Jak wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie idzie do komunii?

09 Maja 2010

Jak wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie idzie do kościoła w białej szacie i nie dostaje masy prezentów z okazji komunii, tak jak jego rówieśnicy?

Jak wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie idzie do komunii?
>

Niewierzący rodzice najczęściej nie chcą, aby ich dziecko szło do komunii, przekonując, że byłoby to z ich strony jawną hipokryzją. Niestety, niektóre ośmiolatki nie rozumieją, dlaczego nie idą do kościoła w białej szacie i nie otrzymują masy prezentów, tak jak ich rówieśnicy, mając za złe swoim rodzicom, że odbierają im okazję na przeżycie czegoś niezwykłego. Jak więc wytłumaczyć dziecku, dlaczego nie idzie do komunii? A może powinniśmy zmienić swoje przekonania i zgodzić się na to, aby nasza pociecha przystąpiła do sakramentu?

Grunt to rozmowa

Psychologowie przekonują, że na początek warto jasno wyjaśnić dziecku, dlaczego nie chodzimy do kościoła, a w efekcie - dlaczego nie decydujemy się na komunię. Spokojna rozmowa z rodzicami powinna zaspokoić ciekawość części maluchów, ale w większości przypadków żal spowodowany brakiem ceremonii komunijnej wybucha na kilka tygodni przed planowaną uroczystością, kiedy koledzy z klasy zaczynają opowiadać o tym, jakie prezenty zamówili u babć, cioć i wujków oraz gdzie ich rodzice planują wyprawić komunijną imprezę. Oliwy do ognia dolewają pozaszkolne spotkania w kościele oraz próby śpiewu, w których nasze dziecko nie uczestniczy. Oczywiście, fakt ten nie umyka jego rówieśnikom, którzy na czas komunijnych przygotowań izolują się trochę od niego, nie rozumiejąc, dlaczego nie dostępuje tego zaszczytu razem z nimi.

Wiele dzieci prosi wtedy rodziców, aby jednak zmienili zdanie i wyprawili komunię. Wtedy czeka nas najtrudniejsza przeprawa – powinniśmy się dowiedzieć, dlaczego naszej córce czy synowi tak bardzo zależy na tej ceremonii. Część malców z goryczą wspomni o prezentach i pokościelnej uroczystości, w czasie której miałoby okazję poczuć się jak ktoś wyjątkowy. dzieci przywiązują przecież ogromną wagę do upominków, uwielbiają być w centrum uwagi, a komunia stwarza ku temu idealne warunki. Jeśli problem leży po tej stronie, można zaproponować dziecku, że tego dnia zrobimy coś naprawdę wyjątkowego – wybierzemy się na majówkę, pojedziemy do wesołego miasteczka albo na maraton filmowy do kina. Należy również delikatnie wytłumaczyć, że bogate podarki są tylko dodatkiem do komunii i tak naprawdę nie to powinno być najważniejsze dla jego rówieśników tego dnia. Niestety, w tej kwestii większość maluchów pozostanie nieugięta, a nam, jako rodzicom, powinno najbardziej zależeć na tym, aby nie narażać swojej pociechy na przykrości. Warto zaproponować dziecku małe zakupy i zainwestować w jakąś rzecz, o której dawno marzyło. Oczywiście, nie musi to od razu być rower czy laptop, ale możemy wspólnie z dzieckiem zaplanować jakiś prezent, który sprawi mu radość i pozwoli wytrzymać pokomunijną licytację w szkole.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (110)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-13 07:48:47

Ale się uśmiałam z komentarzy o Świadkach Jehowy :)))) Tak oni to bez nałogów. Narkotyki ? Alkohol?? SEX przed ślubem????? Ja tam widziałam naprawdę różne rzeczy, jak tylko dzieciaki wyrwały się z domu to po prostu Sodomia i Gomoria :) Także nie wychwalajcie ich za cnoty :) Widziałam co sie dzieje w domu jednego z hierarchów - o ile tak to można nazwać - Świadków Jehowy, oraz w jaki sposób odnosili sie oni do innych i na pewno nie postawiłabym ich jako wzór. Ja sama jestem Katoliczką, może i nie jakoś żarliwą, ale znalazłam swoje miejsce w Kościele i mi z tym dobrze. Znajomi starali się mi przekazać podstawy ich wiary ale jak tylko ktoś zna Pismo Święte widzi ile w tym ich rozumowaniu błedów i luk. Sama nie potrafię cytować z taką dokładnością jak oni ale byłam w stanie udowodnić im jak bardzo zaprzeczają sami sobie :) i nawet się nie natrudziłam :) a w sumie to byly to osoby z większym stopniem zaawansowania w wierze. Co do komunii to wiem, że moje dzieci postaram się wychować w mojej wierze, a do osób niewierzących lub tych co chcą dać dzieciom wybór mam mała sugestię. Postarajcie się pokazać im różne opcje, różne sposoby wiary, by tak rzeczywiście mogły podjąć decyzję, bo znam osoby które przeszły gehennę przez to że nie miały się na czym oprzeć. Dla mnie wiara to to co jest między mną i Bogiem, a ksiądz to tylko pośrednik, który tak jak ja jest tylko człowiekiem i ma prawo popełniać błędy i nie mnie go oceniać :) Cóż może ja miałam szczęście spotkac takich księży ale np za mój ślub - byliśmy jeszcze na studiach - nie wzięli ani złotówki i wiem że nie dotyczy to tylko mnie, więc nie zawsze i nie we wszystkich parafiach jest tylko kasa, kasa i kasa :) tylko tacy księża nie są sensacją, są nudni do bólu :) pozdrawiam wszystkich :))))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 14:27:59

moje dzieci do komunii nie pójdą...nie chodzą na religie i jakoś nie mają z tym problemu( tak jak nie mają problemu z tym ,ze nie obchodzimy świąt)...nie jestem chrześcijanką, więc wysyłanie dziecka do sakramentów jest hipokryzją...jeśli kiedyś się zdecydują i przystąpią do kościoła- jakiegokolwiek- mają moje pełne poparcie, ale na razie mam prawo za nie decydować tak, jak moi rodzice zadecydowali za mnie...co śmieszniejsze, do kościoła wstąpić jest łatwo ( wystarczy odpowiednia kwota i kilka prostych formułek do odklepania), a wypisać się z niego to droga przez mękę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 14:11:21

A mnie się akurat takie coś podoba, w sensie to, że rodzice nie chrzczą swoich dzieci. Później mogą sobie na przykład wybrać tę wiarę, z którą będą czuły się dobrze.. Dajmy na to, że będzie sobie osoba, która w pewnym momencie zwątpi w wiarę i odłączy się od Kościoła, podpisze wszystkie deklaracje, że zrzeka się wiary itd. a później, kiedy nagle się ocknie i dojdzie do wniosku, że czuje się nawrócony, postanowi wrócić do wiary to i tak nie może.=/ to jest dopiero chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 14:29:26

może....wtedy przystępuje po raz kolejny do wszystkich sakramentów...wrócenie do kościoła, w porównaniu do wypisania się z niego, to pikuś

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-13 07:44:23

Chore !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-12 14:22:15

Sakramenty wtedy kiedy dorośnie... - A co z dziećmi które mogą umrzeć? Nie pójdą do nieba bo są nieochrzczone...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-13 15:35:48

o matko....myślisz, że tak to działa?? i do jakiego nieba?? czytałaś ty kiedys biblię??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-13 16:06:44

Jeśli Bóg jest taki miłosierny, jak o nim mówią, gdyby osoba niewierząca zmarła nie czyniąc takich wykroczeń jak kradzież, pobicie, zabójstwo, powinna trafić do nieba, bo niby czemu do piekła? Bóg o ile wybacza, to wybaczy i brak wiary w jego istnienie, o ile naprawdę istnieje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 14:19:33

w takim razie na "piekło" są skazane wszystkie dzieci, które urodziły się martwe, lub umarły przed ochrzczeniem ( np: śmierć łóżeczkowa) ...jeśli Bóg tego nie rozumie, to chyba nie jest tak miłosierny za jakiego go masz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 21:54:44

Zanim zaczniesz się wypowiadać, przeczytaj choć kawałek Biblii. Jak można nie znać podstaw własnej religii!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 22:45:08

kiedyś ktoś mądry powiedział, że wierzyć w Boga i żyć wg. Jego nauki jest bezpiecznie, ponieważ po śmierci, jeśli okaże się, że Bóg istnieje będziemy mile zaskoczeni, a jeśli okaże się, że nie istnieje umrzemy jako porządni ludzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-09 13:52:49

To o czym piszesz to zakład paskala i jest zajebiście bezsensowny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 20:01:20

chyba, że dziecko twierdzi, że wierzy w Boga i chce przyjąć komunię, wtedy idiotyzmem jest odmówić. Problem w tym, że komunia w wieku 8 lat to absurd. Skąd dzieci mogą wiedzieć co tak właściwie się dzieje i co tak właściwie obiecują przed Bogiem. Ja byłam ochrzczona i byłam u komunii, i choć wierzę w boga, żałuję, że sama nie podejmowałam takich decyzji, o nie jestem chrześcijanką

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 14:13:22

ja nie bylam u komunii i sie ciesze. rodzice po prostu wytlumaczyli mi bezsensownosc religii katolickiej i niektorych faktow na ktorych sie ona opiera, a jako, ze bylam dosc rozumna, przyjelam to do wiadomosci. i teraz sie ciesze. jestem ateistka i nie uwazam sie za gorsza. a takie male, osmioletnie dziecko, nie wierzy w boga dlatego, ze rozumie, tylko dlatego, ze od malego jest wychowywane w otoczeniu kosciola. i w dodatku ktoras z was napisala: 'podejmuje jedna z najwazniejszych decyzji w swoim zyciu' czemu niby najwazniejsza w swoim zyciu?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 19:32:42

eh... czemu najważniejsza?? -dowiesz sie po śmierci. pozdro:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 23:20:01

ale szanuj wiare innych, bo moze rozumna to ty jestes ale szacunku niemasz za grosz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
barabarabarabum
(Ocena: 5)
2016-12-04 06:49:33

W pierwszej kolejności, to religie powinny się nauczyć szacunku do samych siebie, później do niewierzących...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 09:50:31

na szczęście ja jestem katoliczką i przystąpiłam do komuni w 2 klasie. I teraz nawet jechowcy nie przychodzą nas nawracać. Ja nigdy nie zmienie wiary . będę katoliczką do konca życia i moje dzieci też wychowam na katolików.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-12 14:51:22

tego nie wiesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-17 14:32:05

Jehowi, a nie jeChowcy, poza tym, jak na taką żarliwą katoliczkę to kiepsko u Ciebie z " Bliźniego swego, jak siebie samego"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-11 07:22:25

Ja teżnie byłam u komuni tak jak moi rówieśnicy, niby dostałam te same prezenty żeby nie było mi przykro ale rodzice mnie nie posłali bo wpadli w sidła świadków Jechowy i w tej sekcie byliśmy jakieś 12 lat . Dopiero teraz gdy ja mam 15 lat przystąpie dopiero do sakramentu komuni świętej. Moim zdaniem nie ma co dzieciakom przyszłości marnowaći powinno sięje posyłać do komuni gdyż jak siępozna bliżej np takie \"religie\" jak świadkowie jechowy to odechciewa sięwspópracy z nimi. Owszem oni sprawiajaą wrażenie ludzi ciepłych i miłych ale nietstey na początklu póżniej wymuszają pięniądze na \"zbór\" i na \"braci i siostry oraz starszych zboru\" Nie dajcie się omotać im ! Oni mi zmarnowali zresztą nie tylko mi ponad 10 lat życia czego żałuje do dziś i moi rodzice tak samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-12 09:56:34

Co za żałosna wypowiedź! Od razu widać, że nigdy nie byłaś w zborze Świadków Jehowy.. Po pierwsze jak mogłaś być w tej religii 12 lat i nie wiedzieć że Jehowa a) pisze się z Dużej litery a b) przez samo h! Po drugie! To nie jest żadna sekta! Jest to normalny zalegalizowana religia Świadków Jehowy! A po trzecie nie wiem skąd wytrzasnęłaś to że trzeba płacić jakiekolwiek pieniądze ! Chyba mówisz o księżach którzy biorą niemałą kasę za np. Komunię! Potem różni ludzie czytają twoją wypowiedź i wierzą w takie brednie. Wstyd!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz