RAPORT: Gwałt w polskich związkach

16 Października 2016

Kobiety zgwałcone przez męża lub chłopaka doświadczają poważniejszych konsekwencji fizycznych i psychicznych, niż te skrzywdzone przez obcego mężczyznę. A domowych agresorów przybywa…

gwałt

„Byłam wielokrotnie zgwałcona. Nasuwa to skojarzenie z ciemną uliczką, obcym mężczyzną, który mnie dopadł, zamknął dłonią usta, gdzieś zaciągnął i pastwił się nade mną pół nocy. Gwałcił mnie mój partner, w naszym domu. Mówił, że mnie kocha, ja też tak mówiłam. Wierzyłam, że mężczyzna, partner, ma swoje prawa, a ja nie mam prawa odmawiać, a jeśli nawet odmówię, to on zawsze może to zlekceważyć” – opowiada w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” Ewelina Seklecka, prezeska i założycielka fundacji Punkt Widzenia, która działa na rzecz równości płci.

Traumatyczne doświadczenia spowodowały, że młoda kobieta miała zaniżone poczucie własnej wartości. Stała się niepewna, zaczęła się bać. „Wierzyłam, że coś jest ze mną nie tak. Nie umiałam zaakceptować siebie, swojego ciała, swojej seksualności. Myślałam, że jestem chora. Wybrakowana. Nienormalna” – wspomina.

Zobacz także: Gwałt to moja modlitwa

Po kilku latach bycia w związku z domowym prześladowcą, pojawił się lęk przed wyjściem na ulicę. Każdy mężczyzna, który na nią patrzył, stawał się złowrogim zagrożeniem. „Czułam się permanentnie upokorzona, również tym, że stoję na przejściu dla pieszych i nie umiem przejść na drugą stronę. Bo jak nie ma świateł, to nie wiem, czy mogę już iść czy nie” – tłumaczy Ewelina Seklecka.

Dopiero po rozstaniu zaczęła myśleć o sobie jak o kimś zmuszanym do seksu. Ale nadal nie potrafiła użyć słowa „gwałt”. „Gdy mój następny partner zareagował na moje „nie”, gdy momentalnie przestał mnie dotykać, zapytał, co się dzieje, byłam oszołomiona. Mój poprzedni mężczyzna szybciej dochodził, gdy mówiłam „nie” – wyjaśnia.

Ewelina Seklecka jest współautorką zainaugurowanego rok temu projektu „Moc w przemoc”, dotyczącego problemu przemocy seksualnej wobec kobiet. Akcja koncentrowała się na badaniu społeczno-kulturowych przyczyn zjawiska oraz na spotkaniach skierowanych do mężczyzn, którzy stanowią 90 proc. sprawców gwałtów.

Jednak zjawisko jest tak naprawdę trudne do oszacowania, ponieważ większość przypadków przemocy społecznej nigdzie nie jest zgłaszanych, zwłaszcza jeśli dotyczą one agresji ze strony teoretycznie najbliższego mężczyzny – męża lub partnera.

Strony

Komentarze (16)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-26 08:46:45

bylam zgwalcona 11 lat temu przez meza.od paru lat jestem sama. sadze ze to wynik szoku pourazowego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 12:15:12

Coś wiem na ten temat. Tkwiłam w takim małżeństwie na szczęście tylko 9 miesięcy. Wcześniej lubiłam sex, ale po tym jak byłam do niego zmuszana to mi zbrzydł. Teraz gdy pomyślę, że ktoś znowu miałby mnie zmuszać, to aż mnie trzęsie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 13:53:28

Tylko 9 miesięcy? Wytrzymałaś to piekło AŻ 9 miesięcy, nikt nie powinien tyle czasu tkwić w takim koszmarze:( Nie mogę pojąć jak można kobiecie zrobić taką krzywdę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 09:36:14

