EXCLUSIVE: Święta ateistki

20 Grudnia 2014

Jak niewierzący spędzają ten szczególny czas? Jedni ulegają większości i uczestniczą w Wigilii, inni potrafili się temu przeciwstawić.

Święta Bożego Narodzenia

Polaków wiele dzieli, ale jedno na pewno łączy. Niemal wszyscy co roku obchodzimy Boże Narodzenie. Z badania przeprowadzonego w ubiegłym roku przez Instytut Badania Opinii RMF wynika, że przyznaje się do tego 98 procent rodaków. 1 procent świętuje tylko czasami, tyle samo ankietowanych wcale. Zmienia się także charakter tych świąt, które z religijnych, zaczynają mieć wymiar niemal wyłącznie rodzinny. 89 procent badanych daje prezenty najbliższym, a tylko 28 zawsze uczestniczy w pasterce. Z kolei za symbol tego szczególnego czasu 60 procent z nas uznaje choinkę, a Dzieciątko Jezus – tylko 5 proc.

Równocześnie rośnie liczba osób, które deklarują się jako niewierzące. Jest ich zdecydowanie więcej, niż nieuznający świąt 1 procent, więc wszystko wskazuje na to, że pozostali zasiadają przy wigilijnej wieczerzy raczej z przyzwyczajenia, niż potrzeby. Potwierdzają to nasze rozmówczynie, które mówią wprost – jesteśmy ateistkami. Do tematu podchodzą jednak w bardzo różny sposób. Odrzucają Boże Narodzenie lub traktują je jako świetną okazję do spotkania z rodziną.

W rozmowie z nami opowiadają o tym, jak świętują. W podejściu do tematu nie są jednak równie radykalne. Brak wiary może, ale wcale nie musi sprzyjać antyreligijnej postawie. Czy to oznacza życie w zakłamaniu, jak zarzucają im czasami krytycy?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (277)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

milka
(Ocena: 5)
2014-12-23 10:06:30

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

sratatata wszyscy tacy światowi a z wolnego czasu korzystają pełną gębą. nie macie wyjścia? nie możecie pracować? Możecie robotę wziąć do domu, jest wiele zawodów na to pozwalających ale Wy wolicie bimbać i udawać że Was to nie dotyczy, prezenciki też lubicie dostawać hipokryci, jest u mnie w pracy kilku takich "ateistów jak im pasuje". Lubicie przywileje ale nie obowiązki płynące z wyznania rzymsko-katolickiego. Znam wielu takich i ani jednego uczciwego ateisty, wszyscy zakłamani i leniwi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 19:23:51

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

Dla mnie święta to głównie atmosfera stworzona przez ludzi, to nie są prezenty, choinka, jak jest tu wymieniane do obłąkania. Kiedy myślę święta to mam na myśli wigilię, opłatek, kolędy. Nie jakiś sztuczny proamerykański, kiczowaty twór. to jest polska tradycja. Cała reszta to zabawa w święta. I tak właśnie ateiści bawią się w święta. Dlatego coraz popularniejsze są przebieranki na Halloween i kiczowate walentynki. Ludzie widać lubia kicz. Robią rzeczy nad którymi właściwie sie nie zastanawiają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 19:17:41

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

Winni się tłumaczą :D Jak się robi coś głupiego i bezsensu to się łumaczy :D Ale dobrze, świętujcie Nasze święto i czcijcie Naszego Boga, chociażbyście wypierali, jak to tylko uczestniczycie w spotkaniach z rodziną blablablabla, jakoś robicie to wtedy kiedy wypadają katolickie święta. Dziwicie sie ludzie skąd moda na halołini walentynki.. a no właśnie przez takie osoby, które przyjmują pewne zachowania, zupełnie pozbawione sensu, bo jest fajnie, miło i kolorowo :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-23 02:33:08

Durne porzekadło, że "winni się tłumaczą" wymyślono po to żeby każdego można było o coś oskarżyć bezpodstawnie bez możliwości podważenia oskarżenia. Wy katole coś o tym wiecie -za dawnych czasów oskarżony mógł się tylko przyznać do rzekomej winy. Brzydzę się Waszym sposobem myślenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 12:07:59

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

Patrząc na te wszystkie komentarze stwierdzam z przykrością, że katolicy są niestety tępi. Inaczej nie da się tego nazwać, skoro nie potrafią zrozumieć i oddzielić tak prostej rzeczy jak świętowanie narodzin boga i miłe spędzanie czasu z rodziną. Ciągłe pytania: "to co w takim razie świętujecie?"- nic nie świętujemy, po prostu spotykamy się z rodziną i miło spędzamy czas, dajemy sobie prezenty, dekorujemy dom, jemy uroczystą kolację. Robi tak mnóstwo ludzi, nie tylko w Polsce. I to ciągłe stwierdzanie: "hipokryta". W tym wypadku katolicy sami są hipokrytami, pytają po co świętujemy. A po co oni ubierają choinkę, dekorują dom, kupują sobie prezenty? Jak to się ma do Bożego Narodzenia? Po co kultywują pogańskie zwyczaje? Bo tak? Sami są hipokrytami, według własnej definicji tego słowa. Najlepiej by było żeby zajęli się sami sobą, a nie włazili do domów/ łóżek innym ludziom i komentowali. Bo w tej chwili po prostu się ośmieszają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 13:00:46

Zgadzam sie w 100% :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 19:11:56

Wiesz, ze robisz dokładnie to samo? :D Nie dość, że sama teraz pokazujesz, ze jesteś tępa to jeszcze hipokrytka :D Tak moja droga świętowanie świąt, narodzin kogoś, w kogo się nie wierzy i podciąganie tego, że niby jakieś tam spotkania z rodziną są hipokryzją. I mówię to ja ateistka :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-23 02:26:37

Anonimie z 19:11 przecież ona nie świętuje narodzin kogoś w kogo nie wierzy, bo nic nie świętuje -umiesz czytać? Piszesz, że jest tępa -wg. mnie tępy jest ten kto w dyskusji używa epitetów zamiast argumentów, bo tyle nawet dziecko umie: wyzwać od głupich, ale swojej racji już nie obroni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
N
(Ocena: 5)
2014-12-22 07:29:22

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

Nie jestem katoliczką i najchętniej nie obchodziłabym świąt, ale i tak muszę być obecna na Wigilii żeby nie sprawić przykrości rodzinie. Nie widzę w tym żadnej hipokryzji bo nie obchodzę Świąt a tylko jestem obecna i z boku patrzę jak inni je obchodzą -nie stroję nawet choinki, ale rodzinie tego nie zabronię. Nie widzę nic złego w tym, że jestem z rodziną w dniu który jest dla nich ważny. Mam omijać ich tego dnia szerokim łukiem tylko dlatego, że obchodzą święta po to żeby przypadkiem nie wyjść na kogoś kto też je obchodzi? Hahaha, przecież to niedorzeczne. To dopiero byłoby jak jakiś rytuał czy obrządek. Zabawne, że niektórzy robią ze swojej lub czyjejś niewiary religię -dogmatyzując wszystko co niby "należy robić w ramach bycia niewierzącym" i rytualizując co popadnie w swoim życiu. Zostawcie to religiom bo domeną religii jest konstruowanie sztywnych niemodyfikowalnych doktryn, gotowych pakietów nierozerwalnych ze sobą zasad, które niby zawsze muszą występować razem zaś poza religiami jest właśnie miejsce na logiczną selekcję wszelkich idei i wybór tego co my sami uznajemy za słuszne zamiast opowiadania się za którymś z gotowych pakietów zawierających skrajności. Jeśli miałabym dzieci to zapoznałabym je z tradycją świąt po to by miały taki start jak ich rówieśnicy, choćbym miała zacząć obchodzić święta specjalnie po to. Za siebie mogę decydować a dzieciom nie chcę niczego odmawiać -w tym wypadku nie chcę im odmawiać poznania które mi było dane. Później jakby dorosły mogłyby przecież same zdecydować czy chcą obchodzić święta czy nie. Poza tym hipokryzja jest wtedy gdy człowiek robi coś sprzecznego ze swoimi przekonaniami -jeśli ktoś jest przekonany, że słuszne jest spędzanie tego czasu z rodziną i tak właśnie robi to nie jest hipokrytą. Moim przekonaniem jest np. to, że człowiek jako istota myśląca powinien dokonywać logicznej selekcji zamiast przejmować i akceptować w całości lub w całości odrzucać któryś ze zbiorów zasad połączonych przez kogoś innego i narzuconych przez społeczeństwo. Nie jestem więc hipokrytą dopóki działam zgodnie z tym przekonaniem czyli zarówno w myśleniu jak i działaniu zamiast zgadzać się ze wszystkim lub z niczym, zawsze wybieram to z czym się zgadzam odrzucając resztę. Głęboko wierzę, że to jest słuszne byłabym więc hipokrytką wtedy gdybym na siłę próbowała się zaszufladkować albo w gronie wierzących i obchodzących święta albo w gronie niewierzących i unikających swojej rodziny jak ognia tego dnia :D, a generalizując byłabym hipokrytką gdybym na siłę przyjmowała jakiegokolwiek gotowca światopoglądowego, trzymając się jego sztywnych zasad choć nie ze wszystkimi się zgadzam.Tym bardziej, że jeśli jakiś doktryner złożył pewne zasady w całość i nie pytał mnie czy takie ich połączenie jest dla mnie logicznie sensowne, to ja mam takie samo prawo sobie je połączyć inaczej choćbym miała w tym celu pomieszać dwa "pakiety", które ludzie w swej prostocie intelektualnej uważają za sprzeczne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 11:31:05

z ust mi to wyjęłaś, nie licz jednak na zrozumienie. Ja tymczasem pójdę się zamknąć w swoim domu d0 27 grudnia żeby przypadkiem nikt mnie nie posądził o hipokryzję...hahahaha. Pozdrawiam myśląca koleżankę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 11:56:05

Właśnie! Święta to nie tylko Święta Bożego Narodzenia ale czas spotkania z rodziną. Nie wiem dlaczego w ogóle ktokolwiek interesuje się kto celebruje ten czas, a kto nie. To prywatna sprawa kto co robi i oskarżanie kogoś z tego powodu o hipokryzję jest po prostu żałosne. Ludzie, zajmijcie się własnymi sprawami,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 19:18:55

To po co się tłumaczysz? To nie jest oskarżanie o hipokryzję tylko stwierdzenie faktu. a ty go przełknij :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-23 04:07:09

Anonimie z 19:18: Coś nie stanie się faktem tyko dlatego, że Ty tak twierdzisz. Tu nikt nie tłumaczy SIĘ, tylko tłumaczy WAM -niekumatym ludziom co jest logiczne a co absurdalne i jakie są poprawne znaczenia słów, których nieumiejętnie używacie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:43:26

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

A ja wraz z moją rodziną (mąż i dwoje dzieci) w każde święta przystrajamy dom, wieszamy skarpety na kominku, ubieramy choinkę, przygotowujemy posiłek, mimo, że jesteśmy ateistami. Nie świętujemy święta katolickiego, świętujemy tradycję. Nie modlimy się, nie rozmawiamy o sprawach duchowych, nie idziemy na pasterkę (czyli nie różnimy się od 60% podobno wierzących ;) ). Dla mnie święta są okresem rodzinnym, spędzonym w najbliższym gronie. To czas radości, śmiechu, prezentów (kupionych na jakość, nie ilość). Jestem hipokrytką? Nie sądzę. Byłabym nią, gdybym odmawiała modlitwę, czy stała w kościele pomimo tego, że w żadnego boga nie wierzę. Co ma ubranie choinki do wiary duchowej?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:06:21

A tak właściwie to po co ci ta choinka? Jakie niby jeszcze tradycje polskie obchodzicie? Zapewne tylko te związane z religijnymi świętami, które żeby było fajnie przetłumaczyliście sobie na ateizm. Tradycja polska to nie dawanie sobie w ten dzień prezentów. Za dużo Kevina samego w domu się naoglądało :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:19:05

Tradycję czego? Choinki i skarpet? :D Spoko. Jesteś hipokrytką. Bo ani choinka, ani jakieś skarpety ani tym bardziej prezenty do polskiej tradycji nie należały. Walentynki tez świętujesz, bo przecież świętujesz polską tradycje :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:28:58

Czy wszystko trzeba dla Ciebie szufladkować? Można obchodzić po Chrześcijańsku, po staropolsku i już nic więcej? Wyjmij kij z tyłka i się zrelaksuj.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 08:31:38

A czy ja gdzieś napisałam o tradycji polskiej? Akurat obchodzimy wiele świąt, chociażby Dziękczynienia, czy Niepodległości - mój mąż jest Amerykaninem. Tak, ubieranie choinki, czy wieszanie skarpet jest tradycją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 11:58:03

A chrześcijanom po co choinka? I skarpety, przystrojony dom, prezenty? Jak to się niby wiąże z Bożym Narodzeniem, z Waszą wiarą? Co, hipokryci? ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 13:14:57

Jak to jak? Przecież skarpeta symbolizuje... emm.. biedę w tamtych czasach! A strojenie choinki... przecież wszyscy Izraelici kiedyś choinki ubierali! Przed domem im rosły! A karpia się je dlatego, że podczas narodzin Jezusa... wyskoczył z rzeki do czyjegoś koszyka i ludzkim głosem powiedział "Od dziś chrześcijaninie, co roku o tej porze masz pożreć mego brata". :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 13:41:54

Właśnie. Haha ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 19:13:51

O jak się winni tłumaczą :D Świętujecie coś bo wam się to podoba, tak właściwie bez żadnego sensu, bo tak jest fajnie. Dla mnie to żenada i tyle ;D Jak ktoś ma nieco oleju w głowie to nie przywiązuje uwagi do choimki, skarpet, czy prezentów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-23 04:13:06

Dla Ciebie każdy kto protestuje przeciw głupim zarzutom jest winny? Co za średniowieczne podejście. Poza tym czasem robi się różne rzeczy właśnie dlatego, że jest fajnie a nie dla jakiegoś sensu -jak Ci się to nie podoba to idź do klasztoru się umartwiać a innym daj żyć. Jak tak szukasz sensu to znajdź go w swojej wypowiedzi -to by było wyzwanie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:22:46

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

Ostatnio słyszałam, że w Ameryce i niektórych krajach Europy nie można mówić ,,Wesołych Świąt Bożego Narodzenia' tylko ,,Wesołych Świąt', bo to obraża niewierzących. No cóż. Dziwnie tak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:29:06

I tak się winno mówić, bo zwrot "Bożego Narodzenia" jest nieprawidłowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:36:10

Skoro się świętuje Narodziny Jezusa, to niby jak nieprawidłowy? Zatem czego to są niby święta? :D No dziewucho z całym szacunkiem. Każda religia przyjmuje pewne daty, za umowne daty ważnych dla siebie wydarzeń. Skoro one dotyczą Narodzin Boga, niech tak będzie to nazywane. Czy komercha musi wszędzie pchać swoje łapska?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:45:27

Przede wszystkim Jezus nie jest bogiem, skąd ten wymysł? Dlaczego więc tak nazwano te święto (pomijam już, że to grzech). Druga sprawa, że Jezus urodził się w marcu, nie grudniu. Dziewuszko skończ szkołę zanim zaczniesz kogoś pouczać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:58:08

A Pismo Święte to dziewuszka czytała, ze zrozumieniem? Stary i Nowy Testament? Zanim zarzucisz komuś brak wiedzy sama ją zdobądź. Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Judyta
(Ocena: 5)
2014-12-22 09:33:19

Anonim 2014-12-21 23:58:08 sam nie czytał, bo bredzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 11:59:10

oczywiście, że Jezus jest Bogiem. istnieje coś takiego jak Trójca Święta. 3 osoby boskie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 13:15:57

Oczywiście też trójca święta jest zaprzeczeniem wszelkich praw boskich jak i samego pisma....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 14:01:51

wobec tego wytłumacz dlaczego, może mnie przekonasz :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anna
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:16:58

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

A co jest niby dziwnego w tym, że ateista w czasie 24-26 grudnia zje bardziej "wykwintną" potrawę, kupi prezent, czy ustroi choinkę? Jeśli tym są dla Was Święta Bożego Narodzenia to tylko mi Was żal. Boże Narodzenie to nie ubieranie domu, pierogi, czy tona upominków. To czas miłości, radości, który spędza się z rodziną. To czas zadumy, cieszenia się chwilą i podzięki za to co mamy. Hipokryzją jest, że ateista spędza Święta tak jak inni? Hipokryzją i żałością jest jak je spędza 90% katolików! Patrzę na znajomych i widzę tylko pogoń za prezentami, zrzędzenie, że dom trzeba wysprzątać i potrawy przygotować. Tym są dla nich Święta w XXI wieku. A tak nota bene, to NIEEDUKOWANY ludu zanim napiszecie o tradycji polskiej, to poczytajcie o niej trochę. W tradycji polskiej NIE UBIERA się choinki! Tradycyjne polskie Święta są obchodzone może w 1% polskich domów. Najgorszą religią chrześcijańską jest katolicyzm. To odłam charakteryzujący się jednym wielkim zakłamaniem, obłudą i nienawiścią do innych. Wstyd mi za takich ludzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:34:25

Kupowanie prezentów to czysta komercja. Jak ja byłam dzieciakiem (jeszcze z 10 lat temu) w mało, którym domu były jakieś prezenty. Święta za czasów naszych rodziców? U nikogo. To już napływ zachodu, tak jak z Walentynkami. Też nie nasze a się przyjmuje. Choinka też przywędrowała i się przyjęła. tylko, że to ma czemuś służyć. To, że ktoś nie przeżywa tego jak należy, to już jego problem. Dom należy sprzątać zawsze. Przygotowanie posiłków. U mnie taka tradycja, że 12 posiłków na stole powinno się znaleźć, ale bez przesady z tą gonitwą. Przed czyta się Pismo Święte, później senior rodu (dziadek) odmawia modlitwę (zawsze ze łzami w oczach), dzielimy się opłatkiem i zasiadamy do wspólnego stołu. Te bombki, choinki to tylko wystrój. Świętuje się coś konkretnego. Jak ktoś tylko korzysta z dobrodziejstw, bo mu tak wygodnie i nie zastanawia się nad sensem tych dni, jest hipokrytą. Jednak czy to coś złego? :D nie. tylko niech się przestanie głupio tłumaczyć. To tak jakbym ja zaczęła świętować sobie jakieś ciekawe święto ,,bo jest fajne i ma fajną atmosferę' ot tak. No bezsens. Może świętujmy Dzień Niepodległości Stanów Zjednoczonych? Są na parawdę fajne. Mam ciotkę Amerykankę, co roku uparcie zganiała całą rodzinę i były gry, zabawy sztuczne ognie. A my, zeby nie urazić przychodziliśmy. W tym było tyle sensu co u ateisty zasiadającego do wigilijnego stołu. U mnie w większym rodzinnym gronie spotykamy się na Święto Zmarłych. I coś z tego wynika? Nie. Nie uznaje to z tego powdu za święto rodziny, bo sie rodzina spotyka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:38:57

To już kolejny Twój komentarz, w którym udowadniasz, że nie znasz znaczenia słowa "hipokryzja".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:41:36

Znam kochanie. tylko ciebie prawda boli :) Kobiety takie są, musi być na ich i będzie się kłóciła do końca dla zasady :D Dla mnie taka osoba jest hipokrytą, tyle w temacie i niech sobie robi co chce, bo ma wolną wolę. Ja mam prawo tak określać daną osobę :) Po prostu prawda w oczy kole.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:57:02

Nic nie kolę, bo jestem praktykującą katoliczką kochanie :) Polecam sprawdzić jeszcze raz w słowniku, przemyśleć sytuację i odszczekać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:02:07

Praktykująca katoliczka... i wszystko wiadomo. Nie znam żadnej inteligentnej osoby wierzącej, która uczęszczałaby do zakłamanej instytucji zwanej kościołem. Żaden wierzący człowiek nie popiera ich praktyk.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:02:45

Sprawdziłam. Nadal uważam, że to hipokryci. Tłumaczą sobie tak jak chcę, bo tak jest wygodnie dla nich :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:04:29

Hipokrytami byliby, gdyby obchodzili duchowe, religijne aspekty święta. W choince, dekorowaniu domu, czy uroczystej kolacji nie ma nic duchowego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:08:14

Ale po co to robią? Tak właściwie? To takie ściąganie sobie pewnych wydarzeń, usuwanie z tego tego co nam się nie podoba. Przecież to nie ma żadnego sensu. Jest puste. Nie ma co się zasłanić rodziną, bo rodzina spotyka się często. Nawet na imieninach wujka wieśka za przeproszeniem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:09:25

Primo, nie każda spotyka się często. Secundo, bo to przyjemne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:16:43

To to już problem rodziny, ze musi mieć specjalnie wyznaczony dzień, żeby się spotkać i raczej dobrze nie świadczy o niej. (Nie ma co to gadać zaraz bzdur o braku czasu, bo nie uwierzę, że jak się chce to się da radę). No właśnie o to chodzi, tylko tyle, bo coś jest fajne. Nie ma co sie zasłaniać ,,polską tradycją'

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:22:46

Polska tradycja to fajnie spędzone święta. Nie wszędzie na świecie tak jest :D To nie zasłanianie się. Dla większości ludzi tradycja, to coś co wynieśli z domu. Jeśli ktoś spędzał święta z rodziną, jedząc polskie potrawy, oglądając Kevina i super spędzając czas, to to są właśnie dla niego polskie tradycyjne święta. Nie ma w tym nic co mogłoby być problemem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 08:35:10

Zabronisz ateiście ubrać choinkę i spotkać się z rodziną? Ja mam rodzinę porozrzucaną po całej Europie i wszyscy zjeżdżają się tylko w czasie Bożego Narodzenia, bo każdy ma wtedy urlop. Ale katol tego nie zrozumie, bo to wstrętny człowiek plujący jadem na każda innośc poza jego wyssanym obrazkiem, który przekaże mu pedofil z ambony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 11:34:45

tradycyjnym polskim drzewkiem jest podłaźniczka, choinka pojawiła się w XIX wieku i zwyczaj ten przyszedł z Niemeic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 19:14:56

Najpierw piszę Bożego Narodzenia a później jedzie chamstwem i obrażaniem, ładna słoma z butów :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 21:40:01

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

Co mnie naprawdę szokuje, to to ten jad w słowach komentujących tu katolików. Nie mam w swoim najbliższym otoczeniu ludzi silnie wierzących i nigdy by mi do głowy nie przyszło, że ktoś może mieć pretensje do ateistów za dekorowanie domu, stawianie choinki czy dawaniu prezentów. U mnie cała najbliższa rodzina jest niewierząca (aczkolwiek przez pierwsze kilkanaście lat życia mojego i mojej siostry rodzice sprawiali pozory, bo dalsza rodzina już religijna) i zawsze przystrajamy choinkę, jemy uroczystą kolację, dajemy sobie prezenty. Tylko opłatkiem się nie dzielimy, bo jakoś nikt nie pamięta nigdy żeby go kupić. Jak byłam młodsza moja babcia zawsze organizowała nam wigilię, było sianko, opłatek, miejsce dla gościa, kolędy. Babcia zmarła i nikomu do głowy nie przyszło, żeby od tej pory się nie spotykać. Robiło się to przez kilkadziesiąt (dla moich rodziców) lat i nagle miałoby się przestać? To po prostu dziwne i nienaturalne. Czasami się zapomina czemu zaczęliśmy robić niektóre rzeczy i po prostu robimy je, bo zawsze robiliśmy. Nikt nie usiadł nad tym i nie zdecydował. W Polsce kultura chrześcijańska tak bardzo się splotła z kulturą narodową, że szokujący jest dla mnie ten najazd z hipokryzją. Ja osobiście nie widzę tej hipokryzji w obchodzeniu chrześcijańskich obyczajów, jakimi są święta bożego narodzenia przez ateistów. Z prostego powodu - my nie twierdzimy, że nie wierzymy w Boga, a potem na czas świąt zmieniamy zdanie i Bóg jest. Dla nas ciągle go nie ma. Dla mnie czas świąt to dobre jedzenie, wolny czas, śnieg, lampki, rodzinna atmosfera, prezenty, nic związanego z religią. Padało w komentarzach pytanie "co świętujecie". Ja odpowiadam - nie wiem :D Nie wiem czy cokolwiek w ogóle świętuję. Czerpię po prostu przyjemność z tego okresu, który jest swoistą przerwą w codziennym życiu. Tak bardzo Wam to przeszkadza? Że ktoś spędza miło czas? O co chodzi? Co tak boli? Przecież nic Wam nie ubywa. Wy się cieszycie z urodzin Waszego Boga, my się cieszymy odpoczynkiem, rodziną, zimowym, przytulnym nastrojem i powinno być fajnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:24:48

Ty nie widzisz, a ktoś widzi :) Bo jaka jest logika świętowania narodzenia Boga w którego się nie wierzy? No odpowiedz sobie na to pytanie. To nie jest moja panno jad, tylko zmierzenie się z prawdą, często z brutalną, którą pewne osoby przyjąć nie potrafią. To jest czysta hipokryzja i trzeba się do tego przyznać. Robicie to, bo jest fajne, miłe, bo są lampeczki, choineczki i rodzinna atmosfera. Rób sobie jak chcesz i co chcesz, ale nazwij to po imieniu jesteś hipokrytką. Świętujesz sobie coś, a właściwie nawet nie wiesz co :D Prawda jest taka, ze gdyby nie ta cała komercyjna otoczka, hameryka plus filmy to by ateiści tego nie świętowali. Rozumiem, jak ktoś jest zaproszony na wigilię, nie chce odmówić z racji kogoś bliskiego. Ale jak sam się bawi w święta? No to błagam. Po co? Można spędzić czas z rodziną, ale bez tej całej ,,szopki'. Ludzie lubią to co jest fajne, miłe i przyjemne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:31:39

Ale czegoś nie rozumiem. Co jest złego w lubieniu czegoś co jest miłe fajne i przyjemne? Jak mówiłam w pierwszym komentarzu - nie sądzę, żebym w ogóle cokolwiek świętowała- miło spędzam czas. Świętowanie Narodzin Boga w którego się nie wierzy nie jest logiczne, ale wykorzystanie pozytywnej atmosfery jaka temu chrześcijańskiemu świętu towarzyszy, żeby samemu się dobrze bawić jest już jak najbardziej logiczne. I dopóki ktoś nie zmienia na te kilka dni zdania i nie czuje, ani nie twierdzi, że świętuje urodziny chrześcijańskiego Boga, to nie - nie ma w tym hipokryzji. Czy postawimy choinkę, czy nie - pozostajemy niewierzący.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:41:45

No i dlatego to robisz, ale nie dziw się, że kogoś twoje zachowanie śmieszy, czy wręcz oburza, bo jest nielogiczne. Wielkanoc też obchodzicie? Bo jest fajnie? :D Zapewne w śmingusa z polewajką popylałaś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:42:04

Ale ona przecież powiedziała, że nie świętuje narodzenia Boga, tylko cieszy się z obecności rodziny. A to co wymieniła, że robi w czasie świąt to tradycje starsze niż te ustanowione przez kościół, więc jak dla mnie nie narusza żadnych wartości chrześcijańskich. Takie jest moje zdanie. Zgadzam się z pierwszym komentarzem, nasza kultura jest przesiąknięta niektórymi tradycjami i 90 % ludzi nie zdaje sobie sprawy z ich genezy czy znaczenia. Topią marzannę, bo taki zwyczaj jest na koniec zimy, zostawiają wolne krzesło przy wigilijnym stole i zapalają lampki, bo tak się robi na święta. Taka jest polska tradycja i ludzie ją uwielbiają. Ona tworzy atmosferę i łączy nas. A to są pozytywne rzeczy, które warto pielęgnować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:51:41

Niestety coraz więcej ludzi o tej polskości zapomina. Teraz mamy komerche. Walentynki bo słodko miło i przyjemnie. Boże Narodzenie to samo. Kiedyś ludzie byli jeszcze bardziej zabobonni, ale i o wiele bardziej wierzący. Ta atmosfera była zupełnie inna (wystarczy posłuchać dziadków). Ludzie przezywali to co mieli przeżywać, bo wierzyli. Czy to w wierzenia staropogańkie, czy chrześcijańskie i to jednoczyło ludzi.. w miejscach kultów religijnych a następnie w domach. Obecnie to puste gesty ,,bo trzeba', bo przeciez kiedyś tam się robiło, a że jest fajnie, róbmy nadal. Zero przemyślenia. Argument ,,bo rodzina się spotyka'. Tylko wtedy się spotyka? A imieniny? Niekiedy urodziny? Zwykłe odwiedziny. To też jest a nikt nie dorabia do tego szopki. Prezenty? Też przyjęte. Ja za dzieciaka jeszcze pamiętam, że nie było żadnych prezentów. Prezenty były od św. Mikołaja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:56:24

Ale po co ta spina? Czy do wszystkiego trzeba dorabiać ideologie? Potrzeba relaksu, odpoczynku, zabawy jest najbardziej naturalną rzeczą na świecie. Mamy to sobie odbierać, żeby właściwie co? Po co chciałabyś, żeby ludzie "przeżywali, to co mieli przeżywać" cokolwiek to znaczy. Czemu chrześcijanie zawsze chcą być męczennikami? Nie pójdziecie do piekła, pozwalając sobie od czasu do czasu być beztroskim i szczęśliwym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 22:57:36

I jeszcze dodam, bo edytować nie można. Większość ateistów jest ateistami na pokaz. Święta tak, ślub oczywiście w kościele tak, chrzest i komunia jak najbardziej, bierzmowanie (no bo potem ślubu nie dostaniesz). To jest hipokryzja i życie w zakłamaniu. Nie wierzysz, nie wierz. nie musisz, to twoja osobista sprawa i nie czyni cię od nikogo gorszym, bo przecież liczy się, że jesteś wartościowym człowiekiem, ale nie żyj w zakłamaniu. Wystąp z kościoła, odrzuć to wszystko co jest z nim związane, a nie tłumacz się jakąś tradycją, bo to śmieszne. Zwłaszcza jak znam osoby obrzucające kościół błotem, do kościoła nie uczęszczające a potem wrzuca zdjęcia na fejsa z chrztu dziecka. Do czego to podobne. Nienawidzę zakłamania i do czegoś takiego nie mam szacunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:04:22

Ale mam wrażenie, że do żadnego z ateistów nie masz szacunku, a przecież nie każdy postępuje tak jak mówisz. Byłam ochrzczona, rodzice wysłali mnie do komunii, nie zdecydowałam się nie bierzmowanie, co za tym idzie nie biorę w ogóle ślubu kościelnego pod uwagę. Ewentualnie ten jednostronny, gdzie tylko mąż przysięgałby przed Bogiem, jakby miał ochotę. Chrzcić dzieci nie zamierzam (ponownie - chyba, że mąż byłby wierzący i miałby na to ochotę). Mieszkam w dużym mieście, babcie nie żyją, nie mam się czego bać. Jestem więc hipokrytką, bo nie poddałam się apostazji? Bo wybacz, ale nazwałabym to bardziej byciem wygodną. Bo po prostu mi się nie chce. Babranie się w biurokracji. Do niczego mi to nie potrzebne. Nikt mnie nie zmusza do chodzenia do kościoła, ani praktykowania jakiejkolwiek religii.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:04:25

Ależ ja jestem szczęśliwa i beztroska :D. Po prostu jak dla mnie możesz sobie świętować Ramadan, czy cokolwiek chcesz innego. Na prawdę, masz wolną wolę. Tylko po co się z tego tłumaczyć? Po co tworzyć jakieś ,,jak ateiści obchodzą Święto Bożego Narodzenia'. Po to, żeby posiedzieć z rodziną, wręczyć prezenty, zjeść coś dobrego i się polenić tyle :D ,, bo to fajne' . ludzie są wygodni i lubią fajne, miłe rzeczy :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:14:38

Tłumaczę, bo w komentarzach było mnóstwo pytań od katolików "po co". Sama też chciałam usłyszeć odpowiedź na pytanie, "co Wam to przeszkadza". Po co tworzyć takie artykuły? Nie wiem, nie ja tworzyłam. Ale są i fajnie by było, gdyby nie powodowały obrazy majestatu wierzących. Bo możemy odpowiadać tylko, za to co robimy i mówimy, nie za to jak to sobie zinterpretujecie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:39:44

Co nam to przeszkada? Głupkowate tłumaczenie i przeinaczanie faktów, że jakieś inne święta wcześniej były, że coś tam, że święto rodzinne. To żałosne. Świętujecie święto narodzin boga,w którego nie wierzycie :D Jakikolwiek on by nie był, do jakiej religii by sie nie odnosił. Ktoś najpierw pluje i bluźni na wiarę, a potem biegnie z radością do wigilijnego stołu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:48:43

Jakie przeinaczanie faktów? Faktem jest, że Jezus urodził się w marcu lub kwietniu. A, że święto jego narodzin przełożono na grudzień, by zakryć święto Mitry, to fakt historyczny (ktoś nie skończył szkoły?). Poza tym Jahwe jest Bogiem, nazywanie Jezusa bogiem jest bluźnierstwem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:54:27

Nie jest bluźnierstwem (jakbyś co nieco poczytała, to byś wiedziała dlaczego) a zarzuca komuś niewiedzę. Ręce opadają. Owszem, ale przyjęta została ta data i tak jest obecnie kultywowane. Każdy wie, że to jest umowne, nic więcej. Jednak świętujemy określone wydarzenie tak? To ciebie najwidoczniej boli :D Ta data :D Zatem ateiści co świętują ? Mitre :D No błagam, nie tłumacz się już żałośnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:59:01

Cóż dziewczynko, akurat wiem, że jest. A co mają świętować? Nic. Jeśli dla kogoś zjedzenie wspólnego obiadu przy błysku choinki jest świętowaniem, to wymaga leczenia ;) Żałosna to jesteś Ty pseudo fanatyczko religijna, na siłę próbujesz ustawić na swoje. Oj, żałosne jest Twe życie skoro próbujesz dowartościować swoje ego strugając inteligentną na portalu internetowym. Siądź do książek dziecko, bo przykra Twa przyszłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 23:59:55

Czytała dziewczynko, w przeciwieństwie do Ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:01:03

Ale kiedy wreszcie zrozumiesz, że my nie świętujemy narodzin żadnego Boga?! Ile razy trzeba to tłumaczyć, żeby dotarło? Nie uznajemy go! Kultywujemy polskie tradycje z wykluczeniem religijnego aspektu! Dlaczego? Bo zawsze tak robiliśmy, bo jest miło, bo można się oderwać od życia z dnia na dzień. Boże Narodzenie to dla nas tylko nazwa. Nic więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:10:42

Nie kultywujecie polskich tradycji tylko chrześcijańską tradycje moja droga :D I zaginasz prawdę twierdząc inaczej. Gdybyś kultywowała polskie tradycje, to byś choinki nie ubierała, bo to za wiele z polską tradycją nie ma. tylko byś kultywowała słowiańskie zwyczaje, a robisz to? Nie. Jak dla mnie możesz nawet świętować dzień koników pony, jest to dla mnie obojętne. ale się głupio nie tłumacz., że niby jakaś tradycja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:19:00

A czy zatrzymaliśmy się jako naród w rozwoju po przyjęciu Chrześcijaństwa? Nie. Więc nie muszę kultywować słowiańskich tradycji. Kultywuje te Polskie, żywe dla naszego pokolenia, takie jakie kultywowała moja mama i moja babcia. I to dla mnie, jak i dla większości ludzi znaczy tradycja, a nie, to co robili Słowianie, ani Chrześcijanie x lat temu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:20:50

Kultywujesz te ściśle związane z chrześcijaństwem. Skoro tak zależy ci na polskich tradycjach to może wartałoby poznać też te nie związane z religią. Ups, czyżby takowe nie istniały?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-22 00:27:10

Nic do Ciebie nie dociera. Serio, to aż niesamowite. Kultywuje tradycje, który były obecne w moim domu. Mam gdzieś, czy oryginalnie są Polskie, Chrześcijańskie, Niemieckie, Amerykańskie czy Brazylijskie. Jestem Polką, wychowywałam się w Polsce, obchodząc święta w konkretny sposób i TO są dla mnie tradycyjne Polskie święta, których podobne wersje, obchodziło większość osób z mojego pokolenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 16:23:17

re: EXCLUSIVE: Święta ateistki

A później polecą panie ateistki w białej sukience do kościoła i z dzieciakiem do chrztu. Prawdziwych ateistów, którzy otwarcie wystąpili z kościoła znam niewielu. Reszta to hipokryci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-12-21 17:24:41

Niektórzy ludzi po prostu mają w d**** to czy są wierzącymi czy ateistami. Niektórych po prostu to nie obchodzi. Czemu niby trzeba się określać po którejś stronie? Ja uważam, że istnieje możliwość istnienia siły wyższej, którą możemy nazywać Bogiem. Nie uważam jednak, żeby miał on znaczący wpływ na moje życie. A święta obchodzę bo lubię, nic mnie to nie kosztuje, nie czuję jakbym zdradzała swoje wierzenia, bo po prostu mam to gdzieś. Nie jestem religijna, uduchowiona itd. Jestem pragmatyczna. A dziecko jak będzie chciało sama zaprowadzę do kościoła w białej sukience, bo czemu miałabym tego nie robić? A jak będzie chciało jednak przejść na buddyzm to sama polecę z nim do Tybetu, żeby miał okazję poznać tę religię. Każdy może wierzyć w to co chce i co tylko sprawi, że będzie miał lżejsze życie. Wiara jest po to żeby wytyczać ludziom właściwą drogę postępowania i dawać wsparcie w trudnych chwilach. No i jest tańsza niż wizyty u psychologa. Ja nie potrzebują ani jednego ani drugiego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz