Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

31 Sierpnia 2014

Dramatyczne historie matek. Cierpiały, ale potrafiły się maskować.

depresja poporodowa

Niedawno urodziłaś, ale nie potrafisz cieszyć się obecnością dziecka? Wciąż zamartwiasz się jego stanem zdrowia, masz problem z nawiązaniem prawidłowych relacji, nie możesz spać, gwałtownie chudniesz, a w Twojej głowie aż kłębi się od czarnych myśli? Potrzebujesz pomocy, bo depresja poporodowa wyrządza krzywdę nie tylko Tobie, ale może być bardzo groźna dla maleństwa. To bardzo powszechne, ale niedoceniane zaburzenie dotyka od 5 do nawet 25 procent młodych matek.

Niestety, objawy są często ignorowane nawet przez najbliższych. O chorobie dowiadujemy się dopiero w momencie, kiedy stanie się coś naprawdę złego. Cierpiące mamy wyrządzają krzywdę nie tylko sobie, ale także potomstwu. Czy łatwo rozpoznać tę przypadłość? Nie, dlatego najbliżsi powinni być szczególnie wyczuleni. Dotknięte depresją poporodową kobiety zazwyczaj stwarzają wrażenie szczęśliwych. Prawdziwy dramat rozgrywa wewnątrz nich.

Jedna z międzynarodowych organizacji pomagających kobietom w podobnej sytuacji poprosiła czytelniczki swojej strony internetowej o przesłanie zdjęć z najgorszego okresu w życiu. Wszystkie udowadniają jedno – w takich sytuacjach potrafimy się maskować. Niektóre z nich miewały myśli samobójcze, ale mimo to uśmiech nie schodził z ich twarzy.

Strony

Komentarze (75)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Grażynka
(Ocena: 5)
2016-01-17 15:16:11

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Depresja to poważna choroba psychiczna,to nie tylko choroba duszy, negatywne skutki odczuwa całe ciało. Bóle głowy, bóle brzucha, spadek libido, gwałtowne chudnięcie lub tycie.Nasi psychiatrzy i psychoterapeuci dbają o wnikliwość diagnozy oraz przyczynowej u każdego pacjenta. Mając szeroki ogląd Twojej indywidulanej sytuacji zdrowotnej i psychologicznej dobierają najskuteczniejsze metody lecznicze. Można do nas się zapisać na ul. Laciego 19 (tel. 22 299 11 22) i na ul. Filtrowej 62 (22 253 88 88). Czynna jest 7 dni w tygodniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-04-17 00:22:06

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Też przez to przechodziłam…. byłam załamana, nic mi się nie chciało, ciągle bym spała…. Pomogło mi oczyszczenie aury ze strony rzeka-energii.pl , po takim zabiegu stanęłam na nogi i znowu zaczęłam się starać, aby moje życie szło w odpowiednim kierunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 20:02:14

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Miałam bardzo ciężki poród. Byłam bardzo zmęczona i faktycznie przez pierwsze dwa tygodnie codziennie wieczorem trzymałam dziecko na rękach i płakałam na wspomnienie pobytu w szpitalu. Na szczęście przeszło samo ale bałam się że to właśnie początek depresji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:35:23

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

macierzyństwo ma swoje nie tylko plusy ale też minusy. Niestety, w Polsce wciąż ludzie uważają że kobieta jest stworzona do bycia matką, więc musi sobie ze wszystkim dobrze radzić i w ogóle dziecko to sama radość. A tak nie jest, dziecko to mnóstwo problemów, wykończenie psychiczne matki i jej brak odpoczynku. Także niejedna matka gdyby wiedziała jak to się skończy nigdy nie zaszłaby w ciąże. Ja jak na razie uważam, że bezdzietnym żyje się lepiej, i że dziecko zmieniłoby moje życie na gorsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 09:03:44

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Żal czytać, że jeszcze tak dużo ludzi wierzy w to, że depresja to fanaberia i bierze się z lenistwa, pewnie dlatego tak mało osób przyznaje się, że choruje...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:14:17

Posłuchaj dziecinko, w dzisiejszych czasach wszystko można nazwać chorobą. Początek roku szkolnego i nikomu nic się nie chce? Syndrom powrotu do szkoły! Rodzicom jest smutno jak ich dorosłe dziecko się wyprowadza? Syndrom pustego mieszkania! Nocne skurcze w nogach? Zespół niespokojnych nóg! Nieznośne, rozpieszczone dziecko? ADHD! Rozczarowanie po narodzinach dziecka? Depresja poporodowa! Ot co! Dzisiejszym kobietom się wydaje, że życie z dzieckiem wygląda tak jak na filmach czy reklamach a potem wielki lament. Pracowałam z ludźmi z prawdziwą depresją, jako praktykantka i wiem co to jest prawdziwa, nie wyssana z palca depresja. Jak komuś spłonie dom z całą rodziną to może mieć depresję. Wiem też i pewnie wiele z was w to nie uwierzy ale mam to gdzieś, że depresję można sobie wmówić. Bo wielogodzinne zastanawianie się nad swoim losem i użalanie się nad sobą może doprowadzić do zmian w mózgu. I takich ludzi mi w ogóle nie żal. I zanim zaczniecie współczuć moim dzieciom : mam jedno dziecko, mąż zmarł 2 tygodnie po porodzie i jakoś, laleczki, musiałam sama sobie poradzić z malutkim dzieckiem i długami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:22:52

Widać Twoją wiedzę, skoro ADHD nazywasz rozpieszczaniem dzieci. Laleczki? Mąż się pewnie przewraca w głowie jak widzi swoją żonę i jej ignorancję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:26:05

Cóż, tylko współczuć Twoim podopiecznym skoro dzielisz depresję na prawdziwą i nieprawdziwą. Depresji nie da się sobie wymyślić i udawać, bo to dość szybko wyjdzie, nawet w procesie diagnozy. Gdybyś miała jakiekolwiek pojęcie to wiedziałabyś, że depresja poporodowa jest często związana ze zmianami hormonalnymi i zmianami poziomu neurotransmiterów, a tego nie da się sobie ot tak, wymyślić. Co więcej, dopada też partnerów kobiet, które niedawno zostały matkami. Widać, że mało wiesz o tym w jaki sposób klasyfikuje się zaburzenia, bo nie wystarczy jeden czy dwa zmyślone przypadki żeby nazwać coś chorobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:28:17

Biedny mąż, pewnie i tak lepiej mu po drugiej stronie niż z taką ignorantką jak ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 11:54:29

"Laleczki"? Pracujesz z chorymi i nie masz podstaw kultury osobistej i szacunku dla drugiego człowieka? Przez takich jak ty jeszcze ciężej wyjść z depresji. Trochę szacunku do innych dziewczyno, nie każdy musi być taki jak ty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 13:30:17

Miałam praktyki w szpitalu psychiatrycznym, ale tam nie pracuję więc szkoda waszych bulwersów ;) Dzisiaj pracuję w przychodni. Nie chcę się wykłócać, czy ADHD rzeczywiście istnieje czy nie, ale niestety wiem, że termin ten jest nadużywany, sama chodziłam do klays z chłopcem który miał ADHD stwierdzone i inna mamusia stwierdziła, że swojemu dziecku też takie zaświadczenie załatwi to będzie miało lepiej. Serio, tak było i ta mamusia wcale się z tym nie kryła że załatwia swojemu jedynaczkowi fałszywe zaświadczenie. I tak, można sobie wmówić chorobę. Powiedział mi o tym sam ordynator szpitala. Oczywiście, możecie sobie nie wierzyć, dalej lamentować nad swoim losem i użalać się nad sobą. I tak, zgodnie z teorią ewolucji przetrwają tylko najsilniejsi i z czasem tacy jak wy przestaną się rodzić. A mojemu dziecku nie trzeba współczuć. Ma wszystko, czego potrzebuje. Musiałam swego czasu pracować na dwa etaty, tylko dlatego że nie chciałam, żeby miało najtańsze pieluszki i ubranka. Kocham je najmocniej na świecie. Mój mąż byłby dumny, że tak sobie radzę. Dzisiaj pracuję na jeden etat, na szczęście wiec mam czas dla dziecka. Jestem dużo lepszym rodzicem niż moi właśni. Więc odczepcie się od mojego dziecka i Ś.p męża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 13:48:06

To Ty odczep się od chorych kobiet, które nazywasz "laleczkami", bo nic o nich nie wiesz. Zero w Tobie empatii i współczucia, nie wiem jak możesz pracować z ludźmi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:00:24

No widzisz, jakoś mogę. Pracowałam też z rodzicami, których córka wmówiła sobie załamanie nerwowe bo nie kupili jej najnowszego tableta. Okazało się, że przeczytała w necie jakie są objawy i tak się zachowywała. Wiesz jak ciężko było jej rodzicom? Tym nikt się nie interesuje. Niestety, mam jeszcze setki takich przykładów a byłam w tym szpitalu tylko kilka miesięcy. Chorobę można sobie wmówić czy tego chcecie czy nie i tacy ludzie też do nas trafiają. Skoro byle pierdółka albo nawet brak powodu powoduje u was depresje to ciekawe co byście zrobiły na moim miejscu mądrale, kiedy zostałam sama z 2 tygodniowym noworodkiem, bez pracy i z długami a nad plecami miałybyście komornika. Nawet nie miałam za co pieluch kupić na początku. Jakoś sobie poradziłam bo nie jestem lalunią która użala się nad sobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:02:46

"Zero w Tobie empatii i współczucia, nie wiem jak możesz pracować z ludźmi." Wystarczy popatrzeć na polską służbę zdrowia. Większość osób tam pracujących ma albo kompleks Boga, albo próbuje się na siłę dowartościować. Kultura i empatia? Te kwestie są im obce. Szczególnie widać to po pielęgniarkach, które są chamskie i prostackie (w większości placówek).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:10:04

Zero we mnie empatii, faktycznie, dlatego podcierałam tyłki i myłam osoby chore, dlatego, za każdym razem jak moje dziecko jest smutne, staję na głowie żeby je rozweselić. Dlatego zostaję po godzinach, jak widzę że ktoś potrzebuje mojej pomocy, dlatego co miesiąc wpłacam ze swojej pensji pieniądze na ośrodek dla chorych psychicznie, dlatego adoptowałam psa (6 letniego) ze schroniska, mimo, że marzyłam o szczeniaku. Faktycznie, zero we mnie empatii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:11:47

weronika - jesteś pustą egoistką która nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Do tego nieuk z ciebie, szkoda gadać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:17:15

Och, przepraszam, wykształcenie medyczne faktycznie świadczy o tym, że jestem niukiem. Masz rację, nie mam pojęcia co to nauka ani depresja. Co z tego, że leczyłam ludzi z depresji. Ludzie, załamujecie mnie. Jeżeli uważasz, że w przychodni mogą pracować nieucy, to gratuluję. Ty ma pewno maz wyższe wykształcenie niż ja i większą wiedzę. Z pewnością. Chybię czoła.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:22:10

Chylę*. Najmocniej przepraszam empatyczne panie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 14:46:01

Od kiedy praktykanci leczą? :) Tak, w przychodniach pracują ludzie z wykształceniem, co nie oznacza, że posiadają wiedzę. Widać to przykładzie Twoim lub dziesiątek lekarzy czy pielęgniarek, którzy chociażby nie wiedzą co to jest NOP. Jesteś przemądrzała i zdewociała, nic tego nie zmieni, nawet jeśli będziesz dyrektorem szpitala.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 15:00:03

No jeżeli brałam udział w terapii, mało tego, czasem nawet pomagałam finansowo, kupowałam najpotrzebniejsze rzeczy, mimo, że sama kokosów nie zarabiam, to uważam, że ich leczyłam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
bulwers
(Ocena: 5)
2014-09-01 15:25:37

DO WERONIKI: obym nigdy szukając pomocy medycznej nie trafiła na taka ignorantkę jak Ty, współczuję Twoim pacjentom, podaj namiary gdzie pracujesz żeby unikać jak ognia, bo aż strach że można trafić do Ciebie, może jakąś kontrole nasłać niech sprawdzą kogo zatrudniają ...pożal się boże "wykształcenie medyczne" hłe hłe

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 17:17:57

Ale lekarzem ani psychologiem raczej nie jesteś, a jeśli tak to współczuję pacjentom. Spędziłam kilka lat wolontariatu na różnych oddziałach psychiatrycznych i nigdy nie nazwałabym poważnie chorych kobiet "laluniami".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Makarony
(Ocena: 5)
2014-09-01 21:15:50

Weroniko odnoszę nieodparte wrażenie, że z niesamowitym oddaniem onanizujesz się swoim wspaniałym charakterem, pracowitością, profesjonalizmem zawodowym, faktem, że jesteś cudowną matką i wdową, a jednocześnie grafomanią, poczuciem wyższości nad innymi, wspomnianym brakiem empatii, opowiadaniem o swoim życiu prywatnym i zawodowym i (chyba) jakimś kompleksem. Znajdź sobie maść na przysłowiowy ból dupy, kochana. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 22:21:07

Kocham lament histeryczek ;) Ciekawe skąd możesz wiedzieć, czy jestem empatyczna. Po kilku wypowiedziach na forum. Ty za to na pewno jesteś baaardzo empatyczna dlatego obrażasz obcą samotną matkę. Gratuluję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kupa
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:26:01

śmierdzisz gunwem Weroniko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta K.
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:26:44

argument nie do pobicia :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:29:24

Jeżeli taki jest wasz poziom, to nie mam więcej pytań. Dobranoc dzieciaczki, jutro musicie wstać do szkoły ;).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
makarony
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:36:21

a ja kocham "dyskutować" z takim debilem przy piwie weroniczko :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kupakupa
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:37:36

a wcale że nie, gupia kupo Weroniko! jeszcze miesiąc wakacji :] kupa kupa gunwo!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta K.
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:38:34

zgadzam się z przedmówcą, amen.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:42:40

No dobra, dziewczyny. Przekonałyście mnie. Jestem głupią kupą i kupę wiem o życiu :< sorka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Alter Ego Weroniki
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:50:55

A własnie ze nikt mnie nie przekonal Wy wszystkie jestescie egoistki i brakuje wam empatii wobec tak ciezko osoby poszkodowanej przez los jak ja Powinnyscie mnie wspierac a nie sie wyzywac chlip chlip

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zapłakana Dusza Weroniki
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:52:52

Ejjjjjjjjj! Trochę szacunku!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama Weroniki
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:54:19

Ty idź spać, Wera, a nie w tych internetach po nocy siedzisz, dziecko!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:54:54

Ale mamooooooo....!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Weronika
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:55:49

alko faza yoyoyo! alkoalkoalko twoja stara!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Makarony
(Ocena: 5)
2014-09-01 23:59:01

weroniko wroc jak wytrzezwiejesz wtedy porozmawiamy na poziomie alkoholiku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 08:25:28

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Mnie dopadła depresja mimo, że bardzo chciałam mieć dziecko. Niestety ukrywane przez lata emocje i złe doświadczenia z moimi rodzicami wyszły kiedy sama zostałam matką. Depresję trzeba i warto leczyć. Ignorantom którym wydaje się, że bierze się to z lenistwa gratuluję braku rozumu i podstawowej wiedzy na ten temat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 22:46:30

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Ten to kto nie przezyl depresji to tego nie zrozumie. Rozczulanie nie ma tutaj nic do rzeczy. Tez nalezalam do wyznawczyc ze depresja bierze sie z lenistwa dopoki samej mnie nie dopadla. Na szczescie przeszla wraz z zakonczeniem pologu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 22:52:38

Ja co prawda miałam depresję spowodowaną innymi czynnikami i to prawda, że ten kto tego nie przeżył, nie zrozumie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 23:50:40

dokładnie, ludzie którzy nie chorowali na depresje nigdy tego nie zrozumieją, a jeszcze będą krytykować i wmawiać że to z nieróbstwa, albo że sie użalasz nad sobą. takimi komentarzami jeszcze pogarszają sprawę. a potem wielkie zdziwienie i szok bo ktoś nie wytrzymał i się powiesił...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 22:36:01

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Mam za sobą epizod 2-letniej depresji, co prawda na szczęście wyleczony terapią i lekami ale coraz częściej myślimy z mężem nad powiększeniem rodziny i boję się, że to może wrócić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 11:55:36

Ja dopiero wychodzę z tego stanu ale też się zastanawiam czy jeśli zdecyduję się na drugie dziecko to to świństwo nie wróci. Życzę ci powodzenia i niech depresja trzyma się z daleka od ciebie! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Mama
(Ocena: 5)
2014-08-31 20:11:48

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Rozpieszczone lalunie. Do dziecka trzeba wstawać, brzuch obwisły i już straszna tragedia. Egoistki, skoro dla nich dziecko nie jest szczęściem, to na cholere zachodzą w ciąże? Chyba wiedzą jak to sie kończy? Ja urodziłam trójkę dzieci, w tym bliźniaki i musiałam sobie radzić sama bo mój mąż pracował za granicą i jakoś sobie poradziłam. Ale nie, dla kogoś zniszczone ciało i mniej czasu dla siebie (chwilowe) to koniec świata.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 20:25:46

Dokładnie, one chociaż mają mężów, ciepły dom itp a niektórzy nawet tego nie mają i musza się tułać po domach samotnej matki. A taka jedna z drugą za dużo mają i tego nie doceniają. Wielce nieszczęśliwe egoistki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 21:01:51

super matki się znalazły, a znieczulicę na kilometr widać, w takim razie współczuje waszym dzieciom że wychowuje je osoba pozbawiona empatii. Depresja to choroba, a choroby jak wiadomo się nie wybiera. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak będzie się czuć i jak coś przeżyje... macierzyństwo to nie bajka a posiadanie dziecka to nie tylko szczęście ale też problemy. Zresztą straszne z was nieuki, proponuję wziąć pierwszą lepszą książkę do psychologii i poczytać trochę o psychice a nie pisać głupoty, tępaczki :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 22:35:07

Żal mi Ciebie, że osoby które mają depresję nazywasz "rozpieszczonymi laluniami". Gdybyś chociaż jeden dzień mogła przeżyć tak jak przeżywa go osoba z depresją, może byś cokolwiek zrozumiała i zobaczyła że to prawdziwe piekło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 22:57:29

Depresje to może mieć ktoś , kto nie ma nic, kto nie ma męża, domu, pieniędzy. A ktoś kto ma wsparcie faceta i do tego zdrowe dziecko i żadna krzywda się mu nie dzieje jest po prostu kimś rozpieszczonym i tyle w temacie, możecie sobie gdakać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 23:22:38

zachorować możne każdy. No ale skoro ty jesteś mądrzejsza od psychiatrów i psychologów razem wziętych... nie dość że głupia to jeszcze wredna, jeśli masz dzieci to mi ich szkoda bo musisz być straszną matką, a jak nie masz to lepiej się nie rozmnażaj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 23:42:25

przez takich ignorantów jak ty ludzie wstydzą się tego że mają depresje, nie leczą się, nie proszą o pomoc, bo boją się że taki mądrala jak m.in. ty od razu ich osądzi że jest pustakiem, egoistą i leniem. są ludzie którzy mają domy, nawet wille, miliony na koncie, i też mogą zachorować na depresje, KAŻDY może na nią zachorować, to jest choroba, zmiany w mózgu, poczytaj najpierw o tej chorobie a potem oceniaj, bo takimi osądami można łatwo kogoś skrzywdzić. oby nikt z twojej rodziny na to nie zachorował, bo gdybyś mu waliła takie teksty to mogłoby dojść do tragedii. pomyśl czasem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 00:26:55

Co za szmaty się tu wypowiadają! Ja miałam depresją e liceum (2 klasa) mimo, że nie brakowało mi niczego. Świetne oceny, chłopak, dobre relacje z rodzicami, przyjaciele. Nikomu nie życzę tego co przeżyłam nawet największemu wrogowi. Nie byłam w stanie nawet wziąć prysznica raz na tydzień a teraz biorę trzy razy dziennie, więc chyba brudas ze mnie żaden.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 09:04:52

Ja też przeżyłam depresję, teraz już na szczęście wyleczoną i ten, kto nie chorował nie zrozumie i największemu wrogowi nie życzyłabym żeby to przeżywał.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:07:03

Kogo obchodzi ile razy bierzesz prysznic a to ze mialaś depresje mimo że niczego ci nie brakowało tylko dowodzi że jesteś lalunią nie doceniającą tego co ma, pewnie chciałaś więcej i więcej albo się nakręcałaś i rozczulałaś nad sobą jaka to jesteś biedna. Fakt, życie nastolatki to koszmar ;p.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:26:04

"Rozpieszczone lalunie"? Oj kobieto, mąż Ci umarł i już masz problem z całym światem. Naśmiewasz się z ludzi z problemami, a sama potrzebujesz pomocy. Atakujesz i obrażasz innych, bo sama sobie nie potrafisz poradzić po stracie męża. Ubliżasz innym a sama masz depresję i na swój sposób sobie z nią radzisz. Zanim zaczniesz oceniać innych sama się weź za swoje smutne życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 10:27:10

Gdybyś cokolwiek wiedziała na ten temat, wiedziałabyś że zaniedbywanie higieny osobistej też jest jednym z objawów depresji ale co zrobić, według Ciebie depresję mogą mieć tylko ludzie po traumatycznych zdarzeniach, a to depresją już się nie nazywa, btw.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 13:35:33

Chyba nie tutaj te odpowiedzi ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-09-01 20:46:51

Napisałam o higienie jako o jednym z objawów depresji, tak samo nie jadłam i nie byłam w stanie wstać z łóżka:). Jeżeli uważasz, że jestem rozpieszczoną lalunią to masz rację;) Wtedy akurat byłam poważnie chora.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 12:55:57

re: Wyglądają na szczęśliwe? W rzeczywistości cierpią na depresję poporodową...

Właśnie o takich rzeczach należy pisać. Trzeba uświadamiać kobiety, że posiadanie dziecka nie jest usłane różami, że ciąża może wywołać wiele komplikacji a życie matki może być ciężkie. Znam wiele kobiet, które przed porodem mówiły że będą miały 5 dzieci a potem żałowały że mają choćby jedno. Wszyscy dookoła wcześniej się zachwycali, że dziecko to samo szczęście a to w większości przypadków nie jest prawda. Nie decydujcie się na dziecko pod wpływem opinii publicznej i presji najbliższego otoczenia. Dobrze to przemyślcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 16:48:11

Hahahahhaa każde zwierzę rodzi ale człowiek musi ze wszystkiego robić problem,. To czysta natura i każda kobieta jest do tego biologicznie przystosowana. Krowa sobie poradzi, a ty nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 18:10:45

krowa nie ma tak skomplikowanej psychiki jak kobieta, trzeba patrzeć całościowo psychika+fizyczność=kobieta, dlatego muszą być te 2 aspekty brane pod uwagę czy kobieta może zostać matką, w przypadku krowy nie ma nawet się nad czym zastnawiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 18:20:54

Jak uważasz się za krowę rozpłodową to zrób sobie i piętnastkę. Zobaczymy jaka będziesz szczęśliwa i zadbana. Kobieta w przeciwieństwie do krowy ma wolną wolę więc może robić co chce i dokonywać świadomych wyborów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 19:40:34

Hahaaha, jasne ;p Bardziej się na sobą rozczulaj. Twoja matka cię urodziła i żyje, egoistko. Ale fakt, obawianie się o rozepchaną cipkę czy nieprzespane noce jest ważniejsze niż danie komuś życia. Użalaj się bardziej nad kobietami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 20:17:47

Nie wiem czy sprowadzanie kogoś na ten świat to nie jest gorszy egoizm. Poza tym większość ludzi rodzi dzieci po to żeby się nimi ktoś zajął na starość albo żeby ich (według nich) cudowne geny zostały przekazane dalej. To się dopiero nazywa egoizm. Jeśli nie będę miała mądrzejszych powodów niż 90 proc. społeczeństwa to nie będę sprowadzać dziecka na świat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 20:28:48

No to zobacz, jaka twoja matka jest egoistką, że cie sprowadziła na ten świat ;).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 21:03:08

szkoda że ciebie sprowadziła, bo świat na pewno by się obył bez osoby o IQ na poziomie tej krowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-31 23:45:59

aha, czyli wg. ciebie każda kobieta mająca depresje poporodową lub w ogóle nieposiadająca dzieci to egoistka? hahahaha nie wierze w to co czytam. ty tak na serio?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Makarony
(Ocena: 5)
2014-09-01 00:10:21

Porównanie kobiety do krowy (przez kobietę! sic!) idealnie pokazuje poziom (niektórych, obawiam się, że większości) papilotek. Właściwie na tym powinna skończyć się ta "dyskusja". Pozdrawiam i upuszczajcie sobie ten jad gdzie indziej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz