Jestem słoikiem i się tego nie wstydzę

13 Sierpnia 2017

Czy osoba przyjeżdżająca z prowincji, by uczyć się lub pracować w wielkim mieście, jest gorsza od tubylca?

jestem słoikiem

Określenie „słoiki” robi w ostatnich latach prawdziwą furorę. Polsat nakręcił nawet zatytułowany tak serial paradokumentalny opowiadający prawdziwe historie ludzi, którzy chcieli swój los związać z Warszawą przyjeżdżając z tak zwanej prowincji. Czasami przypadkowo, bardzo często z zaplanowanym ważnym celem, postanowili porzucić swoje dotychczasowe życie, żeby realizować marzenia w stolicy. Z różnym skutkiem…

O „słoikach” śpiewa też zespół Big Cyc. „Najechali na Warszawę niczym horda Czyngis Chana / Na furmankach, w dobrych autach ciągną od samego rana / Zakręcone w szklanych słojach mają całe swoje życie: bigos, grzyby, kompot z jabłek / I tak podbić chcą stolicę, stolicę, stolicę” – brzmią słowa piosenki popularnej kapeli.

Co kryje się za określeniem „słoik”? „Osoba pochodząca z prowincji a mieszkająca w wielkim mieście, najczęściej Warszawie, przywożąca z wizyt w domu słoiki z jedzeniem. Najczęściej charakteryzują ją takie cechy jak: brak przywiązania do nowego miejsca zamieszkania oraz wiejskie maniery i sposób myślenia” – definiuje „Miejski słownik slangu”.

Charakterystykę tej grupy społecznej doprecyzowuje Edyta Gietka w głośnym tekście „Kim są warszawskie „słoiki”?”, który ukazał się w „Polityce”. „Rodowici nazywają ich mieszkańcami bez weekendów. Piszą na forach, że drażni ich niedzielny brzęk walizek na kółkach przy dworcach. W poniedziałek pomaszerują do pracy ramię w ramię, Słoiki i Rodowici. Np. do telemarketingu, wciskać ludziom produkty trwałe i szybkozbywalne. Ci pierwsi godzą się na pieniądze, po które Rodowity nawet by się nie schylił. A słoiki mogą, bo matula napichci kapuchy, ziemorów wykopie, jajków od kurów zbierze i minimalna im starcza” – ironizuje autorka.

„W piątek blachy LZA (Zamość), LLU (Łuków), BIA (Białystok), WRA (Radom), LU (Lublin), LBI (Biała Podlaska) zwalniają miejsca parkingowe i korkują wylotówki. W Raszynie (jadący w Kieleckie), Starej Miłosnej (w Lubelskie), Markach (w Podlaskie). W radiu CB słyszą: Warszawiaki do łojców jadą” – pisze Edyta Gietka.

Polecamy także: Warszawskie słoiki – jest się z czego śmiać?

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (13)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 17:48:11

Radom to WR a nie WRA...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ikskurwade
(Ocena: 5)
2017-08-13 15:30:24

Te blachy mogliscie juz sobie darowac xd pozdrawiam Lukow

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 15:24:53

Wiadomo, że nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, ale jest bardzo dużo osób, które przyjechały do Warszawy i tutaj mieszkają, a cały czas na Warszawę narzekają i opowiadają wszystkich jaka ona jest beznadziejna i zawsze mnie zastanawia po co tutaj mieszkają skoro tak cierpią, dochodzi do tego jednak nadal częste niepłacenie podatków w Warszawie, korki wiadomo są większe, ale też chodzi o samochody, które często nie najnowsze, bez filtrów zatruwają ulice i przyczyniają się do smogu i ta determinacja, praca po 14 godzin dziennie i godzenie się na niskie pensje - i to niestety rynek psuje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 17:42:06

Odnosie nieplacenia podtkow to jest to niestety eina systemu. Malo kogo stac od razu na kupno mieszkania, a wynajmujac o meldunek nie jest latwo. Zamiast narzekac nalezy zmienic te glupie przepisy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 19:51:25

Podatki rozliczasz tam gdzie mieszkasz a nie tam gdzie masz meldunek :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-14 09:44:46

Chyba meldunek potwierdza to gdzie mieszkasz a wynajmujacy mieszkania zadko zgadzaja sie na tymczasowy meldunek. Zeby cokolwiek zalatwic w urzedzie musisz miec chocby tymczasowy meldunek. Z choinki sie urwalas?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-14 22:34:14

Meldunek można mieć u rodziców na drugim końcu polski a podatki rozliczać w US tam gdzie się mieszka. Płacę podatki od kilku lat i miałam meldunek inny niż miejsce zamieszkania. Więc zachęcam aby sprawdzić coś zanim się będzie wypisywać głupoty :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 09:51:31

Do wszystkich większych polskich miast przenoszą się studenci i osoby poszukujące pracy, pochodzące ze wsi i małych miasteczek, ale tylko w Warszawie mają o to ból d**y. Chyba jest to normalne i powszechne zjawisko na całym świecie. Miasto się rozwija i cały czas napływają do niego nowi mieszkańcy. Tak samo było 100 i 50 lat temu. Nie wiem jak można być tak zacofanym i wyśmiewać kogoś z powodu jego pochodzenia. Co za buractwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 01:49:57

Najbardziej denerwują mnie rodowici Warszawiacy, którzy obrażają i wyśmiewają "Słoiki" za korki. :D może to trochę inna sytuacja, ale urodziłam się i mieszkam w Mielnie, w sezonie przyjeżdża pełno turystów, a wśród nich również można znaleźć sporo rodowitych Warszawiaków nie przepadających za Słoikami za korki w ich mieście, no... Tylko szkoda, że ja w wakacje w swojej miejscowości też mam często ogromne problemy z dostaniem się w krótkim czasie gdziekolwiek, bo całe miasto zakorkowane i jeszcze nie spotkałam się z osobą z Mielna, która obrażałaby za to turystów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 04:19:53

No w sumie masz rację... ale widzisz, turyści przywożą kasę, dzięki nim miasto zarabia w sezonie i z tego żyje. A co Warszawa ma z obecności osób, które tutaj nic nie przywożą a wywożą - nie żeby ja to tak widziała ale tak jest postrzegane, że niby zabierają pracę, nie płacą podatków, psują rynek itp. Swoja drogą wielu warszawiaków to zakapiory, których dziadkowie tu przyjechali ze wsi po wojnie zająć miejsca po wymordowanej inteligencji, no i jeszcze robotnicy z blokowisk - czują się 'lepsi' bo z Warszawy a to zwykła cebula.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 09:05:18

Jak to nie płacą podatków? Kiedyś pewna znana osoba powiedziała, że nienawidzi Warszawy i nie wiedziałam o co jej chodzi, ale już w pełni ją rozumiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 13:16:42

Turyści przywożą kase to fakt, ale mi to jest obojętne, bo nie pracuje sezonowo, chociaż ludzie przyjeżdżający do pracy na sezon pewnie się cieszą (w większości przyjeżdżają z innych miast, więc też można powiedzieć, że "zabierają prace" xd Są korki, plaże pozastawiane parawanami, pełno śmieci, hałas nawet w nocy, dużo alkoholu i nikt, nawet Ci Warszawiacy nie zwracają uwagi na to, że w Mielnie też mieszkają małe dzieci i starsze osoby. Mi to nie przeszkadza, innym możliwe, że tak, ale nikt nikogo za to nie obraża. Ludzie tutaj postrzegają to raczej na zasadzie "są młodzi to niech się bawią" i Warszawiakom też życzę podobnego sposobu myślenia. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-08-13 16:25:25

'Jak to nie płacą podatków' - płacą ale u siebie w miastach rodzinnych oczywiście nie każdy tak robi. często słyszę, że jest to wytykane, że tu 'zużywają' a tam wynoszą- takie gadanie często slyszy się też o migrantach zarobkowych co przyjeżdżają po kasę i wracają do siebie. zawsze gdzieś narzeka ktoś. nie ma co przywiązywać do tego uwagi :) ja z Warszawy i bardzo lubie znajomych, ktorzy tu przybyli skądś :) znam tylko jednego de.bila, który jest słoikiem ale nie dlatego mam takie zdanie o nim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz