Zostań mistrzynią kierownicy!

01 Grudnia 2009

„O, baba za kierownicą” – która z nas nie słyszała takiego określenia? I bynajmniej nie jest ono pochlebne. Gwarantujemy ci jednak, że po przeczytaniu tego tekstu będziesz radziła sobie za kółkiem lepiej niż niejeden facet!

Zostań mistrzynią kierownicy!
> -->

Temat kierowania, samochodów, jazdy czy generalnie motoryzacji to może nie typowo kobieca działka, jednak raz na jakiś czas jest poruszany na naszych stronach. Pod koniec października mogłyście się dowiedzieć z Papilota, że według najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę ubezpieczeniową RACV, płeć piękna powoduje coraz więcej wypadków. W tym samym tekście ujawniłyśmy badania, według których blisko 70 proc. mężczyzn uważa się za lepszych kierowców od nas, a tylko 49 proc. z nas sądzi, że jesteśmy równie dobre za kółkiem, jak panowie. O byciu lepszymi nie było jednak mowy... Nie raz wspominałyśmy już o Robercie Kubicy czy Krzysztofie Hołowczycu. O kobietach za kółkiem pisaliśmy raczej mało. Postanowiliśmy to zmienić. Od tej pory będziesz jeździć równie dobrze jak facet. A nawet lepiej! 

Jak to osiągnąć? Przede wszystkim zanim zdecydujesz, że chcesz wygrać rajd, musisz nauczyć się szanować samochód. Wiele z nas traktuje go wyłącznie jak maszynę do szybkiego przemieszczania się z miejsca na miejsce. A przecież auto jest miejscem, w którym powinnyśmy czuć się dobrze, swobodnie i na luzie. Pamiętajmy, że jest to wielkie żelastwo, które może sprawić, że w ułamku sekundy stracimy życie. Dlatego szacunek do samochodu to absolutnie podstawowa zasada. OK, tylko co to właściwie znaczy szanować pojazd? Pamiętaj zatem, że... 

- Pożyczanie auta byle komu przy każdej sposobności nie jest wskazane. Każdy jeździ po swojemu i w czasie nawet krótkiej jazdy może uszkodzić ci samochód. Czasem wystarczy nieumiejętne wciśnięcie sprzęgła, a auto może odmówić posłuszeństwa. Poza tym obca osoba poprzestawia ci lusterka, siedzenia, temperaturę... Jeżeli lubisz czuć się w samochodzie dobrze, nawet takie drobne zmiany mogą znacznie obniżyć komfort jazdy.

- Za kółko nie powinnaś wsiadać, jeżeli jesteś zdenerwowana czy wytrącona z równowagi. Wiele osób odpala samochód po to, żeby pojechać z prędkością światła najdalej, jak się da. Żeby zapomnieć, odreagować, oddalić się od wszystkiego. Nie rób tego. Siadając za kierownicą, powinnaś czuć absolutne odprężenie. Nerwy są najgorszym doradcą, a w samochodzie ma to ogromne znaczenie. Niech auto będzie miejscem, gdzie się wyciszasz, a nie odreagowujesz niepowodzenia.

- Pod żadnym pozorem nie wolno ci odpalać samochodu po alkoholu! Nieważne, czy było to pięć piw, czy łyczek szampana. Czasem wystarczy, że to w ciebie ktoś wjedzie – i problemy murowane. A poza tym ludzie mają tendencję do pozwalania sobie na coraz więcej i więcej... W twojej głowie musi być zakodowane na amen, że alkohol plus samochód równa się śmierć. Im więcej dramatyzmu wyrytego w twojej świadomości, tym naprawdę lepiej. 

Jeżeli wiesz już, że samochód jest miejscem, w którym musisz czuć się dobrze, bezpiecznie i przyjemnie, czas na pokonanie własnych słabości oraz godną podziwu jazdę. Jazdę szybką, ale bezpieczną i komfortową – również dla twoich pasażerów. Bo pamiętaj, że to oni są ostatecznymi sędziami, jeśli chodzi o sposób, w jaki jeździsz. Gdy osoba za tobą lub po twojej prawej stronie powie ci, że dobrze się z tobą czuje w samochodzie, to znak, że jest już bardzo dobrze. 

Żeby zostać mistrzynią kierownicy, nie trzeba wcale kończyć specjalnych kursów. Bo jeśli umiesz jeździć samochodem i masz prawo jazdy, wiele się nie nauczysz. Znasz przepisy, znaki, umiesz dostosować jazdę do warunków na drodze – świetnie! Więc w kwestii czysto teoretycznej niczym cię nie zaskoczymy. Ale mistrzostwo za kierownicą zaczyna się w twojej głowie, jeszcze przed odpaleniem silnika.

Sobiesław Zasada w swojej książce „Szybkość bezpieczna” pisze, że dobra jazda nie polega na nerwowym rzucaniu wozem, gwałtownym hamowaniu czy raptownym przyspieszaniu. Polega ona na maksymalnie wytrenowanej koordynacji ruchów i na uzyskanej w ten sposób płynności jazdy. Pamiętaj, że nie jest wcale tak, iż prędkość 50 km/h jest zawsze bezpieczna, a jadąc 200 km/h jesteśmy jedną nogą na tamtym świecie. Oczywiście, im szybciej jedziemy, tym wzrasta niebezpieczeństwo jazdy. Jednak często okazuje się, że mając 200 km/h na liczniku, jedziemy bezpiecznej niż gdybyśmy nie przekraczali 50 km/h. Szybkość powinna być bowiem zależna od umiejętności kierowcy, sprawności jego wozu i sytuacji na drodze. Warto poznać granicę własnej szybkości bezpiecznej – na to potrzeba często wiele lat. I trzeba pamiętać, że tej granicy nigdy nie wolno przekraczać. 

Kobiety za kierownicą mają  tendencję do popełniania tych samych błędów. Błędów, które wydają się im być prawidłowym posunięciem. A w praktyce tylko obniżają ich sprawność poruszania się pojazdem. Przede wszystkim panie praktycznie zawsze siedzą zbyt blisko kierownicy! Kiedy piersiami przylegamy do kółka (albo, nie daj Boże, nachylamy się, żeby poprawić sobie widoczność), wydaje nam się, że lepiej „czujemy” samochód, że mamy nad nim większą kontrolę, że jest po prostu dużo bezpieczniej. Nic z tych rzeczy. Zauważ, że mężczyźni nie siedzą z brzuchem wbitym w kierownicę. Siedząc dalej, znacznie poprawia się widoczność i możliwość błyskawicznej reakcji. Nie męczą się wtedy nogi, bo nie są przesadnie zgięte, możemy również płynnie nimi poruszać. Pozycja skulona nie daje tej możliwości. 

mamy również tendencję  do nieumiejętnego posługiwania się sprzęgłem. Przy ruszaniu puszczamy je za szybko, co często kończy się zgaszonym silnikiem. W czasie jazdy zmieniamy biegi za szybko. A według Sobiesława Zasady, na każdym biegu samochód powinien być rozpędzony prawie do maksymalnych obrotów, czyli praktycznie do maksymalnej prędkości na danym biegu. Pamiętajmy również, że ruszać należy bardzo(!) miękko i spokojnie. Silnik słabnie przy jeździe pod górkę, dlatego biegi trzeba wtedy redukować. 

Co spędza sen z powiek kierowcom? Poślizg! To bardzo niebezpieczna sprawa. Pokutuje przekonanie, że w poślizg można wpaść wyłącznie na śliskiej, najczęściej oblodzonej nawierzchni. Nic bardziej mylnego. W poślizg możemy wpaść o każdej porze dnia i nocy, niezależnie od aury i pogody. Wiele kobiet wpada wtedy w panikę, z całej siły wciskając hamulec. I to jest podstawowy błąd. Zapamiętaj: jedynym ratunkiem w poślizgu jest zdjęcie nogi z hamulca! Koła się wtedy znowu toczą i odzyskują przyczepność. To bardzo trudne, bo przy poślizgu naturalnym odruchem jest hamowanie. W tym wypadku trzeba zachować się dokładnie odwrotnie – po prostu zluzować pedał hamulca. 

Ideałem jest również osiągnięcie płynności jazdy. Trzeba jednak dużo trenować. Płynność to idealna koordynacja ruchów ręki i obu nóg przy zmianie biegów. I dlatego tak ważne jest wytrenowanie prawidłowej zmiany biegów (zawsze wciskaj sprzęgło do końca, żeby nie rozwalić skrzyni). Nie zrywaj, nie szarżuj, nie myśl „zdążę”. Nawet rasowy kierowca woli poczekać tych kilka sekund, które mogą zaważyć na życiu. 

Na koniec podajemy ci kilka wskazówek, które na pewno udoskonalą twoją technikę jazdy:

- Wchodząc w zakręt, dodawaj gazu już po samym wejściu w wiraż, a nie dopiero przy wyjeżdżaniu z niego.

- Nigdy nie wjeżdżaj w zakręt na tzw. luzie, czyli przy wysprzęgleniu samochodu.

- Gdy po dużych opadach wjedziesz w kałużę, bądź przygotowana, że może cię ściągać w prawo.

- Wyprzedzaj pojazdy długimi, łagodnymi łukami.

- Pamiętaj, że jesteś „ruchomym fragmentem ruchomej sytuacji” (Sobiesław Zasada). I stosuj zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do innych kierowców!

mamy nadzieję, że teraz poczujesz się w samochodzie o wiele bezpieczniej. Pamiętaj, że od twojej jazdy zależy życie – nie tylko twoje, ale również  osób, z którymi jedziesz i innych kierowców, którzy jadą blisko ciebie, a także pieszych, rowerzystów, motocyklistów... Uf, szerokiej drogi! 

Ewa Podsiadły   

Zobacz także

Na czym polega ekologiczne użytkowanie samochodu? 

Poznaj zasady eko-jazdy, dzięki której przestaniesz wydawać na paliwo fortunę. 

Babcia uratowała wnuki przed atakiem pijanego kierowcy 

Babcia trójki małych dzieci uratowała je przed pewną śmiercią, popychając maluchy na chodnik przy przechodzeniu na drugą stronę ulicy.  

Strony

Komentarze (95)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-09 17:30:39

hmmm... ja to nic się nie dowiedziałam z tego, bo już to wszystko wiem... mimo iż jestem kobietą i mam prawko nie znaczy że nie umiem prowadzić... pozory mylą panowie... bo bywa tak ze kobieta jeździ lepiej niż mężczyzna... ja tego doswiadczam cały czas :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-05 19:09:04

Haha widzę, że coraz więcej pań jeżdżących idealnie ..... Auto nie gaśnie, to już kurde "miszczostwo"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-05 15:37:20

nikt nie zwrocil uwagi na to, ze jak sie siedzi prawie na samej kierownicy to odpukac przy jakims wypadku, poduszka nie ma miejsca na otworzenie sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-05 00:09:55

Szczegolnie ta pierwsza zasada jest przydatna-gazu dodaje sie wlasnie przy wyjezdzie a nie przy wchodzeniu w zakret-chyba, ze ktos ma ochote znalesc sie w rowie :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-03 22:24:55

Samochód to "wielkie żelastwo"?. Wypraszam sobie, samochody są piękne i uwielbiam prowadzić te maszyny. Masz taką moc w swoich rękach. A artykuł naprawdę jest dla bab za kierownicą, a nie dla kobiet... Wiele się z niego nie dowiedziałam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-03 14:13:01

Ja mam prawo jazdy od niedawna i jeżdżę bardzo dobrze, dużo lepiej niż mój chłopak :p Płynnie ruszam, nie siedzę wkomponowana w kierownicę auto mi nie gaśnie.Chociaż sama już zauważyłam po moich znajomych że mało która kobieta jeździ dobrze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-03 12:11:40

Nie rozumiem tego podziału kobiety i mężczyźni za kółkiem. Mam prawo jazdy dwa lata i wszyscy mi mówią że jeżdżę o wiele lepiej niż mój mąż, za kierownicą czuję się jak ryba w wodzie. Trzeba mieć po prostu "to coś" poza tym kobiety mają większą wyobraźnię a przy prowadzeniu pojazdu to niezbędne!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 19:35:24

A ja uważam że to czy ktoś dobrze czy źle jeździ wcale nie zależy od płci, z tym trzeba sie urodzić. Możesz sie nauczyc jak ruszyc samochodem albo co oznaczaja poszczegolne przepisy ale możesz nie mieć "daru" i wtedy taka osoba jest zagrożeniem dla innych kierowców. No i trzeba mieć odrobinę oleju w głowie i mieć świadomość tego że możesz kogoś zabić. Jeżdze już 6 lat i wiele już widziałam zachowan kierowcow zarówno tych dobrych jak i złych i naprawdę płeć nie ma to nic do rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 17:21:55

Ja, mimo że jestem kobietą i będę za rok robić prawo jazdy, uważam że kobiety jeżdżą fatalnie.... Moim zdaniem przed wydaniem prawa jazdy, powinni robić jakieś testy IQ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-03 00:31:28

taa chyba dla Cb, bo bzdury piszesz....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-12-02 17:12:35

artykuł totalne dno! alko ktoś jest dobrym kierowca albo nim nie jest ! Jedyna dobra rada to cwiczy cwiczy i jeszcze raz cwiczyc a nie wskazówki czytac... wskazowek to na kursie udzielali...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz