7 problemów, z którymi zetkniesz się po przeprowadzce „na swoje”

11 Grudnia 2016

Jesteś gotowa na ten krok?

wyprowadzka z domu

Dorosłość wiąże się z przeprowadzką i mieszkaniem na swoim. Wiek, w którym Polacy decydują się na ten krok, wydłuża się coraz bardziej z roku na rok. Nie ma to wiele wspólnego z tradycją, która nakazuje wspólną egzystencję pod jednym dachem kilku pokoleń, jak jest to np. w przypadku Włochów. Niestety u nas chodzi o warunki materialne. Mało którą osobę stać od razu na samodzielność. A kiedy w końcu to marzenie się spełnia, okazuje się, że wcale nie jest tak różowo. Zetknięcie z brutalną rzeczywistością następuje prawie na każdej płaszczyźnie. Odczuwają to zwłaszcza bardzo młode osoby, które przeprowadzają się do większych miast w celu podjęcia nauki. Przeważnie odejście od rodziców i odcięcie pępowiny bardzo ich cieszy, ale wkrótce przekonują się, jak dobrze im z nimi było.

Niezależnie od tego, czy jesteś świeżo upieczoną studentką czy opuszczasz rodzinne gniazdo z innego powodu, musisz wziąć pod uwagę konsekwencje tej decyzji. Z jakimi problemami będziesz musiała się zmierzyć?

Samodzielne załatwianie spraw związanych z mieszkaniem

Z mieszkaniem na swoim wiąże się rozwiązywanie problemów. Przedmioty i sprzęty codziennego użytku psują się i trzeba kupować nowe albo załatwiać naprawę. To z kolei rodzi odpwoiedzialność za podejmowanie odpowiednich decyzji. Np. czy kupić syfon z przelewem czy bez. Jeżeli nie ma w Twoim zasięgu mężczyzny, który mógłby doradzić, jesteś zdana na siebie i łaskę sprzedawców. Podobnie jest w przypadku znalezienia dobrego fachowca, który rozwiąże problem. Nie łudź się, że sprawy tego rodzaju Cię ominą...

Zobacz także: Mieszkanie z chłopakiem: 10 krępujących sytuacji, z którymi musisz się zmierzyć

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (4)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-16 02:35:42

Dziewczyny prosze o rade. Rozstalam sie z partnerem. Mieszkamy w Lomdynie. Moja pensja za prace na caly etat to ok 900-1000 mc (najnizsza stawka) Koszt wynajecia pokoju to minimum 500 funtow (aczkowliek nie powiem, bo w ten cenie jest naprawde ciezko cos znalezc) za jakas klitke. Nie wspominajac o kosztach dojazdow do pracy, jedzenia, ubran itd. Nie wiem co mam robic. Wieczorami (2 razy w tygodniu) chodze tez do szkoly. Jak sobie poradzic? Czasem mysle albo nad wyprowadzka poza Londyn (tylko gdzie) albo nad powrotem do Polski (ale to wiazaloby sie na poczatku z mieszkaniem u rodzicow)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-12 08:47:47

Ja nauczyłam się od kiedy mieszkam sama, że nie prasuję na zapas nie ma sensu bo i w szafie te rzeczy się mną, dopiero przed wyjściem p-rasuje rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-11 11:28:59

to wszystko prawda, ale kiedyś w końcu trzeba się usamodzielnić, nie można mieszkać z rodzicami do 30stki...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-12 01:13:19

A dlaczego nie? Jeśli dom jest duży albo po prostu jest nam i rodzicom tak dobrze to dlaczego na siłę się wyprowadzać? Po co tracić kasę na wynajem czy kredyt? Dla samej zasady, bo trzeba przed 30stką?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1