Paranormal...

07 Czerwca 2010

Chcecie podzielić się swoimi przeżyciami z duchami? Napiszcie!

Paranormal...

Lubię historie, które sprawiają, że się boję. :P . Moja koleżanka widziała prababcię 9 dni po jej śmierci... Inna zaś w rok po śmierci dziadka, widziała czarną plamę przez trzy dni, moją babcię 'napastował' duch koło cmentarza, i znam jeszcze wiele innych histori. Chcecie podzielić się swoimi przeżyciami z duchami itp? Napiszcie ;)

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (213)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-06 14:25:59

1.Niedługo po śmierci dziadka spałam w jego domu,obudziłam się w środku nocy a na ścianie przede mną był cień który wyglądał jakby machał mi.Poruszyłam swoją ręką cień ani drgną zaczęłam się rozglądać co może dawać taki cień,nie stało tam nic, nic nie miało prawa dawać takiego cienia.Parę dni po tym taki sam cień był u mnie na ścianie.Długo też widziałam wyraźnie sylwetkę człowiek siedzącego na drugim końcu mojego łóżka.Jestem w 100 % pewna że mi sie nie przywidziało. 2.Dosyć niedawno obudziłam się o 3 w nocy i wszystkie pluszaki dosłownie gapiły się na mnie(a mam ich dużo). Czułam się bardzo nieswojo więc obróciłam je.Dalej czułam się nieswojo ale próbowałam to zignorować .I nagle dokładnie o 3.15 włączyło mi się radio.Myślałam że umrę e strachu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-12-15 18:27:26

od 8 roku zycia w domu zawsze mnie ktoś coś wołało. mowiłam to mamie i zawsze kazala mi sie pomodlic bo najwidoczniej ktos potrzebuje modlitwy i ustepowalo na prawde. po paru latach czyli teraz znowu sie to zaczelo... krzeslo zaczynalo mi sie samo ruszac i skrzypiec podeszlam do niego i przysunelam do stolika to momentalnie był trzask w drzwi jakby ktos siedzial na tym i pozniej wyszedl. innym razem przeszedl obok mnie czarny cień. dowiedzialam sie na temat mojego domu.zyli tu kiedys bardzo dobrzy ludzie ale lubi sobie wypic ;) dlatego czasem w domu jest tak glosno lub slychac w kuchni odglos jakiegos naczynia. byl ksiadz poswiecil dom i tez pare mi powiedzial ze tez spotykaly go takie rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-17 17:48:15

Ja też mam takie historie ..mam 14 lat i kiedyś spała u mnie przyjaciółka i tańczyła na macie w moim pokoju w którym mieszkała wcześniej moja zmarła prababcia [*] .. ja robiłam kolacje w kuchni obok i moja przyjaciółka nie umiała dobrze tańczyć na macie i poprosiła moją babcie żeby jej pomogła . ja o tym nie wiedziałam . weszłam do pokoju z kolacją a ona bardzo dobrze tańczyła i w pewnym momencie poczułam zapach prababci , zawsze pachniała takim słodkim zapachem swojego ulubionego kremu .. powiedziałam jej że czuje babcie a ona zamarła w sekunde zbladła i mi to poweidziała , potem pomodiłyśmy się za nią . bardzo ją kochałam i będe kochać . bo wiem że przy mnie czuwa . bardzo często czuje ten zapach i teraz mam drugą opowieść w 2000 moja mama poroniła w 8 miesiącu ciąży ..i 12 lipca był pogrzeb o 13 mama nie mogła być na pogrzebie bo była w złym stanie i leżała w szpitalu przed mszą rozmawiała z tatą przez telefon . i leżała na sali z innymi kobietami i nagle przy drzwiach odskoczyło wieczko od wiadra i przeturlało się przez całą sale bardzo powoli wszyscy to widzieli każdy spojrzał na zegar i była równa 13 .. wszyscy mówili że Małgosia (zmarła córeczka) przyszła pożegnać się z mamą . ; ((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-23 19:40:43

mój tata zginął w wypadku gdy byłam jeszcze w brzuchu, wózek który był przygotowany na moje przyjście na świat stał w pokoju wujka. Moja mama pojechała do szpitala mnie urodzić, wujek obudził się w nocy i zobaczył że wózek jeździ po pokoju.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-15 12:40:33

Mi przydażyło się raz coś czego z pewnością nigdy nie zapomne, a jedyna osoba która w to wierzy to moja przyjaciółka, która przeżyła to ze mną. Ale do rzeczy. Z przyjaciółką jechałyśmy rowerami do mojej babci na wieś na 2 tydzień wakacji. Po przyjeździe pojechałyśmy rowerami pozwiedzać za wsią, przejeźdżałyśmy obok lasu wązką i wyboistą dróżką, aż dojechałyśmy do jakiegos starego domku. Szczerze to na pierwszy rzut oka nie było w nim nic specjalnego po za tym, że był stary i strasznie zniszczony. Byłam strasznie ciekawa jak jest w środku więc powolnym krokiem ruszyłyśmy w stronę drzwi i uchyliłyśmy je lekko. Na środkudomu stał stary stół i cztery krzesła na około niego dom. Był czarny jakby się kiedyś zpalił, ale nadal stał. Po jakimś czasie oderwała się dachówka i runęła na podłogę wrzasnęłam z przerażenia i obydwie wybiegłyśmy na zewnątrz. Było dość późno i powoli się ściamniało więc ruszyłyśmy w drogę powrotną. Przy kolacji opowiedziałam babci o tym domu, a ona wyszczerzyła na mnie oczy, wstała i kazała tam nie jeździć nigdy więcej, po czy wyszła do kuchni. Wybiegłam za nią i zpytałam dlaczego. Chwilę milczała ale później wycedziła przez zęby że dom się może zawalić i jest nie bezipieczny, a jak wróciłyśmy do stołu opowiedziała nam o starej kobiecie, o której wszyscy mówili że jest dziwna i omijali ją z daleka, a moja babcia spodkała ja w wieku 13 lat. I że wtedy krążyła plotka że ta kobieta jest wdową, iż sama zabiła swojego męża, którego wcześniej znaleziono głęboko w lesie brulalnie pobitego z kołkiem w sercu. Mi osobiście nie bardzo chciało się wieżyć że strasza kobieta zabiła męszczyzne w taki sposób i do tego wbiła mu kołek w serce (i chyba właśnie przez ten kołek zmarł). Musialaby być naprawdę slilna, ale to przecież stara kobieta. Mimo tego, iż obiecałam babci że juz tam nie pojadę, z przyjaciółką na drugi dzień pojechałyśmy w tamto miejsce mówiąc babci że idziemy się przejść. Po przyjeździe zamarłyśmy. Domu nigdzie nie było jedyne co po nim zostało to nie głęboka dzióra,a w zasadzie rów i schody prowadzące do wcześniej stojącego w tym miejscu domu, a na nich stała lekko okopcona figórka matki boskiej i kołek? Tak coś w rodzaju kołka/sztachety również okopconej. Wieczorem leżąc w łóżku skojażyłam sobie, że widziałam ją w rogu pokoju (chyba gościnnego) w tym dziwnym domu;//. To zdarzenie miało miejsce gdy miałam 13 lat czyli ponad dwa lata temu. Najdziwniejsze było to że dom po porostu znikną. Przecież gdyby sie zawalił byłyby tam jakieś deski, dachówki czy coś. To jedno z dziwnych rzeczy które mi się przytrafiły i wcale nie jest zmyślone. Takie wydarzenia się zdażają ale niestety mało kto w to wierzy;((

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-30 14:06:37

To było jakoś w listopadzie. Mój dziadek był w szpitalu i babcia była sama w domu. Obudziły ją kroki ojca (mojego pradziadka), który otwiera najpierw drzwi z pokoju, w którym on spał, a później do pokoju gdzie śpią moi dziadkowie. Podszedł do łóżka, nachylił się i dmuchnął na moją babcie takim ciepłym powietrzem. Chciała się podnieść i włączyć lampkę nocną, która stała obok na szafce ale nie mogła. Jak to usłyszałam to miałam ciarki na całym ciele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-29 15:52:06

Nie tak dawno mialam ciekawa przygode.Zdarzylo sie to zima. Wraz z przyjaciolka postanowilysmy sie przejsc na moja dzialke, ktora znajduje sie na konc miasta... Jak to zima na dzialakch w okolo nie bylo nikogo. Na dzialce Bylo sniegu po kostki wiec szybko weszlysmy do domku, zostawiajac odciski na sniegu i zapalilysmy swiatlo. Po godzinie nagle moja przyjaciolka zapytala mnie "slyszalas to? Jkaby ktos przeszedl" Zaczelam z niej smiac ( bo czesto slyszy "za duzo") . Powiedzialam jej ze to pewnie snieg spadl z dachu. Siedzialysmy jeszcze chwile gd nagle zobaczylam kogos w szybie. Zaczelysmy piszczec. Wystraszone zcazelysmy sie zbierac i gdy wyszlysmy oniemialysmy. Kolo naszych sladow przechodzily czyjes inne i urywaly sie na srodku dzialki! Jkaby ktos doszedl do polowy a pozniej znikl... Na dzialkach nie bylo nikogo, nikt nie odpowiedal na nasza ucieczke i piski...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-29 13:09:46

Mam pokój na poddaszu, łóżku mam w rogu, pod skosem a po drugiej stronie na skosie mam okno dachowe. To było nie dawno jesienią ciemno było miałam zapalone światło siedziałam na łóżku tyłem do okna a naprzeciwko siebie oparłam lusterko i ścinałam włosy. Gdy skończyłam usiadłam bokiem do lusterka ale nadal tyłem do okna i czytałam książką w pewnym momencie kontem oka zauważyłam w lusterku w oknie jakąś postać, odwróciłam się i spojrzałam na okno - nic nie było. Sytuacja powtórzyła się jeszcze raz. Mieszkam w małej wiosny, gdzie w czasie wojny rozstrzeliwano żydów. Często słyszę stukanie w dach lub gdy budzę się nad głową widzę czarne postacie/plamy , po zapaleniu światła wszystko ustaje . W takich chwilach się modlę i to mija na jakiś okres ale znów powraca, często też mam że przed snem położę coś w konkretnym miejscu np na biurku a gdy się budzę jest naprzykład na półce .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-05 20:28:13

Byla u mnie ciocia. To byl dzien zmarlych. W moim miescie sa dwa cmentarze ale cala moja rodzina lezy na jednym. Ciocia przyjechala do mojej mamy aby ta pojechala z nia na cmentarz drugi. Z ciekawosic zapytalam sie kto tam 'lezy'. Cicoia odparla ze sasiadka. Od razu przypomniało mi się:miałam 5 lat(teraz mam 15) i nocowałam u cioci. Ciocia siedziała w łazience, szykowała pranie i płakała. Zapytałam się co czy coś się stało.Ciocia powiedziała że sąsiadka z góry umarła. Ale do rzeczy. Siedzimy pierwszego listopada w kuchni no i ciocia mowi ze ta pani tam pochowana jest a ja ahaa... pamietam, ciocia:wez nie przypominaj.do dzis pamietam jak stala w drzwiach. zczaiłam ze ukazal się duch tej pani. a w ten dzien ciocia miala pomagac w sprzataniu mieszkania, sąsiadka sie uparla ze ona sama to zrobi i tka sie skonczylo....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-03 20:31:30

Pewnego dnia w wakacje poszłam do łazienki. Przebywałam w domku rodzinnym więc było bardzo ciemno i ledwo widziałam schody. Gdy chciałam już wychodzić w okienku drzwi zobaczyłam postać która przebiega przez korytarz zatrzymując się przede mną i coś krzycząc..bardzo się bałam wyjść ale pokonałam lęk i zeszłam na dół. Zajrzałam na chwilę upewnić się czy to nie babcia. Jednak ona spała i nawet się nie obudziła przez moje piski. Weszłam do swojego pokoju i położyłam się w łóżku. Leżałam przez 30 minut nie mogąc zasnąć. Znudzona usiadłam i spojrzałam przed siebie. w drzwiach stała postać o ludzkich kształtach. Lecz nie było widać twarzy ani innych szczegółów. Pół roku temu siedziałam w szkolnej ławce znudzona na religii podparta ręką nagle usłyszałam szurnięcie czegoś po ławce. Gdy się odwróciłam okazało się, że moja książka sama się przesunęła w stronę rogu jakby coś chciało ją zrzucić. Po paru dniach wychodząc z koleżanką na ławce przy sali ujrzałam siedzącą dziewczynę..wyglądała jakby była nawiedzona. Przyjaciółka też ją widziała. Gdy zapytałam innych czy ktoś tu siedział tylko 1 osoba oznajmiła że coś widziała. Mam dopiero 13 lat i jestem pewna że to nie przewidzenia. Tylko nieliczni mi wierzą. Co się ze mną może dziać ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz