjatkowa i piekna.Ze nawet te zdrowe osoby nie maja takiego wdzieku jak ja i napewno mi zazdroszcza takiej urody.Ze w ich mniemaniu wariatka ale pieknie wyglada i to ich boli .Bo chcieliby by chorzy psychicznie byli zamkniete.A tu chorzy tez maja swoja wartosc i sens zycia i umiem wygladac lepiej niz zdrowi.Chorym zycze wytrwania i nie poddajcie sie chociociaz jest ciezko zyc w takim społeczenstwie .

  27. mario (Ocena: 5) 2015-12-30 17:18:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    widzisz bo nie wszyscy "ludzie" to ludzie a wielu katolików chodzi do kościoła bo tak wypada, mam brata ze schizofrenią tak samo poszedł przez znajomych w "odstawke", w sylwestra zamiast iść się bawić z towarzystwem wole z nim zostać aby nie był sam w ten dzień, zabieram go na fajerwerki co go cieszy(rzadko się uśmiecha) pozdrawiam i wytrwałości życzę w nowym roku ;)

  28. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  29. Ja (Ocena: 5) 2015-06-24 15:37:22 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    A ja myślę że można żyć normalnie tylko należy brać leki mam zdrowe dziecko męża dom swój i sobie radzę a jeszcze mam cukrzyce i epilepsje.

  30. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  31. Anonim (Ocena: 5) 2015-06-10 7:15:36 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja bylam zona schizofrenika (przewaga objawow negatywnych - wlasciwie tylko one plus roznego rodzaju leki) dodatkowo mam dziecko z Zespolem ASpergera. Nie wytrzymalam, bylam klebkiem nerwowo, musle, ze jeszcze rok i sama wyladowalabym w szpitalu psychiatrycznym a dziecko w rodzinie zastepczej. Dziecko tez zaczelo czuc sie coraz gorzej i sprawiac coraz wieksze problemy, bo rosnie i wchodzi w wiek dojrzewania. Ja bylam zapetlona bo z jednejs torny opuscic ciezko chorego czlowieka... Nie moglismy dogadac sie co do wychowana dzizecka, on ciagle podwazal moj autorytet i na wzystko dziekcu pozwalal a jak przychodzily problemy to po prostu mu dogadywal tak, ze az szlo w piety albo po prostu zamykal sie w sobie dziecko ze wszystkich swoich zainteresowan powoli rezygnowalo... Na szczescie moj ex zlozyl podanie o rozwod (oczywisci bez zadnego strzezenia mnie itp), od momntu pomyslu do zlozenia wniosku rozwodowego uplyney moze 2 h. I nagle okazalo sie, ze cos jegnak potrafi zalatwic. Jestem mu wdzieczna bo ja bym sie na to nie mogla zdobyc, a jednoczesnie sytuacja mnie dobijala. Teraz po rozwodzie i jego wyprowadzce wszystko zmienilo sie na dobre. Ja sie uspokoilam, dziecko z takiego ktorego wszyscy sie bali i nawet rodzina bala sie z nim przebywac, w ciagu kilku miesiecy zmienilo sie nie do poznania. Jest mily uprzejmy, powoli przestaj sie wszystkiego bac, zrobil sie super. Zaczal znow chodzic do szkoly. A ojciec? Chce wrocic, ale ja nie chce juz takiej hustawki. Chce zeby dziecko mialo w miare normalna choc niepelna rodzine. Nie chce zeby odziedziczylo wzorce zachowania ojca, o ile nie jest juz za pozno.... Boli mnie tylko, ze to takie niesprawiedliwe, ze ta schizofrena dopadla wlasnie jego, byl fajnym czlowiekiem. I ja mam przez to spieprzone zycia a dziecko trudny start, bo dopiero po rozwodzie zrosumialam jak musialo mu byc ciezko z takimi rodzicami - jedno chore co ma wszystko gdzies, drugie wykonczone psychicznie przez to chore. Ja nie potrafilam pogodzic sie z ta choroba. Masz trudn wybor. NIkt ci nie moze doradzic. Jeli nie potrafisz zakceptowac choroby, zachowan twojego meza i potulnie sie jej poddac, to sie wykonczysz a twoje dziecko tez. Mnie rozwod pomogl, mojemu dziecku tez, aczkolwiek nie jest to to czego chcialam dla dziecka. ALe wyboru nie mam. Nie wierze ze mojego exa wylecza albo przynajmniej doprowadza do wzglednej normalnosci.... Nie licz na to ze rozstanie pozwoli mu cos przemyslec. Rozstanie przypuszczalnie poze tobie i dziecku. Twoj maz najprawdopodobnie niczego nie zrozumie i bedzie to dla niego szokiem.

  32. Ola (Ocena: 5) 2015-06-10 14:17:24 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dziekuję za informację, mój mąż również był /obecnie jest 5 minut w tygodniu fajnym człowiekiem. Wiele mi pomogłaś .. nie chcę sie obudzić za 10 lat starsza o 40 lat. Dziekuje Ci z całego serca.

  33. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  34. Ola (Ocena: 3) 2015-06-02 15:53:40 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój mąż od 3 lat choruje na SCH paranoid., mamy 5 letnie dziecko, .... ja mam juz wszystkiego dosyć. Jestem potwornie zmęczona. Próbowalismy wielu metod/lekarzy/terapii/leków - nic sie nie zmienia. Mąż chętnie bierze leki, ale nic poza tym - traktuje mnie jak nianię, jak juz musi cos zrobić, to robi to byle jak, nie pracuje, rentę przepala, niczym sie nie interesuje, całymi dniami leży. W kólko sie kłócimy, czuję tylko jedno wielkie rozczarowanie i wkurzenie. Nic nie mogę zaplanować, bo albo ma zły dzień i ja cała jestem w stresie, a jak ma lepszy to leży i liczy leki. Nie wiem juz czy to kwestia choroby czy lenia. Pogorszylo mi sie zdrowie (nadciśnienie). Czuję ze musze podjąć ważną decyzję bo sama zwariuję, powinnam zadbać o siebie i synka, z drugiej strony to mąż jest chory, a nie ja. Nie wiem co jest ważniejsze i lepsze dla dziecka, czy widok i zachowanie takiego ojca, czy sporadyczne spotkania. Boję sie ze tak przewlekła choroba psychicznie mnie wykończy. Co byście zrobili na moim miejscu? prosze o wyrażanie opinii tylko osoby które mają SCH w domu, komentarze osób które bezpośrednio sie nie zetknęły z tą chorobą nie sa dla mnie miarodajne. Waham sie nad rozłąką okresową, która da nam obojgu do myślenia. (warunki mieszkaniowe na to pozwalają). Dziekuję za wsparcie.

  35. ja (Ocena: 5) 2015-06-07 21:06:41 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    witam Ja mojego męża znam od 15 lat, Mamy synka. Od 9 lat brak seksu między nami i wszystkiego co się z tym wiąże. Przeszłam wszystko przez ostatnie 11 lat odkąd zachorował: szały, omamy, dziwne zachowania, dziwne rozmowy, egzorcysta itp. Nie mam siły bo nie wiem co robić dalej. Brak bliskości między nami jest ciężki i sama już nie wiem ...

  36. ZOE (Ocena: 5) 2015-08-31 13:55:54 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ola zwiewaj gdzie pieprz rośnie, zabieraj dziecko i uciekaj jak najdalej,ratuj szczęście swoje i twojego dziecka, Życie z psychicznie chorym to żadne życie ,on zniszczy ciebie i wasze dziecko.UCIEKAJ

  37. Laurka (Ocena: 5) 2016-03-04 12:40:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    cześć, mam nadzieję że przeczytasz, choc minelo juz tyle czasu, mój mąż choruje na schizofrenie 6 lat, bierze leki, omamów nie ma, pracuje choc co roku prace zmienia, bo "ludzie sa źli" o seksie zapomniałam bliskosci miedzy nami nie ma 4 lata, odeszłabym ale boje sie ze sama sobie nie poradze. powiedz co zrobilas, czy cos sie u was polepszyło?

  38. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  39. kalinka (Ocena: 5) 2015-04-17 18:02:01 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Witam. Ja mam troszkę inny problem otóż podejrzewam że schizofrenia zaczyna się u mojego męza i nie wiem już co robić. W nocy śpi mało albo nie spi wcale, od kilku miesięcy ciągle mówi że go coś w nocy straszyło, że mu Zły szkaplerz uszkodził, niedawno jak byliśmy na urlopie odwiedził egzorcystę, co mu nagadał nie wiem ale po kilku dniach znalazłam na prześcieradle sól i tak sobie pomyslałam że to pewnie jakaś egzorcyzmowana była. Zarządał rozwodu bo.. jesteśmy drugim małżeństwem, żyjemy w grzechu a on chce się wyspowiadać, gada że jest zgniły w środku. W końcu dał się zapisać na wizytę do psychiatry ale termin jest dopiero w czerwcu i nie wiem czy się nie rozmyśli. Ja już nie wiem co o tym wszystkim myśleć, mąż jest obciążony genetycznie tą chorobą bo trzy osoby z najbliższej rodziny są chore, chcę mu pomóc ale nie wiem czy dam radę.

  40. Anonim (Ocena: 5) 2015-07-23 23:23:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dasz radę jeżeli będzie Cię słuchał ale pamiętaj to bardzo ciężka droga.

  41. Anonim (Ocena: 5) 2015-08-31 13:59:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Kalinko nie pomagaj tylko bierz rozwód,jak cię zaciuka w nocy bo diała zobaczy to dla ciebie będzie już za póżno.

  42. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  43. ewa (Ocena: 5) 2015-02-06 0:46:10 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wszyscy sie użalają nad chorym a to nie chory cierpi tylko rodzina. Przynajmniej w moim przypadku, mąż jest niezwykle pobudzony, nie śpi tylko wiecznie czegoś szuka, ciągle coś robi, oczywiście nigdy niczego nie zrobi.Stwarza w okół siebie czyli wszędzie totalny chaos.Bałagani do bólu, znosi do domu niepotrzebne rzeczy, np.: piąty młynek, dwunastą walizkę, ósmą wiertarkę. Oczywiście niczego nie wolno mu wyrzucić, jeszcze zmusza mnie żebym sie cieszyła z tego badziewia. A mieszkanie malutkie, miejsca brak.Jest totalnie egoistyczny (choć z natury taki nie jest) i władczy, wszystko musi być tak jak on tego chce. Jak mu sie pogarsza to jest agresywny, wyzywa mnie od najgorszych, wygraża, rozbija różne przedmioty, czasem rzuca sie do duszenia, szarpania.Po awanturze, kiedy trochę sie uspokoi, zaczyna nowy zestaw oskarżania MNIE o awanturę pytania MNIE czy to było potrzebne i żalenia się jak to go krzywdzę. Psychiatrzy kompletnie mają w dupie rodziny i chorych. Kiedyś błagałam o receptę, bo jak mam w domu leki to czasem ubłagam go żeby je zażywał i jest lepiej ale lekarka kazała mi sie gonić, bo jako żona nie mam prawa oczekiwać pomocy, mam tylko prawo i obowiązek cierpieć. Nie piszcie, ze nie mam obowiązku i mogę sie rozwieść, bo mi nie rozwód jest potrzebny tylko mieszkanie. Pod mostem nie zamieszkam, choć nie raz myślę, ze byłoby mokro, zimno ale przynajmniej cicho i bez obciachu przed ludźmi.

  44. Joanna (Ocena: 1) 2015-02-14 11:45:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dokładnie tak jak pisze Ewa, to rodziny osób chorych psychicznie potrzebują wsparcia, gdyż same stają się ofiarami osób chorych. Sam artykuł jest czysto teoretyczny i powierzchowny i mam wrażenia, że osoba go pisząca nie zna tematu w praktyce i nie ma pojęcia jak wygląda życie z osobą chorą na schizofrenię. Osoby chore psychicznie nie zdają sobie z tego sprawy i wypierają fakt, że coś jest z nimi nie tak. I co zrobić jak chory nie chce się leczyć i terroryzuje bliskich psychicznie?

  45. córka (Ocena: 5) 2015-03-10 15:59:42 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Dokładnie ja jako osoba 17-letnia zostałam sama z Matką u której zdiagnozowano schizofrenię paranoidalną...Informacja od psychiatry zwaliła mnie z nóg, powiedziała mi że jedyną pomoc mogę uzyskać dzwoniąc na policję w przypadku nadmiernej agresji. Dodatkowo uświadomiła mnie iż istnieje zagrożenie życia osoby chorej jak i mojej...ciężar jak dla 17-nastolatki właściwie nie do udźwignięcia, nieprzespane noce, strach że wejdzie do pokoju i...masakra...na szczęście agresja u niej akurat się nie ujawniła... Nikt się mną nie interesował, matka zresztą jak wszyscy chorzy na to paskudztwo nie przyjmowała informacji o chorobie, nie chciała brać leków...Dzisiaj mija 10 lat matka raz lepiej raz gorzej, takich mocnych nawrotów miała ok. 4-rech, silna zmiana osobowości- kościół ( do którego wcześniej nie chodziła), próby nawracania wszystkich których napotyka na swej drodze, tłumaczy nawet księży pedofilów itp., poza tym silny patriotyzm ( częściowo związane z opowieściami kościelnymi..rozłąka małżeństw, gonitwa za pieniądzem)...Do dnia dzisiejszego wszyscy sa chorzy tylko nie ona, leki bierze jak chce- rzadko...Szczescie w nieszczesciu ze ma w tej chwili 65 lat...

  46. Anonim (Ocena: 5) 2016-01-18 12:17:24 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Rozumiem Cię doskonale ,moja mama ma 80 lat ,zawsze byłam najgorsza "chłopiec do bicia " ,teraz ja muszę tak muszę opiekować ! Leczyć nigdy się nie chciała , teraz przemycam psychotropy z innymi lekarstwami ,ale uodporniła się już na nie ,a ja nie wiem jak długo mogę zwiększać dawkę ,kiedyś ja byłam najgorsza ,teraz jest mój syn ! Ciężko jest tak żyć!

  47. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  48. Katarzyna (Ocena: 5) 2015-02-04 0:34:23 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja tez napisze moją historię. 20 lat ze schizofrenikiem rezydualnym. Śpię z telefonem pod poduszką. Nie leczy się, nie ma potrzeby zmiany. Demoluje mi mieszkanie. Zaciąga kredyty. Nawala we wszystkich urzędach. Jest agresywny. Nie reaguje na prośby, nie ma czegoś takiego, jak sumienie, czy litość. Żyję tylko wtedy, kiedy on wyjeżdża, bo kiedy ja wyjeżdżam, zdycham ze strachu, co zastanę w domu.

  49. ewa (Ocena: 5) 2015-02-06 0:51:18 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Kasiu, rozumiem Cie doskonale i współczuję serdecznie ale pomóc nie mogę, bo sama jestem w podobnej sytuacji i absolutnie bezradna

  50. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  51. Ona17 (Ocena: 5) 2014-12-29 17:54:12 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Moja mama cierpi na schizofrenie paranoidalną. Najdziwniejsze jest to ze pojawia sie sporadycznie np. Raz, dwa razy na rok, trwa ok. miesiac, dwa a pozniej jest ok. Czasami juz nie mam sily. Tylko jak ma jakis kontakt z ludzmi ( zwykle wyjscie za zakupy spozywcze ) zaczyna sie.. Wydaje jej sie ze osoba ktora przeszla obok powiedziala cos obrazliwego, wrogosc do KAZDEJ osoby w otoczeniu, wulgaryzmy, krzyki w nocy... Tylko jak czegos nie moze znalezc, mowi ze ktos byl w domu i ukradl dana rzecz, Zrazila do siebie juz kilka osob.. ciezko mi z nia, mam mysli samobójcze to naprawde trudne... Nie zycze nikomu takiego piekla.

  52. daru (Ocena: 5) 2015-01-02 23:36:38 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Chciałbym napisać ,że wiem Co czujesz ...lecz ta choroba jest naprawdę ciężka i wymaga naszej cierpliwości ,której nam z dnia na dzień zaczyna brakować ....moja żona zrobiła mi w ciągu 2 miesięcy prawdziwe piekło!!! Postaraj się w miarę możliwości spotykać z przyjaciółmi - to pomaga i to bardzo.Odrzuć od siebie myśli ,że Ty jesteś przyczyną jej irracjonalnego zachowania.Bądż silna!!!

  53. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  54. alex (Ocena: 5) 2014-11-16 13:14:29 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Wiecie co ale najbardziej wkurza jak mi lazi po chacie bez celu do kuchni dolazienki pytam sie co szukasz ano nic--o braku sexsu nawet nie wspomne ..nie nozachowanie jego wdomu jest dziwne lub dyskusja z telewizorem no jak sa wiadomosci no jest mi ciezko patrzec na niego jak sie zamyka w sobie---straszne

  55. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  56. alex (Ocena: 5) 2014-11-16 13:03:53 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a ja podejrzewam u mojego meza schizofremie no wszystko mi tu zaczyna pasowac gada do siebie z kims kogo nie ma niechce wychodzic z domu na spacerki telewizor mecz i piwo cale jego towarzystwo jeszcze nie byl u lekarza ale mnie to przeraza bo widze zmiany u niego jak dostanie furi to wychodze z domu bo jegonakrecanie samego siebie i gadanie do siebie jest nie do wytrzymania straszne--bede musiala pogadac z lekarzem ale jak go tam sciagnac?????---tym bardziej ze moj karliczek jest niemcem mieszkamy w de ale zmiany u niego mnie przerazaja

  57. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  58. Anonim (Ocena: 1) 2014-08-21 21:15:25 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Stary artykuł. Ale napiszę, może ktoś przeczyta. Nie zaszkodzi. Chory na schizofrenię człowiek to nie jest dziecko, które możemy skarcić, czy któremu możemy kazać iść do łóżka. To jest poniżające dla osoby chorej, poza tym chory NIE robi nam tego na złość. To nie jest krnąbrny dwulatek, który lubi mówić "nie". Schizofrenik jeśli nie chce spać i siedzi przy oknie, widać tak mu lepiej. Nie szkodzi tym nikomu, więc najlepiej zostawić go w świętym spokoju. Będzie śpiący, sam się położy. Zachowania pouczające lepiej zachować dla dzieci. Poza tym jak autorka tekstu widzi ZMUSZENIE chorego by się położył i leżał!? Siłą, przepraszam, miałabym go zmuszać? Grozić mu? Litości! Miejmy szacunek dla chorych!!!

  59. malgosia (Ocena: 5) 2015-04-22 13:13:59 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tylko ci chorzy nie maja szacunku do nas. potrafia nas wyzwac od najgorszych , zatruja kazda godzine naszego zycia , najglupsza rzecza jest to ze nie ucieklam dwadziescia lat temu , tylko litowalam sie ,bo zal mi bylo chorego meza i ojca moich dzieci . teraz sama jestem chora -cukrzyca i serce a ciagle opiekuje sie schizofrenikiem , i ktory uwaza ze jestem jego wrogiem . modle sie tylko aby moje dzieci nie zachorowaly . to jest najgorsza choroba niszczaca czlowieka.

  60. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  61. Anonim (Ocena: 5) 2014-07-16 23:11:03 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Witam wszystkich! Moja sytuacja wygląda tak: Moja zona jest chora od 20 lat. Są dni,że wydaje mi się, że następnego to ja nie doczekam. Ale nie wolno się załamywać. Jedno dziecko jest dorosłe, drugie skonczyło gimnazjum. Ma człowiek dla kogo żyć. Problemów jest sporo, ale jakoś trzeba sobie radzić. Po tak długim okresie choroby orzecznik zus odebrał żonie 1 grupę inwalidzką. Trzeba i z tym problemem sobie poradzić. Głowa do góry i do przodu. Życzę wszystkim wytrwałości i wyrozumiałości dla chorych

  62. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  63. przerazona (Ocena: 5) 2014-06-25 21:06:38 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć z chorym na schizofrenię?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    czytam wszystkie wpisy i jestem załamana, mój mąż prawdopodobnie ma schizofrenie, caly czas slysze ze wszyscy nas sledza i rozne takie głupoty. Co chwile zmienia wszędzie zamki i kody w alarmach jest ciagle zdenerwowany i nie da się Z nim w ogole rozmawiać i zyc...najgorsze jest to ze nie zdaje sobie sprawy ze może się myli tylko jest swiecie przekonany o swojej racji i nie chce sluchac o lekarzach! nie wiem co robic ale widze ze nie tylko ja...

  64. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  • Komentarze strona 1 z 4
  • REKLAMA:
    Head of Sales Team: gracjan.chagowski@marquard.pl
    Manager ds. Sprzedaży Agencyjnej / Online: jaroslaw.grzywaczewski@marquard.pl
    Manager ds. Projektów Specjalnych: joanna.kopacz@marquard.pl
    Specjalista ds. projektów specjalnych online: aleksandra.aleksandrowicz@marquard.pl
    Traffic: aleksandra.pigula@marquard.pl
    Traffic: malgorzata.pigula@marquard.pl

  • KONTAKT Z REDAKCJĄ:
    ul. Wilcza 50/52
    00-679 Warszawa
    redakcja(at)papilot.pl
    tel: 692 460 196
  • popularne tematy:
    , , , , , ,

Wchodząc dalej oświadczasz, że masz ukończone 18 lat. Czy chcesz przejść dalej?

Tak Nie