Jakim prawem ktoś ocenia to czy gwałt przez męża jest gorszy od tego przez kogoś obcego?! Autorce brakuje piątej klepki. Pewnych rzeczy nie można porównywać i tyle. Zresztą mąż to facet który nas pociągał i z którym już uprawiało się seks. A obcy obleśny facet gwałcący dziewicę, to coś zupełnie innego. Taka dziewczyna może potem do końca życia bać się każdego mężczyzny, bać się wyjść z domu itd.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 11:36:05

KAŻDY gwałt jest potworny. Niezależnie od tego, czy dokonany przez obcego człowieka, czy przez bliską osobę. W pierwszym przypadku powoduje oczywiście okropną traumę i strach przed facetami, w drugim zostaje potworna krzywda i stracone zaufanie do człowieka, przy którym kobieta powinna przecież czuć się bezpieczna. Co z tego, że mąż pociąga cię fizycznie i już uprawiałaś z nim seks? To nie zmienia faktu, że nie ma prawa zmuszać żony do seksu, kiedy ona odmawia. Gwałt to gwałt i zawsze jest straszny.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 16:13:51

Przecież o to właśnie mi chodziło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 09:35:09

Zaraz znajdzie się jakiś oszołom, który stwierdzi, że przecież nie istnieje coś takiego jak gwałt w związku, bo kobieta ma obowiązek dawać d*py swojemu facetowi kiedy ten tylko sobie zażyczy, a jeśli nie da to Pan i Władca ma pełne prawo wziąć sobie ją siłą. Był kiedyś podobny artykuł i pamiętam takie komentarze. Brak słów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 10:14:23

Dokładnie niestety ale samcze myślenie przejawiają również kobiety, którym widać nie przeszkadza być workiem na spermę. Bo taką właśnie definicję kobiety mają faceci(nie mylić z mężczyznami, którzy uważają,że kobieta to też człowiek) a na pytanie po co mi żona/partnerka-żeby mi ogarnęła mieszkanie no i żebym miał w miarę regularne r*uchanie,no i chciałbym kiedyś mieć syna, przedłużyć swoje geny- taką odpowiedź kiedyś usłyszałam od pewnego pana "na poziomie"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 15:16:44

Dlatego nie warto się przejmować takim ścierwem jak faceci ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 16:08:08

15.16.44: Sama bym tego lepiej nie ujęła:) 100 racji. Faceci to bezwartościowe g*wna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-16 23:05:13

To może wolicie inne kobiety? :-P Nie każdy mężczyzna to ści***o, tak jak nie każda kobieta to sz***a. Ale zwyrodnialców trzeba tępić bez dwóch zdań!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-17 09:19:09

A ja jestem kobietą i właśnie mam takie zdanie. Nie ma czegoś takiego jak gwałt w związku

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-17 12:48:51

Chyba po prostu żartujesz. Szkoda mi ludzi, którzy są przekonani, że gwałt to zazwyczaj pijak w krzakach, a nie są świadome że zgwałcić we własnym łóżku może partner/mąż.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
DO 12:48:51
(Ocena: 5)
2016-10-17 16:26:16

Nie, chyba nie żartuję. Mój facet potrafi przyjechać 20 km, bo akurat mi się chce i nie interesuje mnie czy mu się chce czy nie. Tak samo wieczorem, kiedy jest już zmęczony. To co mam iść gdzie indziej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-17 17:28:47

09.19.09: Istnieje coś takiego jak gwałt w związku, bo KAŻDY stosunek wbrew woli jednej z osób jest gwałtem. Niezależnie od tego czy ludzie są w związku czy nie. Ty jako kobieta powinnaś być mądrzejsza i wiedzieć takie rzeczy, ale widocznie jesteś tak durna że aż mi wstyd że reprezentujesz mój gatunek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do 17:28:47
(Ocena: 5)
2016-10-17 19:37:23

To z tych idiotek, które za wszelką cenę włażą do d**y facetom by im się przypodobać jednocześnie szkalując kobiety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz