Niezwykła więź ojca i syna! Zobacz WZRUSZAJĄCE VIDEO!

18 Kwietnia 2010

Team Hoyt, bo pod taką nazwą działają ojciec i chory syn, to drużyna maratończyków i triathlonistów. Udowadniają, że miłość potrafi czynić cuda…

TEAM HOYT

Ta niezwykła opowieść zaczyna się  od stwierdzenia, że "nie da się nic zrobić". Takie zdanie od lekarzy usłyszał  Dick Hoyt tuż po narodzinach swojego syna Ricka. Komplikacje przy porodzie doprowadziły do uszkodzenia mózgu chłopaka, a jego egzystencja miała sprowadzać się do bycia przysłowiowym „warzywem”. 

Co w tym niesamowitego? Na pewno nie to, że chłopak z czasem zaczął rozumieć otaczający go świat. Na pewno nie to, że dzięki specjalnemu komputerowi mógł porozumiewać się z otoczeniem. Niesamowite nie jest również to, że udało mu się skończyć studia. Więc co?

Team Hoyt, bo pod taką  nazwą działają ojciec i chory syn, to drużyna maratończyków i triathlonistów. Spytacie jak, skoro chłopak porusza się na wózku?  Okazuje się, że dla jego ojca nie ma rzeczy niemożliwych. Chłopak poprosił go kiedyś o to, aby pomógł mu pobiec w charytatywnym biegu. Przebiegli (ściślej mówiąc biegł Dick, a wózek z synem pchał przed sobą) i spodobało się im to na tyle, że postanowili uczynić z tego swoje życiowe hobby. Spore znaczenie miało w tej sytuacji stwierdzenie chłopaka, który powiedział, że w czasie biegu czuł się, jakby nie był sparaliżowany. Dla ojca to wystarczyło.

Dick 85 razy przebiegł maraton. Oczywiście z synem, którego pchał przed sobą. Nic to jednak w porównaniu z jego osiągnięciami w dziedzinie triathlonu. Wyobraźcie sobie, że macie przepłynąć 3,8 km, kolejne 42 km przebiec, a na dokładkę przejechać na rowerze 180 km. Do tego dodajcie fakt, że płynąc ciągniecie za sobą ponton, na którym znajduje się wasz 60-kilogramowy syn. Biegnąc, pchacie wózek, na którym siedzi, a jedziecie specjalnie skonstruowanym rowerem. P.S. Macie 65 lat. P.S.S. Robicie to ośmiokrotnie!

Team wziął udział również w maratonie Bostońskim, w którym zajął doskonałe 5083 miejsce na ponad 20 000 startujących. Niesamowita sprawa!

Źródło: Hanter.pl

Zobacz także:

Lekarze zaszyli jej chustę w brzuchu!

Biegli stwierdzili, że poszkodowana sama połknęła chustę chirurgiczną, a prokuratura sprawę  umorzyła.

Chłopiec – KRET! Czy operacja mu pomoże?

Skóra na jego twarzy pokryta jest czarnymi guzkami. Na szczęście, chiński chłopiec przeszedł  operację…

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (54)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-07-20 20:21:32

ja też mam dziecko 18 letnie na wózku i też jestem siłaczką!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-21 20:41:33

To prawdziwy bohater

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-12 12:51:32

Cudowne!;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-28 19:59:58

wspaniały ojciec!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-19 02:14:59

piekne :) oby na swiecie bylo wiecej taki ludzi !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-18 22:40:27

przepiękna opowieść o niesamowitej więzi ojca z synem:) wspaniały ojciec i przyjaciel dla swojego dziecka, aż się wzruszyłam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-18 22:01:14

I tak powinno być zawsze, że ojciec poświęca swoje życie dziecku , a nie !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-18 21:51:31

tak wielu ojców nie potrafi poświęcić swojemu dziecku 5 minut, a tak niewielu poświęca im całe swoje życie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-18 21:13:54

piękne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-18 20:26:04

Cudowne, chciała bym kiedyś trafić na takiego mężczyznę, taki maż to naprawdę skarb i widać, że kocha szczerze... I przy nim mojemu dziecku niczego by nie zabrakło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz