Niebezpieczna przyjaźń 11-latka i ogromnego pytona (Znają się "od zawsze")

27 Listopada 2011

Chłopiec co wieczór zasypia u boku swojego pięciometrowego węża.

sambath i lucky

Większość dzieci uwielbia zwierzęta i prosi swoich rodziców, by ci kupili im jakiegoś pupila. Zazwyczaj chodzi o kota, psa, rybki czy żółwia, jednak w przypadku 11-letniego Sambatha z Kambodży kwestia ta wygląda nieco inaczej. Chłopiec opiekuje się bowiem… pięciometrowym pytonem!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (98)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

pesymista
(Ocena: 3)
2014-11-24 21:36:38

re: Niebezpieczna przyjaźń 11-latka i ogromnego pytona (Znają się

waz go nie zjadl bo: 1-jest pewnie dobrze karmiony 2-jest przyzwyczajany do dzieciaka "od zawsze" ale pewnie w przyszloci to sie zmieni¿

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-09 13:59:12

re: Niebezpieczna przyjaźń 11-latka i ogromnego pytona (Znają się

Pyton się z nim "przyjaźni" bo chce go najpierw udusić i zmiarzdżyć a potem go sobie schrupie...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-08 18:14:54

re: Niebezpieczna przyjaźń 11-latka i ogromnego pytona (Znają się

Z mojego punktu widzenia pyton kiedyś zrobi chłopcu krzywdę. Przecież ma to w naturze. Gdy zgłodnieje będzie mu wszystko jedno czy zje zwierze czy człowieka z którym żyje ,, od zawsze '. Przecież to tylko dzikie zwierze,, które zrobi absolutnie wszystko by przetrwać, a nie pupilek typu pies...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-06-08 17:02:28

re: Niebezpieczna przyjaźń 11-latka i ogromnego pytona (Znają się

Ja wierzę w tę więź... Też mam pytonka i też mnię kiedyś trochę udusił Ledwo przeżyłam, ale dałam mu jeszcze jedną szansę. Złamał mi nie dawno ręke ale nie ważne co mi zrobi Ja go nie oddam nasza przyjaźń jest przecież nieskończona poprostu go kocham!. Nigdy go nie oddam! Ma na imię Mordek. Mierzy 4 m i warzy 98 kg. Mogłabym za niego oddać życie. Śpimy sobie razem. Najbardziej lubię jak przed snem wyciąga się przy mnie i mnię owija. Czuję się wtedy bezpiecznie, a in tym udawadnia mi że jestem dla niego najważniejsza. Lecz obawiam się o niego bo ostatnio mu podałam jego ulubioną goloneczkę a on jej nie rusza... Boję się... On nie je już około 4 dni! Jak by go zabrakło... Chyba bym się powiesiła!!! Mam nadzieję że Mordek wyzdrowieje! Co może mu być?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Avangander
(Ocena: 5)
2014-10-21 11:49:57

w domu wszyscy zdrowi??

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-07-01 21:48:25

Pytony to grozne weze polykaja czlowieka w calosci... Mierza swoja ofiare jakis czas a pozniej ja zjadaja wpiszcie sobie na you tobe pyton zjada czlowieka widok masakra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Marcin
(Ocena: 5)
2013-01-14 22:15:24

A Tobie jakiś pyton zjadł chyba mózg.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 18:25:31

Wąż na 100% jest porządnie nakarmiony inaczej dawno zjadłby chłopca . taki pyton omal nie zabił 1 dorosłego męrzczyzny!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 12:59:50

Może i na zdjęciach sprawia wrażenie milutkiego grzeczniutkiego wężusia ale to tylko kwestia czasu gdy wąż zgłodnieje lub zostanie zdenerwowany przez chłopca tak czy inaczej takie zwierzęta są nieprzewidywalne! Więc ostrzegam wszystkich hodowców żeby nie wypuszczali pytonuw z ze wszelkich terrariów!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 09:51:33

Wyobraźcie sobie sytuacje gdy wszyscy dorośli wyszli z domu a chłopiec został sam na sam z pytonem najpierw bawią się jak zwykle potem wąż dziwnie owija się wokół Sambatha i go dusi,rodzice przychodzą a chłopak leży martwy owinięty wokół węża.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 09:39:22

Ale nikogo nie zdziwi fakt że pewnego chłopiec zniknął w nocy a brzuch węża jest duży...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-04-26 08:32:14

Smacznego Lucky!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz