12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

21 Sierpnia 2014

Zamiast leczyć trądzik, wolą go zamalować.

makijaż nastolatki

Myli się ten, kto uważa, że życie współczesnych nastolatek jest proste, radosne i całkowicie bezstresowe. Chociaż zazwyczaj wiodą wygodne życie i nie muszą się martwić o swój byt, ich myśli zaprząta wiele spraw. Martwią się o relacje z rówieśnikami, chcą im na każdym polu dorównać (modna odzież, drogie gadżety), szukają szczęścia w miłości, a na dodatek muszą perfekcyjnie wyglądać. Już dawno minęły czasy, kiedy można było się publicznie pokazać z widocznym trądzikiem. Choć to zupełnie naturalne, równocześnie nie jest akceptowane.

Już nawet 10-latki mają poważne kompleksy na punkcie swojego wyglądu. Sen z powiek spędza im niedoskonałe ciało, niewystarczająco modne ubrania czy problemy z cerą. Z tym ostatnim próbują sobie radzić przy pomocy makijażu. Najnowsze badanie na ten temat wykazuje, że większość z nich systematycznie się maluje. Na nic sprzeciw rodziców i specjalne zapisy w regulaminach szkół – bez make-up`u nie potrafią już funkcjonować.

Dermatolodzy biją na alarm – to się może wyjątkowo źle skończyć. Jeśli już w podstawówce nakładamy na twarz grubą warstwę makijażu, to z czasem nasza cera popadnie w ruinę. Inwestycją w przyszłość jest więc naturalność, a nie podkład, puder i cienie na twarzy dopiero dojrzewającej dziewczynki.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (32)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 4)
2015-07-23 12:40:36

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

Ja zaczęłam malować rzęsy tuszem i używam bezbarwnej pomadki. Mam naście lat i uważam, że to na razie wystarczy. Dzięki temu wyglądam ładnie, ale i naturalnie. Rozumiem osoby, które robią makijaż, bo mają trądzikową cerę. Ważne aby używały dobrych kosmetyków, które nie niszczą zbytnio cery. Uważam, że 12 latki za makijażem to przesada, ale czasy idą do przodu, więc chyba trzeba się przyzwyczaić. Mimo, iż to dość smutne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2015-07-08 22:26:12

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

Ja mam 12 lat i bardzo często wychodzę bez makijażu mój największy makijaz to bardzo bardzo lekki kotektor pod oczy w bardzo małej ilości , ewentualnie na jakies pojedyncze niedoskonałosci tez korektor , pomadka ochronna i tyle a na dyskoteki kremBB korektor puder blyszczyk i tusz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
iklok
(Ocena: 5)
2015-03-29 17:54:46

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

Ja mam 12 lat i stosuję kremy poprawiające stan cery a przy okazji wyrównujące koloryt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-22 18:34:14

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

W wieku 14 lat zaczęłam malować rzęsy, używać eyeliner i podkład (miałam paskudną cerę jako nastolatka). Przez lata stan cery poprawił mi się, ale zamiłowanie do makijażu pozostało. Nigdy nie był mocny, ale lubiłam podkreślać oczy. Dopiero na początku tegorocznych wakacji (mam 21 lat) stwierdziłam, że wyglądam dobrze bez tony tuszu do rzęs i linera. Oszczędziło mi to masy kłopotów z oczami (zawsze byłam alergiczką) a sama poczułam się sto razy lepiej we własnej skórze. Taki przełom przychodzi z czasem, mam nadzieję że naturalność stanie się coraz bardziej powszechna wśród kobiet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 20:13:01

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

Kiedy byłam w podstawówce w ogóle się nie malowałam. W gimnazjum było to ukradkowe malowanie rzęs, ale niestety miałam trochę pryszczy na twarzy,więc używałam korektora oraz sporo pudru. Chodziłam do małego gimnazjum i miałam lekcje z p. dyrektor, wiec nieraz dziewczyny były wysyłane do łazienki by zmyły makijaż ;) Wszystko zależy od otoczenia. W moim liceum dziewczyny malują się naprawdę subtelnie. Obecnie używam eyelinera, tuszu, jasnego cienia i różowej pomadki :) Podkładu nie miałam na buzi nigdy. Obecnie cerę mam naprawdę ładną, ale rozumiem dziewczyny dla których makijaż staje się "ratunkiem".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ola
(Ocena: 5)
2014-08-21 18:07:27

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

W tym roku skończyłam gimnazjum, przez ostatnie 2 lata chodziłam do szkoły z pełnym makijażem...na szczęście nie narzekam na cere ale co innego z rzęsami. Kiedys były długie, ciemne i gęste, potem zaczełam używać tuszu do rzęs, nakładałam go tonami i najczęściej były to te z "efektem sztucznych rzęs" i faktycznie było sie czym zachwycać, ale co z tego skoro teraz nic prawie nie zostało. Staram sie delikatnie malować i unikam jak tylko to tylko możliwe mascar, bo doszło do tego ze rzęsy same mi wypadają...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 20:15:41

Próbowałaś jakiś odżywek do rzęs? ;) Może pomogą :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ola
(Ocena: 5)
2014-08-21 22:58:16

próbowałam. kupiłam juz nie pamiętam jaki, ale strasznie mi podrażniała oczy i szczypała, pewnie ma cos z sobie na co jestem uczulona. Może coś dobrego polecicie ? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 23:18:22

Ja mogę polecić Lash Plumping Serum od Diora- genialnie poprawia stan rzęs + jest także bazą pod tusz- pomalowane rzęsy wyglądają jak sztuczne :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-22 18:36:17

Revitalash- kosztuje 300 zł, ale starcza na ponad pół roku a po miesiącu możesz zapomnieć w ogóle o mascarze, nie będzie Ci więcej potrzebna!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Julia
(Ocena: 5)
2014-08-21 16:06:33

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

Malować zaczęłam sie gdy miałam 12 lat . Miałam wtedy problemy z trądzikiem. Malowałam sie do dość odważnie jak na dziecko z podstawówki. Tak samo malowałam sie w gimnazjum, a potem poszłam od liceum i przestałam sie malować . Może to dlatego ze moja szkoła liczyła 800 osob i cieżko byłymi wyglądać najgorzej i to spowodowało ze przestałam sie malować . Teraz mam już 20 lat , a moja skóra wyglada o wiele lepiej niż kiedyś :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 13:28:04

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

Jak miałam 13 lat to latałam z makijażem do szkoły i jakoś nic się strasznego nie stało ;) A teraz się właściwie nie maluję, obawiam się, że mi się znudziło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 12:39:38

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

W wieku 15 lat po raz pierwszy w życiu nałożyłam tusz do rzęs. Dopiero rok później przyszedł czas na delikatny podkład. Dziś mam 20 lat. Czy zauważyłam zmianę na mojej skórze? TAK I TO OGROMNĄ! oczyszczałam twarz dokładniej niż przedtem (bo przecież makijaż trzeba zmyć dokładnie). Po roku malowania zniknęły zatkane pory, liczne zaskórniki na nosie, nawet popękane naczyńka są prawie niewidoczne. Moja cera nie była pokryta pryszczami. Genetycznie mam bardzo cienką i wrażliwą cerę. Dzieki dodatkowej ochronie w postaci filtrów w podkładzie skóra odżyła, przestałam mieć wiecznie czerwoną twarz (przedtem śmiano się ze mnie przez to). Największą krzywdę mojej cerze zrobiła dieta!!! Przez fast foody, chipsy i jedzenie pełne cukru moja twarz zrobiła się szara. Walczę z tym od paru dni i już czuję się lepiej. Makijaż (o ile to dobre kosmetyki, które są zmywane z twarzy przed spaniem) nie szkodzi i pomaga. W Azji w wieku 14 lat dostaje się swój zestaw pielęgnacyjny z mnóstwem kosmetyków. Zobaczcie same jak azjatki wyglądają. Żeby mieć piękną cere trzeba dobrze się odżywiać i unikać słońca i solarium.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-08-21 10:55:40

re: 12-latki nie wychodzą z domu bez makijażu! (Szokujące wyznania dziewczynek)

ja 10 lat temu robiłam to samo, ze względu na okropny trądzik. wtedy też dermatolog mi polecał pudry i podkłady, które są zarazem lecznicze i kryjące. dzisiaj już śladu po trądziku nie ma, a wtedy czułam się znacznie lepiej. później mama kupowała mi porządne podkłady z salonów kosmetycznych, więc też tak źle nie wpływało to na skórę. wystarczy dobre podejście :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz