Jak pogodzić wychowanie dziecka z nauką?

15 Lutego 2010

Jeśli masz małe dziecko i jednocześnie wciąż się uczysz, pogodzenie tych dwóch kwestii może być nie lada wyzwaniem. Sprawdź, jak mu sprostać.

biblioteka, kobieta z książką

Kiedy na świat przychodzi wyczekane, ukochane – zwłaszcza to pierwsze – dziecko, szczęście rodziców zazwyczaj jest ogromne. Wszyscy wspólnie dzielą radość, jaką jest pojawienie się nowego człowieka. Jednak dopiero z czasem okazuje się, że wychowanie malucha to nie taka prosta sprawa. Kapitalnie opisała to Manuela Gretkowska, założycielka Partii Kobiet, w swojej książce „Polka”, która spisana jest w formie dziennika ciężarnej kobiety – samej autorki. Według Gretkowskiej, dziewięć miesięcy błogosławionego stanu, tak naprawdę znaczy niewiele w porównaniu do tego, co czeka dziecko i rodziców po narodzinach. I trudno się z tym nie zgodzić – codziennie troski, problemy i sztuka wychowania potomka, bardzo często okazują się zadaniem ponad siły rodziców, z którego nie udaje im się wywiązać. 

Bardzo często przeszkodą na drodze do spokojnego, wyważonego odchowania dziecka, jest nieukończona szkoła jednego z rodziców. Sytuacja jest jeszcze gorsza, gdy tzw. wpadkę zaliczają bardzo młodzi ludzie i oboje wciąż się uczą. Taka nieplanowana ciąża może być bardzo dużą ingerencją w życiu nieprzygotowanych na nią ludzi – mimo to wszystko można sobie poukładać. Jak? Garść porad mamy dla ciebie w osobnym artykule. I świetnie mogą sobie z tym poradzić zarówno oboje rodziców, jak i sam tata lub tylko mama. 

Załóżmy, że to kobieta –  czyli matka – nie skończyła jeszcze szkoły. Gdy pojawia się dziecko, ma dwie możliwości: rzucić ją albo ją ukończyć. Oczywiście porzucenie szkoły to rozwiązanie ostateczne. Na pewno łatwiej zdecydować się na taki krok, kiedy sytuacja jest naprawdę patowa (np. brakuje dziadków, którzy mogliby pomóc świeżo upieczonym rodzicom), albo gdy młoda mama dopiero podjęła naukę, np. rozpoczęła pierwszy rok studiów. Na szczęście dla wielu rodziców ,ciąża i narodziny dziecka absolutnie nie są (i bardzo słusznie!) żadnym powodem, żeby przerywać naukę. Dlatego o ułożeniu sobie spraw ze szkołą bądź uczelnią warto pomyśleć jeszcze przed narodzeniem dziecka. Ponieważ po porodzie wszystko zostanie postawione na głowie, dobrze takimi sprawami zająć się odpowiednio wcześniej. 

Jeśli jesteś uczennicą  szkoły średniej, porozmawiaj z nauczycielami (na początek możesz zwrócić się do wychowawcy) – już sam fakt, że będziesz chciała z nimi dyskutować, na pewno pozwoli ci uporać się z tą sytuacją. Wiadomo, że nauczyciele są różni – ale nawet, gdy jeden z nich wyraźnie da ci do zrozumienia, że nie masz co liczyć na żadną taryfę ulgową, rozsądny wychowawca, mający głowę na karku, powinien się za tobą wstawić. Zwłaszcza jeśli sam ma dzieci. 

Podobnie sprawa wygląda na studiach. Tylko w tym przypadku warto zastanowić się, czy nie lepiej byłoby np. zrezygnować ze studiów dziennych i przenieść się na zaoczne. Jeśli studiujesz na kierunku, który zajmuje ci czas od rana do wieczora, masz mnóstwo okienek, które rozwalają ci dzień, to weekendowe zjazdy mogą znacznie ułatwić ci wychowanie dziecka. Studenci mają sporo opcji, wśród których mogą wybrać tę najlepszą dla siebie jako młodego rodzica. Jedna z nich to urlop dziekański – rok przerwy w przypadku nowo narodzonego maluszka, to naprawdę idealny czas, żeby stanąć na nogi, poradzić sobie z tym najtrudniejszym okresem tuż po tym, jak pociecha przyjdzie na świat i przyzwyczaić się do bycia mamą lub tatą. I jeszcze jedno rozwiązanie – indywidualny tok studiów. Będziesz umawiała się na zaliczenia i egzaminy z wykładowcami osobiście, a w zamian ominą cię zajmujące czas i zaprzątające twoją głowę ćwiczenia i wykłady. 

Pogodzenie nauki z wychowaniem dziecka, to twardy orzech do zgryzienia. Ponieważ nikt nie chce, aby jedna z tych kwestii na tym ucierpiała, dobrze jest, gdy młodzi rodzice mają bliskich, do których mogą się zwrócić. Ich rolę docenią zwłaszcza ci, którzy wychowują maleństwo w pojedynkę. Jeśli jesteś młodą mamą, która ciągle się uczy, a ojciec dziecka nie poczuwa się do odpowiedzialności (albo w ogóle, pisząc bez ogródek, wziął nogi za pas), przeczytaj w osobnym artykule, jak w tym wypadku poradzić sobie z wychowaniem maluszka i z całym macierzyństwem. 

Nauka w szkole czy na studiach wiąże się przede wszystkim z zaliczeniami. Żeby uzyskać promocję  do następnej klasy, zaliczyć rok czy otrzymać dyplom, trzeba zdawać egzaminy. A żeby je zdać, wcześniej należy się do nich przygotować. Podstawowe pytanie w przypadku młodego rodzica brzmi, kiedy znaleźć czas na naukę, gdy ma się na wychowaniu brzdąca, którego nie można spuścić z oka? Przede wszystkim taką naukę powinnaś sobie rozłożyć w czasie

Nie jest żadną tajemnicą,  że trudno jest się zmobilizować do pracy, gdy egzamin ma się za dwa miesiące czy choćby miesiąc. Ale jako młoda mama powinnaś zacząć uczyć się nieco wcześniej. Dzięki temu będziesz spokojnie mogła opanować materiał i unikniesz zarywania nocy, na co jako osoba odpowiedzialna za maleńkie dziecko, nie możesz sobie pozwolić. Gdy malec nieco podrośnie, możesz przeglądać notatki, kiedy on ogląda bajki czy ucina sobie popołudniową drzemkę. Tylko niech ci nie przyjdzie do głowy zamknąć pokoik ze śpiącym brzdącem i pogrążyć się w książkach na wiele godzin. Niestety – dziecko musi być twoim oczkiem w głowie i nie powinnaś doprowadzać się do skrajnego zmęczenia czy wręcz wyczerpania. 

Twoja nauka może być również niezłą frajdą dla twojego dziecka. Jak to możliwe? Gdy przygotowujesz się do klasówki czy egzaminu, być może trafisz na coś bardzo interesującego (np. na jakąś fantastyczną lekturę). Wtedy czytaj ją na głos – skorzystasz na tym ty i twój maluch, któremu trzeba czytać od najmłodszych lat – nawet jeśli wydaje ci się, że dziecko nic nie rozumie. 

wychowanie dziecka nie jest łatwe, zwłaszcza gdy dochodzą do tego inne obowiązki. Nieukończona szkoła to dla rodzica spore obciążenie, bo do starych obowiązków dochodzą nowe. Jednak przy odpowiedniej motywacji, dobrej organizacji pracy i uporządkowaniu, ze wszystkim można sobie poradzić. A wtedy uda ci się jednocześnie obronić dyplom na piątkę i wychować dziecko na wspaniałego człowieka. Czego ci serdecznie życzymy. 

Ewa Podsiadły 

Zobacz także: 

Ile kosztuje wychowanie dziecka? 

wychowanie dziecka nie jest łatwe i do tanich nie należy. Zanim maluch osiągnie pełnoletność, wydamy na niego średnio pół miliona złotych! 

Nie będzie książek w szkołach? 

Czy nadchodzi era e-booków, które zastąpią tradycyjne podręczniki? 

Strony

Komentarze (52)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-02-08 15:54:36

Super artykuł.. Jestem właśnie w takiej sytuacji. Mam urodzić dziecko w połowie września , a od października zaczynałabym 2 rok. Nie miałam pojęcia że da się to jakoś pogodzić . Chyba zdecyduję się na urlop dziekański a później wrócę na moją kochaną Uczelnię :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-18 23:30:19

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-04 23:45:42

no i kogo to ku*wa obchodzi?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-18 20:14:08

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-17 11:15:05

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 19:27:00

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 16:54:30

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-16 09:23:52

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 16:51:07

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 16:32:04

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 13:52:51

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 14:02:11

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 15:00:09

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 15:03:48

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 15:53:56

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-17 13:17:47

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 12:07:27

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 12:23:46

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 12:28:00

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 13:59:49

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-15 14:05:13

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz