EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

16 Listopada 2013

Iza doskonale wie, jak to jest mieszkać z obcą osobą za ścianą...

koleżanki

Dzielenie mieszkania z nieznanymi do tej pory osobami, to dla wielu młodych ludzi konieczność. Koszt wynajmu własnych czterech kątów, zwłaszcza w dużych miastach, przerasta nasze możliwości. Kilka pokojów, w każdym inny, niespokrewniony z resztą lokator i odrobina wspólnej przestrzeni – zazwyczaj wyłącznie łazienka i kuchnia. Żyjemy obok siebie, ale jednak osobno. Przynajmniej takie jest zamierzenie, bo rzeczywistość szybko to weryfikuje. Jeśli dzielisz z kimś mieszkanie, musisz liczyć się ze współlokatorami. Ich humorami, przyzwyczajeniami i stylem życia. Jedni szybko się przyzwyczajają i nie widzą w tym żadnego problemu, inni – nigdy nie poczują się swobodnie i odliczają dni do momentu, kiedy będą mogli sobie pozwolić na większą samodzielność, bez obcego człowieka za ścianą.

Iza mieszka z zupełnie przypadkowymi ludźmi od wielu lat. Od czasu studiów zmieniała mieszkania trzykrotnie i miała do czynienia z sześcioma współlokatorami. Albo przeprowadzała się w inne miejsce, albo dotychczasowy lokator zwalniał swój pokój i konieczne było znalezienie kogoś nowego. Jak przyznaje w rozmowie z nami, trudno opierać się na pierwszym wrażeniu. Decydując się na mieszkanie z kimś nieznanym, musimy liczyć się z tym, że prędzej czy później pojawią się problemy. Z niektórymi można żyć, inne okazują się nie do zaakceptowania. Oto jej historia.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (59)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

k.
(Ocena: 5)
2013-11-22 23:23:52

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

Ja mialam kilka wspollokatorek. Dwie trafiły mi się świetne, z jedną mieszkam do dzisiaj i jest w miarę ok, chociaż wkurza mnie to, że robi syf w łazience, że obgaduje każdego naokoło i donosi na innych. Miałam jedną, która za bardzo się rządziła i czuła się jak u siebie w domu, irytowała mnie bardzo, no i jeszcze kolejne dwie, uwielbiały spraszać codziennie po min. 5 osób i przesiadywać we wspólnych pomieszczeniach + non stop były w kuchni i nocowały masę osób bez pytania. Ale mogłam trafić gorzej i nie narzekam ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-18 20:55:55

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

Ja żałuję, że po kilku miesiącach znajomości zaproponowałam koleżance ze studiów wspólne dzielenie pokoju. Skusiła mnie większa oszczędność. Zresztą dobrze się dogadywałyśmy i zlitowałam się nad nią, bo mieszkała w akademiku i ciągle narzekała na współlokatorkę. Męczyła się niemiłosiernie tam. Po 3 latach wspólnego mieszkania tak zmanipulowała naszych wspólnych znajomych, że nie miałam z nimi o czym rozmawiać. Pseudo "PRZYJACIÓŁKA", która w moim odczuciu zaczęła mi z czasem zazdrościć, że zawieram nowe znajomości, że umawiam się z chłopakami, że potrafię z każdym żartować i z każdym dobrze się dogaduję. Wtedy poznałam nowych wspaniałych przyjaciół i przy okazji mojego obecnego męża :-) Po 5 latach dowiedziałam się od kilku osób, że nie chcieli mnie zaprosić gdzieś bo zawsze ONA chodziła za mną jak cień. Morał? Nie litujcie się nad sympatycznymi niby zaradnymi, ale osamotnionymi koleżankami, które niby świetnie się znajdują w gronie przyjaciół a pokerowa twarz i niewyparzony ozór to jej drugie imię. Słyszysz, że koleżanka nadaje na kogoś? w końcu przyjdzie i na Ciebie pora :-)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Trusia
(Ocena: 5)
2013-11-18 13:02:52

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

Na pierwszym roku studiów zamieszkałam w dużym mieszkaniu studenckim, i to był koszmar. Przez nasze mieszkanie przewinęła się nimfomanka, alkoholik, paker z siłowni który tłukł swoją dziewczynę, laska bez pracy, którą utrzymywał chłopak w zamian za seks i pieniądze na mieszkanie, zwariowany hodowca gryzoni, homoseksualista który gustował w arabach... Myśałam, że wynajmowanie mieszkania to najgorszy koszmar. Potem trafiłam na właścicielkę, z którą mieszkałam już do końca studiów, i wszystko układało się bajecznie. Trzymam kciuki za wszystkich, którym się nie poszczęściło w wyborze współlokatorów - na pewno w końcu traficie na kogoś spoko!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 19:56:12

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

też mi coś - ja o 4 lat mieszkam z róznymi obcymi ludźmi na studiach (co roku kto inny) i nie narzekam :/ wielkie mecyje... conajmniej 80% studentów tak żyje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 22:53:55

prawda :d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 15:16:52

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

teraz widzę jakie miałam szczęście miałam fajną współlokatorkę z którą się zaprzyjaźniłam mimo dzielących nas różnic w charakterach:) teraz po skończeniu studiów wciąż utrzymujemy kontakt

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 11:44:07

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

Dziewczyny, ja wam opowiem jak mieszkała moja koleżanka z uczelni. Znalazła pokój, mieszkanie z właścicielką, z 75-letnią kobietą, która na wstępie już jej powiedziała, że wynajmuje ten pokój nie z przyjemności, tylko dla pieniędzy. Ciągłe pretensje, że używa za dużo wody, nie pozwoliła jej założyć internetu, telewizora też nie mogła włączyć, a spać miała się kłaść codziennie o 22:00, bo jej przeszkadzało palące się światło. I co najlepsze-gdy chciała ugotować sobie obiad kobieta powiedziała że nie ma wstępu do kuchni, bo to jest jej kuchnia i ma się żywić w barach... Normalnie jakaś komedia. Koleżanka wyprowadziła się po 2 tygodniach, chociaż miała zapłacone za cały miesiąc, kobieta nawet nie chciała słyszeć o zwrocie części pieniędzy za czynsz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 14:31:23

Stare baby wynajmujące pokoje to najgorsze co może być. Wredne su**cze, wystrzegajcie się jak ognia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 15:59:24

Dokładnie, już chyba lepiej ewentualnie dojeżdżać z domu, jeśli ktoś nie ma zbyt wielu kilometrów do pokonania. Spokój nie ma ceny. Mój kolega codziennie dojeżdża godzinę z rodzinnej wsi na uczelnię, mówi, że woli tak niż mieszkać z jakimiś wariatami i nie spać po nocach, bo im nagle zachciało się urządzić imprezę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-16 23:43:46

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

Boze, teraz dopiero wiem na jaka zajebista wspolokatorke ja trafiłam,ale uwaga,nie wiedziałam o niej NIC przed przyjazdem . Jednak okazala sie niezwykle rowna babka i super sie nam mieszka(mam nadzieje ze jej tez ze mna;) oczywiście odpukać,jednak atmosferę na uczelni mam chu*.Cos za cos:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-16 23:10:03

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

mnie strasznie wkurzało, jak moja wspol przywiozła wielkie głosniki i słuchala non stop muzyki tak ze nie było słychac własnych mysli - dosłownie O KAZdEJ PORZE (sciszała po 23), przychodzę z uczelni, a tam umcyk umcyk, ile mozna? tym bardziej, że to nie mój gatunek...zwrociłam jej uwagę, skonczyłlo sie na przyciszeniu (ale i tak było głosno)...zwróciłam 2 raz, powiedziała ze jestem dziwna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-17 17:26:15

u mnie to samo!!! za ścianą słyszę od 7 rano do 23 jakieś techno i radio eska z dużych głośników!! już wytrzymać się nie da od tej muzyki :P w kółko tylko ten Donatan czy jak mu tam leci xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aga
(Ocena: 5)
2013-11-16 22:25:36

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

ja zmieniałam w ciągu 5 lat mieszkanie 4 razy i miałam 11 różnych współlokatorów - były różne historie, ale od razu robić z tego EXCLUSIVE xD. trochę wyższych lotów te reportaże

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
super
(Ocena: 5)
2013-11-16 22:12:53

re: EXCLUSIVE: Wspomnienia współlokatorki

no no no, autor nieźle sobie pofolgował z wyobraźnią...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-16 22:17:41

i co z tego, że artykuł zmyślony? czy takie sytuacje nie mają miejsca?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-11-16 22:22:56

Myślę, że każdy ma lub miał problemy ze wspóllokatorami, czy to jest osoba znajoma czy nie. Temat jak najbardziej do podyskutowania i opowiedzenia sobie swoich ,,historii".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz