Ulubione zabobony Polaków (Ty też na pewno to robisz!)

15 Października 2011

Ponad połowa dorosłych mieszkańców naszego kraju wierzy w przynajmniej jeden przesąd.

kotek

Wiara w przesądy jest tak stara, jak ludzkość – istnieje od zawsze. Twórcą zabobonów był oczywiście sam człowiek. Systematycznie przekazywał je z pokolenia na pokolenie, dzięki czemu są nieśmiertelne po dzień dzisiejszy.

Potwierdzają to najnowsze wyniki sondażu CBOS, który przeprowadzono na reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski, liczącej 1077 osób. Ankieta wykazała m.in., że aż 54 proc. Polaków wierzy w przynajmniej jeden zabobon. - 72 procent ankietowanych przyznało, że od czasu do czasu trzyma kciuki. 57 procent odpukuje w niemalowane drewno, 53 procent chucha na pieniądze, a 49 procent chwyta za guzik, gdy zobaczy kominiarza – wylicza portal stooq.com.

Z badania CBOS wynika również, że najbardziej zabobonni są renciści, bezrobotni oraz ludzie z wykształceniem podstawowym i niskimi dochodami. Poza tym wiarę w przesądy najczęściej deklarowali Polacy w przedziale wiekowym od 45 do 54 lat, choć nie brakowało też osób przesądnych w młodszym wieku.

A Wy w jakie zabobony wierzycie?

Maja Zielińska

Zobacz także:

Co za wariat! Pobił żonę, bo nie polubiła jego statusu na Facebooku (ZNAK CZASÓW?)

Reszta znajomych furiata musi trzymać się od tej pory na baczności!

18-latki w bankach spermy: Marzą o dziecku, ale nie mają chłopaka (CHORE?)

Z pełną świadomością chcą zachodzić w ciążę i być samotnymi, młodymi matkami.

 

Strony

Komentarze (26)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-18 09:29:55

Mam 23 lata i jestem bardzo przesądna. Nie boję się czarnych kotów, ale butów na stole czy kapelusza na łóżku już tak. Odpukuję w niemalowane, pluję przez prawe ramię, mijając zakład pogrzebowy, siadam na 10sek, gdy muszę się po coś wrócić do mieszkania, chucham na pieniądze i za nic nie przyjmę od ukochanego prezentu w postaci butów, rękawiczek, pereł czy zegarka. Drabiny na szczęście już są takie, że się nie da pod nimi przejść ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-17 18:50:07

trzymam kciuki, chucham na pieniądze, przydeptuje portfel jak spadnie, zakonnica przynosi pecha więc trzeba "plunąć" trzy razy przez lewe ramię, odpukuje w niemalowane, spadające gwiazdy (wierze że spełniają marzenia), nigdy nie bior pierwszej rzeczy z półki w sklepie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-17 13:45:23

ja nie wierzę w nic z tych rzeczy... jedynie jak czarny kot (albo jakikolwiek inny kolor) przebiega mi drogę to się cieszę, bo kocham koty :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-17 13:37:04

Spadające gwiazdy, odpukiwanie, mania prześladowcza mojej liczby 21, guzik z kominiarzem ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-16 17:34:40

mnie jak swędzi lewa dziurka w nosie to na miłość i sprawdza sie ...także duzo innych a wykształcenie nie ma nic do tego!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-17 01:24:25

a jak mnie swedzi dziurka to znaczy, ze mi sie bzykac chce

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-16 16:03:55

Nie wierzyłam w zabobony ale niestety z czarnym kotem miałam kiedyś prawdzie zdażenie...i nos mi się często sprawdza jak mnie swędzi z prawej to kłóce się z moim chłopakiem albo rodzicami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-15 22:58:38

Ehh... Spodziewałem się listy normalnych zabobonów, a tutaj co mamy? Relację z jakiejś dziwacznej ankiety. Jak już ktoś powiedział, trzymanie kciuków to gest, że życzy się komuś powodzenia. Odpukiwanie w niemalowane drewno to ot taki zwyczaj, też raczej nie spotka się kogoś, kto sądzi, że to pomoże (ew. będzie niewielkim pozytywnym czynnikiem psychicznym). Chuchanie na pieniądze - też zwyczaj. Też czasami trzymając pieniądze chucham na nie "aby się pomnożyły", ale to nie żaden przesąd, tylko po prostu zwyczaj. W końcu nie ześwirowałem na tyle, aby sądzić, że w rzeczywistości od chuchania banknoty się pomnożą. A co do chwytania za guzik przy kominiarzu - tego nie znałem ;).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-15 21:11:39

a ja lubię określenie `trzymać kciuki`, jest po prostu miłym określeniem wyrażającym `powodzenia`. tak samo jak `połamania nóg`. to nie są żadne zabobony, przecież i tak nikt nie wierzy, że trzymanie kciuków mu pomoże.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-15 18:13:26

Mój zabobon? Zawsze myślę, że jak wejdę na papilota napotkam ciekawy artykuł - zawsze jestem rozczarowana :<

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-15 17:59:39

dlaczego mnie nikt nigdy nie pytał o zdanie w takich ankietach...? :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz