Z rodzicami czy "na swoim"? Polakom na studiach (i po) najwygodniej jest u mamy

10 Stycznia 2012

24 lata przyjęło się za umowną granicę i maksymalny termin wyprowadzki od rodziców. Czemu przesuwamy ją w nieskończoność?

pomarańcza

W Polsce ponad 80 procent młodych ludzi w wieku od 18 do 24 lat wciąż mieszka pod jednym dachem ze swoimi rodzicami – podaje unijne biuro statystyczne Eurostat. Co więcej, również nieco starsze „dzieci” niechętnie opuszczają ciepłe gniazdko mamusi.

Według najnowszych sondaży, blisko połowa mężczyzn w naszym kraju oraz jedna trzecia kobiet w wieku od 25 do 34 lat wciąż mieszka ze swoimi rodzicami.

W porównaniu z innymi państwami europejskimi, dość późno rozpoczynamy życie na własny rachunek. Zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę Skandynawów. W krajach nordyckich takich, jak Dania, Szwecja czy Norwegia dorośli ludzie uzależnieni od rodziców stanowią zaledwie 20 procent społeczeństwa.

Dlaczego tak trudno jest nam wyfrunąć z rodzinnego gniazda? Przede wszystkim kierują nami względy finansowe. Doskonale zdajemy sobie sprawę z wysokich cen wynajmu mieszkań. Za pozostaniem w domu przemawia również fakt kontynuowania nauki. Czasem też jesteśmy po prostu bardzo wygodni...

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

Żucie BALONÓWY na egzaminie = 5 w indeksie! Tak, tak - guma wpływa na mózg!

Naukowcy odkryli, że przeżuwanie gumy tuż przed sprawdzianem poprawia pamięć i koncentrację.

Zmiany w płaceniu za studia: Sprawdź, jakie wydatki czekają Cię od października!

Weszła w życie nowelizacja ustawy o szkolnictwie wyższym.

Strony

Komentarze (121)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-08 14:24:10

re: Z rodzicami czy

Straciłam swego czasu mnóstwo pieniędzy przez nieodpowiednie inwestycje. W wyjściu z tego dołka pomógł mi rytuał polepszenia finansów z energiaduchowa.pl teraz znowu nie mam żadnych problemów z pieniędzmi i stać mnie na wszystko co chcę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-07 15:55:04

ja wyprowadziłam się z domu mając 20 lat, ponieważ chciałam się usamodzielnić i wynajmować mieszkanie z chłopakiem, ale - niestety na studia nie stać mnie do tej pory, co innego gdyby zarobki były wyższe...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-16 18:22:38

Czy się nie da utrzymać? Kłóciłabym się. Ja wynajmuję kawalerkę, studiuję, chłopak pracuje. Z pomocą rodziny (wiadomo, mamy i babcie zapraszają nas co jakiś czas na obiadki, zawsze coś do torby zapakują) żyjemy i starcza nam na przeżycie, a także na przyjemności jak piwko ze znajomymi czy drobiazgi dla siebie. Wiadomo, nie możemy sobie pozwolić na imprezowanie w knajpach, gdzie ceny są drastyczne (mieszkamy w mieście turystycznym). Ale głodni nie chodzimy, do tego utrzymujemy kilka zwierzaków (pomagam w kilku stowarzyszeniach pro-zwierzęcych) i to kupując im najlepsze karmy etc. Prowadzimy normalne życie i jesteśmy szczęśliwi choć biedni, więc w dwie osoby nie tak ciężko przeżyć :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-12 19:13:30

Wielka różnica, czy utrzymuje Cię chłopak, czy rodzice...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-16 05:36:18

Nie ogarniam jak można mieszkać z rodzicami zbliżając się do trzydziestki, może dlatego, że zaczęłam mieszkać sama jak miałam 17 lat. Nie każdy musi zaczynać tak wcześnie, ale jak ci ludzie wytrzymują ze sobą pod jednym dachem tyle lat? Wiadomo, że na swoim drożej, ale już bym wolała zaiwaniać do roboty i wydawać mniej na ciuchy czy imprezy a żyć po swojemu niż dopasowywać do czyjegoś punktu widzenia cały swój sposób bycia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-15 15:36:18

Na wsiach stać na domy bo zawsze rodzice kupują dzieciom-sprzedają działke, to jest na wsiach normalne. A kto nie ma, a jest to rzadkośc to zostaje u rodziców, z tym że, rodzice na dole, dzieci na górze. Zwykle w domach są dwie łazienki. W mieście nie wesoło za to.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-12 23:00:07

Ja z wielka przyjemnoscia sie wyprowadze tylko dajcie mi pieniadze na wynajem i na zycie .....ludzi poprostu na to nie stac .....proste i oczywiste Polska chyba no nie ....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-12 13:19:56

A ja wam powiem że to nadal jest wygodnictwo, nie mam kasy to dostaje trochę socjala z uczeni- fortuna to nie jest ale na opłacenie akademika wystarcza i jeszcze trochę zostaje. Resztę dorabiam sama i spokojnie bym się bez rodziców pomocy sama utrzymała, a mam 20 lat, dla mnie to są takie wymówki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-11 23:37:45

w polsce niestety tak sie przyjelo, ze praca w skepie, hipermarkecie, solarium itp. to praca dla studenta ktoremu wystarczy 900zl na reke i umowa zlecenie. ja mam dopiero 20 lat ale pracuje juz 2. rok [ucze sie zaocznie i nie, nie dlatego ze nie dostalam sie na dzienne.] i w pierwszej pracy zarabialam 6zl na godzine a pracowalam na 7/8 etatu a teraz zarabiam 5,50zl na godzine i grafik zalezy od mojej kierowniczki, ile mi da godzin tyle mam kasy. Za nadgodziny nie dostaje nic. Nie utrzymalabym sie w zyciu z takiej pracy. Ale roznioslam jakies 80 cv i odezwali sie z moze z 3 miejsc pomimo, ze ucze sie (mniejsze podatki), mam doswiadczenie (11m-cy w obsludze klienta), mam mila aparycje itp... Po prostu pracy jest malutko i nie ma co przebierac. Dodam ze mieszkam w 100-tys. miescie niedaleko Katowic, wiec nie jest to wies...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-11 22:28:38

A ja zarabiam 2200zł, mój chłopak też mniej więcej tyle. mam 25 lat i... po prostu dobrze mi u rodziców! Nie chcę się wyprowadzać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-01-11 21:20:45

ja mam 20 lat, na razie nauka, (półtora roku obecnej szkoły policealnej) następnie chyba licencjat, potem jak znajdę pracę w swoim zawodzie i dostanę umowę na stałe to pomyślę o wyprowadzce z ukochanym :) a teraz pozostają tylko wspólne marzenia. Niestety bez pieniędzy człowiek sobie nie poradzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz