Życie w rytmie Tokio

07 Marca 2010

Jakie jest Tokio? Tajemnicze, nieprzewidywalne, czy też nudne i szare? Tłumy tłoczące się w metrze w godzinach szczytu żyją według ściśle określonych schematów. Ale w każdej regule jest wyjątek, a bunt to przecież domena młodości…

Życie w rytmie Tokio

Harajuku – niezwykła dzielnica Tokio, niczym czarodziejska kraina, co weekend gromadzi niezwykłą młodzież. Przygotowywany godzinami wizaż każdego nastolatka, których grono co weekend spotyka się w pobliżu mostka Jingu, imituje najrozmaitsze postaci: bohaterów ze świata magii, gier komputerowych i komiksów. Tu moda miesza się z oryginalnością, mocnym akcentem i konsekwencją. Nigdy nie wiesz kogo ujrzysz, a taka atmosfera zbiorowiska osobliwości bardziej przypomina jawę niż sen… Witaj w Tokio.

Stolica jednego z najbardziej rozwiniętych krajów świata, bynajmniej nie jest rajem dla turysty. Pierwszą przeszkodą jest komunikacja miejska. Problemem nie jest jej stan, czy też stopień rozwoju. Większość tych młodych ludzi, którzy chcą szybko dotrzeć do przepełnionych klubami dzielnic, takich jak Roppongi, czy Shibuya wybiera właśnie metro i zintegrowaną z nim Tokijską kolejkę. Pomocne są wszystkie podmiejskie autobusy, bo jak wiadomo tokijska metropolia to w większości , nie mieszkania, a miejsca pracy. Ale to, co niezbędne do funkcjonowania dla osoby posługującej się językiem japońskim i jego alfabetami, dla pozostałych jest przekleństwem…

Istnym zbawieniem może być opanowanie połączeń między strategicznymi punkami Tokio, a pomnikiem psa Hachikō w dzielnicy Shibuya. Śledząc, pędzącego na spotkanie ze znajomymi, młodego Japończyka, prawdopodobnie zawędrujemy właśnie tam. Na czym polega fenomen słynnego pieska? Legenda głosi, że wierny Hachikō był psem profesora, który codziennie przyjeżdżał do Tokio, pozostawiając swojego wiernego przyjaciela na stacji. Kiedy umarł i nie wrócił, jak co wieczór, na peron tokijskiej kolejki, jego pies nadal czekał. Trwało to ponoć 10 lat. Dziś pomnik dzielnego psa znają wszyscy mieszkańcy Tokio i nie tylko…

Jak bawią się młodzi Tokijczycy? Tak jak na całym świecie, jedną z form rozrywki jest po prostu wspólne biesiadowanie nad suto zastawionym stołem. Japonia to wbrew pozorom nie tylko sushi! Tu też dotarła kuchnia typu fast food – przez Japończyków zaadaptowana na swoisty sposób. Popularne, szczególnie wśród  młodzieży, są odwiedziny w pseudo włoskich restauracjach, gdzie można najeść się tanio i oryginalnie, ale nie do końca we włoskim stylu… Podobnie jest z sieciówką, serwującą frytki i burgery. Japoński Mos Burger,  stanowiący odpowiednik, z reguły niespotykanego w Japonii, McDonald’sa, oprócz typowych dań, serwuje również kanapki z wieprzowiną, w których w zamian pieczywa znajdziesz wafle z prażonego ryżu…

Podczas, gdy biznesmeni i osoby w wieku pracowniczym, wspólnie spędzane wieczory umilają sobie występami  maiko, lub artystek, często je naśladującymi, młodzi Japończycy o wiele chętniej wybierają Karaoke. To właśnie tu narodziła się ta popularna również na innych kontynentach forma rozrywki i tu święci swe największe triumfy. Ale zdziwi się ten, kto po dotarciu do jednego z wielu budynków, opatrzonych zachęcającym do śpiewu neonem, będzie chciał dołączyć do bawiących się Japończyków. Niewielu wie, że japońskie Karaoke niczym nie przypomina pijackich wyczynów bywalców podrzędnych pubów. Zabawa we wcielanie się w ulubione gwiazdy z USA ogranicza się do czterech ścian jednego z małych pokoików klubu Karaoke, w którym bawić mogą się jedynie zaproszeni znajomi!

Na to, w jaki sposób i jak długo się bawimy, trzeba uważać. Większość młodych mieszkańców podmiejskich dzielnic nocują nie w nowoczesnych akademikach, ale z rodzicami. Domeną zarówno domków, jak i apartamentów niewysokich bloków jest niestety ciasnota. Być może to cementuje więzi rodziców z dziećmi, której drugim sekretem jest posłuszność i poszanowanie tradycji. Ważny jest spokój i efektywny wypoczynek, który pozwoli na wydajne wykorzystanie następnego dnia.

Alicja Milewska

Zobacz także:

Gejsze – prostytutki czy damy do towarzystwa?

Czy zastanawiałaś się  kiedyś nad tym, kim są współczesne gejsze?

Love hotels, czyli jak spełnić swoje erotyczne fantazje?

Czy kochałaś się kiedyś  w gabinecie lekarskim, gigantycznej filiżance lub sali tortur? W japońskim hotelu miłości wszystko staje się możliwe! Przeczytaj, na czym polega wizyta w jednym z nich.    

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (99)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-09 09:17:46

Japonia jest superrrrrrrrrrrrrrrr:DD najlepsze są anime i manga:DD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-15 16:19:50

TAAAAAAAAAAAAAAAAK

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-07 15:06:55

Ba, Toshiya jest boski, fakt, ale osobiście wolę chłopaków z The GazettE i An Cafe, ;D eej, ludzie, robimy pielgrzymkę do Japonii? XD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-09 16:22:25

Jestem chętna :D:D oj taaak, ah ci Azjaci :) Ale ja muszę zaczepić o Koreę zdecydowanie :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-09 18:49:19

Pielgrzymka świetny pomysł!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-25 17:40:49

ja tak samo wolę chłopaków z TG xD ....robimy chodźmy na pechtę xD...tylko ciekawę kiedy dojdziemy xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-15 22:53:24

I love Japan!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-09 21:02:08

Cosplay'e Kaoru i Toshiyi z Dir en grey~ ^^ kocham Japonię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-14 12:03:30

A właśnie miałam o to pytać, dziękuję (:

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-09 15:49:30

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-09 00:01:56

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-08 21:24:58

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-08 21:13:18

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-08 18:38:53

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-09 14:38:08

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-08 18:36:48

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz