Wredne koleżanki z pracy – 5 podłych typów!

29 Marca 2010

Pięć, opisanych przez nas, ikon znienawidzonych koleżanek z pracy, z powodzeniem odnajdziesz także w szkolnej ławce…

biurwa

Każdy, kto spróbował już  smaczków życia zawodowego, wie, że relacje między pracownikami to skomplikowana sieć układów i układzików. Wróg czai się za każdym rogiem! Za automatem do kawy, w biurowej toalecie, w windzie… Wszędzie możesz spotkać kogoś, kto chętnie ci pomacha, kiedy wreszcie będziesz przekraczał drzwi wyjściowe waszego biurowca, z tekturowym pudłem w rękach …

Poznaj pięć typów biurowych straszydeł i nie pozwól im się pokonać!

Farbowany lis

Zdarzyło ci się kiedyś  zbierać cięgi za czyjeś błędy? Prawdopodobnie nie działo się to bez przyczyny. Mogłeś stać się kozłem ofiarnym dla osoby, której obarczanie innych swoimi przewinieniami, to kluczowa strategia pracy. Aby uniknąć wszelkich konsekwencji swojej pracy, za spóźnianie się z wykonaniem zadania lub nieprawidłowości jego realizacji, obwinia wszystko i wszystkich dookoła. Czy istnieje sposób na zamknięcie ust farbowanemu lisowi?

Niezawodną metodą, która poskromi poczynania farbowanego lisa jest użycie przeciwko niemu jego własnych metod! Znajdź sprzymierzeńca, który będzie raportował ci poczynania lisa. Ty rób to samo. W ten sposób uda wam się wyłapać słabości i wpadki wroga, które pojedynczo przedstawicie szefowi przy okazji – całkiem „od niechcenia”. W ten sposób prawda wyjdzie na jaw, a sama zakłamana koleżanka przestanie być wiarygodna. Nikt nie uwierzy już w to, co mówi, a ty nie będziesz musiała obawiać się tego, co o tobie powie.

Maruda

Jest prawdziwym wampirem energetycznym. Jej entuzjazm potrafi zgasić zapał każdego zespołu, nie mówiąc już o chęciach realizowania nowych pomysłów… Jedna krótka opinia marudy i już na próżno można szukać początkowo towarzyszącej nam werwy. Problem w tym, że marudzie nic się nie podoba, nawet to, że jest zmuszona do tłumaczenia wszystkim, dlaczego znów, kolejna rzecz nie ma najmniejszego sensu. Jesteś w stanie to znieść dopóki codzienna porcja krytyki nie zacznie dotyczyć ciebie i twojej pracy…

Chcesz poradzić sobie z marudą? Jeśli masz wystarczająco cierpliwości, spróbuj dowiedzieć się czegoś więcej na temat jej krytyki. Zadając pytania w stylu: „Jak lepiej rozwiązać ten problem?” zmusisz wiecznie niezadowoloną koleżankę do wysiłku intelektualnego, który jest dla niej niewątpliwym wyzwaniem. Sprawdź, czy i z nim sobie poradzi!

Uciemiężony niewolnik

Po pierwsze jest niekoleżeński. Po drugie nie wie, co oznacza praca w grupie i wzajemna pomoc. Po trzecie nigdy nie ma czasu i nie wie, jak mógłby wykonać to, o co go poprosisz. Powód? Wiecznie uciemiężona koleżanka skoncentrowana jest na tym, by nikt jej nie wykorzystywał! Robi tylko to, o co poprosi ją szef i to, co wynika z jej umowy o pracę, którą na wszelki wypadek ma zawsze pod ręką! O jakiejkolwiek przysłudze – np. o pożyczke dwóch złotych na kawę z automatu możesz zapomnieć! 

Pomóż sfokusowanemu na temat wyzysku niewolnikowi! Pokaż mu, że ludzie nie robią wszystkiego dla interesu! Wyciągnij pomocną dłoń… i to nie raz! Po takiej terapii w osobie wiecznie uciemiężonej powinno wreszcie coś pęknąć. Jeśli tak się nie stanie, bez obawy – tego typu ludzie, choć mało pomocni, zwykle są obowiązkowi. Twoją pomoc odczytają, jako pewnego rodzaju kredyt, który należy spłacić, by nie stał się argumentem ewentualnej próby wyzysku!

Księżniczka

Księżniczce nie można zarzucić  wielu wad. Jest sympatyczna, słodka, bezkonfliktowa, pomocna… W czym problem? Niestety jest zbyt delikatna by pracować! Skutek? Pracujesz za nią. Każdy, kto spróbuje sprzeciwić się takiemu stanowi rzeczy, poniesie srogą karę! Jego serce krajać się będzie z żalu! Nikt nie zniesie widoku trzęsącej się, filigranowej sylwetki księżniczki i tragicznego spojrzenia jej wielkich, załzawionych oczu…

Jak pokonać księżniczkę, by nie narazić się na jej broń w postaci wyrzutów własnego sumienia? Zagraj na ambicji ozdoby biura o dwóch lewych rączkach. Nie będzie to trudne, jeśli posłużysz się specjalnym wabikiem... Księżniczka na pewno zdobędzie się na zakasanie rękawów, jeśli przekonasz ją, że szef pochwali jej pracę w pocie czoła…

Gwiazda

Cięte riposty, niewybredne komentarze, opinie prosto z mostu… To jej sposób na popularność. Im bardziej niedołężni są inni, tym bardziej zdolna jest ona sama. Ta Gwiazda znieważy wszystkich dookoła, żeby móc zalśnić! Na jej widok ramiona same się kulą, a głowa pochyla się w skromnym skłonie. By poczuć się bezpiecznie pozostaje tylko wbić wzrok w podłogę… by Gwiazda nie dostrzegła konkurentki. W innym wypadku, nie pozostawi na tobie suchej nitki!

Wybadaj prawdziwą wartość gwiazdy. Jeśli nie stoi wyżej w biurowej hierarchii nie zwlekaj! Sprzeciw się i pokaż innym, jak to się robi. Możesz otwarcie zwrócić uwagę gwieździe na jej sposób wyrażania opinii. Spróbuj skrytykować i ją! Jeśli to nie pomoże, wytknij jej te same przewinienia, za które ty sama jesteś krytykowana. Jeśli tą specyficzną gwiazdą jest twój szef, sprawa jest bardziej skomplikowana, ale nie beznadziejna!  Przerwij mu jego kolejny monolog stwierdzeniem, że wiesz już, na czym polega twój błąd, zrozumiałaś wskazówki i bierzesz się do pracy! I pamiętaj! Nikt nie ma prawa na ciebie krzyczeć! W pracy, twoim zadaniem jest efektywne wykonywanie obowiązków – nikt nie musi cię wychowywać, ani podważać istnienia twojej wartości.

Podczas walki z biurowymi szkaradami pamiętaj, że ich postawa, świadczy przede wszystkim o tym, że właśnie one, a nie ty, borykają się z jakimś problemem. Najczęściej jest nim brak odpowiednich kompetencji, a każda z opisanych póz jest po prostu… linią obrony.

Alicja Milewska

Zobacz także:

Czy stres może zaostrzyć trądzik?

O tym, że stres nie służy zdrowiu, nikogo nie trzeba przekonywać. Wiedziałaś jednak wcześniej, że wiele łopotów przysparza również naszej cerze?

Dokąd prowadzi pracoholizm?

Wielu ludzi coraz częściej uzależnia się od swojego zawodu, traktując miejsce pracy jak drugi dom. Pytanie tylko, czy pracoholizm to droga do fortuny, czy do… rozpadu związku?

Strony

Komentarze (41)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

giyluho
(Ocena: 5)
2013-08-23 11:05:49

re: Wredne koleżanki z pracy – 5 podłych typów!

a ja sram na wredne koleżanki z pracy !!!! u nas jest ich 5 - ja osobiście nienawidzę chamstwa i dlatego mnie boli to ich zachowanie ale do wszystkiego się można przyzwyczaić a one utopią się w swoim sosie z rzygowin - już to powoli robią he,he,he...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-15 08:42:34

Pracuję z taką jedną panią.Jest tuż przed 50, która mimo dojrzałego wieku niewiele wie o życiu. Mnie (30-kilkulatkę) traktuje z góry - bo mogłabym być prawie jej córka, więc jestem głupsza i mniej wiem... Pani jest zmęczona(dziecko wychowali jej rodzice,bo była sama i pracowała), wiecznie nie wykonuje do końca pracy, wylicza czas co do minuty i nawet jesli jest jeszcze potrzebna - wychodzi, bo nikt jej przecież za to nie zapłaci... Ja mam małe dziecko, kiedy mi choruje nie chce się zamienić. Co bym nie powiedziała- zawsze idzie krytyka. Wiecznie wszystko na przekór. Nie daje sie z nią pracować. Jest złośliwa i ciągle mi zwraca uwagę. Jestem odpowiedzialna za układanie grafiku i od jakiegoś czasu robię tak, by nie być z nią na zmianie, bo mnie szlag trafia jak plotkuje zamiast się zająć czymś pożytecznym. Jesteśmy zatrudnione na tych samych zasadach ale to mnie obarcza większymi obowiązkami twierdząc, ze sobie nie radzi i czegoś nie umie. Pewnego dnia jej powiedziałam, żeby zajrzała do książek, jakie nam Szef dostarczył.Od tamtej pory nie pyta jak coś zrobić ale dokucza w każdy możliwy sposób. najgorsze jest to, ze jest chorobliwie zainteresowana wszystkim wokół lecz nie sobą no i nie pracą. Kiedy mamy nalot dyrekcji mówi, ze to ja się zajmuje TYMI sprawami i już ma ręce umyte... Jest samotna i nikt jej nie chce, nosi porozpinane bluzki z dekoltami i świeci cyckami,bo ma nadzieję, ze jeszcze ją ktoś zechce... Choleryczka, która przynosi straty, nie wiem zupełnie jak przetrzeć Szefowi oczy. Nie chcę być donosicielem i dlatego cierpię w samotności. Boję się, że kiedyś mnie poniesie i wybuchnę. Już tyle rzay przez nią płakałam, w pracy jest super...chyba, że jestem z nia na zmianie...Wtedy liczę ile jeszcze czasu do końca... Pozdrawiam wszystkich, którzy są w podobnej sytuacji. Nie dajmy się:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-27 14:38:11

pracuję z samymi kobietami, koszmar! nie wiem jak robią ale żadnego zadania nie można wykonać normalnie: marudzą olewają a jak coś robię sama za wszystkie to jeszcze krytykują bynajmniej nie konstruktywnie. mnie wychodzi na to, że u mnie pracują same gwiazdy i księżniczki;p codziennie rano okropnie boli mnie brzuch, a poniedziałki są najgorsze. koniec postanowiłam, że się nie dam...od jutra. pozdrawiam wszystkich nieszczęśników, którzy są w podobnej sytuacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-14 19:43:25

znam ten ból, wredne koleżanki to najgorszy koszmar, czemu są takie wredne nie mam pojęcia. mają czas na plotki, obgadywanie i knowania ale do pracy to już nie mają czasu. olać je, robić swoje i do domciu, a ich niech szlag trafi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 21:29:59

to ja jestem uciemiężonym niewolnikiem. Swego czasu za bardzo dawałam sie wykorzystywać i ludzie traktowali mnie jak zawsze milusią dziewczynkę która nikomu nie odmówi. Zaczęłam tak bardzo pracować nad asertywnością że zrobiłam sie momentami aż chamska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 18:27:22

ja jestem marudą, z tymże jak ktoś mi powie żebym zaproponowała lepsze rozwiązanie to zawsze coś wymyśle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 16:04:44

Tutaj wpisz treść komentarza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 07:34:06

Najlepsze to są te gwiazdy na siłę, które myślą, że są boskie bo strzelają na prawo i lewo ripostami z bravo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 09:46:05

o dokladnie! i pisza na papilocie jakimi to sa gwiazdami. boskie, good for them, poczucie wlasnej wartosci pewnie lezy tak naprawde. mamusia nie kochala albo cos.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-30 14:43:52

To mi wychodzi, że jestem "uciemiężonym niewolnikiem"....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-02 14:27:08

to bravo jeszcze jest w sprzedaży ? świat oszalał ;d

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-29 22:25:30

beznadziejny artykuł o.O

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-29 17:22:23

chyba jestem gwiazda :D ups...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-05 09:05:14

ja też ale inaczej te krowy by mnie porzary na śniadanie to moja obrona

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-29 16:39:36

bez sensu.. nie podoba mi się. p.s. proszę mnie nie krytykować, bo tylko wyraziłam swoje zdanie. ;]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz